Przejdź do treści

5 zalet adopcji zarodka

adopcja zarodka
fot. Fotolia

Adopcja zarodka to jedna z form adopcji prenatalnej. Ta metoda daje szansę na macierzyństwo parom, u których dotychczasowe próby leczenia niepłodności nie powiodły się.

Zapisz się do newslettera

Adopcja zarodka to jedna spośród trzech opcji adopcji prenatalnej. Oprócz niej wyróżniamy również dawstwo nasienia oraz dawstwo komórki jajowej.

Adopcja zarodka polega na wykorzystaniu nadliczbowych zarodów jednej pary przez inną. Zarodki są przechowywane w ciekłym azocie i można z nich skorzystać nawet wiele lat po zamrożeniu, ponieważ zaawansowane techniki krioprezerwacji pozwalają na bezpieczne mrożenie i przechowywanie embrionów aż do czasu transferu.

Transfer do macicy podczas jednej inseminacji obejmuje zarodki najwyższej jakości. Choć skuteczna i bezpieczna, w Polsce wciąż jest najrzadszą formą adopcji prenatalnej. Przedstawiamy pięć zalet adopcji zarodka.

Zobacz także: Na czym polega dawstwo komórek?

Adopcja zarodka – oszczędność czasu

W przypadku adopcji zarodka nie ma listy oczekujących, zatem proces jest szybki. Zarodki pochodzą zazwyczaj od anonimowych par.

Pierwszym krokiem przed przystąpieniem do procedury jest spotkanie z lekarzem prowadzącym. Po zakwalifikowaniu do procedury i odpowiednim przygotowaniu śluzówki macicy za pomocą leków, pacjentki mogą przystąpić do zabiegu od razu, bez konieczności czekania.

Zobacz także: Lepiej transferować zarodek mrożony czy świeży? Naukowcy już wiedzą!

Adopcja zarodka – bezpieczeństwo i efektywność

Bezpieczeństwo i efektywność to kolejne zalety tej procedury. Przy adopcji prenatalnej konieczne jest przeprowadzenie testu zgodności genetycznej, dzięki któremu można wykluczyć ponad 600 różnych chorób. Przekłada się to na poprawę wskaźników ciąż. Dawcy zarodków przechodzą szczegółowe badania, aby wykluczyć wszelkie fizyczne, psychiczne i dziedziczne patologie.

W roku 2010 w klinice nOvum skuteczność transferów zarodków przeznaczonych do adopcji prenatalnej wynosiła niemal 30 proc. W zagranicznych klinikach odsetek transferów zakończonych ciążą przekracza nawet 50 proc.

Zobacz także: Jak wygląda mrożenie zarodków? Opowiada ekspertka

Adopcja zarodka – prosta metoda leczenia

Adopcja zarodka to jedna z najprostszych metod leczenia niepłodności. To opcja dla par, u których inne metody leczenia zawiodły.

Sprawdzi się przede wszystkim u kobiet z przedwczesnym wygasaniem czynności jajników, menopauzą lub u par, w których mężczyzna ma problem z płodnością.

Zobacz także: Nieudane IVF – co robić

Adopcja zarodka – mniej leków

Zabieg przygotowywany jest w oparciu o stan zdrowia pacjentki. Procedura jest prostsza i mniej wymagająca niż in vitro, a w większości przypadków nie jest też wymagana stymulacja hormonalna. Stosuje się ją zazwyczaj w przypadku kobiet z menopauzą.

Wtedy leczenie rozpoczyna się od przygotowania endometrium, a pacjentce podaje się estrogeny i progesteron. W odpowiednim czasie zarodki są rozmrażane i przenoszone do macicy.

Zobacz także: Objawy zagnieżdżenia się zarodka – wyjaśnia ekspert z Invicta

Adopcja zarodka – mniej wizyt, mniejsze koszty

W przypadku adopcji zarodka mamy do czynienia z mniejszą liczbą wizyt lekarskich niż np. przy in vitro. Do adopcji embrionu potrzebne jest badanie USG.

Liczba przyjmowanych leków również jest mniejsza niż w przypadku innych procedur wspomaganego rozrodu.

Źródło: Fertility Road, nOvum, Gameta

Anna Wencławska

Koordynatorka treści internetowych. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonatka obcych kultur i języków orientalnych.

Biologiczny syn trzech osób przyszedł na świat w Grecji. Nowa metoda zapłodnienia pozaustrojowego

Biologiczny syn trzech osób przyszedł na świat w Grecji. Nowa metoda zapłodnienia pozaustrojowego
fot.Pixabay

Specjaliści w zakresie leczenia niepłodności z Grecji i Hiszpanii donoszą, że nowatorskie zapłodnienie IVF, w którym użyty został materiał genetyczny dwóch kobiet i mężczyzny, zakończyło się pełnym sukcesem – na świat przyszedł zdrowy chłopiec.

Zapisz się do newslettera

Kolejna odsłona leczenia niepłodności

Już dziś pojawiają się głosy, że zabieg zapłodnienia pozaustrojowego, w którym został wykorzystany materiał genetyczny trzech osób, zapisze się jako przełomowy w historii medycyny.

W zabiegu wykorzystany został materiał genetyczny z komórki jajowej pacjentki, nasienie jej partnera oraz komórka jajowa dawczyni.

Zobacz też: Czy dzieci poczęte dzięki in vitro częściej chorują na raka? Są badania

Choroby mitochondrialne

Mitochondria znajdują się  w niemal każdej komórce ciała i odpowiadają między innymi za przemiany energetyczne – metabolizm komórkowy. Nieprawidłowe funkcjonowanie mitochondriów jest przyczyną wielu chorób, które mogą być przekazywane potomstwu. Choroby mitochondrialne związane są głównie z tkankami o wysokim zapotrzebowaniu energetycznym, czyli na układzie nerwowym oraz mięśniach szkieletowych. Choroby mitochondirialne przekazywane są z matki na potomstwo.

Połączenie DNA matki z DNA komórki jajowej dawczyni może uchronić potomstwo od tych chorób. W środowisku naukowym spekuluje się, że mitochondrium odgrywa rolę w procesie zapłodnienia i wspiera zdrowy rozwój ciąży, jednak nie ma na to jeszcze  konkretnych dowodów naukowych.

mitochondrium

Grafika: BBC

2.9 kg, chłopiec

Pacjentka, która skorzystała z zapłodnienia IVF  nową metodą to 32-letnia Greczynka, która miała za sobą cztery nieudane próby klasycznego zapłodnienia in vitro.  

Zdrowy chłopiec, który został poczęty dzięki nowej metodzie zapłodnienia pozaustrojowego urodził się we wtorek ważąc 2,9 kg. On i jego mama czują się dobrze.

Zobacz też: 5 zalet adopcji zarodka

Nieetyczna metoda?

Pojawiają się głosy sprzeciwu wobec mieszania DNA trzech osób w celu utworzenia zdrowego zarodka. Odwołują się one do kwestii ingerencji w proces dziedziczenia – naturalnie poczęte dziecko ma dwoje biologicznych rodziców.

Otwarty zostaje także temat informacji o tożsamości dawczyni, której DNA ma dziecko. Sprawa, podobnie jak w przypadku dawstwa komórek, sprowadza się do pytania o to, czy prawo dziecka do informacji o własnym pochodzeniu przeważa nad prawem do prywatności dawczyni materiału genetycznego.

Duża ingerencja w materiał genetyczny, która mam miejsce w tej metodzie, budzi też obawy związane z przyszłością medycyny reprodukcyjnej. Mianowicie kombinowanie materiału genetycznego kilku osób może, zdaniem niektórych, otwierać furtkę do dalszej ingerencji w materiał genetyczny człowieka również w innym celu niż realizacja prawa do posiadania potomstwa. Konsekwencje takich działań nie są możliwe do przewidzenia.

Źródło: BBC

 

 

Olga Plesińska

Bioetyk, dziennikarka. W wolnym czasie dużo czyta, najchętniej z kotem na kolanach, jeździ na wrotkach i fotografuje.