Przejdź do treści

Badania genetyczne przed in vitro

Badania genetyczne przed in vitro
fot. Fotolia

Pary, które decydują się na zapłodnienie metodą in vitro, powinny poddać się badaniom genetycznym. Testy pomogą oszacować ewentualne ryzyko wystąpienia chorób lub wad genetycznych u dziecka. Badania genetyczne przed in vitro – o których warto pamiętać?

Zapisz się do newslettera

Badania genetyczne przed in vitro – do najczęściej wykonywanych zalicza się:

Kariotyp

Kariotyp to zestaw 23 chromosomów. Komórka somatyczna człowieka zawiera 46 chromosomów: 22 pary tzw. autosomów (takich samych chromosomów u kobiet i mężczyzn) i jedną parę chromosomów płci (XY u mężczyzn, XX u kobiet).

Jeśli w budowie lub liczbie chromosomów występują nieprawidłowości, para starająca się o dziecko może napotkać na trudności z poczęciem dziecka lub doświadczyć wielokrotnych poronień.

Zaburzenia liczby lub budowy chromosomów mogą występować zarówno u kobiety, jak i u mężczyzny, dlatego badanie powinno się wykonać u obojga partnerów. Wskazaniami do wykonania badań są trudności w zajściu w ciążę, nawracające poronienia i choroby genetyczne w rodzinie. Do badania wystarczy próbka krwi.

Badanie kariotypu ma też kluczowe znaczenie dla efektywności leczenia niepłodności, ponieważ pozwala ustalić jej źródła.

Zobacz także: Jakie badania wykonać przed in vitro?

AZF

To badanie wykonuje się tylko u mężczyzn pobierając krew lub wymaz z wewnętrznej strony policzka. Badanie mikrodelecji regionu AZF chromosomu Y u mężczyzny często występują przy problemie niepłodności – przykładem jest delecja 51gr/51gr w regionie AZFc.

Mutacje w odrębnie genu AZF zakłócają procesy spermatogenezy, czyli cały mechanizm powstawania i dojrzewania plemników, niezbędnych dla procesu zapłodnienia. Delecja (czyli zmiana w materiale genetycznym) zwiększa ryzyko urodzenia dziecka z aneuploidią chromosomów płci. Co więcej, delecje ulokowane w tym regionie (AZFa, AZFb oraz AZFc) zwiększają ryzyko rozwoju raka jądra u mężczyzny aż trzykrotnie.

Badanie służy też ustaleniu, czy niepłodność męska  ma podłoże genetyczne.

CFTR

Do badania mutacji genu CFTR wystarczy próbka krwi lub wymaz z wewnętrznej strony policzka. Zmiany w genie CFTR związane są z niektórymi formami niepłodności u mężczyzn. Mogą to być m.in. azoospermia obstrukcyjna  (plemniki nie mogą przedostać się do ejakulatu), czy obustronny brak lub niedrożność przewodów nasiennych (CBAVD).

W drugim przypadku badanie mutacji genu CFTR będzie miało na celu wykrycie nie tylko najczęstszych jego defektów, ale też pozwoli zidentyfikować mutacje rzadkie lub rodzinne w okolicach genu CFTR – może to być nawet 290 mutacji.

Mutacje w genie CFTR są również związane z występowaniem mukowiscydozy, która według danych występuje z częstotliwością 1 na 2500 urodzeń. W takim wypadku wzrasta ryzyko azoospermii, czyli braku komórek rozrodczych w nasieniu.

Zbyt lepka wydzielina w narządach posiadających gruczoły śluzowe prowadzi do zmian w obrębie układu oddechowego, rozrodczego i pokarmowego. U kobiet obserwuje się wzrost gęstości śluzu szyjki macicy utrudniający migrację plemników. U panów może natomiast wystąpić obustronny brak lub niedrożność nasieniowodów. Według szacunków, bezobjawowymi nosicielami mutacji w genie CFTR może być w Polsce 1,5 mln osób.

Zobacz także: Jakie są wskazania do in vitro?

Czynnik V Leiden

To badanie służy wykryciu obecności mutacji G1619A w genie czynnika V układu krzepnięcia krwi -proakceleryny. Mutacja czynnika V (inaczej mutacja Leiden) to jedna z najczęstszych przyczyn rozwoju chorób zakrzepowo-zatorowych. Ma również związek z samoistnymi poronieniami, czy wewnątrzmacicznym obumarciem płodu w III trymestrze ciąży.

Badanie mutacji w genie protrombiny

Ma na celu wykrycie obecności mutacji G20210A w genie układu krzepnięcia krwi czynnika II – protrombiny. Obecność mutacji w tym genie wiąże się ze zwiększonym ryzykiem rozwoju choroby zakrzepowo-zatorowej, wystąpieniem samoistnych poronień i innych patologii ciąży.

Badanie w kierunku mutacji MTHFR

Mutacja genu MTHFR sprawia, że kwas foliowy nie jest wchłaniany prawidłowo. Oznacza to, że mimo suplementacji tabletkami, mogą występować niedobory tej witaminy. Szacuje się, że mutację w genie MTHFR ma nawet co druga Polka. Testy, które pozwalają wykryć geny odpowiadające za trombofilię wrodzoną (patrz wyżej) i mutację genu MTHFR wykonuje się razem.

Źródło: Chcemy Być Rodzicami, InviMed

Anna Wencławska

dziennikarka, orientalistka

Jak zwiększyć szanse na powodzenie in vitro? Radzi ekspert!

Czy para lecząca niepłodność ma wpływ na szanse powodzenia in vitro. Czy powodzenie zapłodnienia pozaustrojowego może zależeć również od lekarzy, czy kliniki.

Zapisz się do newslettera

Sukces leczenia metodą in vitro zależy przede wszystkim od aspektów medycznych. Z jednej strony istotna jest kompleksowa diagnostyka pary – to na podstawie wyników badań lekarz może dobrać odpowiedni sposób przeprowadzenia programu zapłodnienia pozaustrojowego i zaproponować procedury dostosowane do sytuacji konkretnych pacjentów.

– Taka personalizacja powinna odbywać się na każdym etapie postępowania – przed programem przy planowaniu leczenia uzupełniającego, przy doborze protokołu stymulacji i monitoringu reakcji na leki, przed zabiegiem pick-up, podczas przygotowania śluzówki macicy do transferu – wyjaśnia prof. dr hab. n. med. Krzysztof Łukaszuk, specjalista endokrynologii ginekologicznej i rozrodczości, kierownik Kliniki Leczenia Niepłodności INVICTA.

Zobacz też: Długi protokół in vitro – na czym polega?

Co zwiększa skuteczność in vitro?

Na skuteczność in vitro ogromny wpływ ma również – zdaniem eksperta – praca laboratorium embriologicznego – doświadczenie embriologów, warunki zapewniane komórkom rozrodczym i zarodkom, możliwość zastosowania dodatkowych procedur to tylko niektóre aspekty, które warto w tym kontekście wymienić.

Jeśli para w przeszłości podjęła próbę leczenia metodą in vitro, warto szczegółowo przeanalizować każdy etap dotychczasowego postępowania.

– Można wyciągnąć z niego wiele cennych wniosków i lepiej dostosować terapię do sytuacji medycznej pacjentów – mówi prof. dr hab. n. med. Krzysztof Łukaszuk. – Czasem efekty można uzyskać zmieniając sposób prowadzenia stymulacji, wprowadzając dodatkowe procedury embriologiczne, przeprowadzając diagnostykę genetyczną przyszłych rodziców i zarodków, uzupełniając program o zabiegi przed transferem etc.

Jak zwiększyć szanse na powodzenie in vitro: porady dla niepłodnej pary?

Partnerzy podczas leczenia niepłodności powinni zwrócić szczególną uwagę na swój tryb życia, stan zdrowia i jadłospis. Warto tak zmodyfikować codzienne nawyki, by znaleźć przestrzeń na regularną aktywność fizyczną, zadbanie o prawidłową, urozmaiconą dietę, przeprowadzenie badań kontrolnych. Istotne jest również ograniczenie stresu i regularny, odpowiednio długi wypoczynek nocny. Terapii towarzyszą często trudne emocje – warto na ich temat porozmawiać z psychologiem specjalizującym się w niepłodności. Rozmowa może pomóc w ograniczeniu napięcia i wypracowaniu reakcji sprzyjających budowaniu więzi czy partnerskiej relacji. Wiele badań naukowych potwierdza, że skuteczność leczenia jest wyższa u pacjentów, którzy zachowują pozytywne nastawienie i wierzą w sukces.

Konsultacja: prof. dr hab. n. med. Krzysztofa Łukaszuka, specjalisty endokrynologii ginekologicznej i rozrodczości, kierownika Klinik Leczenia Niepłodności INVICTA.

Aneta Grinberg - Iwańska

dziennikarka, redaktorka prowadząca online

Krótki protokół przed in vitro

W procedurze in vitro istnieją dwa protokoły – krótki i długi. Zależnie od tego, jaką techniką będzie wykonywany zabieg zapłodnienia pozaustrojowego, dobierany jest rodzaj protokołu. Zobacz, co to jest krótki protokół in vitro i czym się różni od długiego protokołu.

Zapisz się do newslettera

Krótki protokół i długi są niezbędnym elementem zapłodnienia pozaustrojowego, bo należą do etapu stymulacji hormonalnej, która jest jednym z kluczowych etapów w in vitro.

Protokoły w in vitro

Protokół sam w sobie to swojego rodzaju założony z góry plan tego, jak będzie krok po kroku wyglądało zapłodnienie in vitro. Protokół ustalany jest między parą a lekarzem na spotkaniu kwalifikacyjnym, które odbywa się po wykonaniu badań. Kiedy już lekarz zakwalifikuje parę do zapłodnienia metodą pozaustrojową, układa z nią taki plan działania. Ten plan jest właśnie nazwany protokołem i w zależności od tego, jak będą przebiegały kolejne etapy in vitro – ustala się krótki protokół lub długi. Wybór protokołu ustalany jest na podstawie m.in. wieku pacjentki, przebiegu leczenia niepłodności, wyników badań hormonalnych oraz stanu zdrowia narządów rodnych i jajników (ocena na podstawie USG).

Czytaj też: Długi protokół in vitro

Krótki protokół w in vitro

Protokół krótki in vitro zakłada krótki czas leczenia z niepłodności (około 10 dni). Od ustalenia protokołu krótkiego, już w najbliższym rozpoczynającym się cyklu, w 2-3 dniu rozpoczyna się stymulację hormonalną. Podaje się od razu gonadotropinę, a następnie w kolejnych dniach dokłada również analogi GnRh, który hamuje naturalne zdolności organizmu do wytwarzania hormonów w trakcie cyklu miesiączkowego. To takie przyspieszenie stymulacji hormonalnej, która zazwyczaj odbywa się etapami: najpierw podawane są leki z GnRh, a dopiero później gonadotropiny (LH lub FSH). Dzięki krótkiemu protokołowi koszty stymulacji hormonalnej są nieco niższe, jeśli porównamy je z innymi protokołami, bo wykonywana jest mniejsza ilość zastrzyków z lekami hormonalnymi. Taki krótki czas działania nie ma związku z efektami zapłodnienia, bo metoda ta działa tak samo dobrze, jak przy zastosowaniu, np. długiego protokołu.

POLECAMY: In vitro krok po kroku na czym polega

Autor: Agnieszka Mikołajczak

Redakcja In Vitro Online

Jedyny poradnikowy portal o in vitro.

In vitro: jak wygląda ocena zarodka? Okiem embriologa

Bezpośrednio po zapłodnieniu komórki jajowe są umieszczane w inkubatorach, w których przebywają do czasu transferu. W tym czasie poddawane są codziennej obserwacji, dzięki której można prześledzić te etapy rozwoju zarodka, które naturalnie odbywają się w organizmie matki.

Zapisz się do newslettera

Zarodki standardowo raz dziennie są oceniane pod mikroskopem. Takich ocen z reguły nie wykonuje się częściej, ponieważ należy unikać narażania zarodków na zmianę warunków środowiska, w których się rozwijają. Oprócz tej tradycyjnej techniki możliwa jest również stała, nieinwazyjna kontrola rozwoju zarodków.

– Dzięki zastosowaniu aparatu zwanego embrioskopem można stale obserwować rozwój zarodka – od chwili zapłodnienia, przez wszystkie stadia jego rozwoju, aż do transferu, bez konieczności wyjmowania go z inkubatora i narażania na zmiany temperatury i pH – wyjaśnia dr n. biol. Piotr Sieczyński,  Centrum Leczenie Niepłodności Kriobank.

Jak wygląda ocena zarodka podczas procedury in vitro?

Kamera umieszczona jest wewnątrz inkubatora i w zadanym czasie np.: co 20 min wykonuje pojedyncze zdjęcia zarodków. Fotografie są przetwarzane w komputerze i na ich podstawie powstaje film dokumentujący rozwój poszczególnych zarodków, obejmujący cały okres jego hodowli. Analiza filmu pozwala wybrać do pierwszego transferu najlepiej rokujące embriony.

Powodzenie całej procedury in vitro w znacznym stopniu zależy od tego, czy powstałe zarodki mają odpowiedni potencjał rozwojowy, tzn. czy są zdolne do prawidłowych podziałów, zagnieżdżenia się w macicy i zapoczątkowania zdrowej ciąży. Tylko prawidłowo dzielący się i rozwijający zarodek ma szansę zapoczątkować ciążę.

Właściwa ocena zarodków przed transferem wpływa na sukces w leczeniu metodą in vitro. Dodatkowo stanowi ona pomoc w wyborze zarodków o najwyższym potencjale rozwojowym a tym samym pozwala transferować mniejszą ich liczbę, przy jednoczesnym utrzymaniu wskaźników urodzeń.

Ocena zarodka – czyli co?

Oceny,  którym poddawane są zarodki, mają na celu określenie ich potencjału rozwojowego. Embriolog obserwuje:

  • tempo
  • sekwencję podziału komórek
  • ich wielkość i wygląd
  • oraz stopień fragmentacji.

Embriolodzy na co dzień stają przed dylematem: ile zarodków i które zarodki transferować, a które zarodki zamrozić? Aby móc dokonać prawidłowego wyboru, każdy ośrodek medycznie wspomaganej prokreacji powinien opracować własny algorytm postępowania biorąc pod uwagę: stosowane przez laboratorium metody hodowli oraz sposób postępowania w czasie hodowli. Dodatkowo istotnym jest czy korzysta się z gotowych systemów oceny zarodków, czy z własnych systemów wypracowanych z kilku metod.

W literaturze spotkać możemy wiele systemów oceny zarodków, które różnią się między sobą sposobem punktacji poszczególnych cech z kolejnych etapów rozwoju zarodka.

Więcej na ten temat czytaj tu: Hodowla zarodka w zapłodnieniu in vitro

W kumulatywnej ocenie jakości zarodków już po 16-18 godzinach od zapłodnienia obserwować można obecność dwóch przedjądrzy oraz dwóch ciałek kierunkowych. Przedjądrza powinny być umiejscowione centralnie, symetrycznie z taką samą ilością organizatorów jąderek NPB (Nucleolar precursor bodies) powyżej 3 a najlepiej od 5 do 7.  Przedjądrza powinny być gładkie, bez fragmentacji i ulokowane obok siebie wzdłuż lub prostopadle do ciałek kierunkowych.

W codziennej pracy można zauważyć, że pojedyncza ocena Z Score  nie zawsze pokrywa się z morfologią blastocyst. Może być to spowodowane tym, że liczba i ułożenie organizatorów jąderek może ulegać zmianom w czasie, co stwierdza się w obserwacji poklatkowej. Różne momenty obserwacji mogą dawać różną ocenę Z score. Jedynie użycie Embrioscopu pozwala więc na rzetelną obserwację i ocenę organizatorów jąderek.

Podobnie, jeśli chodzi o ilość przedjądrzy. O nieprawidłowym zapłodnieniu świadczyć może 1pn lub 3 i więcej przedjądrzy. Tylko stała obserwacja embryoscopowa pozwala na uchwycenie najważniejszych cech w rozwoju zarodka.

Inną opisywaną cechą  zygoty jest halo – przejaśnienie cytoplazmatyczne, którego obecność może świadczyć o dobrej jakości rozwoju zarodka na 3 i 5 dobę. Wg Senna i in. przejaśnienie cytoplazmatyczne jest jednym z najważniejszych czynników predykcyjnych dla implantacji (Senn at al. Hum Reprod. 2006,21(1):234-239). Inni autorzy wykazali, że halo może wpływać na wyższy odsetek urodzeń dzieci u pacjentek starszych, zaś u pacjentek dobrze prognozujących – nie odgrywa roli.
Wykazano korelację pomiędzy czasem pierwszego podziału a wskaźnikiem implantacji. Przy ocenie zarodków ważny jest czas podziału między zarodkiem 2 blastomerowym a 3 (wynoszący około 14h) i między 3, a 4 wynoszącym (1h).
Na morfologiczną ocenę zarodka w 2 i 3 dobie składają się trzy charakterystyczne cechy determinujące jego kumulatywną ocenę. Należą do nich: liczba blastomerów i ich symetria oraz stopień fragmentacji .

Autor: dr n. biol. Piotr Sieczyński,  Centrum Leczenie Niepłodności Kriobank.

Redakcja In Vitro Online

Jedyny poradnikowy portal o in vitro.

Jak wygląda mrożenie zarodków? Opowiada ekspertka

mrożenie zarodków
fot. Fotolia

Temat mrożenia zarodków nadal budzi gorące dyskusje, często podsycane przez polityków i przeciwników in vitro. Jak w rzeczywistości wygląda i na czym polega proces mrożenia zarodków? Odpowiada dr Marta Sikora-Polaczek z Centrum Medycznego Macierzyństwo.

Zapisz się do newslettera

Na wstępnie należy zaznaczyć, że mrożenie komórek rozrodczych (komórek jajowych, plemników) i zarodków ma na celu zatrzymanie i zabezpieczenie ich funkcji życiowych.

Mrożenie zarodków – główne metody

– Istotą mrożenia jest przeprowadzenie komórek przez proces obniżania temperatury bez ich uszkodzenia, a największym wyzwaniem jest zawarta w komórkach i krystalizująca podczas obniżania temperatury woda – wyjaśnia embriolog dr Marta Sikora-Polaczek.

– Aby bezpiecznie zamrozić komórki i zarodki stosuje się tak zwane krioprotektanty, czyli substancje, które na drodze różnych mechanizmów usuwają wodę z komórek – dodaje.

Jak tłumaczy ekspertka, w laboratoriach IVF stosuje się głównie dwie metody mrożenia: powolne mrożenie oraz witryfikację.

– Metody te różnią się stężeniem stosowanych krioprotektantów oraz tempem mrożenie lub rozmrażania. Bardzo powszechnie stosowana witryfikacja jest błyskawicznym zamrażaniem, powodującym „zeszklenie” komórek, a więc całkowicie eliminującym proces powolnej krystalizacji – mówi dr Sikora-Polaczek.

Zobacz także: Lepiej transferować zarodek mrożony czy świeży? Naukowcy już wiedzą!

Jak wygląda mrożenie zarodków?

Większość laboratoriów korzysta z gotowych zestawów krioprotektantów. –  Zarodek po inkubacji z krioprotektantem umieszcza się na nośniku. Można stosować różne nośniki, jednym z historyczni pierwszych była słomka – objaśnia ekspertka.

Zarodek następnie jest zamrażany i umieszczany w ciekłym azocie. Przechowuje się go w temperaturze -196 stopni, dzięki czemu  może bezpiecznie czekać na dalsze kroki.

Gdzie przechowywane są zarodki?

Jak wyjaśnia embriolog, oznakowane nośniki z zarodkami „mieszkają” w zbiornikach z ciekłym azotem. Są to swoiste termosy zapewniające utrzymanie bardzo niskiej temperatury. Dla bezpieczeństwa zarodków poziom azotu w zbiornikach jest monitorowany za pomocą niezależnych systemów.

Konsultacja medyczna: dr Marta Sikora-Polaczek – ekspertka Centrum Medycznego Macierzyństwo i starszy embriolog kliniczny ESHRE

Anna Wencławska

dziennikarka, orientalistka