Przejdź do treści

Badanie HyCoSy: na czym polega i jak się do niego przygotować?

Młoda kobieta u ginekologa podczas wizyty /Ilustracja do tekstu: Badanie HyCoSy
Fot.: Fotolia

Ocena jamy macicy i drożności jajowodów to jedno z podstawowych badań, które wykonuje się w ramach diagnostyki i leczenia niepłodności u kobiet. Klasycznym zabiegiem, który to umożliwia, jest HSG, czyli histerosalpingografia rentgenowska. Wiele klinik oferuje też bezpieczniejsze i mniej inwazyjne HyCoSy. Czym jest to badanie i jak się do niego przygotować?

Zapisz się do newslettera

HyCoSy, czyli tzw. histerosalpinosonografia kontrastowa, to badanie, które – przy wykorzystaniu USG – umożliwia ocenę jamy macicy i drożności jajowodów. Ponieważ nie wykorzystuje się w nim promieniowania rentgenowskiego ani środków kontrastowych na bazie jodu, jest ono bezpieczniejsze i znacznie mniej bolesne od tradycyjnego HSG. Nie wymaga też hospitalizacji.

Przygotowanie do HyCoSy: o czym pamiętać przez wizytą w gabinecie?

Badanie HyCoSy (zwane też badaniem sono-HSG) wykonuje się w okresie pomiędzy zakończeniem miesiączki a owulacją. Aby uzyskać kwalifikację do tego zabiegu, niezbędne jest przedstawienie lekarzowi aktualnych wyników:

  • cytologii,
  • posiewu z kanału szyjki macicy,
  • badań wirusologicznych,
  • oceny biocenozy pochwy.

Warto pamiętać, że przeciwskazaniem do badania HyCoSy jest ciąża, krwawienie miesiączkowe lub stan zapalny w obrębie narządów rodnych.

Gdy uzyskamy kwalifikację do badania, na godzinę przed wizytą w gabinecie należy przyjąć zapisane przez lekarza leki przeciwbólowe i rozkurczowe. Gdy istnieją ku temu wskazania, zabieg może odbyć się również w krótkim znieczuleniu dożylnym. Wówczas konieczne jest zgłoszenie się na czczo.

Jak przebiega badanie HyCoSy?

Badanie HyCoSy wykonywane jest na fotelu ginekologicznym. Na początku ginekolog-położnik rozszerza ściany pochwy wziernikiem ginekologicznym, a następnie wprowadza cienki cewnik przezszyjkowy. Umożliwia to podanie specjalnego kontrastu. W tym samym czasie w pochwie umieszczana jest głowica ultrasonografu. Dzięki temu lekarz uzyskuje na monitorze dokładny obraz jamy macicy oraz obserwuje przepływ kontrastu przez jajowody. Pozwala to wykryć patologie jamy macicy i jajowodów, które mogą przyczyniać się do niepłodności.

Badanie HyCoSy trwa zazwyczaj kilkanaście minut; w niektórych przypadkach może się nieco wydłużyć. Po tym czasie pacjentka przeważnie powraca do normalnej aktywności. Niektóre kobiety zgłaszają jednak dyskomfort w podbrzuszu, który mija kilka godzin po zabiegu.

POLECAMY TEŻ: Jak przygotować się do in vitro? Praktyczny poradnik dla dwojga

Natalia Łyczko

dziennikarka, redaktorka online

Atypowa centriola plemnika a niepłodność. To odkrycie może zmienić podejście do leczenia niepłodności

Plemnik i komórka jajowa - wizualizacja /Ilustracja do tekstu: Atypowa centriola plemnika a niepłodność
Fot.: Pixabay.com

Naukowcy z Uniwersytetu w Toledo (USA) dokonali niespodziewanego odkrycia, które może pomóc rozwikłać zagadkę nieznanych przyczyn niepłodności, poronień i wad wrodzonych zarodka. Okazuje się, że za te zaburzenia mogą odpowiadać błędy w strukturze plemnika, której do tej pory nie wiązano z procesem zapłodnienia.

Zapisz się do newslettera

Jak wynika z licznych badań, zapłodniona komórka jajowa do dalszego rozwoju potrzebuje centrioli, czyli specyficznego organellum komórkowego uformowanego z filamentów. Strukturę tą, odpowiadającą za prawidłowy podział komórek, rozwój rzęsek i cytoszkieletu, dostarcza plemnik.

Dotąd uważano, że w procesie zapłodnienia plemnik przekazuje tylko jedną centriolę, która następnie ulega multiplikacji. Najnowsze analizy, z których wnioski opublikowano w magazynie „Nature Communications”, zdają się przeczyć tej tezie.

– Ponieważ komórka jajowa matki nie zapewnia centrioli, a plemniki ojca zdawały się mieć tylko jedną centriolę o typowej budowie, chcieliśmy wiedzieć, skąd pochodzi druga centriola w zygotach – wyjaśnia prof. Tomer Avidor-Reiss z Uniwersytetu w Toledo, autor badań.

CZYTAJ TAKŻE: 6 przyczyn nieudanego in vitro

Atypowa centriola plemnika a niepłodność i poronienia. To odkrycie mogą zmienić strategię leczenia niepłodności

Przy wykorzystaniu zaawansowanych technik oraz nowoczesnych mikroskopów: optycznych, elektronowych oraz supermikroskopu optycznego zbadano występującą w plemniku dodatkową, atypową centriolę.

Okazało się, że uczestniczy ona w zapłodnieniu w tym samym stopniu, co typowa centriola. Choć pełni tę samą funkcję, istotnie różni się budową od tradycyjnej centrioli (ma mniejszą liczbę białek). Z tego powodu nie zwróciła wcześniej uwagi badaczy i nie została poddana szczegółowym analizom. Tymczasem – jak wynika z nowych odkryć – dodatkowa, atypowa centriola plemnika może mieć istotny udział w rozwoju niepłodności, a także poronień czy wad rozwojowych zarodka.

– Wspólnie z Departamentem Urologii przy Uniwersytecie w Toledo pracujemy nad badaniem atypowej centrioli plemnika, aby dowiedzieć się, czy jest ona związana z niepłodnością. A jeśli tak – z jakim jej rodzajem – mówi prof. Avidor-Reiss.

Wyniki tych analiz mogą pomóc stworzyć nowe ścieżki diagnostyki i strategie w leczeniu niepłodności.

Źródło: ibtimes.co.in, nature.com

POLECAMY RÓWNIEŻ: Jak wygląda zapłodnienie techniką ICSI? Wyjaśnia embriolog

Natalia Łyczko

dziennikarka, redaktorka online

Wybory samorządowe 2018: sprawdź, co mówią partie o dofinansowaniu in vitro

Grafika: ręce wrzucające karty wyborcze do urny /Ilustracja do tekstu: Wybory samorządowe 2018: partie o dofinansowaniu in vitro
Fot.: Pixabay.com

Już 21 października odbędą się wybory samorządowe 2018. Sprawdziliśmy, jak poszczególne partie polityczne odnoszą się do kwestii leczenia niepłodności metodą in vitro i czy mają w planach dofinansowanie tej procedury.

Zapisz się do newslettera

Wybory samorządowe 2018: największe partie o dofinansowaniu in vitro

Wybory samorządowe 2018: Koalicja Obywatelska o dofinansowaniu in vitro

Program wyborczy Koalicji Obywatelskiej (KO), czyli koalicyjnego komitetu wyborczego PO i Nowoczesnej, przewiduje dofinansowanie in vitro w regionach. Kandydaci KO na prezydentów największych miast mają także plany utworzenia całodobowych gabinetów ginekologicznych. Kobiety mogłyby tam otrzymać m.in. poradę dotyczącą zabiegu in vitro oraz receptę na antykoncepcję. Deklaracje w tej sprawie składał m.in. Rafał Trzaskowski, startujący w wyścigu o fotel prezydenta Warszawy.

Wybory samorządowe 2018: PiS o dofinansowaniu in vitro

Prawo i Sprawiedliwość nie planuje dofinansowania in vitro w regionach. Partia ma dla obywateli inne propozycje: naprotechnologię, darmowe leki dla kobiet w ciąży i premie za szybkie urodzenie drugiego dziecka. Planuje też wprowadzenie najniższej emerytury dla kobiet, które urodziły czwórkę dzieci.

Tadeusz Zysk, kandydujący z ramienia PiS na prezydenta Poznania, zadeklarował jednak, że nie wygasi oferowanego obecnie dofinansowania in vitro w tym mieście.

Wybory samorządowe 2018: SLD o dofinansowaniu in vitro

Sojusz Lewicy Demokratycznej otwarcie opowiada się za dofinansowaniem in vitro z budżetów gmin i województw. Podczas kampanii samorządowej partia zapowiedziała uruchomienie „Powszechnego Programu In Vitro dla Polski”.

Wybory samorządowe 2018: Partia Razem o dofinansowaniu in vitro

Partia Razem od dawna postuluje dotowanie in vitro w regionach. Aktywnie działa na tym polu, tworząc projekty programów finansowania tej procedury i zbierając pod nimi podpisy. Podkreśla, że dostęp do tej metody leczenia nie powinien zależeć ani od miejsca zamieszkania, ani stanu cywilnego. Zapowiada też wycofanie się z finansowania naprotechnologii oraz ułatwienie dostępu do antykoncepcji awaryjnej i opieki ginekologicznej.

W Warszawie, gdzie kandydaci Razem startują wspólnie z: działaczami stołecznych ruchów miejskich, Inicjatywy Polska i Zielonych (w ramach KWW „Wygra Warszawa”), program samorządowy zakłada >>rozszerzenie aktualnego programu in vitro, opartego na propozycji przygotowanej przez Razem wspólnie ze stowarzyszeniem „Nasz Bocian”<<.

To tylko część zestawienia. Cały artykuł no tym, co mówią poszczególne partie o dofinansowaniu in vitro, przeczytasz TUTAJ.

Natalia Łyczko

dziennikarka, redaktorka online