Przejdź do treści

Niepłodność męska – jak ją zdiagnozować i skutecznie leczyć?

Para podczas konsultacji lekarskiej /Ilustracja do tekstu: Badanie płodności męskiej. Od czego zacząć?
Fot.: Fotolia.pl

Wykonanie podstawowych badań laboratoryjnych, w tym badań nasienia, to podstawa diagnostyki niepłodności. Coraz częściej wyniki takich analiz wskazują, że przyczyna problemów z uzyskaniem ciąży leży po stronie męskiej. Na szczęście medycyna dysponuje dziś nowoczesnymi metodami leczenia niepłodności męskiej, dzięki którym większość pacjentów może uzyskać skuteczną pomoc.

Zapisz się do newslettera

Eksperci podkreślają, że niepłodność to problem pary i dlatego oboje partnerzy powinni wspólnie przeprowadzić diagnostykę. Ustalenie przyczyny niepłodności skraca czas leczenia i pozwala na wybór najskuteczniejszej metody.

– Doświadczenia wielu zespołów lekarzy pokazały, że diagnostykę niepłodnej kobiety i mężczyzny najlepiej przeprowadzić jest w jednym ośrodku – mówi dr Jan Karol Wolski, androlog-urolog nOvum. –Jeśli wynik badania nasienia odbiega od normy, nie można go rozpatrywać w oderwaniu od wyników badania pacjentki. Decyzja o wyborze metody leczenia musi być oparta o ocenę wspólnego potencjału rozrodczego pary.

CZYTAJ TAKŻE: Bank nasienia w nOvum

Od czego powinien zacząć mężczyzna?

Podstawą diagnostyki męskiej płodności jest badanie nasienia. Badanie można wykonać w każdym ośrodku leczenia niepłodności bez skierowania od lekarza. Aby wynik analizy był wiarygodny, trzeba zachować odpowiednie warunki pozyskania próbki.

– Idealnie byłoby zachować pełnię zdrowia w trzymiesięcznym okresie poprzedzającym wizytę w laboratorium: bez infekcji, używek i jakichkolwiek leków. Prozdrowotny styl życia, niskokaloryczna dieta, wysypianie się i dużo ruchu na świeżym powietrzu, będą bardzo pomocne – mówi dr Jan Karol Wolski.

Ważny jest też okres abstynencji seksualnej przed oddaniem nasienia.

–  Musi upłynąć co najmniej 48 godzin od ostatniego wytrysku, lecz nie dłużej niż tydzień. Ponadto przed wizytą w laboratorium seminologicznym starajmy się nie pić alkoholu i nie palić papierosów. Próbkę najlepiej pozyskać drogą masturbacji na miejscu, w laboratorium, w specjalnie do tego przygotowanych pokojach zapewniających intymność. Jeśli jednak mężczyzna może spodziewać się emocjonalnych kłopotów z koncentracją, warto poprosić w laboratorium seminologicznym o specjalne naczynie i oddać nasienie w domu. Pamiętajmy jednak, że taką próbkę trzeba dowieźć w ciągu 30 minut, a w trakcie transportu przechowywać ją blisko ciała, tak żeby zachować odpowiednią temperaturę – dodaje ekspert kliniki nOvum.

Badania nasienia wykonuje się co najmniej dwukrotnie w odstępach 3 miesięcy, tyle bowiem trwa produkcja plemników.

– Z codziennego doświadczenia wiemy, że może to być nieznośnie długi okres nerwowego oczekiwania na wyniki, zatem dopuszcza się ocenę co 4 tygodnie. Jeśli są wykazane odstępstwa od podanych przez laboratorium norm, mężczyzna powinien wybrać się z wizytą do urologa/androloga, który ma doświadczenie w leczeniu niepłodności. Taka wizyta zacznie się od wywiadu, podczas którego lekarz zapyta m.in. o przebyte choroby i tryb życia. Pojawić się mogą także pytania o używki (eksperci podkreślają, że zarówno papierosy jak i inne używki negatywnie wpływają na jakość nasienia), rodzaj wykonywanej pracy (czy jest siedząca? Czy wiąże się z przegrzewaniem jąder, np. u kierowców?), ale też o rodzinę i jej stronę zdrowotną. Następnie wykonywane jest badanie ogólnego stanu zdrowia oraz badanie fizykalne narządów płciowych. Jest to o tyle istotne, że wiele zaburzeń gruczołu krokowego powoduje zaburzenia nasienia, a co za tym idzie problemy z płodnością – wyjaśnia urolog-androlog nOvum.

A co jeśli badanie płodności męskiej wypadnie niekorzystnie?

– Przede wszystkim szukamy podstaw problemu. Wyspecjalizowane ośrodki, w których istnieją możliwości diagnostyki, zarówno przedmiotowej, laboratoryjnej, jak i obrazowej, oraz coraz dokładniejsze badania genetyczne to szansa na dokładne rozpoznanie przyczyny niepłodności. Kriokonserwacja (zamrożenie) komórek rozrodczych i tkanek oraz doskonalenie technik wspomaganej prokreacji: inseminacji i zapłodnienia in vitro (w tym specjalistycznych zabiegów, które stosuje się przy skrajnie małej liczbie plemników w nasieniu lub nawet ich braku: IVF-ICSI, ICSI-PESA, ICSI-TESA) to szansa na ojcostwo dla szerokiej grupy mężczyzn. Dotyczy to także tych panów, którzy dotychczas nie mogli liczyć na biologiczne ojcostwo. Na podstawie zebranych danych lekarz przedstawia pacjentowi możliwości leczenia, szanse na rodzicielstwo przy zastosowaniu konkretnej metody i wspólnie podejmują decyzję o kolejnych krokach – podkreśla dr Jan Karol Wolski, androlog-urolog nOvum.

Czy leczenie farmakologiczne ma sens?

Leczenie farmakologiczne ma sens, ale tylko w uzasadnionych przypadkach.

– W leczeniu farmakologicznym niepłodności męskiej stosuje się różne preparaty i niejednokrotnie obserwuje się poprawę jakości nasienia. Przekłada się to na zwiększenie potencjału płodności danego mężczyzny. Jest to proces wielotygodniowy, związany z długim okresem tworzenia się męskich komórek rozrodczych w jądrach (74 dni). Pojawienie się „poprawionych” plemników w nasieniu następuje dopiero po ok. 90 dniach (tzn. po 3 miesiącach)! Trzeba podkreślić, że leczenie farmakologiczne musi być zlecone przez doświadczonego androloga, który dostosuje je do medycznej sytuacji danego pacjenta – wyjaśnia ekspert.

Najskuteczniejsze jest leczenie hormonalne, jeśli przyczyna braku produkcji plemników tkwi w niedoborze hormonów.

– Jeśli brak jest witamin lub mikroelementów, poprawa może nastąpić po ich uzupełnieniu. Czasami słyszy się o znacznej poprawie jakości nasienia po zastosowaniu leczenia preparatami bez recepty, przyjmowanymi przez pacjenta na własną rękę. Tyle że ocena wyników przez pacjenta jest względna. Podwojenie się liczby plemników może wydawać się sukcesem. Jeśli jednak ich liczba i jakość nadal są poniżej przyjętego minimum, szansa na uzyskanie naturalnej ciąży ciągle może być zbyt mała. Z punktu widzenia skuteczności leczenia, czyli uzyskania ciąży, może to oznaczać jedynie stratę czasu – mówi dr Wolski.

CZYTAJ TEŻ: Diagnostyka i zachowawcze leczenie niepłodności

– Potwierdzone badaniem analitycznym obniżenie parametrów nasienia nie wyklucza ojcostwa. Proszę się tego nie obawiać – dodaje urolog-androlog. Jeśli liczba plemników w nasieniu jest nieco niższa w porównaniu z normą, a regularne współżycie przez co najmniej rok nie przyniosło efektów w postaci ciąży, przeprowadza się inseminację. Zagęszczony koncentrat plemników ruchomych podaje się bezpośrednio do jamy macicy w okresie około owulacyjnym. Przy złych lub skrajnie złych parametrach nasienia rozwiązaniem jest zabieg in vitro, podczas którego pod mikroskopem wstrzykuje się plemnik bezpośrednio do komórki jajowej, aby wspomóc jej zapłodnienie.

Co jednak zrobić, kiedy w nasieniu nie ma plemników?

– Jeśli badania hormonalne oraz badania genetyczne pozwalają sądzić, że proces spermatogenezy, czyli tworzenia się plemników w jądrach, został zachowany, plemników można poszukać, wykonując biopsję najądrzy (PESA, MESA) lub jąder (TESA, TESE, M-TESE). Zabieg wykonywany jest przez androloga, a pacjent znajduje się w narkozie i nie czuje bólu – zaznacza ekspert.

Jak dodaje, pobrany materiał przekazywany jest do laboratorium IVF, gdzie pod mikroskopem wyszukiwane są plemniki, które są zamrażane i mogą być następnie użyte podczas zabiegu in vitro 

– Procedury pobierania plemników z jąder wykonujemy w nOvum od początku działalności – wyjaśnia dr Wolski. – W 1996 roku wprowadziliśmy techniki przezskórne igłowe, a od 2012 roku mamy możliwość pobrania tkanki jąder pod kontrolą mikroskopu operacyjnego (M-TESE). To jest najskuteczniejsza metoda, rekomendowana przez najważniejsze organizacje medyczne. Podczas trwania zabiegu możemy łatwiej rozpoznać miejsce, w którym proces powstawania plemników jest zachowany i je pozyskać do IVF – dodaje i tym samym uspokaja pacjentów przerażonych wizją operacji.

Poczucie bezpieczeństwa przy in vitro. Czy mężczyzna może być pewny, że nie zajdzie pomyłka?

Wielu mężczyzn decydujących się na in vitro podkreśla potrzebę upewnienia się, że nie zajdzie pomyłka i dziecko zostanie poczęte z nasienia, które mężczyzna zostawi w klinice.

– Medycyna na najwyższym poziomie i poczucie bezpieczeństwa to najważniejsze potrzeby pary zgłaszającej się do lekarza – mówi dr Wolski. – Szczególnie jeśli przeszły już długą drogę i finalnie decydują się na leczenie in vitro. Dlatego kliniki starają się wprowadzać sprawdzone systemy, które dają gwarancję bezpieczeństwa pacjentom, a pracownikom laboratoriów – komfort pracy. W naszym przypadku jest to elektroniczny system monitoringu laboratoryjnego RI Witness. Daje on pewność, że zarówno komórki, jak i zarodki są prawidłowo oznakowane i przypisane właściwej parze. Wszystkie etapy procesu zapłodnienia w laboratorium mogą być dzięki temu bezpiecznie monitorowane. Informujemy o tym pacjentów, żeby upewnić ich o bezpieczeństwie przeprowadzanej procedury i żeby już ten problem nie zaprzątał ich myśli – wyjaśnia dr Wolski.

– Mężczyzna, który słyszy diagnozę: niepłodny, nie powinien podupadać na duchu i tracić nadziei na biologiczne ojcostwo. W ciągu ostatnich 20 lat dokonał się ogromny postęp w medycynie rozrodu, co daje szansę na ojcostwo szerokiej rzeszy mężczyzn, skazanych uprzednio na skorzystanie z nasienia anonimowego dawcy z banku nasienia. Przyjmuje się, że w nowoczesnych ośrodkach leczenie niepłodności męskiej w przeważającej części przypadków kończy się sukcesem. Należy tylko to leczenie rozpocząć! – zaznacza dr Wolski.

CZYTAJ TAKŻE: Gwarancja bezpieczeństwa w nOvum

Redakcja In Vitro Online

Jedyny poradnikowy portal o in vitro.

Poronienia nawracające – jakie badania warto wykonać?

Wielokrotna utrata ciąży nie przekreśla szansy na potomstwo – fot. 123rf

Poronienia nawracające, czyli wielokrotna utrata ciąży, to trudne przeżycie dla każdej pary. Kobieta wciąż jednak może urodzić zdrowe dziecko, nawet jeśli para boryka się z problemem, jakim są samoistne poronienia nawracające. Badania takie jak analiza kariotypu, badanie immunofenotypu oraz test w kierunku trombofilii pomogą przygotować się pod okiem lekarza do kolejnej ciąży i znacznie zwiększą szanse na szczęśliwe rozwiązanie.

Zapisz się do newslettera

Poronienia nawracające – co może się przyczynić do wielokrotnej utraty ciąży?

Do nawracających poronień (inaczej poronień nawykowych) może dojść w wyniku wielu różnych zaburzeń.

Wielokrotną utratę ciąży mogą wywołać:

  • infekcje,
  • problemy z łożyskiem,
  • choroby genetyczne,
  • zaburzenia endokrynologiczne,
  • zaburzenia o podłożu immunologicznym,
  • zmiany anatomiczne (np. nieprawidłowa budowa narządów rodnych u kobiety).

Ponieważ jedną z częstych przyczyn poronień nawracających są choroby genetyczne zarodka takie jak np. zespół Downa lub zespół Edwardsa, diagnostykę poronień nawykowych warto rozpocząć od badań DNA.

Zobacz też: Poronienie i geny: co mają ze sobą wspólnego?

Poronienia nawykowe – badania rekomendowane przez Polskie Towarzystwo Ginekologiczne

Poronienia nawracające – badania rekomendowane przez Polskie Towarzystwo Ginekologiczne, które pozwalają odkryć przyczynę poronienia to:

  • analiza kariotypu– to jedno z najważniejszych badań, które są zalecane po poronieniu, pozwala ono zidentyfikować nieprawidłowe zmiany w obrębie chromosomów, które mogły przyczynić się do poronienia. Dzięki badaniu można ocenić szanse na prawidłowy przebieg ciąży.
  • badanie immunofenotypu – badanie to sprawdza, jak funkcjonuje układ immunologiczny kobiety, jest ono wykonywane na podstawie próbki krwi pobranej z żyły odłokciowej. W sytuacji, gdy układ odpornościowy nie działa prawidłowo, organizm mamy może walczyć z rozwijającym się płodem. Wynik testu pozwala lekarzowi wdrożyć odpowiednie leczenie i przywrócić szanse na doniesienie kolejnej ciąży, gdy para postanowi ponownie starać się o dziecko,
  • badanie w kierunku trombofilii – badanie pozwala wykluczyć u matki jedną z częstych przyczyn poronienia – trombofilię wrodzoną. Test DNA w kierunku trombofilii jest nieinwazyjny, wykonuje się go na podstawie wymazu z policzka kobiety. Wynik testu DNA w kierunku trombofilii pozwala lekarzowi wdrożyć odpowiednie postępowanie i nie tylko zwiększyć szanse pary na dziecko, ale i zadbać o zdrowie ciężarnej i uniknąć groźnych powikłań (np. zakrzepicy).

Zobacz też: 5 badań genetycznych po poronieniu, które warto wykonać

Poronienia nawracające – diagnostyka oparta o testy DNA pozwoli zwiększyć szansę na ciążę

Badania genetyczne rekomendowane przez Polskie Towarzystwo Ginekologiczne pozwalają  poznać przyczynę poronień nawracających. Dzięki nim rodzice odzyskują spokój, a lekarz może zalecić odpowiednie środki profilaktyczne lub zaproponować leczenie, które pozwoli donieść ciążę szczęśliwie do końca.

Wielokrotna utrata ciąży nie przekreśla szansy na potomstwo, aby jednak lekarz ginekolog mógł wdrożyć odpowiednie leczenie, musi on otrzymać odpowiednie zalecenia. Wyniki badania DNA powinny zostać skonsultowane z genetykiem, natomiast wyniki badań immunologicznych z immunologiem.

Autor: www.testDNA.pl

Redakcja In Vitro Online

Jedyny poradnikowy portal o in vitro.

Jak uchronić się przed rakiem prostaty? Listopad miesiącem profilaktyki „nowotworów męskich”

Pamiętaj, że samobadanie przyspiesza diagnozę, potwierdzenie choroby w badaniach laboratoryjnych i wdrożenie zalecanego leczenia – fot. materiały prasowe

Rak prostaty jest jednym z najczęstszych nowotworów występujących u mężczyzn. Rokrocznie w większości europejskich krajów rośnie liczba zdiagnozowanych chorych, dlatego tak ważne są badania profilaktyczne i zwiększanie świadomości zdrowotnej.

Zapisz się do newslettera

Rak prostaty, inaczej rak stercza lub gruczołu krokowego – to niezmiennie wstydliwy temat. Mężczyźni nadal często nie chcą o tym mówić, nie chcą robić badań. Jakby to uderzało w ich męskość, a jest przecież dokładnie przeciwnie – „prawdziwy” mężczyzna to odpowiedzialny mężczyzna, a ten dba o swoje zdrowie

 Za sprawą fundacji Movember listopad jest nazywany „miesiącem wąsów”, w którym skupiamy się profilaktyce tzw. męskich nowotworów, czyli raka gruczołu krokowego i jądra. Celem akcji jest uświadomienie mężczyzn jak istotna dla ich zdrowia jest wczesna diagnostyka. Rozpoznanie raka prostaty we wczesnym stadium daje duże szanse na pełne wyleczenie – mówi dr n. med. Iwona Kozak-Michałowska, Dyrektor ds. Nauki i Rozwoju Synevo i dodaje: Głównymi czynnikami ryzyka zachorowania są obciążenia genetyczne, wysokie stężenia androgenów i testosteronu, dieta bogata w tłuszcze zwierzęce. Istotnym czynnikiem jest też wiek – rak prostaty rzadko jest wykrywany u mężczyzn przed 45 rokiem życia, a około 75% zachorowań występuje po ukończeniu 65

Podstawowe badania

Podstawową metodą w diagnostyce laboratoryjnej raka prostaty jest badanie przezodbytnicze (DRE), jednak decydujący dla rozpoznania jest wynik badania histopatologicznego materiału uzyskanego w trakcie biopsji wykonanej pod kontrolą ultrasonografii transrektalnej (TRUS).

W badaniu przesiewowym w kierunku raka prostaty we krwi oznacza się stężenie antygenu sterczowego PSA (specific prostatic antigen). Dla różnicowania, zależnie od wieku, pomiędzy rakiem prostaty a łagodnym rozrostem prostaty wykorzystuje się poza oznaczeniem PSA całkowitym także oznaczenie  jego formy wolnej fPSA. Wyniki fPSA przedstawia się jako procent w stosunku do PSA całkowitego (fPSA/tPSA).

Dzięki profilaktyce raka prostaty zarówno polskie, jak i międzynarodowe towarzystwa urologiczne oraz onkologiczne zalecają test 4K. Jest to jedyne nieinwazyjne badanie pozwalające ocenić ryzyko zachorowania na raka prostaty w ciągu nawet najbliższych 20 lat. Pozwala to na wczesne wykrycie choroby, czyli w momencie, gdy jest wysokie prawdopodobieństwo wyleczenia. Dzięki badaniu 4K można zmniejszyć liczbę niepotrzebnie wykonywanych biopsji gruczołu krokowego.

W badaniu oznacza się poziomy 4 białek pochodzących z prostaty: PSA całkowite (tPSA),  PSA wolne (fPSA), nieaktywna enzymatycznie forma PSA (intactPSA) i ludzka kallikreina2 (hK2).

Wykonanie badania 4K jest zalecane jako profilaktyczne w kierunku oceny ryzyka wystąpienia agresywnego raka prostaty u mężczyzn po 40. r.ż., u mężczyzn z genetycznym obciążeniem w rodzinie w kierunku zachorowania na raka prostaty oraz u których lekarz rozważa wykonanie pierwszej lub powtórnej biopsji.

Nowotwory jądra

Z kolei nowotwory jądra są stosunkowo rzadkim schorzeniem, ale wśród młodych mężczyzn (między 15. a 40. rokiem życia) są najczęściej występującym nowotworem złośliwym (na tę grupę wiekową przypada w Polsce 75% zachorowań). Wzrost zachorowań dotyczy też mężczyzn pomiędzy 60. a 70. rokiem życia. Czynnikami ryzyka są: wnętrostwo, czyli nieprawidłowa, poza workiem mosznowym, lokalizacja jądra, przepuklina pachwinowa, wodniak i zanik jądra, a także bezpłodność.

Podstawową metodą diagnostyczną jest badanie ultrasonograficzne (USG), zaś rozpoznanie dokonywane jest w oparciu o badanie histopatologiczne usuniętego jądra. Oznaczanie markerów: AFP, beta-hCG, LDH jest istotne dla rozpoznania, rokowania, różnicowania i oceny stadium zaawansowania oraz wykrywania nawrotu choroby w nowotworach zarodkowych jądra. Poziom markerów bierze się pod uwagę podczas terapii.

Nie wszyscy wiedzą, że mężczyźni również mogą zachorować na raka piersi. Szacuje się, że około 1% wszystkich nowotworów złośliwych piersi to choroba zdiagnozowana u mężczyzn. Niestety rak piersi u mężczyzn często wykrywany jest w zaawansowanym stadium. Dzieje się tak ze względu na brak badań przesiewowych, nieświadomość ryzyka i ignorowanie objawów choroby.

Jak wygląda leczenie?

W wielu przypadkach występowania tzw. męskich nowotworów samobadanie przyspiesza diagnozę, potwierdzenie choroby w badaniach laboratoryjnych i wdrożenie zalecanego leczenia. 

Zazwyczaj polega ono na usunięciu jądra, węzłów chłonnych lub odpowiedniej chemioterapii. Jeśli mężczyzna jest w grupie ryzyka lub rozpozna u siebie pierwsze objawy raka prostaty (częstomocz, także w nocy; trudności w oddawaniu moczu, np. trudności w rozpoczęciu oddawania moczu, słaby lub przerywany strumień; wrażenie niepełnego opróżnienia pęcherza; bóle w kroczu; niedokrwistość) powinien udać się na wizytę u urologa.

Laboratoria Medyczne Synevo wprowadziły badanie określające predyspozycje genetyczne do nowotworu prostaty, pozwala na identyfikację mutacji w genach BRCA1CHEK2 NBS1. Wczesne wykrycie predyspozycji o podłożu molekularnym i wdrożenie odpowiedniego, specjalistycznego leczenia, daje dużą szansę na wyleczenie. Wymaz z jamy ustnej można pobrać samodzielnie, a cała procedura jest szybka i przyjazna. Wynik należy skonsultować z lekarzem.

Test zaleca się mężczyznom w przypadku:występowania raka prostaty wśród najbliższych krewnych, wczesnego wieku zachorowania (50-60 rok życia), występowania raka piersi lub jajnika wśród najbliższych krewnych, występowania w rodzinie chorób nowotworowych o lokalizacji wielonarządowej (tarczyca, nerka, jelito grube), stwierdzenia mutacji genów BRCA1, CHEK2 lub NBS1 u najbliższych krewnych, rutynowej diagnostyki urologicznej u pacjenta z grupy ryzyka lub objawami nasuwającymi podejrzenie raka prostaty.

Więcej na ten temat na:www.synevo/rak prostaty

Redakcja In Vitro Online

Jedyny poradnikowy portal o in vitro.

Brak pęcherzyków w jajnikach. Jakie są szanse na macierzyństwo?

Brak pęcherzyków w jajnikach możliwy jest do zdiagnozowania podczas badania USG lub badań laboratoryjnych – fot. Canva

Brak pęcherzyków w jajnikach to jedna z wielu przyczyn niepłodności. Długotrwałe i bezskuteczne starania o dziecko sprawiają, że partnerzy zaczynają poszukiwania przyczyny niepowodzenia. Tylko odpowiednie badania, właściwie postawiona diagnoza i skuteczne leczenie są w stanie doprowadzić do wymarzonego rodzicielstwa. Czasami jednak droga do szczęścia bywa kręta, a znalezienie przyczyny trudne i wymagające cierpliwości. Brak pęcherzyków w jajnikach – to diagnoza, która odbiera kobietom wiarę i poczucie własnej wartości.

Zapisz się do newslettera

Brak pęcherzyków w jajnikach, czyli przedwczesne wygaszanie czynności jajników

Przedwczesne wygaszanie czynności jajników (POF – premature ovarin failure) to ustanie funkcji jajnika przed 40 rokiem życia. Schorzenie to diagnozowane jest u zaledwie 1% pacjentek w wieku 20-40 lat.

Wystąpienie przedwczesnego wygaszania czynności jajników związane jest z zakończeniem funkcji germinatywnej i hormonalnej jajnika, które spowodowane są wyczerpaniem puli pęcherzyków jajnikowych.

Zobacz też: Mezoterapia jajników: na czym polega?

Jak wykryć brak pęcherzyków w jajnikach?

Brak pęcherzyków w jajnikach, który bardzo często towarzyszy przedwczesnemu wygaszaniu czynności jajników, możliwy jest do zdiagnozowania podczas badania USG lub badań laboratoryjnych.

Powodem do niepokoju są nieprawidłowe wyniki hormonalne, które w większości przypadków oznaczają przedwczesne wygaszanie czynności jajników – niskie  stężenie estradiolu (E2 < 20 pg/ml), wysokie stężenie gonadotropin (FSH > 20 IU/I) i niskie stężenie hormonu antymüllerowskiego (AMH < 1 nm/ml).

Nie powinno się jednak stawiać diagnozy na podstawie jednorazowego oznaczenia hormonu folikulotropowego, stężenie FSH > 40 IU/I oznaczone przynajmniej dwukrotnie w przeciągu 4-6 godzin upoważnia do stwierdzenia POF. Uważa się, że najlepszym markerem do oznaczenia rezerwy jajnikowej jest hormon AMH produkowany przez komórki ziarniste pęcherzyków preantalnych.

Badania hormonalne mające na celu oznaczenie rezerwy jajnikowej powinno wykonać się w 3 dniu cyklu.

Zobacz też: AMH – marker potencjału płodnościowego kobiety

Przyczyny braku pęcherzyków w jajnikach

Do zbyt przedwczesnego wygaszania czynności jajników może przyczynić się operacja w obrębie przydatków przeprowadzona w związku z pojawieniem się torbieli czy guzów.

Brak pęcherzyków może okazać się również następstwem po radioterapii lub chemioterapii. Zdarza się, że przyczyny należy doszukiwać się na podłożu genetycznym.

Zobacz też: Niska jakość komórek jajowych po stymulacji do in vitro. Z czego wynika i jak ją poprawić?

Możliwości leczenia

W przypadku kobiet posiadających drożne jajowody i chociażby minimalną reakcje jajników na stymulację przeprowadza się cykle stymulowane. Pod pojęciem stymulacji kryje się pobudzanie jajników do produkcji i prawidłowego dojrzewania komórek jajowych poprzez zastosowanie kuracji hormonalnej.

W przypadku prawidłowych wyników nasienia skuteczność stymulacji nie przekracza niestety 25%. 6 nieudanych cykli jest wskazaniem do zapłodnienia pozaustrojowego.

Znane są przypadki całkowitego wyleczenia i przywrócenia prawidłowego funkcjonowania jajników – np. po zastosowaniu diety bezglutenowej po rozpoznaniu celiakii.

Redakcja In Vitro Online

Jedyny poradnikowy portal o in vitro.