Przejdź do treści

Co dzieje się z zarodkami po rozwodzie pary?

W Polsce nie istnieją przepisy mówiące wprost, co powinno się stać w tego typu sytuacjach. – pixabay.com

Zdarza się, że para, która zdecydowała się na leczenie metodą in vitro, postanawia się rozwieść, choć ma już wspólne zarodki. Co zrobić w takiej sytuacji? Poprosiliśmy o radę adwokat Marcelinę Sosnowską-Rudnik.

Opisana powyżej sytuacja jest jedną z tych nieuregulowanych prawnie. Pierwszy, najprostszy wariant zakłada, że mężczyzna zgodzi się na transfer, a wówczas zarodki zostaną wykorzystane podczas kolejnej procedury in vitro. Oczywiście w tym celu musi wypełnić odpowiednie dokumenty w klinice. Jeśli jednak rozwiedziona para nie jest w stanie osiągnąć porozumienia, spór o zarodki powinien zostać rozstrzygnięty na drodze sądowej. Zwłaszcza, że zawierają materiał genetyczny obojga rodziców.

Zapisz się do newslettera

Co dzieje się z zarodkami po rozwodzie pary?

Nie są to łatwe sprawy – przyznaje adwokat Marcelina Sosnowska-Rudnik. – W Polsce nie istnieją przepisy mówiące wprost, co powinno się stać w tego typu sytuacjach. Problem, co zrobić ze wspólnymi zarodkami w momencie rozwodu, jest przykładem na to, że czasem prawo nie nadąża za rozwojem nauki i obyczajów.

Marną pociechą jest to, że prawodawstwo innych krajów także nie reguluje tej kwestii. Adwokat wskazuje trzy przykładowe rozwiązania sporu o zarodki: przekazanie ich w darowiźnie klinice do celów badawczych, przekazanie ich innej parze lub jednej z rozstających się osób. Oczywiście możliwości jest więcej, co widać na przykładzie Stanów Zjednoczonych.

Zobacz też: 8 tys. złoty dla pary na in vitro w mazowieckim. Pierwsze pieniądze już we wrześniu

Wyroki w Stanach

W USA stroną najczęściej wygrywającą jest kobieta, która chce doprowadzić do wykorzystania zarodków. W takiej sytuacji mężczyzna nie ma jednak obowiązku ponosić jakichkolwiek wydatków na dziecko. Czasem sędzia przyznaje prawo do zarodków osobie nie zgadzającej się na ich wykorzystanie, co prowadzi do ich zniszczenia.

Bywają jednak też wyroki, w których prawo do zarodków otrzymują ojcowie (zwłaszcza jeśli materiał genetyczny pochodził wyłącznie od ojca), a nawet takie, w których jedna strona otrzymywała odszkodowanie w zamian za pozbawienie możliwości dysponowania zarodkiem.

Zasadniczą kwestią jest ustalenie statusu prawnego zarodka i sposobu spojrzenia na ten problem. Czy należy zastosować punkt widzenia „prawa do życia” i wówczas najważniejsze jest to, aby zarodek udało się wykorzystać? A może trzeba spojrzeć na problem z punktu widzenia „prawa własności” i wtedy należy skoncentrować się na prawach każdego dawcy materiału genetycznego? A może jest wskazane przyznanie zarodkom jakiegoś specjalnego statusu? – zastanawia się Marcelina Sosnowska-Rudnik.

Wątpliwości nie brakuje, dlatego najlepiej zawczasu sporządzić pisemną umowę dotyczącą tego, co stanie się z zarodkami w razie rozwodu. Nawet jeśli nic nie wskazuje, by kiedykolwiek miało do niego dojść.

Na podstawie magazynu Chcemy Być Rodzicami, nr 1, grudzień 2013-styczeń 2014

Bartosz Jaster

Absolwent Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonat i badacz historii, miłośnik literatury faktu. Członek Fundacji Rozszczepowe Marzenia, niosącej pomoc dzieciom z wadami wrodzonymi.

Darmowe in vitro dla każdej Francuzki!

In vitro dla każdej Francuski
fot.123rf

Długo wyczekiwana nowelizacja tak zwanej ustawy bioetycznej została przyjęta we Francji. Uchwalone pod koniec września 2019 roku prawo umożliwia dostęp do refundowanego przez państwo zapłodnienia in vitro każdej obywatelce Francji. Dotąd refundacja in vitro zarezerwowana była dla heteroseksualnych kobiet w stałych związkach, u których stwierdzono niepłodność. Teraz refundację dostaną też singielki, lesbijki, kobiety, które nie mają problemów z płodnością.

Zapisz się do newslettera

Zobacz też: Niepłodność i in vitro – słowniczek najważniejszych pojęć

Równość małżeńska i “równość prokreacyjna”

W 2013 roku rząd ówczesnego premiera, Francois Hollanda, przegłosował małżeństwa osób tej samej płci. Teraz pary kobiet mogą zajść w ciążę i urodzić dziecko dzięki refundowanemu zapłodnieniu in vitro z nasieniem dawcy. 

27 września Zgromadzenie Narodowe – niższa izba parlamentu we Francji przegłosowało pierwszy artykuł reformowanej ustawy, dzięki czemu lesbijki i singielki do 43 roku życia dostaną refundowany dostęp do zapłodnienia in vitro.

Zobacz też: Techniki wspomagania rozrodu na świecie – jak wygląda Polska na tle innych państw?

Od 15 października in vitro dla wszystkich

Po pozytywnym wyniku głosowania 27 września, nowelizacja została skierowana do Senatu, który pozytywnie zaopiniował nowe prawo. Jeśli prace nad wprowadzeniem w życie nowelizacji pójdą sprawnie, kobiety w związkach jednopłciowych, singielki i inne kobiety, u których nie występują wskazania związane z niepłodnością, będą miały dostęp do in vitro już za półtora roku. 

Większa dzietność 

Rozszerzenie dostępu do in vitro to kolejny krok w działaniach Francuskiego rządu zmierzających do zwiększenia dzietności. Działania w tym kierunku prowadzone są już od lat 80 ubiegłego wieku, kiedy w reakcji na zapaść demograficzną, podejście do rodzicielstwa zaczęło się zmieniać. 

Najpierw zrównano prawa dzieci małżeństw i dzieci urodzonych poza małżeństwami, później zwiększono wsparcie państwa dla młodych matek. Zdaniem specjalistów, w tym kontekście należy patrzeć na rozszerzenie dostępu do małżeństwo i zapłodnienia pozaustrojowego. 

Zobacz też: Prawa reprodukcyjne – z czego wynikają i jak działają w praktyce?

 

Redakcja In Vitro Online

Jedyny poradnikowy portal o in vitro.

Ekspert Episkopatu krajowym konsultantem ds. genetyki klinicznej

Nowy krajowy konsultant do spraw genetyki: czy nadal jest przeciwnikiem in vitro?
fot.123rf

Minister zdrowia odwołał dotychczasową konsultant krajową ds. genetyki klinicznej, prof. Marię Sąsiadek i powołał na jej miejsce prof. Andrzeja Kochańskiego, członka Rady Naukowej Centrum Bioetyki Ordo Iuris.

Zapisz się do newslettera

Niestety, nikt nie konsultował z nami kwestii zmiany konsultanta krajowego, co było dotychczas dobrym obyczajem w relacjach naszego Towarzystwa z Ministerstwem Zdrowia powiedziała prof. Olga Haus, prezes Zarządu Polskiego Towarzystwa Genetyki Człowieka.

Zobacz też: Diagnostyka niepłodności. Które badania genetyczne?

Kim jest prof. Andrzej Kochański?

Prof. Kochański jest genetykiem, byłym członkiem Komisji Neurogenetyki Komitetu Nauk Neurologicznych Polskiej Akademii Nauk, od 2013 roku jest ekspertem Zespołu ds. Bioetyki Konferencji Episkopatu Polski. Jest również członkiem Rady Naukowej Centrum Bioetyki Ordo Iuris. 

Udziela się w mediach katolickich (min „Idziemy”, „Gość Niedzielny”, „Nasz Dziennik”, TV Republika), wielokrotnie wygłaszał referaty i pisał artykuły, w których przedstawiał negatywne skutki zdrowotne wspomaganego rozrodu. Wygłosił serię wykładów w całej Polsce, w trakcie których przekonywał, że dzieci z in vitro są zagrożone autyzmem i upośledzeniami.

Charakter aktywności naukowej i medialnej profesora Kochańskiego pozwala wyciągnąć wnioski na temat jego światopoglądu.

Nie mogę pozwolić na to jako lekarz, żeby stosowano szkodliwą metodę dla pacjentów. Jestem przeciwny metodzie in vitro jako takiej. W procesie zapłodnienia pozaustrojowego, kontroli tych procedur, mamy do czynienia z przejściem z prokreacji do produkcji mówi profesor Kochański. 

Jest przeciwnikiem przerywaniu ciąży z powodu ciężkiego i nieodwracalnego uszkodzenia płodu oraz badań prenatalnych, nazwał te działania “oszalałą eugeniką”. 

Zobacz też: Samotne kobiety nie mają prawa do swoich zarodków

Co na to środowisko genetyków klinicznych?

Była konsultant krajowa ds. genetyki klinicznej, prof. Maria Sąsiadek, w wypowiedzi dla TVN24, była ostrożniejsza w doborze słów. Wyraziła zaniepokojenie przyszłością projektów, które prowadziła jako konsultantka, na przykład plan zwiększenia dostępności do genetyki klinicznej, dzięki której pacjentki miałyby mieć lepszy dostęp do in vitro. Profesor zwróciła uwagę na to, że prof. Kochański został wybrany przez MZ bez konsultacji z PTGC, które dotąd opiniowało nominacje. 

Z kolei prof. Olga Haus oświadczyła, że prof. Kochański nie jest “kolegą ze środowiska”, nie został rekomendowany przez środowisko genetyków klinicznych oraz nie należy do organizacji skupiających genetyków z całej Polski.

Podobne stanowisko wyraziła Alma Mater profesora, Instytut Medycyny Doświadczalnej i Klinicznej PAN w Warszawie, odżegnując się od wypowiedzi profesora i tłumacząc, że profesor nie zajmuje się badaniami na ten temat w ramach działalności placówki.  

Komentarze genetyków pojawiły się również w social media, jeden z nich pozwalamy sobie anonimowo zacytować: „Niech mnie ktoś dobije. Właśnie konsultantem krajowym genetyki klinicznej został prof. Kochański. Prolajfer, członek Ordo Iuris i doradca episkopatu. Facet anty-CRISPR, antyprenatalne badania i w ogóle antygenetyk. Koniec genetyki w Polsce.”

Zobacz też: Darmowe in vitro dla każdej Francuzki!

Czym zajmuje się krajowy konsultant?

Według informacji znajdującej się na stronie Ministerstwa Zdrowia, krajowy konsultant medyczny w określonej dziedzinie zajmuje się między innymi:

  • inicjuje ogólnokrajowe badania epidemiologiczne oraz ocenia metody i wyniki tych badań
  • prognozuje potrzeby zdrowotne w swojej dziedzinie
  • doradza, jak realizować zadania, które wynikają z programów zdrowotnych, na przykład Narodowego Programu Zdrowia 
  • opiniuje wnioski o skierowanie pacjenta do leczenia lub diagnostyki poza granicami kraju
  • opiniuje i doradzaja przy zadaniach realizowanych przez Centrum Egzaminów Medycznych, Centrum Kształcenia Podyplomowego Pielęgniarek i Położnych oraz Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego

 

Zobacz też: 53% Polek i Polaków jest za liberalizacją prawa związanego z aborcją – donosi OKO.press

Co będzie dalej?

Możemy spodziewać się, że profesor Kochański będzie opiniował takie projekty ogólnopolskie jak Program kompleksowej ochrony zdrowia reprodukcyjnego w Polsce, w ramach którego obecnie niepłodność jest “leczona” bez użycia metody in vitro. 

Jeśli dojdzie do dalszych prac nad tak zwaną „ustawą aborcyjną” ( ustawa o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży), będzie również konsultował niektóre artykuły nowelizacji ustawy. Na przykład artykuł dotyczący przerywania ciąży, kiedy “ badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu”. 

Czy będzie opiniował je zgodnie ze swoim światopoglądem, czy może odniesie się stanowiska UE oraz ustaleń grupy ekspertek Rady Praw Człowieka ONZ ds. dyskryminacji kobiet w prawie i praktyce? Czy będzie kierował się wartościami, które wynikają z praw człowieka i praw reprodukcyjnych, czy postawi na etykę Kościoła Katolickiego, która dotąd była mu bliska?

Według informacji, do której dotarli dziennikarze TVN24, profesor Andrzej Kochański jeszcze nie zdecydował, czy jako krajowy konsultant pozostanie ekspertem episkopatu i stowarzyszenia prolife.

Zobacz też: Prawa reprodukcyjne – z czego wynikają i jak działają w praktyce?

 

 

Olga Plesińska

Bioetyk, dziennikarka. W wolnym czasie dużo czyta, najchętniej z kotem na kolanach, jeździ na wrotkach i fotografuje.