Przejdź do treści

Czy badanie HSG boli? Sprawdź, co warto wiedzieć!

Czy badanie HSG boli
Czy badanie HSG boli? Dowiedz się więcej o jego przebiegu! || Fot: macniak / 123RF

Badanie HSG jest jednym z pierwszych testów, jakie wykonuje się w trakcie diagnostyki kobiecej niepłodności. W jego trakcie wprowadza się do kobiecych narządów rodnych specjalny środek kontrastowy, a następnie wykonuje się zdjęcia rentgenowskie. „Czy jest się czego obawiać i czy badanie HSG boli?” – oto jedne z częstszych, padających w tym kontekście pytań.

Zapisz się do newslettera

Histerosalpingografia (HSG) to badanie ambulatoryjne, trwające nie dłużej niż pół godziny. Jego wynik pozwala ocenić m.in. kształt macicy oraz sprawdzić, czy nie mamy do czynienia z niedrożnością jajowodów. Więcej o wskazaniach (i przeciw-) do zabiegu przeczytasz tutaj: >>KLIK<<

Jak to zostało wspomniane wyżej, jedno z częściej pojawiających się pytań brzmi: „Czy badanie HSG boli?”. Niestety, odpowiedź jest niezwykle irytująca, ale… to zależy. Na pewno jest to sprawą bardzo indywidualną. Część kobiet nie odczuwa większego bólu czy dyskomfortu, niektóre zgłaszają umiarkowane skurcze, a inne bardzo poważne ich nasilenie. Co przy tym ważne, w wielu wypowiedziach kobiet pojawiają się komentarze, że strach przed owym bólem i badaniem samym w sobie był większy niż finalne odczucia.

Przebieg badania HSG – kiedy może pojawić się ból?

Pacjentka lokuje się na fotelu ginekologicznym lub specjalnie przygotowanym do badania stole. Następnie wprowadzony do pochwy zostaje wziernik – taki sam, jak stosuje się w przypadku innych badań ginekologicznych, np. cytologii. Już na tym etapie można zauważyć pewne różnice pomiędzy poszczególnymi pacjentkami. Jeśli bowiem należysz do kobiet, u których aplikacja wziernika powoduje dyskomfort, w tym przypadku również możesz się tego spodziewać. Może być to nieprzyjemne także dla kobiet, które odczuwają ból w trakcie współżycia.

Zanim zostaną wykonane zdjęcia rentgenowskie, lekarz oczyści jeszcze szyjkę macicy, co ma na celu zmniejszenie ryzyka infekcji. Czy w tym momencie możesz odczuwać ból? Jeśli wykazujesz dużą wrażliwość w tym obszarze – tak. Chociaż duża część kobiet na tym etapie nie relacjonuje bolesności.

Następnie do szyjki macicy wprowadzona zostaje kaniula – specjalistyczny cewnik – przez którą podaje się kontrast. Ów preparat cieniujący, rozchodząc się po narządach rodnych, może wywołać uczucie ciepła. Co istotne, jeśli jajowody nie są drożne, podany pod ciśnieniem barwnik może wywołać nacisk skutkujący bólem. Należy natychmiast przekazać to lekarzowi.

Po wstrzyknięciu kontrastu wykonywane są zdjęcia RTG, co może wiązać się z koniecznością zmiany pozycji, np. przełożeniem się na bok. Kiedy specjalista zakończy wykonywanie badania, wziernik zostanie usunięty. Zwykle po kilkunastu minutach można spokojnie wrócić do swoich zajęć.

Przed i po badaniu HSG

Co istotne, większość specjalistów poleca przyjąć przed badaniem środki przeciwbólowe, co może zmniejszyć ewentualne dolegliwości.

Jeśli zaś chodzi o odczucia występujące po badaniu, mogą pojawić się łagodne skurcze oraz plamienia. Warto pamiętać wtedy o wkładkach chroniących bieliznę. Co więcej, niektórzy lekarze mogą polecić abstynencję seksualną na najbliższe kilka dni.

Pamiętaj, jeśli odczuwany po badaniu ból jest bardzo intensywny, nasila się lub pojawiła się gorączka, koniecznie skontaktuj się z lekarzem. Może świadczyć to o infekcji i konieczności zastosowania specjalistycznych leków.

Badanie HyCoSy

Coraz częściej badanie drożności jajowodów opiera się o metodę HyCoSy, w której zamiast opisanego wyżej rentgena, do obserwacji narządów rodnych używa się aparatury ultrasonograficznej. Tego typu technika jest stosunkowo mało inwazyjna i bezpieczniejsza niż klasyczne HSG, co pozwala znacznie ograniczyć dyskomfort pacjentki.

Więcej o HyCoSy – na czym polega i jak się do niego przygotować? >>TUTAJ<<

Źródła: verywellfamilymedonet / chbr

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW (dziennikarstwo). Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS, jest też byłą słuchaczką studiów podyplomowych Gender Studies na UW. Redaktorka prowadząca e-magazyn "Chcemy Być Rodzicami" oraz portal o tej samej nazwie. Współautorka książki "Kobiety bez diety".