Przejdź do treści

Czynnik V Leiden. Dlaczego warto wykonać to badanie?

czynnik V Leiden
fot. Pixabay

Według statystyk nawet co 10 osoba w Polsce może być nosicielem mutacji czynnika V Leiden. To szczególnie niebezpieczne dla kobiet w ciąży. Dlaczego?

Zapisz się do newslettera

Czynnik V Leiden to zmutowany ludzki czynnik V układu krzepnięcia. Mutacja ta zwiększa ryzyko wystąpienia zakrzepicy, udaru mózgu, czy zawału serca.

Dodatkowo mutacja czynnika V Leiden jest szczególnie niebezpieczna dla kobiet w ciąży. W wyniku zwiększonej aktywności czynników krzepnięcia, krew ciężarnej jest bardziej lepka, łatwiej tworzą się również skrzepy.

Mutacja genu dodatkowo potęguje krzepnięcie krwi. To z kolei utrudnia zagnieżdżenie się zarodka i często powoduje przedwczesne oddzielenie się łożyska i poronienia. Jest też najczęstszą przyczyną dziedziczenia trombofilii, czyli zespołu chorobowego charakteryzującego się zwiększoną skłonnością do tworzenia zakrzepów.

Zobacz także: Poronienie i geny: co mają ze sobą wspólnego?

Czynnik V Leiden – wskazania do badania

Jest kilka czynników, które są wskazaniem do przeprowadzenia badania mutacji V Leiden. Wśród nich wymienia się:

  • poronienia
  • stosowanie antykoncepcji hormonalnej
  • wewnątrzmaciczne ograniczenia wzrastania lub obumarcie płodu
  • stosowanie hormonalnej terapii zastępczej
  • występowanie zakrzepicy lub mutacji Leiden w rodzinie
  • występowanie zatorowości płucnej

Zobacz także: Badania przed in vitro. Zobacz, które koniecznie musisz wykonać

Czynnik V Leiden – jak wygląda badanie?

Mutację V Leiden można wykryć za pomocą badań genetycznych.

W większości przypadków próbkę do badania można pobrać samodzielnie. Potrzebny  jest wymaz z policzka – jego pobranie jest proste, szybkie i bezbolesne. Materiał jest następnie badany w laboratorium. Kosz takiego badania to ok. 200 zł.

Dzięki badaniu i szybkiemu wykryciu ewentualnej mutacji, kobieta ma o wiele większe szanse na donoszenie ciąży. W przypadku trombofilii wrodzonej stosuje się leki przeciwzakrzepowe. 

Źródło: labtestonline.pl, testdna.pl, Poradnik Zdrowie

 

Anna Wencławska

Redaktorka serwisu internetowego In vitro online. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonatka obcych kultur i języków orientalnych.

Dzieci z in vitro bardziej narażone na nadciśnienie?

dzieci z in vitro bardziej narażone ivf nadciśnienie dziecko
Fot. 123rf

Szwajcarscy badacze opublikowali w Journal of the American College of Cardiology wyniki badań, według których dzieci poczęte za pomocą procedury in vitro mogą być narażone na rozwój nadciśnienia tętniczego. Dotyczy to wczesnego okresu życia.  

Zapisz się do newslettera

Autorzy badania ocenili układ krążenia 54 młodych, zdrowych nastolatków poczętych Technikami wspomaganego rodzenia – ART (średnia wieku 16 lat) poprzez pomiar ambulatoryjnego ciśnienia tętniczego, a także odkładania się blaszki miażdżycowej, czynności naczyń krwionośnych i sztywności tętnic.  

Zobacz też: To udowodnione – dzieci z in vitro nie mają niższych zdolności poznawczych od tych poczętych naturalnie!

Alarmujące wyniki badań dzieci poczętych in vitro 

Wskaźnik masy ciała, masa urodzeniowa, wiek ciążowy i BMI matki, palenie tytoniu i profil ryzyka sercowo-naczyniowego były podobne u nastolatków poczętych ART i 43 uczestniczek grupy kontrolnej dobranych pod względem wieku i płci. Dzięki 24-godzinnemu ambulatoryjnemu monitorowaniu ciśnienia krwi naukowcy odkryli, że nastolatkowie poczęci ART mieli zarówno wyższe skurczowe, jak i rozkurczowe ciśnienie krwi niż kontrolni uczestnicy naturalnego poczęcia, odpowiednio przy 119/71 mmHg w porównaniu z 115/69. Co najważniejsze, ośmiu nastolatków, poczętych przy pomocy technik wspomaganego rodzenia osiągnęło kryteria rozpoznania nadciśnienia tętniczego (powyżej 130/80 mmHg), podczas gdy tylko jeden z uczestników grupy kontrolnej spełniał kryteria.  

Najbardziej niepokojące jest zwiększone występowanie nadciśnienia tętniczego u uczestników ART” – powiedział dr Emrush Rexhaj, dyrektor ds. nadciśnienia tętniczego i medycyny wysokości w Inselspital, Szpitalu Uniwersyteckim w Bernie w Szwajcarii i główny autor badania. „Istnieje coraz więcej dowodów na to, że ART zmienia naczynia krwionośne u dzieci, ale długoterminowe konsekwencje nie były znane. Teraz wiemy, że to stawia dzieci ART z sześciokrotnie wyższym wskaźnikiem nadciśnienia niż dzieci poczęte naturalnie”.  

Potrzebne dalsze badania  

Autorzy podkreślają, że ograniczeniem tego badania jest to, że badano tylko dzieci jednorodne, a także rekrutację uczestników z jednego ośrodka prokreacyjnego. Wcześniactwo, niska masa urodzeniowa i stan przedrzucawkowy (wszystkie znane czynniki ryzyka sercowo-naczyniowego) zostały wykluczone z badania. Potrzebne są dalsze prace badawcze, które pomogą przy ewentualnej profilaktyce chorób naczyniowo-sercowych.  

Źródło: www.sciencedaily.com

Zobacz też: Brak plemników w nasieniu? Ojcostwo i tak jest możliwe!