Przejdź do treści

Jakie choroby może przekazać potomstwu dawca nasienia?

dawcy nasienia a choroby genetyczne
fot. Fotolia

Siedemnastu dawców nasienia z Wielkiej Brytanii jest ojcami ponad 500 osób– donosi dziennik „Daily Mail”. Fakt ten budzi poważne obawy lekarzy i nasuwa pytania o regulacje polityki embriologicznej.

Zapisz się do newslettera

Organizacja Human Fertilisation and Embryology Authority (HFEA) ujawniła ostatnio, że z nasienia 17 dawców spermy narodziło się co najmniej 510 dzieci na przełomie lat 1991-2015. Istnieje obawa, że dawcy mogli przekazać dużej części potomstwa niebezpieczne choroby.

Zobacz także: Badania genetyczne przed in vitro

Dawcy nasienia a choroby genetyczne

Chociaż dawcy zawsze badani są na obecność HIV, zapalenia wątroby typu B i C, choroby Creutzfeldta-Jakoba, mukowiscydozy, czy choroby Huntingtona, mężczyzn nie sprawdza się pod kątem obecności genów zwiększających szansę na rozwój niektórych typów raka, czy choroby Alzheimera.

– Bez odpowiedniej selekcji pod kątem dziedziczenia mutacji genów nowotworowych, dawcy mogą nieświadomie przekazać potomstwu raka jajnika, piersi, jelit i innych nowotworów – twierdzi Marie-Claire Platt, przewodnicząca Campaigns at Ovarian Cancer.

Zobacz także: Badanie kariotypu rodziców, czyli co należy zbadać przed in vitro

Niebezpieczne związki

Wadliwe geny BRCA 1 i 2 mogą być przyczyną rozwoju raka piersi i macicy, a ich obecność zwiększa prawdopodobieństwa zachorowania aż o 90 proc.

W roku 2013 ujawniono, że duński dawca nasienia Henrik Koch mógł nieświadomie przekazać chorobę nowotworową połowie swojego potomstwa.

Innym niebezpieczeństwem przy tak dużej liczbie poczęć z nasienia jednego dawcy, jest możliwość tworzenia się par wśród rodzeństwa. Dziecko zrodzone z takiego związku może być obciążone niebezpiecznymi chorobami genetycznymi.

Źródło: Daily Mail, RMF FM

Anna Wencławska

Koordynatorka treści internetowych. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonatka obcych kultur i języków orientalnych.

Biologiczny syn trzech osób przyszedł na świat w Grecji. Nowa metoda zapłodnienia pozaustrojowego

Biologiczny syn trzech osób przyszedł na świat w Grecji. Nowa metoda zapłodnienia pozaustrojowego
fot.Pixabay

Specjaliści w zakresie leczenia niepłodności z Grecji i Hiszpanii donoszą, że nowatorskie zapłodnienie IVF, w którym użyty został materiał genetyczny dwóch kobiet i mężczyzny, zakończyło się pełnym sukcesem – na świat przyszedł zdrowy chłopiec.

Zapisz się do newslettera

Kolejna odsłona leczenia niepłodności

Już dziś pojawiają się głosy, że zabieg zapłodnienia pozaustrojowego, w którym został wykorzystany materiał genetyczny trzech osób, zapisze się jako przełomowy w historii medycyny.

W zabiegu wykorzystany został materiał genetyczny z komórki jajowej pacjentki, nasienie jej partnera oraz komórka jajowa dawczyni.

Zobacz też: Czy dzieci poczęte dzięki in vitro częściej chorują na raka? Są badania

Choroby mitochondrialne

Mitochondria znajdują się  w niemal każdej komórce ciała i odpowiadają między innymi za przemiany energetyczne – metabolizm komórkowy. Nieprawidłowe funkcjonowanie mitochondriów jest przyczyną wielu chorób, które mogą być przekazywane potomstwu. Choroby mitochondrialne związane są głównie z tkankami o wysokim zapotrzebowaniu energetycznym, czyli na układzie nerwowym oraz mięśniach szkieletowych. Choroby mitochondirialne przekazywane są z matki na potomstwo.

Połączenie DNA matki z DNA komórki jajowej dawczyni może uchronić potomstwo od tych chorób. W środowisku naukowym spekuluje się, że mitochondrium odgrywa rolę w procesie zapłodnienia i wspiera zdrowy rozwój ciąży, jednak nie ma na to jeszcze  konkretnych dowodów naukowych.

mitochondrium

Grafika: BBC

2.9 kg, chłopiec

Pacjentka, która skorzystała z zapłodnienia IVF  nową metodą to 32-letnia Greczynka, która miała za sobą cztery nieudane próby klasycznego zapłodnienia in vitro.  

Zdrowy chłopiec, który został poczęty dzięki nowej metodzie zapłodnienia pozaustrojowego urodził się we wtorek ważąc 2,9 kg. On i jego mama czują się dobrze.

Zobacz też: 5 zalet adopcji zarodka

Nieetyczna metoda?

Pojawiają się głosy sprzeciwu wobec mieszania DNA trzech osób w celu utworzenia zdrowego zarodka. Odwołują się one do kwestii ingerencji w proces dziedziczenia – naturalnie poczęte dziecko ma dwoje biologicznych rodziców.

Otwarty zostaje także temat informacji o tożsamości dawczyni, której DNA ma dziecko. Sprawa, podobnie jak w przypadku dawstwa komórek, sprowadza się do pytania o to, czy prawo dziecka do informacji o własnym pochodzeniu przeważa nad prawem do prywatności dawczyni materiału genetycznego.

Duża ingerencja w materiał genetyczny, która mam miejsce w tej metodzie, budzi też obawy związane z przyszłością medycyny reprodukcyjnej. Mianowicie kombinowanie materiału genetycznego kilku osób może, zdaniem niektórych, otwierać furtkę do dalszej ingerencji w materiał genetyczny człowieka również w innym celu niż realizacja prawa do posiadania potomstwa. Konsekwencje takich działań nie są możliwe do przewidzenia.

Źródło: BBC

 

 

Olga Plesińska

Bioetyk, dziennikarka. W wolnym czasie dużo czyta, najchętniej z kotem na kolanach, jeździ na wrotkach i fotografuje.