Przejdź do treści

Czy dzieci poczęte metodą in vitro rozwijają się wolniej? Naukowcy odpowiadają

Czy dzieci poczęte metodą in vitro rozwijają się wolniej
Techniki wspomaganego rozrodu (ang. assisted reproductive technology, ART) to m.in. inseminacja oraz in vito – fot. Pixabay

Chociaż liczba ciąż, które udaje się osiągnąć dzięki technikom wspomaganego rozwoju rośnie, wciąż pojawiają się wątpliwości: „czy dziecko poczęte w ten sposób będzie rozwijało się prawidłowo?”. Naukowcy dowiedli, że tego typu obaw w ogóle nie powinno być.

Zapisz się do newslettera

Nieustanne znaki zapytania

Techniki wspomaganego rozrodu (ang. assisted reproductive technology, ART) to m.in. inseminacja oraz in vito. Jak wskazują dane, w samych tylko Stanach Zjednoczonych USA w 2017 roku przeprowadzono około 284 385 cykli ART, co pomogło w urodzeniu 78 052 żywych dzieci (informacje pochodzą z Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorób – CDC – jednej z agencji rządu federalnego USA). Jeśli zaś chodzi o Europę, w Wielkiej Brytanii w 2016 roku przeprowadzono 68 000 cykli in vitro, dzięki którym urodziło się 20 028 dzieci. Są to ogromne liczby i z roku na rok wciąż rosną, co nie zmienia faktu, że obawom nie ma końca.

Badanie przeprowadzone przez Centra Płodności w Illinois (USA), w których współpracowano z Rush University, wykazały, że techniki wspomaganego rozwoju nie wpływają ani na rozwój fizyczny, ani umysłowy dziecka. Jak mówi jedna z autorek badań: – Wielu pacjentów nie poddaje się leczeniu niepłodności ze strachu, że w rezultacie ich dziecko nie będzie „normalne” – wyjaśnia  dr Jennifer Hirshfeld-Cytron, położniczka i ginekolożka z Centrów Płodności w Illinois. – To badanie pozwala uspokoić te obawy – dodaje.

Zobacz też: Wady genetyczne płodu, czy częściej występują po in vitro?

Jak przeprowadzono badanie?

Warto zwrócić uwagę, że postanowiono oprzeć się na relacji rodziców, którzy najlepiej znają swoje dzieci i to oni są w stanie najdokładniej ocenić, czy maluch osiąga kluczowe etapy w rozwoju. W owej ocenie oparto się na wytycznych wspomnianego już Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorób – CDC. Przykłady:

  • dwumiesięczne dziecko zaczyna uśmiechać się do ludzi, śledzi wzrokiem za rzeczami, podnosi samodzielnie główkę
  • roczny maluch samodzielnie siada
  • pięcioletnie dziecko mówi pełnymi zdaniami

Pytania zadano rodzicom poprzez aplikację mobilną. Przepytano 1881 rodziców, z których 229 (12,2 proc.) korzystało z technologii wspomaganego rozwoju, w tym 78 z in vitro, a 89 z IUI. Wyniki wskazały m.in. iż cztery lub więcej z przewidywanych kluczowych umiejętności rozwojowych w wieku dwóch miesięcy osiągnęło 64,2 proc. dzieci poczętych w sposób naturalny. Wynik wśród dzieci poczętych przy pomocy ART wyniósł 64,6 proc.

Dane jasno wskazują, że nie ma powodów do obaw. Rozwój dzieci, niezależnie od sposobu poczęcia, przebiega w takim samym tempie.

Pełne wyniki badań przedstawiono na dorocznym spotkaniu Pacific Coast Reproductive Society w Kalifornii.

Coraz więcej danych

Interesują cię inne informacje dotyczące ewentualnych różnic w rozwoju i zdrowiu dzieci poczętych drogą naturalną, a in vitro? Ostatnio przeprowadzono badanie odnośnie ryzyka zachorowania na raka w zależności od sposobu zapłodnienia – tutaj również nie ma złudzeń, co do wyników. Sam się przekonaj!  Czy dzieci poczęte dzięki in vitro częściej chorują na raka? Są badania

Źródło: Daily Mail

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, redaktorka prowadząca e-magazyn oraz portal "Chcemy Być Rodzicami", absolwentka UW. Obecnie studentka V roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS oraz była słuchaczka studiów podyplomowych Gender Studies na UW.

Światowy Dzień In Vitro – LIVE CHAT ze specjalistką z Kliniki Invimed

2. czerwca obchodzony jest Światowy Dzień In Vitro. Jest to metoda leczenia, która milionom par umożliwiła zostanie rodzicami, a niestety, droga do rodzicielstwa bywa bardzo kręta. O in vitro porozmawiamy z dr n. med. Beatą Makowską z Kliniki InviMed w Gdyni – zapraszamy na LIVE chat na Facebook’owym profilu „Chcemy Być Rodzicami”.

Zapisz się do newslettera

Niepłodność jest problemem niezwykle uniwersalnym – dotyka pary w każdym wieku, niezależnie od wykształcenia, zasobów finansowych czy miejsca pochodzenia. Co więcej, jest to problem coraz częstszy, a przewidywania pokazują, że będzie tylko narastał. Obecnie każdego roku do polskich klinik leczenia niepłodności trafia około 1,5 miliona par. Nie jest to więc marginalna grupa, a duża część z nich, będzie potrzebowała wsparcia pod postacią in vitro.

In vitro to wciąż w naszym kraju metoda, w kontekście której pojawia się wiele mitów. Powszechna wiedza na jej temat nie jest zbyt duża, dlatego też nieraz osoby rozpoczynające swoją drogę starań o dziecko, mogą nie wiedzieć, jak się w tym wszystkim odnaleźć. Na pewno warto zwiększać swoją świadomość w tym temacie, a pomocne są w tym przede wszystkim wyjaśnienia płynące wprost od ekspertów.

Będzie okazja do tego, żeby spotkać się online z dr n. med. Beatą Makowską z gdyńskiej Kliniki InviMed – dowiedzieć się najważniejszych faktów o in vitro, ale też zadać swoje pytania!

LIVE CHAT odbędzie się 2. czerwca o godzinie 19:00 na Facebooku „Chcemy Być Rodzicami”
  • Czy wizyta w klinice niepłodności od razu oznacza in vitro?
  • W jakich przypadkach in vitro jest wskazane?
  • Jak przebiega proces leczenia in vitro?
  • Czy po in vitro zawsze in vitro – skoro jedna ciąża wymagała wsparcia w postaci IVF, w przypadku drugiej będzie tak samo?
  • Jaka jest skuteczność in vitro i co może na nią wpływać?
  • Jakie dodatkowe metody mogą zwiększać ową skuteczność?

Te i inne zagadnienia poruszymy w rozmowie na żywo. Będzie też miejsce na zadawanie pytań – postaramy się rozwiać Twoje wątpliwości.

Bądź tam z nami – wiedza to podstawa!

dr Beata Makowska

Ekspert

dr n. med. Beata Makowska

Specjalista ginekolog - położnik

Doktor Beata Makowska to ekspertka w dziedzinie leczenia niepłodności. Odpowie na każde pytanie i w przystępny sposób wyjaśni nawet najtrudniejsze zagadnienia. Uśmiechnięta, sympatyczna, a do tego rzeczowa i konkretna.

To specjalistka z tytułem doktora nauk medycznych, z dwiema dekadami praktyki lekarskiej. Wie, co mówi i nie owija w bawełnę. Z prowadzonymi przez siebie parami nawiązuje szczególny kontakt, oparty na wzajemnym zaufaniu i wspólnym dążeniu do celu.

Redakcja In Vitro Online

Jedyny poradnikowy portal o in vitro.

Kliniki InviMed są już otwarte! Co musisz wiedzieć o ich pracy w okresie zagrożenia koronawirusem?

InviMed koronawirus
Fot morganka / 123RF

Kliniki InviMed ponownie otworzyły się dla Pacjentów 5 maja 2020 roku, jednak działają nieco inaczej niż jeszcze kilka miesięcy temu. Epidemia wymaga zmian w organizacji pracy klinik leczenia niepłodności – zmian zarówno w zasadach przyjmowania pacjentów, jak i w pracy personelu. Co warto w tym zakresie wiedzieć i jak przygotować się do wizyty?

Zapisz się do newslettera

Od 5 maja 2020 roku w klinikach InviMed można skorzystać z pełnej diagnostyki – uruchomiono punkty pobrań oraz badania nasienia (w InviMed Wrocław na wszystkie rodzaje badań, w tym na badania laboratoryjne, obowiązują zapisy przez Infolinię InviMed: 500 900 888, w innych klinikach zapisy obowiązują tylko na badania nasienia).

Lekarze ponownie przyjmują Pacjentów w klinikach. Realizowane są pierwsze konsultacje niepłodnościowe, kolejne konsultacje niepłodnościowe, konsultacje specjalistyczne: andrologiczne, urologiczne, immunologiczne, endokrynologiczne, genetyczne, dietetyczne, psychologiczne, ginekologiczne oraz te z zakresu ginekologii estetycznej.

Wizyty umawiane są na wszystkie wolne terminy. Aby się umówić, wystarczy zadzwonić na Infolinię InviMed: 500 900 888.

Co powinni wiedzieć Pacjenci przed wizytą w klinice?
  • Każda osoba wchodząca do kliniki będzie miała zmierzoną temperaturę oraz przeprowadzony wywiad epidemiologiczny.
  • Na terenie kliniki obowiązuje noszenie maseczek osłaniających nos i usta oraz jednorazowych rękawiczek na dłoniach.
  • W recepcjach i poczekalniach udostępniono Pacjentom płyny do dezynfekcji, jednorazowe chusteczki higieniczne oraz długopisy do jednorazowego użytku.
  • Do klinik wpuszcza się jedynie osoby, którym mają być udzielane świadczenia zdrowotne (niedopuszczalna jest obecność osób towarzyszących).
  • Na wizytę lub badanie przyjdź maksymalnie 10 minut wcześniej.

Przerwa techniczna w pracy klinik
Kliniki w Warszawie, Wrocławiu i Poznaniu będą nieczynne w godzinach od 13:00 do 14:00 w celu przeprowadzenia zmiany zespołów oraz dezynfekcji miejsc pracy.

Najwyższe standardy bezpieczeństwa

W klinikach InviMed podjęte są wszelkie działania zalecane przez Ministerstwo Zdrowia oraz Główny Inspektorat Sanitarny. Wszyscy pracownicy zostali przeszkoleni m.in. w zakresie metod ochrony przed ewentualnym zakażeniem koronawirusem SARS-CoV-2 oraz postępowania w przypadku podejrzenia u Pacjenta lub Pacjentki infekcji.

Więcej o zasadach bezpieczeństwa panujących w Klinikach InviMed dowiesz się tutaj: Informacja InviMed

Redakcja In Vitro Online

Jedyny poradnikowy portal o in vitro.

Self-care w trakcie procesu leczenia in vitro – jak zadbać o swoją psychikę?

self-care
Fot. 123rf.com

Self-care, jest niczym innym jak troską o siebie. O swoje potrzeby, granice, emocje – czyli te aspekty, które w trakcie procesu leczenia in vitro są silnie narażone na szwank. Stąd też tak ważna jest uważność na obszar zdrowia psychicznego. Co pomoże o nie zadbać?

Zapisz się do newslettera

Niepłodność vs emocje

Stres nie sprzyja płodności. Podobnie jak wszelkie zaburzenia nastroju czy nadmierny lęk, które to nieraz pojawiają się w czasie przedłużających się starań o dziecko. Po pierwsze, należy podkreślić, że jest to jak najbardziej naturalna reakcja na tak duże obciążenia, z jakimi wiąże się niepłodność – masz pełne prawo czuć to, co czujesz.

Po drugie, warto pamiętać, że nikt nie musi być ze swoimi problemami sam. Do leczenia niepłodności należy podejść holistycznie – tak samo jak dbasz o ciało, zadbaj też o psychikę. Obie te sfery są ze sobą silnie powiązane i jeśli w jednej coś nie gra, jest duże ryzyko, że druga również poważnie ucierpi. Stąd też nie obawiaj się kontaktu z profesjonalistami – psychologami, psychoterapeutami, seksuologami czy psychiatrami. Są to specjaliści, którzy mają pomóc właśnie o opisywanym tu obszarze. Jeśli masz poczucie, że tego typu wsparcia potrzebujesz, śmiało się po nie zgłoś.

Po trzecie, wiele możemy dla swojego zdrowia psychicznego zrobić sami. Kiedy jest trudno, często pojawia się poczucie bezsilności, braku sprawczości, niemocy – warto nieco powalczyć z tego typu myślami, ponieważ zawsze „jakiś” wpływ w ważnych dla siebie obszarach mamy. Tutaj właśnie daje o sobie znać siła, jaką niesie ze sobą self-care – troska, którą możemy okazywać sami sobie.

Zobacz też: Niepewność, samotność, lęk w dobie koronawirusa – jak sobie z nimi radzić?

Self-care i in vitro – jak możesz sobie pomóc?

  • Podstaw na relaks – obniżenie napięć emocjonalnych oraz fizycznych często idzie ze sobą w parze. Weź zatem pod uwagę zarówno self-care dla głowy, jak i ciała. W kontekście pierwszego, postaw na znajdowanie czasu na przyjemności, rozmowy z ludźmi, z którymi czujesz się bezpiecznie, realizowanie pasji, medytację. Jeśli zaś chodzi o drugie, ciepła kąpiel, masaż, refleksoterapia, olejki eteryczne, umiarkowane ćwiczenia, joga, ulubione jedzenie i kubek pysznej herbaty – przynoszą ulgę oraz pomagają obniżyć poziom kortyzolu (hormonu stresu).
  • Pozwól sobie na małe szaleństwa – często obniżony nastrój odłącza nas od naszych „dziecięcych części”. Mała dziewczynka, którą w sobie masz, właśnie chciałaby kupić największego lizaka, jakiego znajdzie w sklepie (najlepiej w kształcie bajkowej postaci)? Czemu nie!
  • Zrób przestrzeń na emocje – mechanizmy obronne skutecznie starają się chronić nas przed trudnymi stanami. I bardzo słusznie, przy czym należy pamiętać, że w nadmiarze nie są niczym dobrym. Pozwól więc sobie poczuć to, co się pojawia. Daj sobie przestrzeń na owe emocje – ich odczuwanie, nazywanie, werbalizowanie pomaga nie tylko złagodzić napięcie, lecz także ułatwia złapanie zdrowszej perspektywy. Co więcej, pamiętaj, że nie ma „dobrych” i „złych” emocji. One są. Po prostu. Pokazują nam, co się z nami dzieje i jakie nasze potrzeby nie są zaspokojone – stanowią kierunkowskaz, prowadzący do nas samych. Pójdźmy za jego wskazówkami.

Zobacz też: Jak zwiększyć szanse na powodzenie in vitro? Radzi ekspert!

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, redaktorka prowadząca e-magazyn oraz portal "Chcemy Być Rodzicami", absolwentka UW. Obecnie studentka V roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS oraz była słuchaczka studiów podyplomowych Gender Studies na UW.

Rozwiewamy mity dotyczące in vitro! Czy wiesz, że…

in vitro IVF
Fot archnoi1/ 123RF

W kontekście metody leczenia in vitro (IVF – in vitro fertilization) powielanych jest wiele nieprawdziwych informacji. Część z nich je demonizuje, część postrzega jako „lekarstwo” na wszelkie problemy związane z płodnością. Obie te perspektywy potrzebują urealnienia. Rozwiewamy więc jedne z częściej pojawiających się mitów!

Zapisz się do newslettera

1. Po in vitro zawsze in vitro

Nie jest to prawdą – zdarza się, że pary, które swoje pierwsze dziecko poczęły metodą in vitro, po raz kolejny zostają rodzicami w całkowicie naturalny sposób. Może mieć na to wpływ wiele czynników. Po pierwsze, może dojść do skutecznej terapii chorób lub zaburzeń, które utrudniały zajście w pierwszą ciążę. Po drugie, istotny wpływ mogą mieć na to czynniki psychologiczne.

Warto jednak dodać, że równie niejednoznaczne jest to także w drugą stronę – jeśli pierwsza ciąża była naturalna, druga (lub kolejne) może wymagać wsparcia pod postacią IVF.

Zobacz też: Ciąża po in vitro vs ciąża po zapłodnieniu naturalnym

2. Nie martw się o wiek, zawsze jest in vitro!

Niestety, in vitro czasu nie cofa – wiek kobiety ma znaczenie zarówno w przypadku naturalnych starań o dziecko, jak i stosowania technik wspomaganego rozrodu.

IVF ma największe szanse powodzenia u kobiet poniżej 35. roku życia – skuteczność, rozumiana jako urodzenie dziecka, wynosi w tym przedziale wiekowym około 29-33 proc. Niektóre dane wskazują, iż u pań w wieku 37-39 lat jest to już 25 proc. Zaś u kobiet pomiędzy 40 a 42 rokiem życia niecałe 11 proc. Nieraz wskazane jest wtedy skorzystanie z komórek jajowych dawczyni. Co ważne, dawstwo komórek opiera się w naszym kraju na zasadach anonimowości.

3. Zgłoszenie się do kliniki leczenia niepłodności od razu oznacza in vitro

Owszem, część pacjentów rzeczywiście może dość szybko usłyszeć o konieczności leczenia właśnie metodą in vitro, jednak nie jest to oczywiste. Medycyna rozrodu oferuje znacznie szerszy zakres wsparcia. Niektóre pary będą potrzebowały wyregulowania gospodarki hormonalnej i już samo to okaże się wystarczające. Inne mogą wymagać zabiegu, np. laparoskopii (często w przypadku endometriozy), kolejnym zaś uda się zajść w ciążę dzięki inseminacji (IUI).

Specjaliści dopasowują wskazane metody indywidualnie i naprawdę nie zawsze od razu musi oznaczać to IVF. Co przy tym ważne, tego typu przekonanie – nieraz oparte na stereotypach i mitach – może blokować parę przed sięgnięciem po jakąkolwiek pomoc, a jak to zostało wspomniane, zdarza się, że wystarczą zupełnie nieinwazyjne działania, by osiągnąć sukces.

Źródła: Chcemy Być Rodzicami 09/2019 (54)verywellfamily

Zobacz też: Ciekawostki o in vitro. Te informacje mogą was zaskoczyć!

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, redaktorka prowadząca e-magazyn oraz portal "Chcemy Być Rodzicami", absolwentka UW. Obecnie studentka V roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS oraz była słuchaczka studiów podyplomowych Gender Studies na UW.