Przejdź do treści

Ekspert Episkopatu krajowym konsultantem ds. genetyki klinicznej

Nowy krajowy konsultant do spraw genetyki: czy nadal jest przeciwnikiem in vitro?
fot.123rf

Minister zdrowia odwołał dotychczasową konsultant krajową ds. genetyki klinicznej, prof. Marię Sąsiadek i powołał na jej miejsce prof. Andrzeja Kochańskiego, członka Rady Naukowej Centrum Bioetyki Ordo Iuris.

Zapisz się do newslettera

Niestety, nikt nie konsultował z nami kwestii zmiany konsultanta krajowego, co było dotychczas dobrym obyczajem w relacjach naszego Towarzystwa z Ministerstwem Zdrowia powiedziała prof. Olga Haus, prezes Zarządu Polskiego Towarzystwa Genetyki Człowieka.

Zobacz też: Diagnostyka niepłodności. Które badania genetyczne?

Kim jest prof. Andrzej Kochański?

Prof. Kochański jest genetykiem, byłym członkiem Komisji Neurogenetyki Komitetu Nauk Neurologicznych Polskiej Akademii Nauk, od 2013 roku jest ekspertem Zespołu ds. Bioetyki Konferencji Episkopatu Polski. Jest również członkiem Rady Naukowej Centrum Bioetyki Ordo Iuris. 

Udziela się w mediach katolickich (min „Idziemy”, „Gość Niedzielny”, „Nasz Dziennik”, TV Republika), wielokrotnie wygłaszał referaty i pisał artykuły, w których przedstawiał negatywne skutki zdrowotne wspomaganego rozrodu. Wygłosił serię wykładów w całej Polsce, w trakcie których przekonywał, że dzieci z in vitro są zagrożone autyzmem i upośledzeniami.

Charakter aktywności naukowej i medialnej profesora Kochańskiego pozwala wyciągnąć wnioski na temat jego światopoglądu.

Nie mogę pozwolić na to jako lekarz, żeby stosowano szkodliwą metodę dla pacjentów. Jestem przeciwny metodzie in vitro jako takiej. W procesie zapłodnienia pozaustrojowego, kontroli tych procedur, mamy do czynienia z przejściem z prokreacji do produkcji mówi profesor Kochański. 

Jest przeciwnikiem przerywaniu ciąży z powodu ciężkiego i nieodwracalnego uszkodzenia płodu oraz badań prenatalnych, nazwał te działania “oszalałą eugeniką”. 

Zobacz też: Samotne kobiety nie mają prawa do swoich zarodków

Co na to środowisko genetyków klinicznych?

Była konsultant krajowa ds. genetyki klinicznej, prof. Maria Sąsiadek, w wypowiedzi dla TVN24, była ostrożniejsza w doborze słów. Wyraziła zaniepokojenie przyszłością projektów, które prowadziła jako konsultantka, na przykład plan zwiększenia dostępności do genetyki klinicznej, dzięki której pacjentki miałyby mieć lepszy dostęp do in vitro. Profesor zwróciła uwagę na to, że prof. Kochański został wybrany przez MZ bez konsultacji z PTGC, które dotąd opiniowało nominacje. 

Z kolei prof. Olga Haus oświadczyła, że prof. Kochański nie jest “kolegą ze środowiska”, nie został rekomendowany przez środowisko genetyków klinicznych oraz nie należy do organizacji skupiających genetyków z całej Polski.

Podobne stanowisko wyraziła Alma Mater profesora, Instytut Medycyny Doświadczalnej i Klinicznej PAN w Warszawie, odżegnując się od wypowiedzi profesora i tłumacząc, że profesor nie zajmuje się badaniami na ten temat w ramach działalności placówki.  

Komentarze genetyków pojawiły się również w social media, jeden z nich pozwalamy sobie anonimowo zacytować: „Niech mnie ktoś dobije. Właśnie konsultantem krajowym genetyki klinicznej został prof. Kochański. Prolajfer, członek Ordo Iuris i doradca episkopatu. Facet anty-CRISPR, antyprenatalne badania i w ogóle antygenetyk. Koniec genetyki w Polsce.”

Zobacz też: Darmowe in vitro dla każdej Francuzki!

Czym zajmuje się krajowy konsultant?

Według informacji znajdującej się na stronie Ministerstwa Zdrowia, krajowy konsultant medyczny w określonej dziedzinie zajmuje się między innymi:

  • inicjuje ogólnokrajowe badania epidemiologiczne oraz ocenia metody i wyniki tych badań
  • prognozuje potrzeby zdrowotne w swojej dziedzinie
  • doradza, jak realizować zadania, które wynikają z programów zdrowotnych, na przykład Narodowego Programu Zdrowia 
  • opiniuje wnioski o skierowanie pacjenta do leczenia lub diagnostyki poza granicami kraju
  • opiniuje i doradzaja przy zadaniach realizowanych przez Centrum Egzaminów Medycznych, Centrum Kształcenia Podyplomowego Pielęgniarek i Położnych oraz Centrum Medycznego Kształcenia Podyplomowego

 

Zobacz też: 53% Polek i Polaków jest za liberalizacją prawa związanego z aborcją – donosi OKO.press

Co będzie dalej?

Możemy spodziewać się, że profesor Kochański będzie opiniował takie projekty ogólnopolskie jak Program kompleksowej ochrony zdrowia reprodukcyjnego w Polsce, w ramach którego obecnie niepłodność jest “leczona” bez użycia metody in vitro. 

Jeśli dojdzie do dalszych prac nad tak zwaną „ustawą aborcyjną” ( ustawa o planowaniu rodziny, ochronie płodu ludzkiego i warunkach dopuszczalności przerywania ciąży), będzie również konsultował niektóre artykuły nowelizacji ustawy. Na przykład artykuł dotyczący przerywania ciąży, kiedy “ badania prenatalne lub inne przesłanki medyczne wskazują na duże prawdopodobieństwo ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu”. 

Czy będzie opiniował je zgodnie ze swoim światopoglądem, czy może odniesie się stanowiska UE oraz ustaleń grupy ekspertek Rady Praw Człowieka ONZ ds. dyskryminacji kobiet w prawie i praktyce? Czy będzie kierował się wartościami, które wynikają z praw człowieka i praw reprodukcyjnych, czy postawi na etykę Kościoła Katolickiego, która dotąd była mu bliska?

Według informacji, do której dotarli dziennikarze TVN24, profesor Andrzej Kochański jeszcze nie zdecydował, czy jako krajowy konsultant pozostanie ekspertem episkopatu i stowarzyszenia prolife.

Zobacz też: Prawa reprodukcyjne – z czego wynikają i jak działają w praktyce?

 

 

Olga Plesińska

Bioetyk, dziennikarka. W wolnym czasie dużo czyta, najchętniej z kotem na kolanach, jeździ na wrotkach i fotografuje.

W InviMed są jeszcze wolne miejsca w samorządowych programach dofinansowania in vitro

InviMed samorządowe programy dofinansowanie in vitro
fot. gettyimages.com

W 2020 roku kliniki InviMed realizują programy leczenia niepłodności metodą zapłodnienia pozaustrojowego dofinansowywane ze środków budżetowych województw mazowieckiego oraz lubuskiego, a także miast: Warszawy, Wrocławia, Poznania, Gdańska Słupska, Częstochowy i Sosnowca. W programach kierowanych do par z Warszawy, Poznania, Gdańska i Słupska nadal są wolne miejsca na 2020 rok.

Zapisz się do newslettera

Ponad 1,5 mln polskich par rocznie zgłasza problemy z poczęciem dziecka. Dla części z nich jedyną realną szansę na potomka może dać leczenie metodą in vitro. Po zawieszeniu programu rządowego w 2015 roku, pomoc finansową niepłodnym parom niosą niektóre samorządy.

Głównym celem programów dofinansowania in vitro jest zapewnienie dostępu do procedury zapłodnienia pozaustrojowego mieszkańcom danych jednostek samorządu terytorialnego, u których zdiagnozowana została niepłodność a uzyskanie ciąży innymi metodami niż in vitro nie jest możliwe (np. ze względu na obustronną niedrożność jajowodów) lub nie przyniosło efektów (para ma udokumentowaną roczną historię leczenia niepłodności innymi metodami).

Ile wynosi dofinansowanie do in vitro?

Kwota dofinansowania do każdego cyklu in vitro lub procedury z adopcją zarodka jest zróżnicowana w zależności od programu. W przypadku Warszawy i województwa mazowieckiego kwota refundacji in vitro wynosi do 6000 zł, a w programach innych miast i województw do 5000 zł. Maksymalna liczba zabiegów, do których przysługuje dofinansowanie wynosi 3, o ile w wyniku pierwszego lub drugiego zabiegu nie doszło do urodzenia dziecka.

Jakie warunki należy spełnić?

Aby przystąpić do programu dofinansowania in vitro, każda osoba z pary musi spełnić szczegółowe warunki kwalifikacji. Należy złożyć dokumenty, które będą potwierdzały spełnienie wymogów formalnych oraz medycznych przystąpienia do programu, m.in. spełnienie ustawowych warunków podjęcia terapii metodą zapłodnienia pozaustrojowego. W wielu programach brane jest pod uwagę także kryterium wieku kobiety oraz określony poziom rezerwy jajnikowej AMH.

Wśród warunków formalnych można wymienić przede wszystkim następujące dwa:

  • para (kobieta i mężczyzna) pozostaje w związku małżeńskim lub partnerskim,
  • partnerzy są mieszkańcami i/lub płacą podatki w mieście/województwie, które realizuje program dofinansowania do leczenia niepłodności metodą in vitro.

Więcej informacji o programach dofinansowania in vitro w InviMed oraz dostępności wolnych miejsc w poszczególnych programach znajdziesz na stronie <KLIK>

Jak się zgłosić do programu dofinansowania in vitro?

Aby zgłosić chęć udziału w programach dofinansowania in vitro realizowanych przez kliniki InviMed, wystarczy skontaktować się z InviMed i umówić wizytę kwalifikującą.

W dniu publikacji artykułu wolne miejsca na 2020 rok są jeszcze w programach dla mieszkańców: Warszawy, Gdańska, Słupska oraz Poznania.

Można zadzwonić pod numer: 500 900 888, wysłać maila na adres: invimed@invimed.pl lub wypełnić formularz kontaktowy na stronie InviMed.pl. Konsultanci z Biura Obsługi Pacjenta InviMed postarają się odpowiedzieć na pytania, a jeśli będzie to konieczne, przekierują je do koordynatorki danego programu we właściwej klinice InviMed.

invimed

Zobacz też: Kliniki InviMed są już otwarte! Co musisz wiedzieć o ich pracy w okresie zagrożenia koronawirusem?

Redakcja In Vitro Online

Jedyny poradnikowy portal o in vitro.

Jak czasowe zaprzestanie leczenia niepłodności spowodowane pandemią COVID-19 wpłynęło na psychikę kobiet? Najnowsze badania!

Koronawirus a in vitro
fot. 123rf.com

Naukowcy postanowili przyjrzeć się, jak czasowe zaprzestanie leczenia niepłodności, które spowodowane było koronawirusem SARS-CoV-2, wpłynęło na psychikę kobiet. Wyniki ankiety internetowej, w której wzięły udział 92 osoby, są zaskakujące.

Zapisz się do newslettera

Zaprzestanie leczenia a zdrowie psychiczne

Około 20 proc. par w wieku rozrodczym zmaga się z niepłodnością. Dla wielu z nich jedyną szansą na poczęcie dziecka jest inseminacja (IUI) lub zapłodnienie pozaustrojowe in vitro (IVF). Do zabiegu in vitro każdy organizm należy odpowiednio przygotować – konieczne są badania, konsultacje lekarskie i stymulacja hormonalna.

Pandemia, która zawładnęła całym światem, wprowadziła także wiele zmian w leczeniu niepłodności. 17 marca 2020 roku Amerykańskie Towarzystwo Medycyny Rozrodu i Kanadyjskie Towarzystwo Płodności i Andrologii opublikowały rekomendacje dotyczące natychmiastowego zawieszenia wszystkich osobistych terapii niepłodności w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie z powodu COVID-19. Decyzja została ogłoszona na czas nieokreślony.

Naukowcy postanowili sprawdzić, jak zaprzestanie leczenia niepłodności wpłynęło na psychikę kobiet. W badaniu, które miało formę ankiety internetowej, udział wzięły 92 kobiety z Kanady i USA, które zostały zmuszone do zawieszenia leczenia w czasie pandemii. Były to osoby w wieku od 20 do 45 lat, które starają się zajść w ciążę od 5 do 180 miesięcy. Kiedy zapadła decyzja o zaprzestaniu leczenia, ponad połowa z ankietowanych przygotowywała się do zapłodnienia in vitro, a około jedna trzecia była w trakcie przygotowywania do inseminacji.

Zobacz też: Insulinooporność – czym jest i jak wpływa na płodność?

Wyniki badania

Wyniki są zaskakujące – aż 86 proc. ankietowanych kobiet przyznało, że zawieszenie leczenia miało negatywny wpływ na ich zdrowie psychiczne. U 52 proc. zaobserwowano zaś objawy depresji. Warto podkreślić, że ani wiek, ani wykształcenie, dochody czy liczba dzieci nie były skorelowane z wpływem zawieszenia leczenia na zdrowie psychiczne lub jakość życia.

Badanie podkreśla, jak ogromnym wyzwaniem była pandemia COVID-19 dla kobiet, których leczenie niepłodności zostało zawieszone. Jednocześnie wskazuje na pewne czynniki, które mogą pomóc kobietom radzić sobie w tym trudnym czasie, np. dobre wsparcie społeczne – cytuje portal News Medical.

Podsumowując, badanie dowodzi, że czasowe zaprzestanie leczenia niepłodności z powodu pandemii COVID-19 niekorzystnie wpłynęło na psychikę kobiet, których ta zmiana dotyczyła. Pokazuje to tylko, jak w czasie starań o dziecko istotny jest czynnik emocjonalny. Warto o siebie w tym czasie dbać. Jak? Oto kilka wskazówek: „Self-care w trakcie procesu leczenia in vitro” (KLIK).

Źródło: News Medical

Zobacz też: Sztuczna inteligencja w służbie in vitro

Klaudia Kierzkowska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, miłośniczka podróży, teatru i włoskiej kuchni.

Sztuczna inteligencja w służbie in vitro

Sztuczna inteligencja w in vitro
Fot. 123rf

Sztuczna inteligencja – służy ludzkości czy zagraża jak Skynet? Dla wielu osób walczących o poczęcie, AI (Artificial Intelligence) w zapłodnieniu IVF może stanowić rozwiązanie zmieniające życie. Badacze udowodnili, że sztuczna inteligencja pomaga w lepszym wyborze zarodków do implantacji.

Zapisz się do newslettera

Średni wskaźnik sukcesu in vitro wynosi około 30 procent. Naukowcy z Brigham and Women’s Hospital oraz Massachusetts General Hospital opracowują system sztucznej inteligencji pomagający embriologom w obiektywnej selekcji embrionów, które dają największe szanse na sukces, czyli zdrową ciążę i poród.

Sieć neuronowa wybiera blastocysty do implantacji

Zespół badaczy opracował system, który był w stanie rozróżniać i identyfikować zarodki o największym potencjale rozwoju znacznie lepiej niż 15 doświadczonych embriologów z pięciu różnych ośrodków leczenia niepłodności w Stanach Zjednoczonych. Wyniki badań zostały opublikowane w magazynie eLife.

Obecnie narzędzia dostępne dla embriologów są ograniczone i drogie, a większość embriologów musi polegać na swoich umiejętnościach obserwacyjnych i wiedzy.

Stawka dla naszych pacjentów w każdym cyklu IVF jest ogromna. Embriolodzy podejmują dziesiątki krytycznych decyzji, które mają wpływ na powodzenie procedury. Z pomocą naszego systemu będą mogli wybierać zarodki lepiej niż kiedykolwiek wcześniej.

Powiedział współautor badań, dr Charles Bormann, dyrektor Laboratorium IVF w Massachusetts General Hospital, którego słowa cytuje News Medical.

Zobacz też: Time Lapse w IVF – nieinwazyjne podglądanie zarodków

Szczegóły badania

Zespół badawczy wyszkolił system sztucznej inteligencji, używając obrazów zarodków wykonanych w ciągu 113 godzin od zapłodnienia. Spośród 742 embrionów system AI był w stanie wybrać zarodki o najwyższej jakości z 90-procentową dokładnością. Badacze następnie ocenili zdolność systemu do rozróżniania wysokiej jakości embrionów i porównali działanie systemu z wynikami wyszkolonych embriologów. System działał z dokładnością około 75%, podczas gdy embriolodzy osiągali średnio 67%.

Autorzy zwracają uwagę, że na obecnym etapie system ma działać jedynie jako narzędzie wspomagające embriologów w dokonywaniu ocen podczas selekcji zarodków.

Komputer oceni ryzyko poronienia

Istnieje duże prawdopodobieństwo, że dzięki nowym technologiom znacznie zmniejszy się również ryzyko poronienia. Sztuczna inteligencja pomoże wykryć, które z ciąż zakończą się porodem, a które stratą.  O szczegółach przeczytasz TUTAJ.

Źródło: News Medical

Zobacz też: Oosight – czy jest ten nowoczesny system oceny jakości komórek jajowych?

Alina Windyga-Łapińska

Dziennikarka portalu In Vitro Online. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego.