Przejdź do treści

In vitro od A do Z. Zobacz, jak wyglądają poszczególne etapy

Jeżeli zdecydowaliście się na in vitro, z pewnością jesteście ciekawi, jak krok po kroku wygląda procedura. Ten film z pewnością wiele wyjaśni!

Zapisz się do newslettera

In vitro składa się z kilku etapów.

Etapy in vitro – wizyty kwalifikacyjne

Na początku para odbywa dwie wizyty kwalifikacyjne w klinice leczenia niepłodności.

Podczas tych wizyt ma miejsce wywiad lekarski, badanie narządów rodnych, zalecenie badań dla obojga partnerów oraz analiza wyników wykonanych testów.

Po kwalifikacji do in vitro para pisemnie wyraża zgodę na zabieg i stymulację hormonalną jajników pacjentki. Formularz należy podpisać w klinice, w obecności lekarza.

Zobacz też: In vitro krok po kroku

Etapy in vitro – stymulacja

Stymulacja jajników prowadzi do wzrostu liczby dojrzałych i zdolnych do zapłodnienia komórek jajowych. Stymulacja trwa średnio 7-12 dni i przebiega pod stałą obserwacją lekarza. Proces jajeczkowania jest monitorowany podczas 2-4 wizyt kontrolnych poprzez pomiar stężenia hormonów i badanie USG.

Wyniki badań pozwalają na określenie optymalnej daty pobrania komórek jajowych.

Etapy in vitro – punkcja jajników

Punkcja jajników, czyli inaczej pobranie komórek jajowych, to kolejny etap in vitro. Zabieg wykonany jest w znieczuleniu ogólnym i polega na pobraniu z jajników płynu pęcherzykowego wraz z komórkami jajowymi.

Zabieg trwa 15 minut, a po jego zakończeniu kobieta musi pozostać na obserwacji w klinice przez ok. pół godziny.

Etapy in vitro – oddanie nasienia

W tym samym czasie mężczyzna oddaje nasienie. Jeżeli para decyduje się na in vitro z wykorzystaniem gamet dawcy, może skorzystać z banku nasienia.

Zobacz też: Jak działają banki nasienia? Zobacz, kto może zostać dawcą

Etapy in vitro – zapłodnienie

W laboratorium embriologicznym dochodzi do zapłodnienia in vitro. Do procedury używa się 6 komórek jajowych, z których po połączeniu z plemnikiem może powstać maksymalnie 6 zarodków.

Zazwyczaj proces zapłodnienia przebiega samoistnie i nie jest potrzebna zewnętrzna ingerencja. W określonych przypadkach zaleca się jednak bezpośrednie podanie plemnika do komórki jajowej na drodze iniekcji (ICSI lub IMSI).

Etapy in vitro – transfer zarodków

Następnym etapem jest transfer zarodków do jamy macicy. Transfer odbywa się między 2 a 5 dobą od zapłodnienia. Do zabiegu wykorzystuje się jeden lub dwa najlepiej rokujące i prawidłowo rozwijające się zarodki. Pozostałe zarodki zostają zamrożone i mogą być użyte parę podczas kolejnych procedur.

Pierwsze dni po transferze zarodków mają kluczowe znaczenia dla wyniku procedury IVF. Do czasu poddania się testom ciążowym pacjentce zaleca się rezygnację ze współżycia i ograniczenie aktywności fizycznej.

Po 12 dniach od transferu kobieta powinna zbadać w klinice poziom hormonu HCG we krwi. Badanie USG należy wykonać po pięciu tygodniach.

Zobacz też: Po transferze: co wolno, czego nie? [FILM]

Źródło: InviMed

Anna Wencławska

Koordynatorka treści internetowych. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonatka obcych kultur i języków orientalnych.

Transgeniczne bliźniaczki z Chin. Mutacja może wiązać się z ryzykiem przedwczesnej śmierci

Transgeniczne bliźniaczki z Chin
Badacze z Berkley stworzyli narzędzie obliczeniowe, które pozwala badać korelację między mutacją genetyczną, a długością życia – fot. Pixabay

Transgeniczne dziewczynki z Chin, u których wyeliminowano gen CCR5, stały się odporne na wirusa HIV. Okazuje się, że naukowcy mogli nieumyślnie skrócić oczekiwaną długość życia bliźniaczek.

Zapisz się do newslettera

Historia transgenicznych bliźniaczek

W zeszłym roku pisałyśmy o modyfikowanych genetycznie chińskich bliźniaczkach (tutaj).

Przypomnijmy: Chińscy naukowcy z zespołu profesora He Jiankui  zaprosili 8 starających się o dziecko par do uczestnictwa w eksperymentalnym programie. W każdej z par mężczyzna był nosicielem wirusa HIV, natomiast kobieta była zdrowa. Celem badaczy była eliminacja genu kodującego białko CCR5. Ludzie, którzy go nie mają są całkowicie lub w znacznym stopniu odporni na zakażenie wirusem HIV, ale są bardziej podatni na zakażenie wirusem grypy, czy wirusem Zachodniego Nilu. Zmiana została dokonana w genach embrionów, które następnie zostały przetransferowane do macic matek. Z jednego z zarodków rozwinęła się bliźniacza ciąża.

Program został nazwany przez większość środowiska naukowego “zabawą w Boga” i zdecydowanie potępiony jako nieetyczny i niebezpieczny.

Zobacz też: Co się dzieje z zarodkami, które nie zostały wykorzystane w transferze?

Nieumyślne szkody

Mutacja, której dokonali chińscy naukowcy zwiększa prawdopodobieństwo przedwczesnego zgodnu aż o 21% – wynika z danych zaprezentowanych w artykule, który ukazał się na łamach magazynu “Nature Medicine”. Autorzy publikacji, badacze z Uniwersytetu w Berkley, przeanalizowali dane genetyczne i zdrowotne prawie 410 osób, które wzięły udział w projekcie badawczym Biobank.

Osoby, które urodziły się z taką samą mutacją jak bliźniaczki (mutacją Delta 32), miały znacznie większe ryzyko śmierci w wieku 40-76 lat, niż osoby bez tej mutacji lub z tylko jedną zmienioną kopią  genu.

Analiza mutacji

Naukowcy z Berkley przekonują, że wszystkie ssaki posiadają gen CCR5, co oznacza, że odgrywa on ważną rolę biologiczną. W różnych populacjach ludzkich mutacja Delta 32 występuje z różną częstością: wskaźnik jest bardzo wysoki w Wielkiej Brytanii (11%!), niższy, ale znaczny w Skandynawii, a w Azji mutacja nie występuje właściwie wcale. Naukowcy podkreślają, że rzadko które mutacje występują tak często jak Delta 32, co może sugerować, że przynajmniej w niektórych przypadkach wyłączenie genu CCR5 może przynosić ewolucyjne korzyści. Jakie? Jeszcze nie wiadomo.

– To funkcjonalne białko, wiemy, że ma wpływ na organizm i jest dobrze zachowane u wielu gatunków. To każe przypuszczać, że mutacja, która niszczy białko, nie jest dla organizmu dobra. Gdyby tak było, ewolucja wyeliminowałaby ten gen dawno temu – powiedział jeden z badaczy, Rasmus Nielsen.

Badacze z Berkley stworzyli narzędzie obliczeniowe, które pozwala badać korelację między mutacją genetyczną, a długością życia. Pomiary wykazały wyższy wskaźnik śmiertelności u zarejestrowanych w Biobanku osób z dwoma kopiami genu. Jedna z bliźniaczek ma dwie kopie zmutowanego genu, druga tylko jedną.

– Jeden gen może wpływać na wiele cech. W zależności od środowiska, w którym żyje organizm, efekty zmian w genomie mogą być diametralnie różne. Dokonując manipulacji genetycznych musimy mieć świadomość, że nie jesteśmy w stanie przewidzieć wszystkich konsekwencji – powiedziała autorka publikacji w Nature Medicine, Aprili Wei.

Problemy badania z Berkley

Niezwiązani z publikacją naukowcy zwracają uwagę, że dane mogą nie być reprezentatywne, ponieważ pochodzą od specyficznej grupy ludzi. W Biobank zarejestrowane były osoby powyżej 41 roku życia, zatem wykluczają osoby, które zmarły wcześniej, albo te, które są chore, ale nie zgłosiły się do Biobanku.

Źródło: University of California – Berkeley

Olga Plesińska

Bioetyk, dziennikarka. W wolnym czasie dużo czyta, najchętniej z kotem na kolanach, jeździ na wrotkach i fotografuje.

Dofinansowanie in vitro w Lublinie? Petycja trafiła do Ratusza

Dofinansowanie in vitro w Lublinie

Do Ratusza w Lublinie trafiła w zeszły piątek petycja o stworzenie systemu dopłat do leczenia niepłodności i zapłodnienia in vitro. Część radnych zapowiedziała stworzenie projektu uchwały w tej sprawie.

Zapisz się do newslettera

Zobacz też: Czy ustawa o in vitro może być zagrożona? Minister Szumowski myśli o wypracowaniu „kompromisu”

Lublin jak Poznań i Warszawa

Petycję w sprawie wdrożenia miejskiego programu dofinansowania in vitro podpisało w Lublinie ponad 500 osób. Reakcja radnych – deklaracja, że przygotują projekt uchwały w tej sprawie – pozwala przypuszczać, że istnieje realna szansa na wprowadzenie dopłat do leczenia niepłodności w Lublinie.

Program dofinansowania prawdopodobnie miałby działać analogicznie do miejskich programów funkcjonujących w takich miastach jak Poznań, Warszawa, Częstochowa, Gdańsk, Łódź i Sosnowiec.

Lokalne programy są odpowiedzią na likwidację Narodowego Programu Leczenia Niepłodności Metodą Zapłodnienia Pozaustrojowego. Program został wycofany w 2016 roku, po objęciu władzy przez Prawo i Sprawiedliwość. Rozwiązania lokalne mogą działać dzięki temu, że planowanie i realizacja budżetów miejskich leży w rękach rad miasta, w których zasiadają politycy reprezentujący różne ugrupowania.

Zobacz też: 3 najczęstsze pytania o dofinansowanie in vitro. Poznaj odpowiedzi!

Głosowanie już w czerwcu?

Jak donosi Kurier Lubelski, Michał Krawczyk, przewodniczący Klubu Radnych Prezydenta Lublina Krzysztofa Żuka oświadczył, że być może głosowanie uda się przeprowadzić już na sesji Rady Miasta, która odbędzie się 27 czerwca 2019 roku. Zgodnie z Kodeksem Postępowania Administracyjnego Rady Miasta mają trzy miesiące na rozpatrzenie tego rodzaju petycji, w związku z tym czas sporządzenia projektu uchwały i rozpatrzenia projektu może się przedłużyć.

Jednak wypowiedź Michała Krawczyka napawa optymizmem: Moje stanowisko jest takie, żeby pozytywnie zaopiniować te petycję. Jednak w najbliższą środę na posiedzeniu klubu będziemy o tym dopiero oficjalnie dyskutować. Osobiście będę namawiać pozostałych radnych, aby przygotować taki projekt uchwały – mówił przewodniczący dziennikarzom Kuriera Lubelskiego.

Zobacz też: Koniec dofinansowania in vitro w Łodzi? PiS blokuje wojewódzki program

Olga Plesińska

Bioetyk, dziennikarka. W wolnym czasie dużo czyta, najchętniej z kotem na kolanach, jeździ na wrotkach i fotografuje.

Czy dzieci poczęte metodą in vitro rozwijają się wolniej? Naukowcy odpowiadają

Czy dzieci poczęte metodą in vitro rozwijają się wolniej
Techniki wspomaganego rozrodu (ang. assisted reproductive technology, ART) to m.in. inseminacja oraz in vito – fot. Pixabay

Chociaż liczba ciąż, które udaje się osiągnąć dzięki technikom wspomaganego rozwoju rośnie, wciąż pojawiają się wątpliwości: „czy dziecko poczęte w ten sposób będzie rozwijało się prawidłowo?”. Naukowcy dowiedli, że tego typu obaw w ogóle nie powinno być.

Zapisz się do newslettera

Nieustanne znaki zapytania

Techniki wspomaganego rozrodu (ang. assisted reproductive technology, ART) to m.in. inseminacja oraz in vito. Jak wskazują dane, w samych tylko Stanach Zjednoczonych USA w 2017 roku przeprowadzono około 284 385 cykli ART, co pomogło w urodzeniu 78 052 żywych dzieci (informacje pochodzą z Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorób – CDC – jednej z agencji rządu federalnego USA). Jeśli zaś chodzi o Europę, w Wielkiej Brytanii w 2016 roku przeprowadzono 68 000 cykli in vitro, dzięki którym urodziło się 20 028 dzieci. Są to ogromne liczby i z roku na rok wciąż rosną, co nie zmienia faktu, że obawom nie ma końca.

Badanie przeprowadzone przez Centra Płodności w Illinois (USA), w których współpracowano z Rush University, wykazały, że techniki wspomaganego rozwoju nie wpływają ani na rozwój fizyczny, ani umysłowy dziecka. Jak mówi jedna z autorek badań: – Wielu pacjentów nie poddaje się leczeniu niepłodności ze strachu, że w rezultacie ich dziecko nie będzie „normalne” – wyjaśnia  dr Jennifer Hirshfeld-Cytron, położniczka i ginekolożka z Centrów Płodności w Illinois. – To badanie pozwala uspokoić te obawy – dodaje.

Zobacz też: Wady genetyczne płodu, czy częściej występują po in vitro?

Jak przeprowadzono badanie?

Warto zwrócić uwagę, że postanowiono oprzeć się na relacji rodziców, którzy najlepiej znają swoje dzieci i to oni są w stanie najdokładniej ocenić, czy maluch osiąga kluczowe etapy w rozwoju. W owej ocenie oparto się na wytycznych wspomnianego już Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorób – CDC. Przykłady:

  • dwumiesięczne dziecko zaczyna uśmiechać się do ludzi, śledzi wzrokiem za rzeczami, podnosi samodzielnie główkę
  • roczny maluch samodzielnie siada
  • pięcioletnie dziecko mówi pełnymi zdaniami

Pytania zadano rodzicom poprzez aplikację mobilną. Przepytano 1881 rodziców, z których 229 (12,2 proc.) korzystało z technologii wspomaganego rozwoju, w tym 78 z in vitro, a 89 z IUI. Wyniki wskazały m.in. iż cztery lub więcej z przewidywanych kluczowych umiejętności rozwojowych w wieku dwóch miesięcy osiągnęło 64,2 proc. dzieci poczętych w sposób naturalny. Wynik wśród dzieci poczętych przy pomocy ART wyniósł 64,6 proc.

Dane jasno wskazują, że nie ma powodów do obaw. Rozwój dzieci, niezależnie od sposobu poczęcia, przebiega w takim samym tempie.

Pełne wyniki badań przedstawiono na dorocznym spotkaniu Pacific Coast Reproductive Society w Kalifornii.

Coraz więcej danych

Interesują cię inne informacje dotyczące ewentualnych różnic w rozwoju i zdrowiu dzieci poczętych drogą naturalną, a in vitro? Ostatnio przeprowadzono badanie odnośnie ryzyka zachorowania na raka w zależności od sposobu zapłodnienia – tutaj również nie ma złudzeń, co do wyników. Sam się przekonaj!  Czy dzieci poczęte dzięki in vitro częściej chorują na raka? Są badania

Źródło: Daily Mail

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studentka V roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS oraz studentka studiów podyplomowych Gender Studies na UW.

Skutki uboczne in vitro – co może się dziać i jak sobie z tym radzić?

Proces in vitro może wiązać się z wieloma objawami - jakimi i jak sobie z nimi radzić?

Przebieg cyklu in vitro może być bardzo nieprzewidywalny. Ciało każdej kobiety może zareagować zupełnie inaczej na zachodzące w nim zmiany oraz przyjmowane w tym czasie leki. Niewątpliwie jednak warto przygotować się na możliwość wystąpienia niepożądanych objawów – jakich i jak sobie z nimi radzić?

Zapisz się do newslettera

1. Krwawienia lub plamienia

W czasie przechodzenia przez proces in vitro mogą pojawić się plamienia, np. plamienie implementacyjne. Występuje ono w momencie zagnieżdżania się zarodka w błonie śluzowej macicy. Może przypominać delikatne krwawienie, jakiego kobiety doświadczają podczas miesiączki.

Jeśli jednak pojawi się u ciebie obfite krwawienie, koniecznie skontaktuj się ze swoim lekarzem. Delikatne plamienia także warto skonsultować, bowiem mogą mieć one wiele przyczyn, które najlepiej rozpozna specjalista.

Co ważne, nie stosuj w tym czasie tamponów!

2. Dolegliwości ze strony układu trawiennego

Problemem w trakcie cyklu IVF są m.in. zaparcia, za które może odpowiadać wysoki poziom progesteronu. Hormon ten jest w trakcie procesu in vitro produkowany zarówno w organizmie kobiety, jak i dodatkowo podawany w preparatach farmakologicznych. Progesteron może spowalniać perystaltykę jelit.

Co jest pomocne?

  • dieta bogata w błonnik, która opiera się przede wszystkim na owocach i warzywach
  • częstsze, ale mniejsze posiłki
  • wypijanie dużej ilości wody
  • ruch, aktywność fizyczna (w umiarkowanej formie)

Pamiętaj, aby nie stosować leków na przeczyszczenie. Wszelkie farmaceutyki skonsultuj z lekarzem. Jeśli naturalne sposoby nie pomogą, także wybierz się do specjalisty, który pomoże dobrać ci bezpieczne środki.

Zobacz też: Dieta i in vitro – jak zwiększyć swoje szanse na powodzenie?

3. Wzdęcia

One również mogą występować z powodu zwiększonej ilości progesteronu. Należy przy tym wiedzieć, iż ani wcześniej opisane zaparcia, ani wzdęcia, nie są zagrażające ciąże.

Co pomoże?

W przypadku problemów z nadmiernymi wzdęcia, warto zdecydowanie więcej pić. Jeśli masz trudność z przyjmowaniem wody, możesz wypijać ją wymiennie np. z wodą kokosową. Unikaj jednak płynów zawierających w sobie dużą ilość cukrów oraz napojów gazowanych. Nie mów w czasie jedzenia, dokładnie je przeżuwaj. Więcej się ruszaj, spaceruj, zastosuj techniki relaksacyjne oraz oddechowe.

4. Uderzenia gorąca

  • zakładaj w tym czasie przewiewne, lekkie ubrania z naturalnych materiałów
  • miej z zanadrzu wiatrak
  • nawadniaj się regularnie
  • unikaj kawy oraz ostrego jedzenia
  • stosuj techniki oddechowe
  • wykonuj lekkie ćwiczenia, np. spacery, czy też jogę relaksacyjną

5. Napięcie, lęk

Trudności na tle psychicznych są częste podczas procesu in vitro. Pojawiają się one zarówno na tle czynników emocjonalnych, czyli samego doświadczenia przedłużających się starań o dziecko i wszystkich związanych z tym aspektów niepłodności, jak i czynników bazujących na fizjologii, czyli zmianach hormonalnych.

Bardzo ważna jest wtedy troska o emocje:

  • stosuj techniki relaksacyjne, takie jak ćwiczenia oddechowe, mindfulness, joga
  • wysypiaj się
  • nie narzucaj na siebie zbyt wielu obowiązków i ogranicz ilość zadań, które masz w tym czasie do wykonania
  • weź ciepłą kąpiel lub prysznic
  • otaczaj się ludźmi, którzy wspierają cię w całym procesie
  • postaw na wsparcie psychologiczne / psychoterapeutyczne

Pomoc ze strony psychologów powinna być jednym z nieodłącznych elementów procesu in vitro, bowiem holistyczne podejście gwarantuje najlepsze rezultaty. Warto w tym wypadku, aby nie tylko był to sposób na radzenie sobie z napięciem i lękiem, które to pojawiają się już w ramach symptomów związanych z procesem IVF, ale przede wszystkim działanie prewencyjne.

Zobacz też: Jak wygląda przygotowanie do in vitro? Wyjaśnia lekarz [WIDEO]

Źródła: novum / healthline

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studentka V roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS oraz studentka studiów podyplomowych Gender Studies na UW.