Przejdź do treści

IMSI – na czym polega ta metoda in vitro?

IMSI- na czym polega ta metoda in vitro

Zapłodnienie metodą IMSI to nowoczesna metoda zapłodnienia pozaustrojowego. W Polsce zastosowano ją po raz pierwszy ponad dekadę temu. Na czym polega i czy jest skuteczniejsza od innych technik in vitro?

Zapisz się do newslettera

IMSI (Intracytoplasmic Morphologically Selected Sperm Injection) to docytoplazmatyczna iniekcja plemnika, który wcześniej został wyselekcjonowany pod względem morfologicznym. Ocenie podlega m.in. kształt plemnika, liczba i jakość.

Zobacz także: ICSI w in vitro – co to za metoda?

ICSI czy IMSI?

Techniką podobną do IMSI jest ICSI, będąca standardem w procedurach wspomaganego rozrodu. ICSI to inaczej mikroiniekcja plemnika do komórki jajowej. Żeńska komórka umieszczana jest w szalkach hodowlanych.

Nakłuwa się ją za pomocą pipety, a następnie embriolog wprowadza do jej wnętrza wyselekcjonowany wcześniej plemnik. Tę metodę wykorzystuje się zwłaszcza w sytuacji, gdy plemniki charakteryzują się niską ruchliwością, liczbą lub morfologią.

Zobacz także: Jak wygląda zapłodnienie techniką ICSI? Wyjaśnia embriolog 

IMSI – na czym polega ta metoda in vitro?

Zapłodnienie in vitro metodą IMSI zostało po raz pierwszy wykonane w 2002 roku przez Benjamina Bartiiva w Izraelu. Cztery lata później tę technikę zastosowano również w Polsce.

Technika ICSI od IMSI różni się tym, że została wzbogacona o dokładniejszą analizę budowy męskich komórek rozrodczych. Embriolog ma szansę ocenić nie tylko ruchliwość plemników, ale również ich główki.

Może to mieć kluczowe znaczenie przy wyborze odpowiedniego plemnika do procedury, ponieważ to właśnie w główce znajduje się jądro zawierające materiał genetyczny przekazywany potomstwu.

Dzięki 600-krotnemu powiększeniu embriolog może wykluczyć plemniki z deformacjami lub te, które nie nadają się do zapłodnienia in vitro.

Zobacz także: Jak wygląda proces wyboru plemnika do in vitro?

Dla kogo polecane jest IMSI?

Jak pokazują dotychczasowe badania, metoda IMSI zwiększa szansę na powodzenie procesu zapłodnienia in vitro i późniejsze donoszenie ciąży. Testy te przeprowadzono jednak na niewielkich grupach badawczych i aby udowodnić przewagę IMSI nad ICSI potrzebne są kolejne badania.

Jak podają kliniki leczenia niepłodności, zastosowanie metody IMSI zmniejsza również odsetek poronień u pacjentek, u których partnerów zdiagnozowano teratozoospermię (zwiększoną ilość plemników o nieprawidłowej budowie morfologicznej).

Metoda IMSI polecana jest parom z wcześniejszymi niepowodzeniami zapłodnienia metodą ICSI. Warto również skorzystać z niej w przypadku męskiego czynnika niepłodności lub w sytuacji, gdy para nie chce korzystać z banku nasienia.

Źródło: tourmedica.pl, staraniowy.pl, klinikanieplodnosci.pl

Anna Wencławska

Redaktorka serwisu internetowego In vitro online. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonatka obcych kultur i języków orientalnych.

Dzieci z in vitro bardziej narażone na nadciśnienie?

dzieci z in vitro bardziej narażone ivf nadciśnienie dziecko
Fot. 123rf

Szwajcarscy badacze opublikowali w Journal of the American College of Cardiology wyniki badań, według których dzieci poczęte za pomocą procedury in vitro mogą być narażone na rozwój nadciśnienia tętniczego. Dotyczy to wczesnego okresu życia.  

Zapisz się do newslettera

Autorzy badania ocenili układ krążenia 54 młodych, zdrowych nastolatków poczętych Technikami wspomaganego rodzenia – ART (średnia wieku 16 lat) poprzez pomiar ambulatoryjnego ciśnienia tętniczego, a także odkładania się blaszki miażdżycowej, czynności naczyń krwionośnych i sztywności tętnic.  

Zobacz też: To udowodnione – dzieci z in vitro nie mają niższych zdolności poznawczych od tych poczętych naturalnie!

Alarmujące wyniki badań dzieci poczętych in vitro 

Wskaźnik masy ciała, masa urodzeniowa, wiek ciążowy i BMI matki, palenie tytoniu i profil ryzyka sercowo-naczyniowego były podobne u nastolatków poczętych ART i 43 uczestniczek grupy kontrolnej dobranych pod względem wieku i płci. Dzięki 24-godzinnemu ambulatoryjnemu monitorowaniu ciśnienia krwi naukowcy odkryli, że nastolatkowie poczęci ART mieli zarówno wyższe skurczowe, jak i rozkurczowe ciśnienie krwi niż kontrolni uczestnicy naturalnego poczęcia, odpowiednio przy 119/71 mmHg w porównaniu z 115/69. Co najważniejsze, ośmiu nastolatków, poczętych przy pomocy technik wspomaganego rodzenia osiągnęło kryteria rozpoznania nadciśnienia tętniczego (powyżej 130/80 mmHg), podczas gdy tylko jeden z uczestników grupy kontrolnej spełniał kryteria.  

Najbardziej niepokojące jest zwiększone występowanie nadciśnienia tętniczego u uczestników ART” – powiedział dr Emrush Rexhaj, dyrektor ds. nadciśnienia tętniczego i medycyny wysokości w Inselspital, Szpitalu Uniwersyteckim w Bernie w Szwajcarii i główny autor badania. „Istnieje coraz więcej dowodów na to, że ART zmienia naczynia krwionośne u dzieci, ale długoterminowe konsekwencje nie były znane. Teraz wiemy, że to stawia dzieci ART z sześciokrotnie wyższym wskaźnikiem nadciśnienia niż dzieci poczęte naturalnie”.  

Potrzebne dalsze badania  

Autorzy podkreślają, że ograniczeniem tego badania jest to, że badano tylko dzieci jednorodne, a także rekrutację uczestników z jednego ośrodka prokreacyjnego. Wcześniactwo, niska masa urodzeniowa i stan przedrzucawkowy (wszystkie znane czynniki ryzyka sercowo-naczyniowego) zostały wykluczone z badania. Potrzebne są dalsze prace badawcze, które pomogą przy ewentualnej profilaktyce chorób naczyniowo-sercowych.  

Źródło: www.sciencedaily.com

Zobacz też: Brak plemników w nasieniu? Ojcostwo i tak jest możliwe!

Coraz lepsza procedura in vitro? Masa noworodków wzrosła w ciągu ostatnich 25 lat

in vitro dziecko dzieci masa urodzeniowa
Fot. 123rf.com

Nowe badanie, przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu w Manchesterze ujawniło, że dzieci urodzone w wyniku zapłodnienia in vitro w szpitalu St Mary’s zwiększyły masę urodzeniową o prawie 200 g w ciągu ostatnich 25 lat. Badania opublikowane w czasopiśmie Human Reproduction – podkreślają możliwą zmianę między niemowlętami urodzonymi we wcześniejszych latach tej techniki a dzisiejszymi niemowlętami IVF.  

Zapisz się do newslettera

Istniejące badania, oparte na dzieciach urodzonych w ciągu pierwszych 20 lub 30 lat leczenia in vitro, pokazują, że mają one tendencję do niskiej masy urodzeniowej. Może to nieść ryzyko problemów zdrowotnych w późniejszym dorosłym życiu. In vitro jest jednak coraz bardziej dopracowane – masa noworodków rośnie.  

Większe dzieci z in vitro 

Obecnie większość embrionów in vitro jest wszczepiana na świeżo, chociaż nadal stosowana jest metoda zamrażania embrionów. Naukowcy, w swych badaniach dowodzą, że oprócz wzrostu wskaźnika powodzenia IVF, masa urodzeniowa noworodków również wzrosła. Średnio wzrost ten wyniósł prawie 180 g w ciągu 25 lat.  

Zespół nie jest w stanie określić, dlaczego wskaźniki urodzeń są obecnie wyższe, ale argumentuje, że wzrost prawdopodobnie był stopniowym wzrostem z biegiem czasu.  

Zobacz też: To udowodnione – dzieci z in vitro nie mają niższych zdolności poznawczych od tych poczętych naturalnie!

Profesor Daniel R. Brison, kierujący zespołem, powiedział:  

Uważamy, że ważne jest, aby nadal monitorować stan zdrowia wszystkich dzieci IVF i zmieniać praktyki IVF, aby leczenie było jak najbezpieczniejsze. Nasze badania sugerują ponadto, że najnowsza generacja dzieci zapłodnionych in vitro może być mniej zagrożona chorobami związanymi z niską masą urodzeniową. Uważamy, że prawdopodobnie dzieje się tak dlatego, że techniki IVF znacznie się zmieniły w ciągu ostatnich 25 lat – chociaż trudno jest dokładnie określić, które zmiany mogą być ważne.  

Sprawdzono 3000 dzieci z in vitro 

Obecne badanie było dokonane na retrospektywnej grupie prawie 3000 żywych urodzeń pojedynczych w szpitalu St Mary’s w Manchesterze. Listopadowy dokument jest ogólnokrajowym badaniem opartym na rejestrze łączącym rejestr HFEA wszystkich dzieci zapłodnionych in vitro z bazami danych dotyczących macierzyństwa. Oba badania były finansowane z unijnych grantów naukowych. 

Źródło: sciencedaily.com

Zobacz też: Brak plemników w nasieniu? Ojcostwo i tak jest możliwe!

Im starszy mężczyzna tym szanse w zapłodnieniu in vitro są mniejsze

in vitro IVF wiek mężczyzna starania udany transfer
fot. 123rf.com

W badaniu opublikowanym w Acta Obstetricia et Gynecologica Scandinavica u par, w których mężczyzna był starszy, stwierdzono mniejsze szanse na udany poród w wyniku zapłodnienia pozaustrojowego in vitro. Szanse były niezależnie od wieku przyszłej matki.

Zapisz się do newslettera

Jakoś nasienia a wiek 

Jak zwracają uwagę naukowcy z brytyjskiego Centre for Reproductive and Genetic Healt, jakość nasienia mężczyzn z wiekiem spada. Jednak badania dawały sprzeczne wyniki, jeśli chodzi o wpływ wieku ojców na efekty zapłodnienia pozaustrojowego.

W opisanym na łamach pisma „Acta Obstetricia et Gynecologica Scandinavica” badaniu, brytyjski zespół przeanalizował wyniki ponad 4,8 tys. cykli zapłodnienia, z których 40,8 proc. zakończyło się przyjściem na świat żywego noworodka. O dziecko starało się prawie 4,3 tys. mężczyzn. Jak się jednak okazało, szanse na posiadanie potomstwa w wyniku zapłodnienia in vitro, mężczyzn w wieku powyżej 51 lat, były aż o 33 proc. mniejsze w porównaniu do tych z poniżej przyjętego progu.

Wiek ojców powyżej 50 lat znacząco zmniejsza prawdopodobieństwo doprowadzenia do żywego porodu w wyniku wspomaganego zapłodnienia” – piszą autorzy publikacji.

Powinno się przekonywać mężczyzn, aby nie czekali” – dodają.

Źródło: Eurek Alert

Zobacz też: Brak plemników w nasieniu? Ojcostwo i tak jest możliwe!

Klaudia Kierzkowska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, miłośniczka podróży, teatru i włoskiej kuchni.

Mężczyźni po 51. roku życia z mniejszą szansą na ojcostwo in vitro

płodność mężczyzn mężczyzna ivf in vitro skuteczność wiek badania
fot. 123rf.com

Płodność mężczyzny trwa de facto całe życie. Czy jednak wiek ma wpływ na procedury IVF/ICSI? Badacze z Centrum Zdrowia Rozrodu i Genetyki (CRGH) w Londynie sprawdzili jak starzenie się mężczyzny wpływa na skuteczność metod wspomagających zajście w ciąże.  

Zapisz się do newslettera

Płodność kobiet kończy się nieodwołalnie wraz z menopauzą. Zazwyczaj jest to wiek 51 lat. Mężczyźni jednak potrafią zostać ojcami nawet w bardzo sędziwym wieku. Najnowsze badania jednak stawiają poważne wątpliwości dla tych, którzy chcą odwlekać posiadania potomstwa lub kriokonserwacji nasienia.

Z wiekiem coraz gorzej

Zespół badawczy z Centrum Zdrowia Rozrodu i Genetyk i Institute for Women’s Health na University College London przeanalizował dane 4271 mężczyzn biorących udział w 4833 cyklach leczenia IVF i ICSI pod kątem wszystkich przyczyn niepłodności w latach 2009-2018. Partnerów płci męskiej podzielono na przedziały wiekowe 35 i poniżej, 36-40, 41-44, 45-50 i powyżej 51 lat do analizy. Jako referencyjne grupy kontrolne dla porównania wykorzystano wiek mężczyzn i wiek kobiet poniżej 35 lat.  

Zobacz też: Brak plemników w nasieniu? Ojcostwo i tak jest możliwe!

Analiza po raz pierwszy wykazała, że mniej mężczyzn w wieku powyżej 51 lat spełniało standardowe wartości referencyjne nasienia WHO niż mężczyźni poniżej 51 roku życia (42,1% vs 61,1%). Podobnie stwierdzono – zgodnie z oczekiwaniami – że wskaźnik ciąż klinicznych zmniejszał się wraz ze wzrostem wieku matki powyżej 35 lat – z 51,1% dla osób poniżej 35 roku życia do 21,7% dla osób powyżej 40 roku życia. Oba te trendy były istotne statystycznie. 

Badanie wykazało również, że odsetek ciąż klinicznych spadał wraz ze wzrostem wieku ojca – z 49,9% w grupie poniżej 35 lat, przez 42,5% w wieku 36-40 lat, do 35,2% w wieku 41-45 lat, do 32,8% w wieku 46-50 lat, a do 30,5% w wieku powyżej 51 lat.  

Przekonanie o męskiej płodności błędne? 

Wyniki te zostały ponownie przeanalizowane w modelu statystycznym, który obejmował wiek matki i stwierdzono, że we wszystkich podgrupach wiekowych matek prawdopodobieństwo zajścia w ciążę nadal znacznie spadało wraz z wiekiem ojca powyżej 51 lat.   

Komentując te wyniki, prowadzący badania dr Guy Morris powiedział:

Może istnieć powszechne przekonanie, że płodność mężczyzn jest niezależna od wieku. Historie celebrytów, którzy spłodzili dzieci w wieku 60 lat, mogą przedstawiać wypaczoną perspektywę potencjalnego ryzyka opóźnienia ojcostwa. Rzeczywiście, w naturalnym poczęciu i ciąży dopiero niedawno pojawiły się dowody na ryzyko związane z późniejszym ojcostwem. Te nowsze badania kontrastują z dziesiątkami lat dowodów na wpływ wieku matki na wyniki płodności. W kontekście pojawiających się dowodów na szkodliwy wpływ wzrostu wieku ojca, nasze dane z pewnością potwierdzają znaczenie edukacji mężczyzn o ich płodności i ryzyku opóźnienia ojcostwa. 

Źródło: www-sciencedaily-com

Zobacz też: Dieta śródziemnomorska zwiększa szanse na skuteczne in vitro