Przejdź do treści

In vitro krok po kroku [INFOGRAFIKA]

Szacuje się, że w Polsce co 5 para bezskutecznie stara się o dziecko. Taka sytuacja często rodzi frustrację, gniew, czasem nawet głębokie stany depresyjnie. Na szczęście medycyna coraz lepiej radzi sobie z niepłodnością. Dla wielu jedyną szansą na posiadanie upragnionego dziecka jest poddanie się zabiegowi in vitro, czyli zapłodnieniu poza organizmem kobiety.

Zapisz się do newslettera

[infografika na końcu artykułu]

Z danych Europejskiego Towarzystwa Rozrodu Człowieka i Embriologii (ESHRE) wynika, że z zabiegu in vitro w Polsce korzysta nawet kilkanaście tysięcy par rocznie. Na świecie, w ciągu czterdziestu lat dzięki tej metodzie, urodziło się ponad osiem milionów dzieci!

In vitro dosłownie oznacza „w szkle”, bo do zapłodnienia dochodzi w warunkach laboratoryjnych, w wyniku połączenia gamety męskiej i żeńskiej. Zapłodnione komórki jajowe rozwijają się w zarodki, które umieszcza się w kobiecej macicy, gdzie rozpoczyna się ciąża.

Od czego zacząć?

Wiele par zastanawia się, kiedy warto się zgłosić do specjalistycznej kliniki leczenia niepłodności.

– Zgodnie z definicją, o niepłodności możemy mówić wtedy, kiedy para bezskutecznie stara się o dziecko po roku regularnego współżycia (3-5 razy w tygodniu), nie stosując w tym czasie środków antykoncepcyjnych. – mówi dr Janusz Pałaszewski, ordynator z Kliniki Leczenia Niepłodności INVICTA w Warszawie.

Jeśli nie uzyskają ciąży, warto umówić się na wizytę u lekarza specjalizującego się w leczeniu niepłodności w profesjonalnym ośrodku.

Pierwsza wizyta trwa ok. 40 minut. Należy na nią przyjść we dwoje. Lekarz przeprowadzi dokładny wywiad medyczny,  zbada narządy rodne kobiety, zleci partnerom odpowiednie badania. Podczas kolejnej wizyty, już na podstawie wyników badań, dobiera odpowiednią ścieżkę leczenia.

– Na początek warto podkreślić, że samo przyjście do kliniki leczenia niepłodności nie jest równoznaczne z poddaniem się zabiegowi in vitro. Dopiero po zweryfikowaniu wszystkich możliwych ścieżek terapeutycznych, rozważa się przeprowadzenie zapłodnienia pozaustrojowego. Bezwzględne wskazania do procedury stwierdza się u ok. 7-20% pacjentów, którzy bezskutecznie starają się od dziecko – wyjaśnia dr Pałaszewski.

Jakie są wskazania na podejście do zabiegu in vitro? M.in. jest to trwałe uszkodzenie jajowodów u kobiet, obniżona rezerwa jajnikowa, endometrioza, zaawansowany wiek, nieprawidłowe parametry nasienia, przedwczesna menopauza.

Pobranie komórek jajowych

– Kiedy zapadanie decyzja o zastosowaniu zabiegu in vitro, lekarz dobiera tzw. protokół stymulacji, czyli ustala indywidualny plan podawania leków hormonalnych, dzięki którym możliwe będzie uzyskanie u pacjentki od kilku do kilkunastu komórek jajowych. Tzw. kontrolowana hiperstymulacja zwiększa szansę na uzyskanie większej liczby zarodków i prawdopodobieństwo zajścia w ciążę – wyjaśnia dr Pałaszewski.

Farmakologiczna stymulacja jajników trwa zwykle 8-10 dni i przebiega pod stałą obserwacją lekarza, który we  właściwym momencie decyduje o zabiegu pick-up, czyli o pobraniu komórek jajowych. Zabieg przebiega w znieczuleniu ogólnym, pod stałą kontrolą anestezjolog i trwa nie więcej niż 15 minut. W tym samym czasie partner oddaje nasienie lub następuje wybór depozytu z banku, jeśli para decyduje się na in vitro z nasieniem dawcy.

Transfer zarodków

Następnie, w warunkach laboratoryjnych, komórki jajowe łączone są z plemnikami.  W specjalnym inkubatorze, zapewniającym odpowiednie, zbliżone do naturalnych warunki, zachodzą kolejne podziały komórkowe i rozwijają się zarodki. – Na tym etapie doświadczeni embriolodzy dokładnie analizują, które embriony podać kobiecie podczas transferu. Pacjenci w trakcie programu in vitro otrzymują informacje o tym, jak rozwijają się ich zarodki oraz rozmawiają z lekarzami na temat dalszych kroków. Najlepiej rokujący zarodek lub zarodki są transferowane do macicy, pozostałe zaś są zamrażane – wyjaśnia dr Pałaszewski.

Po 2-5 dniach od zapłodnienia możemy wykonać transfer, z reguły robi się to w 5. dobie życia zarodka, kiedy znajduje się on w tzw. stadium blastocysty. W jamie macicy umieszczane są jeden lub dwa zarodki uzyskane w wyniku zapłodnienia ( zgodnie z zaleceniami Polskiego Towarzystwa Ginekologicznego).

Wsparcie psychologiczne

Pierwsze dni po transferze mają duże znaczenie dla powodzenia in vitro. Zaleca się, aby pacjentka unikała w tym czasie stresu oraz nadmiernej aktywności fizycznej. Ponadto zaleca się brak współżycia do czasu poddania się testom ciążowym. Po ok. 12 dniach pacjentka powinna zbadać swój poziom HCG we krwi, który pozwała na stwierdzenie ciąży biochemicznej. Potwierdzenie ciąży wykonuje się w piątym tygodniu po transferze.

Standardowo cała procedura in vitro, wraz z przygotowaniem, trwa 2-3 miesiące. Dla pacjentów, którzy zmagają się z niepłodnością, to najczęściej  trudny i obciążający psychicznie czas, dlatego w profesjonalnych klinikach leczenia niepłodności zwykle na każdym etapie starań pacjenci mogą skorzystać z pomocy doświadczonych psychologów.

Skuteczność in vitro

Sukces in vitro zależy przede wszystkim od indywidualnych uwarunkowań i stanu zdrowia partnerów. Zazwyczaj na podstawie wyników badań i wywiadu lekarskiego można przewidzieć, jakie są szanse na zajście w ciążę przy zastosowaniu tego rozwiązania. Czasami konieczne jest 2 lub 3 krotne podejście do zapłodnienia pozaustrojowego. Nie jest to regułą, ale warto w takim przypadku wykazać się wytrwałością w leczeniu. Po ewentualnym niepowodzeniu in vitro, dzięki uzyskanym danym, lekarz może zmodyfikować leczenie i tym samym zwiększyć szanse na uzyskanie ciąży.

Wsparcie finansowe

Zabieg in vitro to procedura wysokospecjalistyczna, nie refundowana ze środków Narodowego Funduszu Zdrowia,  może być postrzegana jako kosztowna. Na szczęście, pomoc finansową dla par oferuje coraz więcej samorządów realizując programy dofinansowania miejskiego do zapłodnienia in vitro.

– Dla wielu osób dofinansowanie w kwocie. 5 tysięcy do zabiegu, który kosztuje średnio ok. 10 tys. to spore odciążenie dla domowego budżetu. Osobiście znam pacjentów, którzy mimo wskazań do procedury in vitro, właśnie ze względów finansowanych długo nie podejmowali decyzji o takim leczeniu. Mam nadzieję, że coraz więcej samorządów podejmie decyzje o realizacji programów miejskich   – tłumaczy dr Pałaszewski.

Obecnie refundacja in vitro obowiązuje m.in. Gdańsku, Wrocławiu, Warszawie, Szczecinie, czy w mniejszych miastach jak np. Chojnice.

mat. prasowe INVICTA

infografika: Invicta

Redakcja In Vitro Online

Jedyny poradnikowy portal o in vitro.

Zdrowie psychiczne osób urodzonych dzięki in vitro – czy sposób zapłodnienia ma na nie długofalowy wpływ?

zdrowie psychiczne metoda ART in vitro badania rodzaj zapłodnienia

Dane wskazują, że od 1978 do 2019 roku dzięki metodom wspomaganego rozrodu urodziło się ponad 9 milionów dzieci. Cały czas przeprowadzane są jednak badania, które mają na celu sprawdzenie, czy i w jaki sposób zapłodnienie wpływa na późniejsze zdrowie poczętych w ten sposób ludzi. Tym razem naukowcy wzięli na tapet zdrowie psychiczne – okazało się, że in vitro i inne metody z zakresu wspomaganego rozrodu nie mają na nie większego wpływu.

Zapisz się do newslettera

Zdrowie psychiczne pod lupą

Badanie przeprowadzono w Szwecji, a w jego trakcie obserwacjom poddano ponad 1,2 mln ludzi, z czego 31,565 urodziło się dzięki metodom wspomaganego rozrodu (ang. assisted reproductive technologies, ART). Uczestnicy pojawili się na świecie w latach 1994-2006 – w czasie badania mieli 12-25 lat. Poza wiedzą o sposobie poczęcia danych osób, badacze mieli też dostęp do bazy informacji dotyczących ich zdrowia psychicznego i ewentualnych diagnoz klinicznych w tym zakresie (m.in. zaburzeń lękowych, obsesyjno-kompulsyjnych, tzw. dużej depresji czy zachowań samobójczych).

Co ważne, w tworzeniu wniosków nie pominięto wpływu, jaki na zdrowie psychiczne mają inne czynniki, jak np. środowisko, zwłaszcza rodzina, w której dane dziecko jest wychowywane. Badacze starali się więc oddzielić rolę, jaką w powstawaniu ewentualnych zaburzeń miał sposób zapłodnienia od innych aspektów, w tym chociażby wieku rodziców, wykształcenia czy nawet ich historii z zakresu zdrowia psychicznego. Pozwoliło to wyciągnąć następujące wnioski:

Ostatecznie nie stwierdziliśmy, aby stosowanie metod ART miało jakikolwiek negatywny wpływ na zdrowie psychiczne dzieci w okresie dojrzewania. Osoby poczęte dzięki ART miały nieznacznie podwyższone ryzyko OCD [red. obsessive-compulsive disorder – zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne] w porównaniu z populacją ogólną, ale wytłumaczono to różnicami zależnymi od wpływu rodziców, ponieważ nadmierne ryzyko nie było już obecne po wyregulowaniu różnego rodzaju cech rodzicielskich – słowa autorki badania, prof. Sary öberg z Zakładu Epidemiologii i Biostatystyki Instytutu Karolinska, cytuje portal news-medical.

Zobacz też: Pierwsze „dziecko z próbówki” w USA ma już 40 lat!

Długofalowy wpływ in vitro – wciąż sprawdzamy

Są to bardzo ważne wnioski, ponieważ wiedza o długofalowym wpływie metod ART na zdrowie poczętych w ten sposób ludzi wciąż jest niewielka. Wynika to przede wszystkim z faktu, że większość z nich dopiero teraz osiąga dorosłość – nie było więc wcześniej szansy na jakiekolwiek szczegółowe obserwacje (pierwsze IVF Baby pojawiło się na świecie 25 lipca 1978 roku). Możemy więc założyć, że tego typu analiz będzie coraz więcej – oby każde kolejny były równie optymistyczne!

Badanie Long-term Follow-up of Psychiatric Disorders in Children and Adolescents Conceived by Assisted Reproductive Techniques in Sweden opublikowano na stronie JAMA Psychiatry – jednego z najbardziej prestiżowych czasopism naukowych z dziedziny psychiatrii.

Źródło: News Medical

Zobacz też: Jak wygląda wczesna embriogeneza człowieka?

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW (dziennikarstwo). Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS, jest też byłą słuchaczką studiów podyplomowych Gender Studies na UW. Redaktorka prowadząca e-magazyn "Chcemy Być Rodzicami" oraz portal o tej samej nazwie. Współautorka książki "Kobiety bez diety".