Przejdź do treści

In vitro i sport. Czy to bezpieczne połączenie?

in vitro i sport
fot. Fotolia

Jeżeli jesteś osobą aktywną, być może zastanawiasz się, czy uprawianie sportu podczas procedury in vitro jest bezpieczne. Czy w tym szczególnym okresie powinno się ograniczyć uprawianie niektórych sportów, a może warto całkowicie zrezygnować z aktywności fizycznej?

Zapisz się do newslettera

Dotychczasowe badania pokazują, że kobiety uprawiające sport powinny nieco zwolnić tempo w czasie in vitro.

In vitro i sport – przyjmowanie leków

Jednym z ważniejszych etapów podczas procedury zapłodnienia pozaustrojowego jest przygotowanie do pobrania komórek jajowych. Przyjmowane w tym czasie leki stymulujące owulację powodują, w miarę wzrostu pęcherzyków, powiększenie jajników. Warto wówczas chronić okolice brzucha i unikać forsujących treningów.

Intensywne ćwiczenia narażają też organizm na stres fizyczny, do którego zaliczają się wszelkie urazy, wypadki, hałas, intensywna aktywność fizyczna, zbyt niska lub zbyt wysoka temperatura itd. Takie czynniki mogą zaburzać reakcję organizmu na działanie leków.

Zobacz także: Palisz? Sprawdź, jak wpływa to na twoją płodność i skuteczność in vitro

Intensywne treningi niewskazane

Podczas in vitro powinno się ograniczyć wszelkie stresy do minimum. Nadmierny wysiłek jest zatem niewskazany. Bieganie, intensywna jazda na rowerze czy podnoszenie ciężarów mogą się okazać zbyt obciążające dla organizmu. Treningi interwałowe i spinning również nie są zalecane dla pacjentek będących w trakcie leczenia niepłodności metodą in vitro.

Badania wykazują, że intensywne ćwiczenia fizyczne mogą mieć negatywny wpływ na powodzenie in vitro. Badanie opublikowane w czasopiśmie „Obstetrics  Ginecology” wykazało bezpośrednią korelację pomiędzy ciężką aktywnością fizyczną a negatywnymi wynikami in vitro.

Kobiety, które podczas procedury ćwiczyły do czterech godzin tygodniowo (i prowadziły podobny, aktywny tryb życia nawet do dziewięciu lat przed rozpoczęciem leczenia), miały aż o 40 proc. niższe szanse na ciążę niż pacjentki, które nie ćwiczyły w okresie leczenia.

Intensywne ćwiczenia mogą zmieniać poziom hormonów w organizmie i tym samym zmniejszać skuteczność leków hormonalnych przyjmowanych podczas in vitro.

Innym powodem, dla którego warto rezygnować z forsownych ćwiczeń, są niebezpieczne zmiany temperatury, które mogą przyczynić się do poronienia. Dlatego też bieganie, podnoszenie ciężarów, ale również korzystanie z sauny i jacuzzi są niewskazane.

Zobacz także: In vitro i alkohol. Czy to dobre połączenie?

Nie rezygnuj całkowicie ze sportu!

Przygotowanie do in vitro może również odebrać chęci do uprawiania sportu. Terapia hormonalna miewa bowiem uciążliwe skutki uboczne, takie jak zmęczenie, bóle głowy, wzdęcia i nudności. To wyraźna wiadomość dla organizmu, by zwolnić tempo.

Jednak jeżeli czujesz się na siłach, nie ma potrzeby całkowitej rezygnacji ze sportu. Dla wielu kobiet aktywność fizyczna jest sposobem na radzenie sobie ze stresem. In vitro to z pewnością stresujące doświadczenie i ważne, aby wykorzystać wszelkie skuteczne (i zdrowe!) sposoby na zredukowanie lęku i napięcia.

Marsz, spokojne ćwiczenia na orbitreku, czy lekka jazda na rowerku stacjonarnym są jak najbardziej wskazane. Delikatne rozciąganie i joga to również dobry pomysł. Jeżeli jednak nie chcesz uprawiać sportu w tym szczególnym czasie, priorytetem powinna być dla ciebie zdrowa dieta i odpowiednia długość i jakość snu.

Dla wielu pań rezygnacja z dotychczasowej formy aktywności może okazać się trudna. Warto jednak rozważyć inne opcje – porozmawiaj ze swoim lekarzem i zapytaj, które ćwiczenia będą dla ciebie odpowiednie. Pamiętaj, że w trakcie in vitro twoje ciało pracuje na wysokich obrotach. Bądź więc dla siebie łaskawa i zwiększ swoje szanse na udane in vitro.

Źródło: Southern California Reprouctive Center

Anna Wencławska

Redaktorka serwisu internetowego In vitro online. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonatka obcych kultur i języków orientalnych.

Coraz lepsza procedura in vitro? Masa noworodków wzrosła w ciągu ostatnich 25 lat

in vitro dziecko dzieci masa urodzeniowa
Fot. 123rf.com

Nowe badanie, przeprowadzone przez naukowców z Uniwersytetu w Manchesterze ujawniło, że dzieci urodzone w wyniku zapłodnienia in vitro w szpitalu St Mary’s zwiększyły masę urodzeniową o prawie 200 g w ciągu ostatnich 25 lat. Badania opublikowane w czasopiśmie Human Reproduction – podkreślają możliwą zmianę między niemowlętami urodzonymi we wcześniejszych latach tej techniki a dzisiejszymi niemowlętami IVF.  

Zapisz się do newslettera

Istniejące badania, oparte na dzieciach urodzonych w ciągu pierwszych 20 lub 30 lat leczenia in vitro, pokazują, że mają one tendencję do niskiej masy urodzeniowej. Może to nieść ryzyko problemów zdrowotnych w późniejszym dorosłym życiu. In vitro jest jednak coraz bardziej dopracowane – masa noworodków rośnie.  

Większe dzieci z in vitro 

Obecnie większość embrionów in vitro jest wszczepiana na świeżo, chociaż nadal stosowana jest metoda zamrażania embrionów. Naukowcy, w swych badaniach dowodzą, że oprócz wzrostu wskaźnika powodzenia IVF, masa urodzeniowa noworodków również wzrosła. Średnio wzrost ten wyniósł prawie 180 g w ciągu 25 lat.  

Zespół nie jest w stanie określić, dlaczego wskaźniki urodzeń są obecnie wyższe, ale argumentuje, że wzrost prawdopodobnie był stopniowym wzrostem z biegiem czasu.  

Zobacz też: To udowodnione – dzieci z in vitro nie mają niższych zdolności poznawczych od tych poczętych naturalnie!

Profesor Daniel R. Brison, kierujący zespołem, powiedział:  

Uważamy, że ważne jest, aby nadal monitorować stan zdrowia wszystkich dzieci IVF i zmieniać praktyki IVF, aby leczenie było jak najbezpieczniejsze. Nasze badania sugerują ponadto, że najnowsza generacja dzieci zapłodnionych in vitro może być mniej zagrożona chorobami związanymi z niską masą urodzeniową. Uważamy, że prawdopodobnie dzieje się tak dlatego, że techniki IVF znacznie się zmieniły w ciągu ostatnich 25 lat – chociaż trudno jest dokładnie określić, które zmiany mogą być ważne.  

Sprawdzono 3000 dzieci z in vitro 

Obecne badanie było dokonane na retrospektywnej grupie prawie 3000 żywych urodzeń pojedynczych w szpitalu St Mary’s w Manchesterze. Listopadowy dokument jest ogólnokrajowym badaniem opartym na rejestrze łączącym rejestr HFEA wszystkich dzieci zapłodnionych in vitro z bazami danych dotyczących macierzyństwa. Oba badania były finansowane z unijnych grantów naukowych. 

Źródło: sciencedaily.com

Zobacz też: Brak plemników w nasieniu? Ojcostwo i tak jest możliwe!

Dzieci z in vitro bardziej narażone na nadciśnienie?

dzieci z in vitro bardziej narażone ivf nadciśnienie dziecko
Fot. 123rf

Szwajcarscy badacze opublikowali w Journal of the American College of Cardiology wyniki badań, według których dzieci poczęte za pomocą procedury in vitro mogą być narażone na rozwój nadciśnienia tętniczego. Dotyczy to wczesnego okresu życia.  

Zapisz się do newslettera

Autorzy badania ocenili układ krążenia 54 młodych, zdrowych nastolatków poczętych Technikami wspomaganego rodzenia – ART (średnia wieku 16 lat) poprzez pomiar ambulatoryjnego ciśnienia tętniczego, a także odkładania się blaszki miażdżycowej, czynności naczyń krwionośnych i sztywności tętnic.  

Zobacz też: To udowodnione – dzieci z in vitro nie mają niższych zdolności poznawczych od tych poczętych naturalnie!

Alarmujące wyniki badań dzieci poczętych in vitro 

Wskaźnik masy ciała, masa urodzeniowa, wiek ciążowy i BMI matki, palenie tytoniu i profil ryzyka sercowo-naczyniowego były podobne u nastolatków poczętych ART i 43 uczestniczek grupy kontrolnej dobranych pod względem wieku i płci. Dzięki 24-godzinnemu ambulatoryjnemu monitorowaniu ciśnienia krwi naukowcy odkryli, że nastolatkowie poczęci ART mieli zarówno wyższe skurczowe, jak i rozkurczowe ciśnienie krwi niż kontrolni uczestnicy naturalnego poczęcia, odpowiednio przy 119/71 mmHg w porównaniu z 115/69. Co najważniejsze, ośmiu nastolatków, poczętych przy pomocy technik wspomaganego rodzenia osiągnęło kryteria rozpoznania nadciśnienia tętniczego (powyżej 130/80 mmHg), podczas gdy tylko jeden z uczestników grupy kontrolnej spełniał kryteria.  

Najbardziej niepokojące jest zwiększone występowanie nadciśnienia tętniczego u uczestników ART” – powiedział dr Emrush Rexhaj, dyrektor ds. nadciśnienia tętniczego i medycyny wysokości w Inselspital, Szpitalu Uniwersyteckim w Bernie w Szwajcarii i główny autor badania. „Istnieje coraz więcej dowodów na to, że ART zmienia naczynia krwionośne u dzieci, ale długoterminowe konsekwencje nie były znane. Teraz wiemy, że to stawia dzieci ART z sześciokrotnie wyższym wskaźnikiem nadciśnienia niż dzieci poczęte naturalnie”.  

Potrzebne dalsze badania  

Autorzy podkreślają, że ograniczeniem tego badania jest to, że badano tylko dzieci jednorodne, a także rekrutację uczestników z jednego ośrodka prokreacyjnego. Wcześniactwo, niska masa urodzeniowa i stan przedrzucawkowy (wszystkie znane czynniki ryzyka sercowo-naczyniowego) zostały wykluczone z badania. Potrzebne są dalsze prace badawcze, które pomogą przy ewentualnej profilaktyce chorób naczyniowo-sercowych.  

Źródło: www.sciencedaily.com

Zobacz też: Brak plemników w nasieniu? Ojcostwo i tak jest możliwe!

Mężczyźni po 51. roku życia z mniejszą szansą na ojcostwo in vitro

płodność mężczyzn mężczyzna ivf in vitro skuteczność wiek badania
fot. 123rf.com

Płodność mężczyzny trwa de facto całe życie. Czy jednak wiek ma wpływ na procedury IVF/ICSI? Badacze z Centrum Zdrowia Rozrodu i Genetyki (CRGH) w Londynie sprawdzili jak starzenie się mężczyzny wpływa na skuteczność metod wspomagających zajście w ciąże.  

Zapisz się do newslettera

Płodność kobiet kończy się nieodwołalnie wraz z menopauzą. Zazwyczaj jest to wiek 51 lat. Mężczyźni jednak potrafią zostać ojcami nawet w bardzo sędziwym wieku. Najnowsze badania jednak stawiają poważne wątpliwości dla tych, którzy chcą odwlekać posiadania potomstwa lub kriokonserwacji nasienia.

Z wiekiem coraz gorzej

Zespół badawczy z Centrum Zdrowia Rozrodu i Genetyk i Institute for Women’s Health na University College London przeanalizował dane 4271 mężczyzn biorących udział w 4833 cyklach leczenia IVF i ICSI pod kątem wszystkich przyczyn niepłodności w latach 2009-2018. Partnerów płci męskiej podzielono na przedziały wiekowe 35 i poniżej, 36-40, 41-44, 45-50 i powyżej 51 lat do analizy. Jako referencyjne grupy kontrolne dla porównania wykorzystano wiek mężczyzn i wiek kobiet poniżej 35 lat.  

Zobacz też: Brak plemników w nasieniu? Ojcostwo i tak jest możliwe!

Analiza po raz pierwszy wykazała, że mniej mężczyzn w wieku powyżej 51 lat spełniało standardowe wartości referencyjne nasienia WHO niż mężczyźni poniżej 51 roku życia (42,1% vs 61,1%). Podobnie stwierdzono – zgodnie z oczekiwaniami – że wskaźnik ciąż klinicznych zmniejszał się wraz ze wzrostem wieku matki powyżej 35 lat – z 51,1% dla osób poniżej 35 roku życia do 21,7% dla osób powyżej 40 roku życia. Oba te trendy były istotne statystycznie. 

Badanie wykazało również, że odsetek ciąż klinicznych spadał wraz ze wzrostem wieku ojca – z 49,9% w grupie poniżej 35 lat, przez 42,5% w wieku 36-40 lat, do 35,2% w wieku 41-45 lat, do 32,8% w wieku 46-50 lat, a do 30,5% w wieku powyżej 51 lat.  

Przekonanie o męskiej płodności błędne? 

Wyniki te zostały ponownie przeanalizowane w modelu statystycznym, który obejmował wiek matki i stwierdzono, że we wszystkich podgrupach wiekowych matek prawdopodobieństwo zajścia w ciążę nadal znacznie spadało wraz z wiekiem ojca powyżej 51 lat.   

Komentując te wyniki, prowadzący badania dr Guy Morris powiedział:

Może istnieć powszechne przekonanie, że płodność mężczyzn jest niezależna od wieku. Historie celebrytów, którzy spłodzili dzieci w wieku 60 lat, mogą przedstawiać wypaczoną perspektywę potencjalnego ryzyka opóźnienia ojcostwa. Rzeczywiście, w naturalnym poczęciu i ciąży dopiero niedawno pojawiły się dowody na ryzyko związane z późniejszym ojcostwem. Te nowsze badania kontrastują z dziesiątkami lat dowodów na wpływ wieku matki na wyniki płodności. W kontekście pojawiających się dowodów na szkodliwy wpływ wzrostu wieku ojca, nasze dane z pewnością potwierdzają znaczenie edukacji mężczyzn o ich płodności i ryzyku opóźnienia ojcostwa. 

Źródło: www-sciencedaily-com

Zobacz też: Dieta śródziemnomorska zwiększa szanse na skuteczne in vitro

Im starszy mężczyzna tym szanse w zapłodnieniu in vitro są mniejsze

in vitro IVF wiek mężczyzna starania udany transfer
fot. 123rf.com

W badaniu opublikowanym w Acta Obstetricia et Gynecologica Scandinavica u par, w których mężczyzna był starszy, stwierdzono mniejsze szanse na udany poród w wyniku zapłodnienia pozaustrojowego in vitro. Szanse były niezależnie od wieku przyszłej matki.

Zapisz się do newslettera

Jakoś nasienia a wiek 

Jak zwracają uwagę naukowcy z brytyjskiego Centre for Reproductive and Genetic Healt, jakość nasienia mężczyzn z wiekiem spada. Jednak badania dawały sprzeczne wyniki, jeśli chodzi o wpływ wieku ojców na efekty zapłodnienia pozaustrojowego.

W opisanym na łamach pisma „Acta Obstetricia et Gynecologica Scandinavica” badaniu, brytyjski zespół przeanalizował wyniki ponad 4,8 tys. cykli zapłodnienia, z których 40,8 proc. zakończyło się przyjściem na świat żywego noworodka. O dziecko starało się prawie 4,3 tys. mężczyzn. Jak się jednak okazało, szanse na posiadanie potomstwa w wyniku zapłodnienia in vitro, mężczyzn w wieku powyżej 51 lat, były aż o 33 proc. mniejsze w porównaniu do tych z poniżej przyjętego progu.

Wiek ojców powyżej 50 lat znacząco zmniejsza prawdopodobieństwo doprowadzenia do żywego porodu w wyniku wspomaganego zapłodnienia” – piszą autorzy publikacji.

Powinno się przekonywać mężczyzn, aby nie czekali” – dodają.

Źródło: Eurek Alert

Zobacz też: Brak plemników w nasieniu? Ojcostwo i tak jest możliwe!

Klaudia Kierzkowska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, miłośniczka podróży, teatru i włoskiej kuchni.