Przejdź do treści

Insulinooporność – czym jest i jak wpływa na płodność?

insulinooporność pcos
fot.123rf.com

Gdy ktoś nie cierpi na cukrzycę, bywa że o insulinooporności dowiaduje się, szukając przyczyny problemów z poczęciem dziecka. Insulinooporność to zaburzenie, które ma wpływ zarówno na płodność kobiet, jak i mężczyzn. To temat szczególnie ważny dla kobiet z szeroko pojętymi zaburzeniami miesiączkowania i owulacji, jak i tych, które mają już zdiagnozowany zespół policystycznych jajników (PCOS).

Zapisz się do newslettera

Mniejsza wrażliwość na insulinę

Insulinooporność to zaburzenie metabolizmu glukozy, polegające na zmniejszonej wrażliwości mięśni, tkanki tłuszczowej, wątroby oraz innych tkanek na działanie insuliny, pomimo jej prawidłowego lub podwyższonego stężenia we krwi. Insulina za pośrednictwem swoistych receptorów obecnych na powierzchni większości komórek organizmu, odpowiedzialna jest za utrzymanie prawidłowego poziomu glukozy we krwi.

Przyczyny insulinooporności

Insulinooporność może być uwarunkowana genetycznie lub nabyta. Najczęstszą przyczyną jest otyłośćnadmierne nagromadzenie brzusznej tkanki tłuszczowej. Istotnie mniejszą wrażliwość na insulinę prezentują kobiety z zaburzeniami odżywiania pod postacią anoreksji czy bulimii. Stan ten utrzymuje się nawet wiele lat po normalizacji masy ciała.

Insulinooporność rozwija się również w szeregu schorzeń endokrynologicznych związanych z obecnością we krwi substancji lub hormonu o działaniu antagonistycznym wobec insuliny. Insulinooporność towarzyszy wielu chorobom związanym z zaburzoną funkcją hormonalną, takim jak: akromegalia czy deficyt hormonu wzrostu, hiperkortyzolemia w zespole Cushinga, zaburzenia funkcji tarczycy, hiperprolaktynemia, wrodzony przerost nadnerczy, zaburzenia na poziomie gonad (głównie PCOS – zespół policystcznych jajników), ale również zespołach związanych z niedoczynnością jajników i jąder.

Zobacz też: PCOS – kiedy potrzebne jest in vitro?

Objawy insulinooporności

Objawem zmniejszonej wrażliwości na insulinę może być patologiczne nagromadzenie tkanki tłuszczowej na brzuchu, ciemne przebarwienia na skórze karku, a u kobiet także zaburzenia miesiączkowania oraz nadmierne owłosienie w miejscach typowych dla mężczyzn, np. pod nosem.

Insulinooporność to nie choroba

Insulinooporność sama w sobie nie jest chorobą – jest objawem towarzyszącym otyłości czy szeregowi chorób o odwracalnym i nieodwracalnym charakterze.

Gdy istnieje pewna skłonność genetyczna do zaburzonej funkcji receptorów dla insuliny, dieta i normalizacja masy ciała oraz leczenie farmakologiczne sprzyjają jedynie poprawie wrażliwości na insulinę.

W przypadku insulinooporności nabytej, wywołanej nagromadzeniem tkanki tłuszczowej, skuteczna dieta i reedukacja masy ciała może prawie całkowicie wyeliminować ten problem.

Przy czym trzeba pamiętać, że normalizacja zaburzeń gospodarki węglowodanowej zależy od wielu czynników takich jak: wiek, czas trwania i stopień nasilenia zaburzeń hormonalnych czy metabolicznych, predyspozycji genetycznych.

Przykre konsekwencje

Wieloletni stan zmniejszonej wrażliwości na insulinę może w konsekwencji prowadzić do rozwoju hiperglikemii, zaburzonej tolerancji glukozy i jawnej cukrzycy typu 2. W stanie insulinooporności częściej stwierdza się również hiperlipidemię (głównie hipertriglicerydemię), nadciśnienie tętnicze, które obok otyłości brzusznej stanowią składowe tak zwanego “zespołu metabolicznego”. Zespół metaboliczny jest natomiast silnym czynnikiem ryzyka chorób sercowo-naczyniowych i przedwczesnej miażdżycy. U kobiet zaobserwowano ponadto, że insulinooporność i podwyższone stężenie insuliny mogą być istotnym elementem wpływającym na płodność.

Niepłodność

Insulinooporność i podwyższone stężenie insuliny mogą być istotnym elementem w patogenezie PCOS, czyli zespołu policystycznych jajników. Hiperinsulinemia powoduje wzrost aktywności osi przysadka–podwzgórze–nadnercza, co skutkuje wzrostem wytwarzania androgenów. Zaobserwowano również niekorzystny wpływ hiperinsulinemii na jajniki. Poprzez wzrost liczby receptorów dla hormonu luteinizującego (LH) oraz insulinopodobnego czynnika wzrostu (IGF-1) dochodzi do nasilonej produkcji testosteronu.

Podwyższony poziom hormonów, takich jak: testosteron, insulina, IGF-1, blokuje dojrzewanie pęcherzyków jajnika w kierunku pęcherzyka dojmującego i hamuje wystąpienie owulacji.

Zwiększone stężenie insuliny hamuje dodatkowo syntezę białka wiążącego hormony płciowe (SHBG), co w efekcie prowadzi do zwiększonego stężenia frakcji czynnego biologicznie wolnego testosteronu.

Dieta zalecana przy PCOS jest pomocna również dla osób z insulinoopornością.
Bezpłatny ebook „Dieta w PCOS – zapanuj nad hormonami” pobierzesz TUTAJ.

Wpływ na czynnik męski

Również u otyłych mężczyzn z zespołem metabolicznym i insulinoopornością obserwuje się niższy poziom testosteronu i gorszą jakość plemników. Wyższy poziom tkanki tłuszczowej sprzyja nadmiernym przemianom testosteronu do estradiolu. U starszych mężczyzn insulinooporność i związany z nią przewlekły stan zapalny są przyczynami przedwczesnej miażdżycy odpowiedzialnej za zaburzenia wzwodu.

Szansa na ciążę

Kobiety z insulinoopornością i z zespołem policystycznych jajników, podobnie jak mężczyźni z insolinoopornością, mają obniżoną płodność i często są diagnozowane albo leczone z powodu niepłodności. Nie wyklucza to jednak możliwości spontanicznego zajścia w ciążę. U znacznego odsetka kobiet z PCOS występują cykle owulacyjne, a u panów obniżenie parametrów nasienia spowodowane insulinoopornością nie musi być na tyle znaczące, by utrudnić naturalne zapłodnienie.

invimed

Zobacz też: Przeciwwskazania do in vitro

dr n. med. Anita Rogowicz-Frontczak

Ekspert

dr n. med. Anita Rogowicz-Frontczak

Diabetolog, endokrynolog, specjalista chorób wewnętrznych. Absolwentka Akademii Medycznej w Poznaniu. Autorka wielu publikacji naukowych dotyczących diabetologii i endokrynologii, współautorka portalu cukrzyca.pl i mamhashi.pl W klinice leczenia niepłodności InviMed Poznań konsultuje pary zgłaszające problemy z poczęciem dziecka lub utrzymaniem ciąży na tle endokrynologicznym i cukrzycowym.

Redakcja In Vitro Online

Jedyny poradnikowy portal o in vitro.

Brak plemników w nasieniu? Ojcostwo i tak jest możliwe!

Czym jest microTESE i komu może pomóc zostać ojcem?

Azoospermia – dla wielu mężczyzn (chociaż należałoby w zasadzie napisać: par) wydaje się być „wyrokiem”. Gdy dowiadują się, że w nasieniu nie ma plemników, zakładają, że jest to równoznaczne z brakiem szans na poczęcie dziecka. Na szczęście nie we wszystkich przypadkach tak jest! Czym dokładnie jest azoospermia i jakie metody leczenia pozwalają mężczyznom z tą właśnie przypadłością zostać ojcami?

Zapisz się do newslettera

Azoospermia – czym dokładnie jest?

Jak to zostało już wspomniane, azoospermią określa się brak plemników w nasieniu (także w osadzie, jaki pozostaje po jego odwirowaniu). Stan ten dotyka 1 proc. mężczyzn i jest przyczyną około 5-10 proc. przypadków niepłodności męskiej. Możemy wyróżnić dwa typy azoospermii:

  • obturacyjną – jest skutkiem niedrożności dróg wyprowadzających plemniki od sieci jądra aż do cewki moczowej. Sam proces wytwarzania owych plemników jest jednak w jądrach zachowany i w znacznej większości przypadków możliwe jest pozyskanie plemników z jądra lub najądrza;
  • nieobturacyjną (inaczej nazywana sekrecyjną) – stoi za nią upośledzenie w procesie wytwarzania plemników w jądrze. Przyczyny tego typu azoospermii dzielimy na przedjądrowe (np. genetyczne, jak chociażby zespół Kallmana czy wrodzona niedoczynność przysadki, lub też nabyte – np. nowotwory w obszarze podwzgórzowo-przysadkowym) oraz jądrowe (np. dysgenezja jąder, czyli ich nieprawidłowa budowa, urazy jąder, radio- bądź chemioterapia etc.). Co istotne, nawet u mężczyzn z azoospermią nieobturacyjną można zwykle znaleźć mikroskopijne obszary, w których dochodzi do spermatogenezy.

MicroTESE – metoda na miarę XXI wieku

W przypadku prób pozyskania plemników u mężczyzn z azoospermią nieobturacyjną najbardziej zaawansowaną metodą jest microTESE (Micro-Dissection Testicular Sperm Extraction), czyli biopsja jądra przy użyciu mikroskopu operacyjnego. To mikrochirurgiczna metodą umożliwiająca powiększenie pola operacyjnego i dzięki temu pobranie niewielkiej ilości tkanki z zachowaną spermatogenezą.

Jak wskazują m.in. wytyczne Europejskiego Towarzystwa Urologicznego, zastosowanie tego typu biopsji wiąże się z nawet 1,5 razy większą szansą na pozyskanie plemników niż w przypadku klasycznej biopsji otwartej.

Zanim w ogóle pojawiła się metoda mTESE, wielu mężczyzn nie mało żadnych szans na biologiczne ojcostwo. Zastosowanie opisywanej tu biopsji – jeśli finalnie zakończy się pobraniem plemników – pozwala w dalszym kroku podjąć leczenie niepłodności metodą in vitro, a konkretnie ICSI.

Z jaką skutecznością wiąże się taka droga leczenia? Obserwacje w Klinice Gameta wskazują, że w przypadku azoospermii nieobturacyjnej plemniki uzyskuje się u ponad połowy pacjentów, u których szanse na znalezienie plemnika podczas tradycyjnej biopsji były minimalne. Podczas pierwszej próby in vitro ciąże uzyskujemy w takich przypadkach u ponad 42 proc. par.

Jak przebiega biopsja microTESE?

Wykonuje się ją w znieczuleniu ogólnym. Specjalista robi drobne nacięcie worka mosznowego, by móc dostać się do jąder, a następnie analizuje pod mikroskopem kanaliki nasienne i poszukuje miejsc, w których dochodzi nawet do niewielkiej produkcji plemników. Z nich pobiera się wycinki tkanki, by w kolejnym kroku embriolodzy mogli wyszukać takie plemniki, które są zdolne do zapłodnienia komórki jajowej metodą in vitro (ICSI). W dużej części przypadków pobiera się kilka tego typu wycinków. Cały zabieg trwa około 1 godziny, a po kilku kolejnych mężczyzna może wrócić do domu.

Co ważne, tak pobrane plemniki mogą być użyte do zapłodnienia metodą in vitro od razu bądź poddane zamrożeniu.

Zabieg microTESE powinien byś szczególnie rozważony właśnie u pacjentów z azoospermią nieobstrukcyjną, których dotyczy niskie prawdopodobieństwem znalezienia plemników w jądrach (mają wysokie stężenie hormonu FSH w surowicy, małą objętość jader), a także u mężczyzn, u których nie znaleziono plemników podczas standardowej biopsji jąder TESE – wyjaśnia dr Jacek Przybyła z Kliniki Gameta w Rzgowie koło Łodzi

Pamiętajmy jednak, że mikrochirurgia wymaga od urologa wysokiego wykwalifikowania oraz niezwykłej precyzji. „Metoda microTESE zastosowana na Uniwersytecie Cornell jest z powodzeniem oferowana w naszym ośrodku. Możliwość zaoferowania moim pacjentom najbardziej zaawansowanego leczenie daje mi komfort i satysfakcję. Jestem dumny, że pracuję z najlepszymi specjalistami również w dziedzinie biopsji jąder, dzięki czemu zwiększamy szansę na spełnienie marzeń naszych pacjentów o rodzicielstwiepodsumowuje dr Paweł Radwan, ginekolog i specjalista medycyny rozrodu.

Więcej informacji uzyskasz na stronie: https://gameta.pl/leczenie-nieplodnosci/mikrochirurgiczna-ekstrakcja-plemnikow-z-jader-micro-tese/

 

 

Redakcja In Vitro Online

Jedyny poradnikowy portal o in vitro.