Przejdź do treści

Jak wybrać klinikę in vitro?

Warto przede wszystkim zapytać o wskaźniki sukcesów w stosowaniu procedury – fot. 123rf

Decyzja, w której klinice poddać się leczeniu metodą in vitro jest bardzo ciężka. W końcu procedura nie jest tania i dotyczy zdrowia zarówno matki jak i upragnionego potomka. Sprawdziliśmy jakie pytania powinno się zadać się klinice, by mieć klarowny obraz w celu w podjęcia decyzji.

Zapisz się do newslettera

Tworząc krótką listę klinik, upewnij się, że są one renomowane i zarejestrowane w krajowym organie regulacyjnym IVF. Warto zadać tak dużo pytań, ile zdołamy sobie wyobrazić możliwych problemów.

Zobacz też: Czynniki wpływające na powodzenie in vitro

O co spytać przed in vitro?

Warto przede wszystkim zapytać o wskaźniki sukcesów w stosowaniu procedury. Kolejne pytania mogą dotyczyć polityki dotyczącej transferu zarodków. Ważne też, by poznać godziny otwarcia kliniki oraz jej dyżury. Czy zawsze jest ktoś, do kogo pacjent może zadzwonić 24/7 h? Można dodatkowo zorientować się w sprawach technicznych samej procedury w danej placówce.

Po podjęciu decyzji przez parę, wstępną wizytę należy umówić w wybranej przez siebie klinice. Ważne jest zbudowanie relacji opartej na zaufaniu między parą a ich lekarzem, ponieważ ma to fundamentalne znaczenie dla pomyślnego wyniku.

Zobacz też: Leczenie niepłodności – czy to już? Kiedy in vitro? Jaką metodą?

Jakie testy są potrzebne do in vitro?

Warto też dowiedzieć się, czy klinika oferuje pełen zakres zabiegów. Klinika i lekarz powinni zapewnić pełny przegląd odpowiednich badań przed leczeniem, aby para dokładnie wiedziała, jakie rokowania i leczenie wybrać. Również powinno być dostępne dodatkowe wsparcie, np. psychologiczne, akupunktura lub wsparcie dietetyka, aby zoptymalizować wynik.

Pamiętajmy, nie zawsze najtańsza klinika to właściwy wybór. Z pewnością koszt leczenia będzie odgrywał ważną rolę w decyzji pary. Ale należy rozsądnie podejść do kalkulacji, ponieważ za niską ceną mogą kryć się ukryte opłaty lub niska jakość usług.

Źródło: IFVBabe.com

Kiedy inseminacja a kiedy już in vitro?

inseminacja a in vitro
Inseminacja i in vitro to popularne metody wspomaganego rozrodu, z których korzystają pary niemogące naturalnie zajść w ciążę. – fot. 123rf

Z problemem niepłodności boryka się nawet co piąta para w Polsce. Często, mimo wielomiesięcznych starań, kobiecie nie udaje się zajść w ciążę. Inseminacja i in vitro to popularne metody wspomaganego rozrodu, z których korzystają pary niemogące naturalnie zajść w ciążę. Co jest wskazaniem do inseminacji, a kiedy warto podejść do in vitro?

Zapisz się do newslettera

Inseminacja – kiedy warto ją wykonać?

Inseminacja domaciczna polega na bezpośrednim umieszczeniu w drogach rodnych kobiety, specjalnie przygotowanego męskiego nasienia. To jedna z prostszych i tańszych metod, na które decydują się pary zmagające się z niepłodnością.

Z procedury inseminacji mogą skorzystać osoby, które pomimo długich starań i dobrych wyników badań nie mają potomstwa. Metoda ta najczęściej wybierana jest w przypadku, gdy problemy znajdują się po stronie mężczyzny np. nieodpowiednie parametry nasienia (obniżona ilość, ruchliwość plemników).

Wskazaniem jest także wrogi śluz u kobiety, czyli taki, który zawiera przeciwciała niszczące nasienie i uniemożliwiające im przebycie przez kanał szyjki macicy. Inseminacji nie zaleca się przeprowadzać u kobiet z niedrożnością jajowodów, a także w przypadku bardzo słabych wyników nasienia.

Zobacz też: Inseminacja (IUI): jak się do niej przygotować, ile trwa i jak przebiega?

In vitro – kiedy warto je wykonać?

In vitro polega na zapłodnieniu komórki jajowej w laboratoryjnych warunkach, a następnie przeniesieniu zarodka do jamy macicy. Zapłodnienie pozaustrojowe in vitro ma najwyższą skuteczność spośród wszystkich dostępnych metod wspomaganego rozrodu.

Tego rodzaju zapłodnienie umożliwia pokonanie wielu barier będących przyczyną niepłodności np. niedrożność jajowodów. Zapłodnienie in vitro stosowane jest również u par, u których partner jest nosicielem wirusa HIV, a kobieta nie jest nim zarażona.

Skuteczność technik wspomaganego rozrodu

Niestety, żadna z metod nie daje 100 proc. pewności zapłodnienia. Skuteczność inseminacji wynosi do 15 proc. Prawdopodobieństwo zapłodnienia wzrasta nawet do 40 proc, gdy inseminacja zostaje przeprowadzona w kilku kolejnych cyklach.

Z kolei skuteczność zapłodnienia pozaustrojowego in vitro wynosi nawet do 44 proc. dla kobiet w wieku poniżej 35 lat i około 39 proc. dla kobiet między 35. a 39 rokiem życia. Powyżej 39 roku życia szanse maleją do 29 proc.

Zobacz też: In vitro – cena

Inseminacja a in vitro – koszt

Koszty zabiegu inseminacji oraz in vitro znacznie się od siebie różnią. Koszt inseminacji mieści się w przedziale od 600 do 1100 zł za jeden cykl zapłodnienia. W przypadku skorzystania z nasienia dawcy cena może wynosić nawet około 2 tys. złotych.

Z kolei koszt leczenia metodą in vitro wynosi od 6 do nawet kilkunastu tysięcy złotych – w zależności od badań dodatkowych, które muszą być przeprowadzone.

Klaudia Kierzkowska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, miłośniczka podróży, teatru i włoskiej kuchni.

„Seksmisja” w realu? Dzieci będą się rodziły poprzez sztuczną macicę?

Świat nauki jest w szoku po obejrzeniu krótkiego filmu koncepcyjnego autorstwa mieszkającego w Berlinie Hashema Al-Ghaili, filmowca i biotechnologa. Jest w nim mowa o tym, że sztuczne macice mogą być „bezpieczną i bezbolesną alternatywą” naturalnego rodzenia dzieci w przyszłości.

Zapisz się do newslettera

Al-Ghaili wpadł na pomysł stworzenia sztucznej macicy EctoLife. Wideo pokazuje również, w jaki sposób „pierwsza na świecie sztuczna macica”, która wciąż jest tylko koncepcją, pozwala rodzicom na stworzenie dostosowanego dziecka. Macica jest w stanie wydać na świat do 30 000 dzieci rocznie.

Jak w Matrixie?

Ectolife pozwala niepłodnym parom począć dziecko i stać się prawdziwymi rodzicami własnego potomstwa. To idealne rozwiązanie dla kobiet, które miały chirurgicznie usuniętą macicę z powodu raka lub innych powikłań.

– wyjaśnia lektor prawie dziewięciominutowego animowanego filmu.

Sztuczna macica ma pomóc krajom, które cierpią z powodu spadku liczby ludności. Mowa tu o Japonii, Bułgarii i Korei Południowej. Według wideo obiekt będzie zasilany energią odnawialną i mieści 75 laboratoriów, z których każde wyposażone jest w do 400 „strąków wzrostu”.

Strąki zostałyby zaprojektowane tak, aby odtwarzały środowisko wewnątrz łona matki. Dodatkowo zawierają wiele czujników i skanerów do monitorowania wzrostu dziecka, z których dane byłyby dostępne dla rodziców na ich telefonach.

Co więcej, strąk wzrostu i ciągłe monitorowanie dziecka pozwoliłyby również rodzicom dowiedzieć się o wszelkich potencjalnych nieprawidłowościach genetycznych. Według wideo zapłodnienie in vitro zostałoby przeprowadzone przy użyciu nasienia i komórki jajowej w celu stworzenia, a następnie wybrania zarodka o najlepszej genetyce.

Film pokazuje również, w jaki sposób rodzice z „elitarnym pakietem” będą w stanie genetycznie zmodyfikować „dowolną cechę” swojego dziecka, od koloru włosów, wzrostu, odcienia skóry i koloru oczu, po nawet wyeliminowanie dziedzicznych chorób genetycznych i zwiększenie inteligencji.

Możesz edytować dowolną cechę swojego dziecka za pomocą szerokiego zakresu ponad 300 genów”, powiedziano w filmie. Dzieci byłyby wyjmowane za naciśnięciem jednego przycisku, a EctoLife zapewniało „bezpieczną i bezbolesną alternatywę”

– mówi  Al-Ghaili.

Wielu komentujących zastanawiało się nad moralnym sensem takich rozwiązań. Nie brakuje porównań do „Matrixa”, gdzie maszyny wykorzystywały „produkcję” ludzi do wytwarzania energii.

 

In vitro – protokół krótki czy długi?

krótki i długi protokół in vitro
Wybór protokołu dokonywany jest przez lekarza, który bierze pod uwagę różne czynniki. – fot. 123rf

Pary podchodzące do zapłodnienia pozaustrojowego in vitro stają przed wieloma trudnymi decyzjami do podjęcia. Procedura in vitro poprzedzana jest stymulacją hormonalną jajników, co ma na celu uzyskanie optymalnej liczby komórek jajowych, które będą gotowe do zapłodnienia. Leczenie poprzedzane jest różnymi protokołami – najczęściej krótkim i drugim. Czym różnią się między sobą? Co warto o nich wiedzieć?

Zapisz się do newslettera

Protokół krótki – na czym polega?

Protokół stosowany przed zapłodnieniem pozaustrojowym in vitro dobierany jest w zależności od wskazań. W przypadku protokołu krótkiego, pełna procedura stymulacji hormonalnej przygotowująca do in vitro przeprowadzana jest w jednym cyklu miesięcznym.

Najczęściej 2 lub 3 dnia cyklu następuje stymulacja jajników przy pomocy gonadotropin, które powodują wzrost pęcherzyków jajnikowych. Lak ten podaje się w postaci zastrzyków.

Następnie, od 6 dnia stymulacji podaje się kobiecie antagonistów gonadoliberyny, za pomocą których kontrolowany jest wyrzut hormonu luteinizującego (LH), który ma wpływ na czas wystąpienia u kobiety owulacji.

Do 10-12 dnia cyklu kobieta poddawana jest regularnemu monitoringowi przez lekarza, który za pomocą badań USG oraz pomiarom stężenia hormonów kontroluje wzrost pęcherzyków jajnikowych.

W momencie, w którym pęcherzyk dominujący osiąga około 18mm, kobieta przyjmuje zastrzyk indukujący plik LH i ostateczne dojrzewanie komórek jajowych. Dwa dni później ma miejsce punkcja jajników.

Zobacz też: Krótki protokół przed in vitro

Długi protokół – na czym polega?

Jak sama nazwa wskazuje, czas trwania protokołu jest dłuższy, niż w porównaniu do protokołu krótkiego. Cała stymulacja in vitro trwa około 5-8 tygodni.

Długi protokół rozpoczyna się w cyklu poprzedzającym ten właściwy cykl miesiączkowy. Lekarz zaleca przyjmowanie doustnej antykoncepcji. Po 14 dniach od stosowania tabletek antykoncepcyjnych kobieta rozpoczyna przyjmowanie agonistów GnRh, a po kolejnych 14 dniach od rozpoczęcia stymulacji podawane są zastrzyki z gonadotropiną. Podczas całego protokołu, kobieta jest regularnie kontrolowana przez lekarza prowadzącego.

Zobacz też: Długi protokół in vitro – na czym polega i ile trwa?

Od czego uzależniony jest wybór protokołu?

Wybór protokołu dokonywany jest przez lekarza, który bierze pod uwagę głównie wiek kobiety, jej sytuację medyczną, a także wyniki badań hormonalnych.

Klaudia Kierzkowska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, miłośniczka podróży, teatru i włoskiej kuchni.