Przejdź do treści

Jak wygląda badanie nasienia?

Jak wygląda badanie nasienia

Niemal u połowy par bezskutecznie starających się o dziecko problem z płodnością dotyczy mężczyzn. Dlatego też diagnostyka niepłodności męskiej powinna być stawiania równi z diagnostyką kobiet. W przypadku panów pierwszym krokiem jest badanie nasienia, które może dać odpowiedzi na wiele pytań i skrócić czas oczekiwania na ciążę. 

Zapisz się do newslettera

Niepłodność to już problem co piątej pary. Z analiz naukowców wynika, że w 40-50 proc. przypadków problemy z płodnością występują po stornie mężczyzn. Wśród najczęstszych przyczyn męskiej niepłodności wymienia się nieprawidłową dietę, niewłaściwy tryb życia, choroby jąder, zaburzenia rozwoju plemników i inne.

Badanie nasienia jest jednym z podstawowych badań profilaktyki męskiej niepłodności. Na czym polega i jak się do niego przygotować?

Zobacz też: Pierwsza wizyta u androloga – czego możesz się spodziewać?

Jak wygląda badanie nasienia?

Badanie nasienia to podstawowe badanie andrologiczne, które jest wstępem do dalszej diagnostyki. Na jego podstawie ocenia się jakość, liczebność i aktywność plemników. Badanie nasienia powinno być jednym z pierwszych badań zleconych parze, która przez rok bezskutecznie stara się o dziecko.

Badanie polega na oddaniu próbki nasienia. Zaleca się, aby na trzy dni do pięciu przed badaniem nie pić alkoholu i zachować abstynencję seksualną. Krótszy czas abstynencji może wiązać się z obniżeniem koncentracji plemników i zafałszowaniem wyniku. Z kolei zbyt długo magazynowane plemniki tracą na jakości.

Pamiętaj: proces dojrzewania plemników trwa ok. 75 dni. Zatem zmiana diety i stylu życia na kilka dni przed badaniem na niewiele się zda.

Nasienie można oddać w domu, jednak należy pamiętać, że musi zostać dostarczone do kliniki w ciągu 20 minut. Należy pamiętać, aby transportować je w temperaturze 25-37 stopni Celsjusza.

Najbezpieczniejszym rozwiązaniem jest oddanie materiału w klinice. Nasienie oddaje się drogą masturbacji do sterylnego pojemnika w specjalnym pokoju zamykanym na klucz.W tym czasie mężczyźnie może towarzyszyć partnerka. Para może skorzystać ze specjalnych prezerwatyw, a nasienie można oddać trakcie stosunku – do prezerwatywy.

Nasienie trafia następnie do laboratorium, gdzie jest analizowane pod kątem objętości, lepkości, barwy i konsystencji (analiza makroskopowa). Następnie oceniana jest również koncentracja i ruchliwość plemników (analiza mikroskopowa). Materiał jest analizowany przez program komputerowy i embriologa.

Zobaczteż: Czy plemnikom grozi wyginięcie? Co możemy zrobić dla jakości nasienia

Kiedy skonsultować wynik?

Konsultacji z lekarzem wymaga każdy wynik, który nie spełnia norm WHO:

  • Objętość ejakulatu ≥ 1,5 ml
  • Całkowita liczba plemników w ejakulacie ≥ 39 mln
  • Koncentracja plemników (liczba plemników w 1 ml nasienia) ≥ 15 mln
  • Ogólny odsetek ruchliwych plemników (ruch postępowy i niepostępowy) ≥ 40%
  • Odsetek plemników o ruchu postępowym ≥ 32%
  • Żywotność plemników (odsetek plemników żywych) ≥ 58%
  • pH ≥ 7,2
  • Morfologia plemników (odsetek plemników o całkowicie prawidłowej budowie) ≥ 4% ≥ – większe lub równe

Jeżeli para stara się o dziecko, każdy wynik badania nasienia należy skonsultować z andrologiem.

Anna Wencławska

Koordynatorka treści internetowych. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonatka obcych kultur i języków orientalnych.

Oncofertility, czyli zabezpieczenie płodności

Terapia onkologiczna nie musi przekreślać szans na potomstwo. – unsplash.com

Chemioterapia, radioterapia oraz inne metody walki z chorobami nowotworowymi mogą trwale upośledzić funkcje rozrodcze organizmu. Nie oznacza to jednak, że osoby poddane leczeniu onkologicznemu nie mają szans na potomstwo. Oncofertility może skutecznie zabezpieczyć płodność.

Zapisz się do newslettera

Minęły już czasy, gdy diagnoza rak każdorazowo oznaczała wyrok śmierci. U wielu pacjentów rokowania są na tyle dobre, że po terapii stopniowo wracają do zdrowia oraz normalnego życia. Niektórzy zaczynają myśleć o potomstwie. Niestety zdarza się, że długofalowym skutkiem leczenia nowotworu jest bezpłodność. Osoby, u których ją stwierdzono, nadal mogą jednak zostać rodzicami – pozwala im na to program oncofertility.

Oncofertility dla mężczyzn

Radioterapia w okolicy jąder, miednicy, przysadki mózgowej oraz brzucha może trwale lub tymczasowo zakłócić proces produkcji plemników. Zabieg może mieć też negatywny wpływ na ich jakość.

Następstwa chemioterapii bywają równie poważne, dlatego przed jej rozpoczęciem warto pomyśleć o kriokonserwacji nasienia. Proces ten polega na zamrożeniu spermy w ciekłym azocie, dzięki czemu nawet po wielu latach można ją wykorzystać do zabiegu inseminacji lub zapłodnienia pozaustrojowego.

Zobacz także: In vitro z komórką dawczyni

Oncoferility dla kobiet

Podobnie jak w przypadku mężczyzn, radioterapia zastosowana w okolicach narządów rozrodczych kobiet może trwale lub tymczasowo zakłócić ich funkcjonowanie. Zmniejszenie objętości mięśnia macicy, rezerwy jajnikowej, zaburzenie przepływu krwi macicy, funkcji jajników… Naświetlania wiążą się z długą listą potencjalnych skutków ubocznych.

Chemioterapia uszkadza z kolei komórki jajowe oraz zmniejsza pulę pęcherzyków jajnikowych, choć nie zawsze prowadzi do bezpłodności. Istnieje kilka sposobów na to, by się przed nią zabezpieczyć.

Pierwszym z nich jest zamrożenie komórek jajowych pacjentki. Po zakończeniu terapii onkologicznej gamety zostają ogrzane i użyte do zapłodnienia in vitro. Metoda ma zastosowanie w przypadku kobiet, które nie mogą skorzystać ze stymulacji hormonalnej.

Zamrozić można także tkanki jajnika. W odpowiedniej chwili zostają one przeszczepione pacjentce. Po tym zabiegu jajniki produkują komórki jajowe nawet przez 3 lata. Przez ten czas kobieta może naturalnie zajść w ciążę.

Zamrażanie stosuje się też w przypadku zarodków: przed rozpoczęciem terapii onkologicznej pobiera się od pacjentki komórki jajowe, a następnie zapładnia się je nasieniem partnera metodą in vitro. Zamrożone zarodki przechowywane są do momentu, gdy kobieta wyzdrowieje.

Szansa na dziecko

Postęp w medycynie sprawił, że choroba nowotworowa wcale nie musi przekreślać szans na zostanie ojcem lub matką. Warto jednak podkreślić, że zamrażanie (witryfikację) trzeba przeprowadzić PRZED rozpoczęciem terapii onkologicznej.

Na podstawie: klinikainvicta.pl, salvamedica.waw.pl, oncofertility.pl

Bartosz Jaster

Absolwent Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonat i badacz historii, miłośnik literatury faktu. Członek Fundacji Rozszczepowe Marzenia, niosącej pomoc dzieciom z wadami wrodzonymi.