Przejdź do treści

Kiedy czas na in vitro?

in vitro Klinika Bocian
fot. 123rf.com

Z niepłodnością zmaga się w Polsce nawet co piąta para w wieku reprodukcyjnym. Istnieją różne sposoby leczenia zaburzeń płodności, jak chociażby terapie farmakologiczne, zabiegowe, jednak w przypadku niektórych osób szanse na uzyskanie ciąży daje dopiero zapłodnienie pozaustrojowe czyli tzw. in vitro. Zanim jednak zapadnie decyzja o zastosowaniu metod wspomaganego rozrodu para powinna zostać dokładnie zdiagnozowana. Problemy zdrowotne mogą bowiem wystąpić zarówno po stronie kobiet, jak i mężczyzn. Dr Arkadiusz Adamczyk z Kliniki Bocian w Katowicach wyjaśnia, jakie główne czynniki kobiece i męskie są wskazaniem do in vitro.

Zapisz się do newslettera

Zapłodnienie pozaustrojowe nie jest metodą, którą od razu stosuje się u pacjentów zmagających się z niepłodnością. Lekarze zazwyczaj starają się w pierwszej kolejności pomóc parom stosując terapię farmakologiczną, zabiegi, histeroskopię, laparoskopię, czy też inseminację. Jeżeli jednak te metody nie przynoszą skutku lub z góry wiadomo, że nie są w stanie zlikwidować problemu, wówczas do rozważenia pozostaje in vitro.

W przypadku kobiet to zaburzenia związane z drożnością i funkcjonowaniem jajowodów, a nawet ich brakiem, są jednym z najczęstszych wskazań do zapłodnienia pozaustrojowego. Problemy w tym obszarze spowodowane są zazwyczaj nieleczonymi stanami zapalnymi, operacjami, ciążami pozamacicznymi, chorobami przenoszonymi drogą płciową. W niektórych przypadkach drożność narządu udaje się przywrócić na przykład za pomocą laparoskopii operacyjnej, ale zazwyczaj jajowody tracą swoją funkcjonalność.

W przypadku niedrożnych jajowodów plemnik nie może przedostać się do komórki jajowej. Natomiast gdy zaburzona jest funkcjonalność jajowodów to nie uzyskamy ciąży mimo prawidłowej drożności jajowodów. Gdyby nawet doszło do zapłodnienia w takim jajowodzie to zarodek nie będzie miał odpowiednich warunków do rozwoju i do tego, by został bezpiecznie przetransportowany do jamy macicy. Zastosowanie procedury in vitro pozwala ominąć ten etap zapłodnienia, bowiem nie dość, że mamy pewność, że plemnik „spotka się” z komórką jajową, to dodatkowo w trakcie transferu zarodek jest już bezpośrednio przenoszony do macicy wyjaśnia dr Arkadiusz Adamczyk z Kliniki Bocian w Katowicach.

Zobacz też: Jak czasowe zaprzestanie leczenia niepłodności spowodowane pandemią COVID-19 wpłynęło na psychikę kobiet? Najnowsze badania!

Nie tylko jajowody są ważne w układzie rozrodczym kobiety, ale również jajniki. Ich nieprawidłowe działanie może bardzo utrudniać, a czasem wręcz uniemożliwiać, naturalne poczęcie dziecka. Przyczynia się do tego wiele chorób, jak chociażby zespół policystycznych jajników PCOS, torbiele, a także POF – przedwczesne wygasanie czynności jajników. Co więcej, część kobiet jest kwalifikowanych do procedury in vitro, gdyż doświadcza poważnych problemów z przebiegiem owulacji, jak i zaburzeniami hormonalnymi wpływającymi na cykl miesiączkowy. Propozycja skorzystania z in vitro pojawia się zazwyczaj wtedy, gdy inne metody leczenia takich zaburzeń zawodzą.

Rozpatrując kobiece czynniki warto również wspomnieć o endometriozie, czyli chorobie powodującej rozprzestrzenianie się komórek endometrialnych po innych narządach organizmu. Mogą one powodować nie tylko silny ból, ale także rozwój zrostów i guzków, zwłaszcza na jajnikach i jajowodach oraz w całej jamie brzusznej, a przez to upośledzać ich funkcjonowanie. Łagodna postać endometriozy, dzięki wdrożenia odpowiedniego leczenia, z reguły pozwala uzyskać ciążę w sposób naturalny, lecz w przypadku długotrwałych niepowodzeń lub dużego stopnia zaawansowania choroby, jedyną opcją dla pary pozostaje zapłodnienie pozaustrojowe.

– Problemy z płodnością to nie tylko kwestia zdrowia prokreacyjnego kobiet. Wiele decyzji o in vitro podejmowanych jest ze względu na słabe parametry nasienia mężczyzny, zarówno jeżeli chodzi o liczebność plemników, ich ruchliwość, jak i ich jakość – dodaje dr Adamczyk z Kliniki Bocian w Katowicach.

Ekstremalnie złe wyniki nasienia w zakresie liczebności plemników, ich budowy, żywotności, czy też ruchliwości, jak również brak plemników w ejakulacie, przy ich obecności w jądrach lub najądrzach, są bezpośrednim wskazaniem do zastosowania zapłodnienia pozaustrojowego. W procedurze IVF plemniki są dokładnie selekcjonowane pod mikroskopem, a za pomocą ICSI bezpośrednio umieszczane w komórce jajowej. Dzięki temu nawet jeżeli pacjent ma bardzo słabe nasienie może mieć szanse na uzyskanie ciąży z partnerką.

– Mówiąc o wskazaniach do in vitro nie można również zapomnieć o grupie pacjentów, którym choroba i leczenie onkologiczne odebrały możliwość naturalnego poczęcia dziecka. Stosowanie radio- i chemioterapii do leczenia nowotworów może niestety pogorszyć jakość nasienia, a nawet uczynić mężczyznę całkowicie bezpłodnym. Z kolei u kobiet może doprowadzić do zniszczenia komórek jajowych, co może wywołać przedwczesną menopauzę  w wyniku radykalnego zmniejszenia rezerwy jajnikowej – zaznacza dr Arkadiusz Adamczyk z Kliniki Bocian w Katowicach.

W chwili zdiagnozowania nowotworu niewielu chorych myśli o posiadaniu w przyszłości dzieci, jednak niekiedy zamrożenie gamet jeszcze przed rozpoczęciem leczenia okazuje się jedyną szansą na ciążę już po wyleczeniu.

Kolejnym wskazaniem do zapłodnienia pozaustrojowego mogą być również genetyczne zaburzenia wpływające na płodność kobiet i mężczyzn. Obok translokacji, zaburzeń chromosomów płciowych oraz zmian ilościowych mamy wszelkiego rodzaju mutacje, które nie tylko utrudniają zajście w ciążę, ale uniemożliwiają jej donoszenie. Wprawdzie medycyna nie jest w stanie leczyć źródła genetycznych problemów, ale za jej pomocą można pomóc parom, zmniejszając chociażby ryzyko przeniesienia chorób genetycznych na potomstwo. W tym celu wykorzystywana jest diagnostyka preimplantacyjna stosowana czasami łącznie z in vitro, dzięki której można wybrać zarodki nieobarczone wadą genetyczną.

Niekiedy jednak nawet najdokładniejsze badania nie pozwalają lekarzowi rozpoznać konkretnej przyczyny niepowodzeń pary w jej staraniach o dziecko. Takie przypadki określa się mianem niepłodności idiopatycznej lub niepłodności niewiadomego pochodzenia. Jeżeli pacjenci bez efektu stosowali już inne, mniej zaawansowane metody leczenia, kolejnym krokiem może być właśnie podejście do in vitro. Istnieją bariery, których medycyna jeszcze nie jest w stanie zidentyfikować, a zapłodnienie pozaustrojowe może pomóc w ich pokonaniu.

Zobacz też: Ciąża na życzenie? To nie zawsze tak działa!

klinika bocian

Arkadiusz Adamczyk klinika bocian

Ekspert

Dr Arkadiusz Adamczyk

Ginekolog-położnik z powodzeniem zajmujący się diagnostyką i leczeniem niepłodności oraz prowadzeniem ciąż. Ukończył Śląski Uniwersytet Medyczny, a doświadczenie zawodowe zdobywał w Szpitalu Zakonu Bonifraterów w Katowicach. Swoje kwalifikacje nieustannie podwyższa, uczestnicząc w kursach i warsztatach specjalistycznych m.in. z zakresu ultrasonografii, zaburzeń jajeczkowania, andrologii i embriologii.

Redakcja In Vitro Online

Jedyny poradnikowy portal o in vitro.

Pierwsza klinika in vitro non-profit w Anglii – już w 2021 roku!

klinika in vitro
fot. 123rf.com

Już w 2021 roku zostanie otworzona w Londynie klinika in vitro non-profit. To pierwsza taka klinika w Anglii, która powadzona będzie przez organizację charytatywną znaną z przeprowadzania aborcji.

Zapisz się do newslettera

BPAS otwiera własną klinikę leczenia niepłodności

BPAS (British Pregnancy Advisory Service), czyli Brytyjska Służba Doradcza ds. ciąży, która od ponad 50 lat pomaga kobietom w przerywaniu ciąży, postanowiła otworzyć własną klinikę leczenia niepłodności, aby zaradzić nierównościom w zakresie in vitro jakie mają miejsce w Anglii.

Koszty leczenia będą o wiele niższe w porównaniu do prywatnych klinik i będą mieściły się w przedziale od 15 000 zł do 17 500 zł w danym cyklu – nie wliczając leków. Zwykle koszt zabiegu w Wielkiej Brytanii wynosi od 25 do 30 tys. złotych,

Co ważne, pacjentki nie będą zachęcane do „drogich dodatków”, z których większość i tak nie przynosi żadnych korzyści.

Kobietom należy zaoferować trzy cykle in vitro w ramach NHS (National Health Service), zgodnie z wytycznymi National Institute for Clinical Excellence (Nicea), który zaleca jakie leki i metody leczenia powinny być dostępne w NHS w Anglii i Walii.

Niestety wiele klinik w Anglii wprowadziło pewne niekorzystne ograniczenia – przykładowo para do in vitro może podejść jeden lub dwa razy. Ponadto niektórzy odmawiają leczenia kobiet w wieku powyżej 35 lat, które nie mogą udowodnić, że są w „stałym związku”.

BPAS dostrzega podobieństwo między świadczeniem IVF w 2020 r. a  przeprowadzaniem aborcji w 1968 r., kiedy to założono organizację charytatywną.

W 1968 roku kobiety nie miały dostępu do opieki aborcyjnej finansowanej przez NHS i były zmuszone zwracać się do prywatnych usługodawców, którzy często wykorzystywali ich desperację, żądając wygórowanych cen” – powiedziała Katherine O’Brien, zastępca dyrektora ds. komunikacji i kampanii w BPAS, której słowa cytuje The Guardian.

Zobacz też: Molekularny „kod kreskowy” decyduje, które plemniki dotrą do komórki jajowej? Poznaj badania!

Równość i nadzieja

Klinika BPAS zostanie otworzona w centrum Londynu we wrześniu 2021 r. By uniknąć nieprzyjemnych sytuacji i emocjonujących spotkań, w klinice będą dwa osobne wejścia – dla kobiet leczących niepłodność i dla tych, które chcą usunąć ciążę.

W klinice nie będą obowiązywały żadne ustalone kryteria leczenia. Chcemy, aby nasza klinika była jak najbardziej integracyjna pod względem różnorodności etnicznej, orientacji seksualnej i tożsamości płciowej. (…) Planujemy przestrzegać wszystkich profesjonalnych wytycznych i zapewnić pacjentom pełny obraz szans i zagrożeń dla nich oraz dziecka, które mogą mieć – mówi Marta Jansa Perez, dyrektor embriologii w organizacji charytatywnej.

Jansa Perez sama zmagała się z niepłodnością i przeszła długą drogę zanim urodziła dwójkę dzieci, dzięki czemu wie i rozumie, jak wrażliwi są pacjenci.

 Jedną z rzeczy, które mnie pasjonują, jest to, że ważne jest, aby ludzie mieli dostęp do leczenia niepłodności. Jest to coś, co ma znaczący wpływ na życie ludzi, a także wpływa na ich zdrowie psychiczne.

Choć oczywistym jest, że in vitro to zapłodnienie pozaustrojowe, wciąż wiele par nie wie, jak krok po kroku wygląda leczenie.  >Tutaj< znajdziecie odpowiedzi na większość podstawowych pytań.

Źródło: The Guardian

Zobacz też: Selekcja wysokiej jakości plemników za pomocą fal akustycznych? To możliwe!

Klaudia Kierzkowska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, miłośniczka podróży, teatru i włoskiej kuchni.