Przejdź do treści

Kisspeptyna a leczenie niepłodności u kobiet. Najnowsze badania

kisspeptyna
Fot. 123rf

Naukowcy z Londynu opracowali nowy specyfik przydatny w leczeniu chorób układu rozrodczego u kobiet. Lek znajduje również zastosowanie podczas stymulacji owulacji do in vitro. Czym jest kisspeptyna i jaki potencjał niesie ze sobą MVT-602?

Zapisz się do newslettera

Kisspeptyna to naturalnie występujący peptyd, który kontroluje poziom hormonów rozrodczych w organizmie. Odgrywa ważną rolę w płodności, zdrowiu reprodukcyjnym i regulacji cykli miesiączkowych u kobiet.

Więcej na jej temat znajdziesz w artykule: Kisspeptyna: hormon seksu pomoże niepłodnym parom?

Naturalnie występująca postać kisspeptyny, zwana kisspeptyną-54 (KP54), jest przedmiotem zainteresowania naukowców od wielu lat. W najnowszych badanych użyto dodatkowo leku MVT-602, który indukuje silniejsze działanie hormonu w dłuższym czasie.

Naukowcy wyszli z założenia, że lek o nazwie MVT-602 może być stosowany do skutecznego leczenia szeregu chorób układu rozrodczego, które wpływają na płodność, takich jak zespół policystycznych jajników (PCOS) oraz czynnościowy, podwzgórzowy zanik miesiączki.

Zobacz też: PCOS – kiedy potrzebne jest in vitro?

Badanie

Badacze przeprowadzili eksperyment na 24 kobietach w wieku 18-35 lat. Połowa ochotniczek była zdrowa, a pozostałe dwanaście kobiet cierpiało na PCOS lub zanik miesiączki. Wszystkie kobiety otrzymały MVT-602. Ponadto zdrowym ochotniczkom podano zastrzyk z naturalnie występującej kisspeptyny.

Okazało się, że u wszystkich kobiet, które otrzymały MVT-602, czas trwania podwyższonego poziomu hormonów rozrodczych był dłuższy. W szczególności hormonu luteinizującego (LH) i hormonu folikulotropowego (FSH).

Wnioski z badań

Naukowcy sugerują, że ze względu na znacznie dłuższy czas działania MVT-602 można go podawać rzadziej niż naturalnie występującą postać kisspeptyny, jednocześnie będąc w stanie utrzymać stopień stymulacji hormonów rozrodczych, jaki wymagany jest do przywrócenia zdrowia reprodukcyjnego.

Profesor endokrynologii Waljit Dhillo, główny autor badań, powiedział:

Nasze poprzednie prace wykazały, że kisspeptyna może być stosowana do stymulacji owulacji u kobiet poddawanych zabiegowi in vitro (IVF). Jednak istnieją pewne ograniczenia w stosowaniu naturalnie występującego hormonu kisspeptyny – jego skuteczność zanika po kilku godzinach. Badanie wskazuje, że MVT-602 może stymulować kisspeptynę przez dłuższy czas bez skutków ubocznych, co oznacza, że ​​moglibyśmy potencjalnie użyć go do leczenia szerszego zakresu zaburzeń rozrodczych.

Cała wypowiedź profesora znajduje się na stronie Imperial College London.

Zespół hiperstymulacji jajników

Leczenie in vitro wiąże się ze zwiększonym ryzykiem zespołu hiperstymulacji jajników (OHSS). Jest to potencjalnie zagrażający życiu skutek uboczny leczenia.

Wcześniejsze badania wykazały, że kisspeptyna może być stosowana do bezpiecznego stymulowania hormonów rozrodczych u kobiet poddawanych leczeniu IVF bez powodowania OHSS.

Przedmiotowe badanie potwierdza tę zależność. Naukowcy będą teraz dążyć do przeprowadzenia dalszych badań nad wpływem MVT-602 na kobiety z zaburzeniami rozrodczości.

Źródło: News Medical

Zobacz też: Gonadotropiny – jakie mogą być ich skutki uboczne?

Alina Windyga-Łapińska

Dziennikarka portalu In Vitro Online. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Copywriterka medyczna.