Przejdź do treści

Kobieta urodziła cudze dzieci. Para pozywa klinikę leczenia niepłodności

Para z Nowego Jorku pozywa klinikę leczenia niepłodności po tym, jak kobieta urodziła dwoje dzieci innej pary. W trakcie procedury IVF doszło do pomyłki. 

Zapisz się do newslettera

Inne geny

Kobieta, która urodziła dzieci oraz jej mąż są azjatami, natomiast dzieci nie mają azjatyckich rysów. Badania genetyczne wykazały, że dzieci są spokrewnione z inną parą leczącą się w tej samej klinice. Na mocy decyzji sądu dzieci zostały przekazane pod opiekę biologicznym rodzicom. 

Azjatycka para stara się o dziecko od kilku lat. Gdy pojawiły się problemy z naturalnym poczęciem, kobieta i jej mąż zgłosili się do kliniki leczenia niepłodności CHA Fertility z Los Angeles. Para wydała na leczenie ponad 100,000$, włączając koszty podróży, opłaty za wizyty u lekarzy, leki, procedury przygotowujące do zapłodnienia pozaustrojowego itd. 

Zobacz też: Biologiczny syn trzech osób przyszedł na świat w Grecji. Nowa metoda zapłodnienia pozaustrojowego

Cudze zarodki

Na początku 2018 roku od pary zostały pobrane komórki jajowe i plemniki, z których udało się stworzyć pięć zarodków –  cztery żeńskie, jeden męski. Pierwszy transfer się nie powiódł. W kolejnym kobieta zaszła w ciążę bliźniaczą. 

Badanie USG wykazało, że oba płody są męskie. To odkrycie nieco zaskoczyło parę, ponieważ transferowane miały być żeńskie embriony. Przyszli rodzice zwrócili się do CHA Fertility z prośbą o wyjaśnienie. Usłyszeli, że badanie USG nie jest miarodajne i z pewnością zaszła pomyłka w określeniu płci.   

Azjatka urodziła dwóch nieazjatyckich chłopców w marcu tego roku. Badania DNA wykazały pokrewieństwo z inną parą. 

Zobacz też: Nowy Jork – dziadkowie użyją nasienia zmarłego syna, by spłodzić wnuka?

Pozew

Azjatycka para nadal nie wie jak to się stało, że kobiecie przetransferowano zarodki innych osób. Chcą dochodzić sprawiedliwości, pozwali klinikę do sądu. Domagają się odszkodowania. Według prawników pary, lekarze pracujący w klinice mogą zostać oskarżeni o zaniedbanie, niedopełnienie dobrych praktyk medycznych, spowodowanie fizycznej i emocjonalnej szkody oraz mogą usłyszeć 14 innych zarzutów.

Klinika, która na swojej stronie internetowej chwali się wysoką skutecznością i międzynarodową siecią placówek, odmawia komentowania sprawy.

Kontrowersje

Debata publiczna dotyczy nie tylko tragicznej w skutkach pomyłki lekarzy, ale też kwestii przyznania praw rodzicielskich parze genetycznie spokrewnionej z dziećmi. W stanie Nowy Jork surogacja jest legalna, jednak by można było o niej mówić, powinna zostać sporządzona umowa między surogatką, a parą, która chce sprawować opiekę rodzicielską nad dziećmi.

W tym przypadku kobieta nosząca ciążę była przekonana, że nosi własne, długo wyczekiwane dzieci. Urodziła je, nie zawierała umowy o ich oddaniu, więc teoretycznie jest ich matką. Trudna z etycznego punktu widzenia jest tu kwestia własności zarodków. Warto też zastanowić się nad znaczeniem biologicznego pokrewieństwa w kontekście przywiązania emocjonalnego i poświęcenia ze strony kobiety, która donosiła ciążę.

Media nie podają szczegółów dotyczących przekazania dzieci biologicznym rodzicom. Czy para, która myślała, że czeka na własne dzieci chciała je oddać? Czy biologiczni rodzice chcieli je przyjąć? Z etycznego punktu widzenia to również ma znaczenie.

Źródło: CNN

Zobacz też: Inseminacja nasieniem dawcy dla samotnych. Jakie są możliwości?

 

Redakcja In Vitro Online

Jedyny poradnikowy portal o in vitro.