Przejdź do treści

Komputer oceni ryzyko poronienia. Nowa technologia zrewolucjonizuje rynek in vitro?

Komputer oceni ryzyko poronienia
fot. Fotolia

Dzięki nowej technologii kobiety nie będą musiały przeżywać koszmaru poronienia. Sztuczna inteligencja już niedługo będzie w stanie wykryć, które z ciąż zakończą się porodem, a które stratą.  

Zapisz się do newslettera

Około połowa poronień spowodowana jest wadami związanymi z nieprawidłową liczbą chromosomów w embrionach. Naukowcy wymyślili właśnie sposób na to, jak uniknąć ryzyka straty ciąży u pacjentek podchodzących do in vitro.

Badacze z Cornell University w Nowym Jorku oraz naukowcy z Imperial College London opracowali supernowoczesny komputer, który ocenia jakość embrionów i przewiduje, czy kobieta będzie w stanie urodzić dziecko.

Naukowcy zdradzili, że maszyna o nazwie „The Beast” do tej pory przewidziała z 85% dokładnością, z których zarodków rozwinie się ciąża i narodzi żywe dziecko. Komputer prawidłowo wytypował 280 z 328 wyników.

Zobacz także: Poronienie i geny: co mają ze sobą wspólnego?

Komputer określi ryzyko poronienia – jak to działa?

Lekarze wysyłają maszynie obraz zarodka. Po kilkuminutowej analizie komputer podaje wynik.

Naukowcy wprowadzili do superkomputera dane dotyczące niemal 700 pięciodniowych zarodków. Do tego celu wykorzystano fotografie poklatkowe – co dziesięć minut zarodkom umieszczonym w inkubatorze robiono zdjęcie.

– Jeżeli byłbym w stanie zobaczyć embriony pod względem prawidłowości chromosomów, poskutkowałoby to mniejszą liczbą poronień i przedwczesnych porodów. To główny powód naszych badań – wyjaśnił dr Nikica Zaninovic, który przewodniczy zespołowi badaczy.

Obecnie ocena zarodków w klinikach leczenia niepłodności opiera się na analizie ich kształtu, rozmiaru i tempa wzrostu.

Zobacz także: 6 przyczyn nieudanego in vitro

Mniej ciąż mnogich i przedwczesnych porodów

– Dane z ekspozycji poklatkowych to bardzo dobry pomysł. Dzięki niemu możemy odnaleźć wzorce i algorytmy, które są niewidoczne dla ludzkiego oka – zauważa profesor Allan Pacey z Uniwersytetu w Sheffield.

Nowa metoda ograniczy również praktykę podawania pacjentce dwóch zarodków w celu zwiększenia szans na ciążę. – Moglibyśmy pomóc kobietom w uniknięciu ciąż bliźniaczych i porodów mnogich, które prowadzą do różnego rodzaju komplikacji – twierdzi dr Zaninovic.

Wynalazcy przewidują twierdzą, że program wejdzie do obiegu za pięć lat.

Źródło: Daily Mail

Anna Wencławska

Koordynatorka treści internetowych. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonatka obcych kultur i języków orientalnych.

Hodowla i transfer zarodków – EmbryoGlue wspiera implantację?

Hodowla i transfer zarodków - EmbryoGlue wspiera implantację?
Hodowla zarodków w warunkach laboratoryjnych trwa kilka dni od momentu zapłodnienia in vitro do momentu transferu do jamy macicy. – fot.Pixabay

Implantacja to krytyczny moment w leczeniu niepłodności metodą in vitro. Pożywka, której używa się w trakcie transferu zarodków do macicy może wspierać ten proces, jeśli ma odpowiedni skład i właściwości.

Zapisz się do newslettera

Jak działa EmbryoGlue?

Transfer zarodków do macicy to punkt krytyczny procedury zapłodnienia pozaustrojowego.  Kwestia prawidłowej implantacji zarodka w macicy jest kluczowa dla jego dalszego zdrowego rozwoju i utrzymania ciąży. Po transferze do macicy zarodek nie musi być zdany sam na siebie, możliwe jest wsparcie jego implantacji podłożem o odpowiednim składzie. Po to, by ułatwić zarodkowi zagnieżdżenie, stosuje się płyny transferowe, które stanowią podłoże rozwoju zarodków w laboratorium i później podawane są do macicy razem z zarodkiem.

EmbryoGlue zawiera hialuronian, dzięki któremu podłoże staje się bardziej lepkie. Hialuron występuje naturalnie w płynie jajowodowych i płynie pęcherzykowym. W momencie zapłodnienia jego stężenie wzrasta. Na początku procesu implantacji hialuronian wiąże się ze specyficznymi receptorami, które występują zarówno w zarodkach i endometrium. Po implantacji poziom hialuronianu spada.  

Zobacz też: 7 najważniejszych pytań dawczyni komórek jajowych

Rozwój i transfer zarodków

Hodowla zarodków w warunkach laboratoryjnych trwa kilka dni od momentu zapłodnienia in vitro do momentu transferu do jamy macicy. W zależności od wskazań, transferuje się zarodki 2-3 dniowe lub 5-cio dniowe. W trakcie tych kilku dni zarodek korzysta głównie z materiału, który znajduje się w komórce jajowej, jednak by wszystkie mechanizmy sterujące jego rozwojem działały prawidłowo, otoczenie musi zapewniać mu odpowiednie warunki. W laboratorium konieczne jest odwzorowanie najlepszych możliwych warunków, które zarodek mógłby spotkać w organizmie kobiety. Stąd też ogromną wagę przykłada się na przykład do temperatury, odpowiedniego pH, obniżonego poziomu tlenu. Medium EmbryoGlue zawiera albuminę rekombinowaną – bezpieczne białko, które ogranicza ryzyko zakażenia.

Skuteczność

Według danych opublikowanych w 2010 roku magazynie Fertility and Sterility, transfer rozmrożonych zarodków w stadium blastocysty przy użyciu medium zawierającego hialuron zwiększa ilość skutecznych implantacji, ale nie przekłada się na prawidłowy dalszy rozwój zarodka i donoszenie ciąży. W przypadku transferu świeżych zarodków ilość donoszonych, zdrowych ciąż jest większa.

Z kolei niezależny instytut badawczy Cochrane Collaboration wykonał analizę wyników badań wpływu zwiększonego stężenia hialuronianu podczas transferu zarodka, z której wynika, że medium wzbogacone w hialuronian zwiększa szansę na implantację w porównaniu do przenoszenia zarodka bez hialuronianu, również w przypadku uprzednio zamrożonych zarodków.

W publikacji, która ukazała się w Journal of Human Reproductive Sciences, zaprezentowane zostały wyniki badań, z których wynika, że świeże zarodki transferowane przy użyciu EmbryoGlue prowadziły do ciąży o 7% częściej w stosunku do grupy kontrolnej. W przypadku kobiet, u których poprzednie leczenie IFV nie kończyło się ciążą, użycie EmbryoGlue doprowadziło do 50% (6/12) skutecznej implantacji. W grupie kontrolnej, w której u kobiet z historią niepowodzenia impantacji nie zastosowano EmbryoGlue żadna implantacja nie przebiegła pomyślnie (0/11). Więcej o tym badaniu przeczytacie tutaj.

Zobacz też: Jak działają banki nasienia? Zobacz, kto może zostać dawcą

Kiedy zaleca się EmbryoGlue?

Niespójność wyników badań nad EmbryoGlue wciąż pozostawia wątpliwości. Część badań wskazuje na korzyści, zwłaszcza u pacjentek z niepłodnością idiopatyczną, w wieku powyżej 35 lat lub wcześniejszymi niepowodzeniami implantacji po IVF. W związku z tym każdy przypadek traktowany jest indywidualnie, lekarze decydują się na zastosowanie lekarze EmbryoGlue do transferu w oparciu o konkretną historię pacjentki.

Zobacz też: Monitoring zarodków Primo Vision

Olga Plesińska

Bioetyk, dziennikarka. Zawodowo interesuje się prawami człowieka i etyką medyczną. W czasie wolnym dużo czyta - najchętniej z jednym ze swoich trzech kotów na kolanach, trenuje roller derby i fotografuje.

Zapłodnienie pICSI. Na czym polega ta metoda i jaką daje skuteczność?

Zapłodnienie pICSI
W technice pICSI kluczową rolę odgrywa zdolność łączenia się plemnika z kwasem hialuronowym. – fot. Fotolia

W klasycznej metodzie ICSI wybór plemnika zdolnego do zapłodnienia komórki jajowej odbywa się wyłącznie na podstawie jego ruchliwości i morfologii. W zapłodnieniu in vitro techniką pICSI pod uwagę brany jest jeszcze jeden ważny parametr, który może wpłynąć na efektywność procedury.

Zapisz się do newslettera

W technice pICSI (z ang. Phisiological Intracytoplasmic Sperm Injection) kluczową rolę odgrywa zdolność łączenia się plemnika z kwasem hialuronowym.

Tylko prawidłowo zbudowane i dojrzałe plemniki mają zdolność do wiązania się z hialuronianem. Wszystko dzięki specjalnym receptorom (białkom) umiejscowionych na ich główkach. Umożliwiają one rozpoznanie i przyłączenie się do kwasu hialuronowego, który jest z kolei składnikiem wieńca promienistego komórki jajowej.

Zobacz też: Jak wygląda zapłodnienie techniką ICSI? Wyjaśnia embriolog

Zapłodnienie pICSI a test HBA

W celu sprawdzenia zdolności do łączenia się plemnika z hialuronianem przeprowadza się test HBA, będący uzupełnieniem podstawowego badania nasienia. Dzięki temu testowi lekarz może określić, czy dana para powinna podejść do procedury zapłodnienia pozaustrojowego metodą pICSI.

Należy pamiętać, że na 2-7 dni przed badaniem mężczyzna powinien zachować abstynencję seksualną, unikać alkoholu oraz innych używek.

Test HBA polega na oddaniu nasienia drogą masturbacji do specjalnego pojemnika. Następnie pod mikroskopem embriolog zliczana ruchome plemniki. Ekspert obserwuje, które z nich wiążą się z płytką pokrytą kwasem hialuronowym, a które nie.

Test ten jest zalecany mężczyznom z wysokim odsetkiem nieprawidłowo zbudowanych plemników i zaburzeniami jakości chromatyny plemnikowej.

Zobacz też: Nowa metoda selekcji plemników do in vitro. Większa szansa na ciążę?

Dlaczego zdolność wiązania plemników z kwasem hialuronowym jest taka ważna?

Dojrzałe i prawidłowo budowane plemniki, które wiążą się z hialuronianem, są w stanie rozpoznać komórkę jajową i dotrzeć do jej wnętrza.

Ponadto, zdolność ta wiąże się ze zwiększoną integralnością chromatyny plemnikowej i prawidłową morfologią główki plemnika. Odpowiada również za zmniejszony odsetek występowania aneuploidii chromosomowych.

W in vitro można wykorzystać specjalne podłoża z kwasem hialuronowym oraz narzędzia umożliwiających dokonanie selekcji plemników o najwyższej jakości. Co ciekawe, zdolność plemników do wiązania z hialuronianem obecna jest zarówno po preparatyce, jak i po zamrożeniu nasienia.

Źródło: InviMed, Parens, Klinika Bocian

Anna Wencławska

Koordynatorka treści internetowych. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonatka obcych kultur i języków orientalnych.

Koniec dofinansowania in vitro w Łodzi? PiS blokuje wojewódzki program

Koniec dofinansowania in vitro w Łodzi? PiS blokuje wojewódzki program.
Program dofinansowania znosi barierę ekonomiczną w dostępie do leczenia in vitro – fot.Fotolia

Od dwóch lat Łódź zapewnia dofinansowanie leczenia niepłodności metodą in vitro. W zeszłym roku miejski program rozciągnął się na całe województwo. Teraz 2 mln złotych przeznaczone na ten cel mogą zostać zablokowane przez radnych PiS.

Zapisz się do newslettera

Większy dostęp do in vitro w Łodzi

W województwie łódzkim 25 lipca 2018 roku został wprowadzony program dofinansowania in vitro. 200 tys złotych z budżetu umożliwiło podjęcie leczenia 39 par. W ramach programu terapia była aż 40 razy tańsza, zakwalifikowane osoby musiały zapłacić za leczenie tylko 250 zł. Tym samym program znosi barierę ekonomiczną w dostępie do in vitro.  Miejski odpowiednik wojewódzkiego programu działa w Łodzi już dwa lata, w ciągu tego czasu przyszło dzięki niemu na świat 80 dzieci. Kilka dni temu prezydent Łodzi Hanna Zdanowska ogłosiła kolejną edycję programu. W tym roku budżet na in vitro wynosi 2 mln złotych, co daje szansę na terapię dla dużo większej grupy osób.

Zobacz też: Skąd wziąć pieniądze na in vitro, czyli nierówne szanse niepłodnych par.

PiS wnioskuje o wykreślenie z budżetu in vitro

Radni PiS wystąpili do marszałka województwa o wykreślenie z budżetu programu leczenia niepłodności, w ramach którego starające się o dziecko pary z województwa łódzkiego otrzymują dofinansowanie do terapii in vitro. Na ostatniej komisji finansów wnioskowali o to, by 2 mln złotych przeznaczone na tegoroczny program in vitro przeznaczyć na inną metodę leczenia niepłodności. Nie podali konkretnie, jaką. Bo chodzi głównie o to, żeby nie przekazywać tych pieniędzy na in vitro. Dla wielu mieszkańców województwa dofinansowanie było jedyną możliwością skorzystania z programu i posiadania potomstwa mówi Gazecie Wyborczej Dariusz Joński, radny sejmiku z Inicjatywy Polskiej. Łódzcy radni PiS nazwali finansowanie in vitro opowiadaniem się po stronie cywilizacji śmierci.

Skuteczność programu in vitro

Według danych łódzkiego ratusza, o sukcesie może mówić około 40% uczestników programu. Leczeniem objętych zostało 500 par, urodziło się 116 dzieci, około 200 kobiet jest w ciąży. In vitro jest obecnie najskuteczniejszą metodą leczenia niepłodności, skuteczność wynosi od 25 do 40%, przy trzech zabiegach rośnie do 50%. Łódzcy radni z Inicjatywy Polskiej To trochę tak, jakby ktoś chciał za 2 mln zł zakupić mieszkankom województwa kalendarzyk.

29 stycznia 2019 o g.11 pod urzędem marszałkowskim w Łodzi odbędzie się protest przeciwko cofnięciu finansowania in vitro. Budżet ma być głosowany w południe.  

 

Olga Plesińska

Bioetyk, dziennikarka. Zawodowo interesuje się prawami człowieka i etyką medyczną. W czasie wolnym dużo czyta - najchętniej z jednym ze swoich trzech kotów na kolanach, trenuje roller derby i fotografuje.

Czy można przyjmować antybiotyki w trakcie procedury in vitro? Odpowiada lekarka

Antybiotyki a in vitro

Choroba nie wybiera. Bywa, że dopada również tuż przed lub w trakcie procedury in vitro. Czy antybiotykoterapia może wpłynąć na powodzenie zapłodnienia pozaustrojowego?

Zapisz się do newslettera

Antybiotyki to naturalne wtórne produkty metabolizmu mikroorganizmów, które hamują wzrost i podziały innych mikroorganizmów. Antybiotyki stosuje się w leczeniu wszelkiego rodzaju zakażeń bakteryjnych, a także profilaktycznie, w zapobieganiu zakażeniom bakteryjnym.

Niestety, antybiotykoterapia może się wiązać z wystąpieniem skutków ubocznych. Stosowanie leków niekiedy powoduje reakcje uczuleniowe, dysbakteriozę, a także dziania toksycznie na niektóre ograny (nerki, wątrobę).

Co w przypadku, gdy w trakcie in vitro zachorujesz i będziesz musiała przyjść antybiotyk? Czy leki mogą wpłynąć na powodzenie procedury?

Zobacz też: Przeciwwskazania do in vitro

Antybiotyki a in vitro

– Antybiotyki to obok szczepionek jeden z największych sukcesów nauk medycznych, jednakże w ostatnich 30 latach ich nieodpowiedzialne stosowanie doprowadziło do powstania wyjątkowo groźnych wielolekooopornych szczepów bakteryjnych – wyjaśnia lekarka i naukowczyni Karina Sasin.

– Do niedawna rutynowo podawano je profilaktycznie wszystkim pacjentkom przed punkcją jajników. Obecnie brak jest dowodów na zasadność takiego postępowania – dodaje ekspertka.

Znakomita większość antybiotyków jest całkowicie bezpieczna w trakcie stymulacji owulacji, a po transferze zarodka należy stosować preparaty dopuszczone do leczenia pacjentek ciężarnych. Jednakże przyjmuje się, że na najwcześniejszym etapie rozwoju, czyli przez pierwsze dwa tygodnie od zapłodnienia, zarodek nie ma technicznej możliwości otrzymania substancji z krwi ciężarnej. Dlatego też uważa się, że leki czy inne substancje (np. alkohol) przyjęte przed dniem spodziewanej miesiączki nie mają wpływu na zarodek – mówi Karina Sasin.

Zobacz też: In vitro i sport. Czy to bezpieczne połączenie?

„Warto być ostrożnym”

Przygotowanie do procedury i samo zapłodnienie in vitro to szczególny czas. W tym okresie lekarz prowadzący powinien wiedzieć o wszystkich przepisanych bądź zażywanych przez pacjentkę medykamentach.

Według informacji opublikowanych przez CNY Fertility, część antybiotyków można bez przeszkód stosować podczas in vitro.

– Pacjentki w trakcie leczenia niepłodności są specyficzną grupą kobiet wymagających szczególnej troski, dlatego zawsze warto być ostrożnym i podawać antybiotyki tylko wtedy, gdy jest to konieczne – mówi Karina Sasin.

Źródło: CNY Fertility

Tagi:

Anna Wencławska

Koordynatorka treści internetowych. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonatka obcych kultur i języków orientalnych.