Przejdź do treści

Koniec dofinansowania in vitro w Łodzi? PiS blokuje wojewódzki program

Koniec dofinansowania in vitro w Łodzi? PiS blokuje wojewódzki program.
Program dofinansowania znosi barierę ekonomiczną w dostępie do leczenia in vitro – fot.Fotolia

Od dwóch lat Łódź zapewnia dofinansowanie leczenia niepłodności metodą in vitro. W zeszłym roku miejski program rozciągnął się na całe województwo. Teraz 2 mln złotych przeznaczone na ten cel mogą zostać zablokowane przez radnych PiS.

Zapisz się do newslettera

Większy dostęp do in vitro w Łodzi

W województwie łódzkim 25 lipca 2018 roku został wprowadzony program dofinansowania in vitro. 200 tys złotych z budżetu umożliwiło podjęcie leczenia 39 par. W ramach programu terapia była aż 40 razy tańsza, zakwalifikowane osoby musiały zapłacić za leczenie tylko 250 zł. Tym samym program znosi barierę ekonomiczną w dostępie do in vitro.  Miejski odpowiednik wojewódzkiego programu działa w Łodzi już dwa lata, w ciągu tego czasu przyszło dzięki niemu na świat 80 dzieci. Kilka dni temu prezydent Łodzi Hanna Zdanowska ogłosiła kolejną edycję programu. W tym roku budżet na in vitro wynosi 2 mln złotych, co daje szansę na terapię dla dużo większej grupy osób.

Zobacz też: Skąd wziąć pieniądze na in vitro, czyli nierówne szanse niepłodnych par.

PiS wnioskuje o wykreślenie z budżetu in vitro

Radni PiS wystąpili do marszałka województwa o wykreślenie z budżetu programu leczenia niepłodności, w ramach którego starające się o dziecko pary z województwa łódzkiego otrzymują dofinansowanie do terapii in vitro. Na ostatniej komisji finansów wnioskowali o to, by 2 mln złotych przeznaczone na tegoroczny program in vitro przeznaczyć na inną metodę leczenia niepłodności. Nie podali konkretnie, jaką. Bo chodzi głównie o to, żeby nie przekazywać tych pieniędzy na in vitro. Dla wielu mieszkańców województwa dofinansowanie było jedyną możliwością skorzystania z programu i posiadania potomstwa mówi Gazecie Wyborczej Dariusz Joński, radny sejmiku z Inicjatywy Polskiej. Łódzcy radni PiS nazwali finansowanie in vitro opowiadaniem się po stronie cywilizacji śmierci.

Skuteczność programu in vitro

Według danych łódzkiego ratusza, o sukcesie może mówić około 40% uczestników programu. Leczeniem objętych zostało 500 par, urodziło się 116 dzieci, około 200 kobiet jest w ciąży. In vitro jest obecnie najskuteczniejszą metodą leczenia niepłodności, skuteczność wynosi od 25 do 40%, przy trzech zabiegach rośnie do 50%. Łódzcy radni z Inicjatywy Polskiej To trochę tak, jakby ktoś chciał za 2 mln zł zakupić mieszkankom województwa kalendarzyk.

29 stycznia 2019 o g.11 pod urzędem marszałkowskim w Łodzi odbędzie się protest przeciwko cofnięciu finansowania in vitro. Budżet ma być głosowany w południe.  

 

Olga Plesińska

Bioetyk, dziennikarka. W wolnym czasie dużo czyta, najchętniej z kotem na kolanach, jeździ na wrotkach i fotografuje.

Dofinansowanie in vitro w Lublinie? Petycja trafiła do Ratusza

Dofinansowanie in vitro w Lublinie

Do Ratusza w Lublinie trafiła w zeszły piątek petycja o stworzenie systemu dopłat do leczenia niepłodności i zapłodnienia in vitro. Część radnych zapowiedziała stworzenie projektu uchwały w tej sprawie.

Zapisz się do newslettera

Zobacz też: Czy ustawa o in vitro może być zagrożona? Minister Szumowski myśli o wypracowaniu „kompromisu”

Lublin jak Poznań i Warszawa

Petycję w sprawie wdrożenia miejskiego programu dofinansowania in vitro podpisało w Lublinie ponad 500 osób. Reakcja radnych – deklaracja, że przygotują projekt uchwały w tej sprawie – pozwala przypuszczać, że istnieje realna szansa na wprowadzenie dopłat do leczenia niepłodności w Lublinie.

Program dofinansowania prawdopodobnie miałby działać analogicznie do miejskich programów funkcjonujących w takich miastach jak Poznań, Warszawa, Częstochowa, Gdańsk, Łódź i Sosnowiec.

Lokalne programy są odpowiedzią na likwidację Narodowego Programu Leczenia Niepłodności Metodą Zapłodnienia Pozaustrojowego. Program został wycofany w 2016 roku, po objęciu władzy przez Prawo i Sprawiedliwość. Rozwiązania lokalne mogą działać dzięki temu, że planowanie i realizacja budżetów miejskich leży w rękach rad miasta, w których zasiadają politycy reprezentujący różne ugrupowania.

Zobacz też: 3 najczęstsze pytania o dofinansowanie in vitro. Poznaj odpowiedzi!

Głosowanie już w czerwcu?

Jak donosi Kurier Lubelski, Michał Krawczyk, przewodniczący Klubu Radnych Prezydenta Lublina Krzysztofa Żuka oświadczył, że być może głosowanie uda się przeprowadzić już na sesji Rady Miasta, która odbędzie się 27 czerwca 2019 roku. Zgodnie z Kodeksem Postępowania Administracyjnego Rady Miasta mają trzy miesiące na rozpatrzenie tego rodzaju petycji, w związku z tym czas sporządzenia projektu uchwały i rozpatrzenia projektu może się przedłużyć.

Jednak wypowiedź Michała Krawczyka napawa optymizmem: Moje stanowisko jest takie, żeby pozytywnie zaopiniować te petycję. Jednak w najbliższą środę na posiedzeniu klubu będziemy o tym dopiero oficjalnie dyskutować. Osobiście będę namawiać pozostałych radnych, aby przygotować taki projekt uchwały – mówił przewodniczący dziennikarzom Kuriera Lubelskiego.

Zobacz też: Koniec dofinansowania in vitro w Łodzi? PiS blokuje wojewódzki program

Olga Plesińska

Bioetyk, dziennikarka. W wolnym czasie dużo czyta, najchętniej z kotem na kolanach, jeździ na wrotkach i fotografuje.

Skutki uboczne in vitro – co może się dziać i jak sobie z tym radzić?

Proces in vitro może wiązać się z wieloma objawami - jakimi i jak sobie z nimi radzić?

Przebieg cyklu in vitro może być bardzo nieprzewidywalny. Ciało każdej kobiety może zareagować zupełnie inaczej na zachodzące w nim zmiany oraz przyjmowane w tym czasie leki. Niewątpliwie jednak warto przygotować się na możliwość wystąpienia niepożądanych objawów – jakich i jak sobie z nimi radzić?

Zapisz się do newslettera

1. Krwawienia lub plamienia

W czasie przechodzenia przez proces in vitro mogą pojawić się plamienia, np. plamienie implementacyjne. Występuje ono w momencie zagnieżdżania się zarodka w błonie śluzowej macicy. Może przypominać delikatne krwawienie, jakiego kobiety doświadczają podczas miesiączki.

Jeśli jednak pojawi się u ciebie obfite krwawienie, koniecznie skontaktuj się ze swoim lekarzem. Delikatne plamienia także warto skonsultować, bowiem mogą mieć one wiele przyczyn, które najlepiej rozpozna specjalista.

Co ważne, nie stosuj w tym czasie tamponów!

2. Dolegliwości ze strony układu trawiennego

Problemem w trakcie cyklu IVF są m.in. zaparcia, za które może odpowiadać wysoki poziom progesteronu. Hormon ten jest w trakcie procesu in vitro produkowany zarówno w organizmie kobiety, jak i dodatkowo podawany w preparatach farmakologicznych. Progesteron może spowalniać perystaltykę jelit.

Co jest pomocne?

  • dieta bogata w błonnik, która opiera się przede wszystkim na owocach i warzywach
  • częstsze, ale mniejsze posiłki
  • wypijanie dużej ilości wody
  • ruch, aktywność fizyczna (w umiarkowanej formie)

Pamiętaj, aby nie stosować leków na przeczyszczenie. Wszelkie farmaceutyki skonsultuj z lekarzem. Jeśli naturalne sposoby nie pomogą, także wybierz się do specjalisty, który pomoże dobrać ci bezpieczne środki.

Zobacz też: Dieta i in vitro – jak zwiększyć swoje szanse na powodzenie?

3. Wzdęcia

One również mogą występować z powodu zwiększonej ilości progesteronu. Należy przy tym wiedzieć, iż ani wcześniej opisane zaparcia, ani wzdęcia, nie są zagrażające ciąże.

Co pomoże?

W przypadku problemów z nadmiernymi wzdęcia, warto zdecydowanie więcej pić. Jeśli masz trudność z przyjmowaniem wody, możesz wypijać ją wymiennie np. z wodą kokosową. Unikaj jednak płynów zawierających w sobie dużą ilość cukrów oraz napojów gazowanych. Nie mów w czasie jedzenia, dokładnie je przeżuwaj. Więcej się ruszaj, spaceruj, zastosuj techniki relaksacyjne oraz oddechowe.

4. Uderzenia gorąca

  • zakładaj w tym czasie przewiewne, lekkie ubrania z naturalnych materiałów
  • miej z zanadrzu wiatrak
  • nawadniaj się regularnie
  • unikaj kawy oraz ostrego jedzenia
  • stosuj techniki oddechowe
  • wykonuj lekkie ćwiczenia, np. spacery, czy też jogę relaksacyjną

5. Napięcie, lęk

Trudności na tle psychicznych są częste podczas procesu in vitro. Pojawiają się one zarówno na tle czynników emocjonalnych, czyli samego doświadczenia przedłużających się starań o dziecko i wszystkich związanych z tym aspektów niepłodności, jak i czynników bazujących na fizjologii, czyli zmianach hormonalnych.

Bardzo ważna jest wtedy troska o emocje:

  • stosuj techniki relaksacyjne, takie jak ćwiczenia oddechowe, mindfulness, joga
  • wysypiaj się
  • nie narzucaj na siebie zbyt wielu obowiązków i ogranicz ilość zadań, które masz w tym czasie do wykonania
  • weź ciepłą kąpiel lub prysznic
  • otaczaj się ludźmi, którzy wspierają cię w całym procesie
  • postaw na wsparcie psychologiczne / psychoterapeutyczne

Pomoc ze strony psychologów powinna być jednym z nieodłącznych elementów procesu in vitro, bowiem holistyczne podejście gwarantuje najlepsze rezultaty. Warto w tym wypadku, aby nie tylko był to sposób na radzenie sobie z napięciem i lękiem, które to pojawiają się już w ramach symptomów związanych z procesem IVF, ale przede wszystkim działanie prewencyjne.

Zobacz też: Jak wygląda przygotowanie do in vitro? Wyjaśnia lekarz [WIDEO]

Źródła: novum / healthline

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studentka V roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS oraz studentka studiów podyplomowych Gender Studies na UW.

In vitro na naturalnym cyklu – kiedy stymulacja hormonalna nie jest wskazana

In vitro na naturalnym cyklu
fot.AdobreStock

Program in vitro na cyklu naturalnym to rozwiązanie dla pacjentek, u których z różnych przyczyn nie można zastosować stymulacji cyklu, które źle na nią odpowiadają, a  także u tych, które ze względów światopoglądowych chcą ograniczyć liczbę zarodków.

Zapisz się do newslettera

Zobacz też: Skutki uboczne in vitro – co może się dziać i jak sobie z tym radzić?

Czym się różni od standardowego programu in vitro?

W czasie cyklu miesięcznego, komórka jajowa rośnie i dojrzewa w pęcherzyku jajnikowym. Kiedy hormony kobiety osiągają odpowiednie stężenie, dojrzała komórka jajowa jest uwalniana i gotowa do zapłodnienia.

Przy stymulacji cyklu blokuje się przysadkę za pomocą analogów GnRH, co zapobiega przedwczesnemu uwalnianiu oocytu. Po 14 dniach sprawdza się skuteczność blokady i jeśli była ona skuteczna podaje się gonadotropiny, które mają powodować wzrost pęcherzyków z komórkami jajowymi, co zwykle trwa około 10 kolejnych dni. Procedura stymulacji trwa minimum 24 dni.

W in vitro na naturalnym cyklu etap stymulacji jest omijany, przez co procedura trwa krócej. Wiąże się to natomiast z mniejszą ilością uzyskanych pęcherzyków (od 1 do 4-5), a przez to mniejszą liczbą dojrzałych komórek jajowych gotowych do zapłodnienia, a nawet ich brakiem.

W obu procedurach lekarz monitoruje pacjentkę poprzez badania ultrasonograficzne i badania krwi w celu kontrolowania dojrzewającej komórki jajowej. Ze względu na brak farmakologicznej kontroli nad cyklem może się zdarzyć, że pęcherzyk pęknie przed zabiegiem pobrania komórek.

Innym problemem może być pobranie niedojrzałej komórki jajowej, która jest poddana dojrzewaniu in vitro. Jest to powód mniejszej skuteczności metody w porównaniu do standardowej procedury in vitro, gdyż przy ograniczeniu komórek gotowych do zapłodnienia szanse na ciąże spadają o około 10%.

Zobacz też: Sport i in vitro – czy można ćwiczyć w trakcie procesu IVF?

Pobranie komórek i transfer

Procedura pobrania wygląda w obu przypadkach tak samo. Gotowość do zabiegu determinuje wielkość pęcherzyka oraz długością cykli pacjentki. Gdy pęcherzyk w jajniku uzyskuje odpowiednią wielkość, pacjentka otrzymuje zastrzyk, który ma powodować uwolnienie komórek jajowych.

Pacjentka w dniu punkcji powinna być na czczo. Pobranie komórek polega na nakłuciu jajników przez sklepienie pochwy pod kontrolą USG. Zabieg odbywa się w znieczuleniu ogólnym lub miejscowym i trwa około 15 minut. Następnie w laboratorium komórki poddane są próbie fertylizacji i jeśli będzie ona skuteczna wykonuje się transfer zarodka – najczęściej w drugiej dobie po zapłodnieniu.

Poziom beta-hCG oznacza się koło 12-14 doby po transferze. Za podwyższony poziom beta-hCG uznaje się wartość powyżej 30-50 mIU/ml.

Zalety i wady in vitro na cyklu naturalnym

  • Przy zastosowaniu standardowej metody ze stymulacją farmakologiczną cyklu możliwe jest rozwinięcie zespołu hiperstymulacji jajników czy objawów ubocznych takich jak wzdęcia lub zmiany nastroju.
  • Przy metodzie wykorzystującej cykl naturalny próby transferu mogą być powtarzane co cykl, co nie jest możliwe przy metodzie standardowej, w której przerwy pomiędzy próbami wynoszą 2-3 miesiące.
  • Nie ma też praktycznie ryzyka ciąży wielopłodowej, gdyż transfer dotyczy tylko jednego zarodka. Poza tym koszt każdej jednorazowej próby jest niższy przez brak stosowania leków stymulujących, które są relatywne drogie.
  • Szansa na ciążę jest mniejsza przez mniejszą liczbę komórek 
  • Istnieje ryzyko pęknięcia pęcherzyka przed pobraniem komórek jajowych. Potrzebne są kolejne próby in vitro podczas kolejnych cyklów przez co koszt całego leczenia na jedną ciąże jest średnio większy niż przy standardowym programie in vitro.

Autorka: Monika Kasperczak

Zobacz też: Brak plemników w nasieniu i co dalej?

Redakcja In Vitro Online

Jedyny poradnikowy portal o in vitro.

Czy dzieci poczęte metodą in vitro rozwijają się wolniej? Naukowcy odpowiadają

Czy dzieci poczęte metodą in vitro rozwijają się wolniej
Techniki wspomaganego rozrodu (ang. assisted reproductive technology, ART) to m.in. inseminacja oraz in vito – fot. Pixabay

Chociaż liczba ciąż, które udaje się osiągnąć dzięki technikom wspomaganego rozwoju rośnie, wciąż pojawiają się wątpliwości: „czy dziecko poczęte w ten sposób będzie rozwijało się prawidłowo?”. Naukowcy dowiedli, że tego typu obaw w ogóle nie powinno być.

Zapisz się do newslettera

Nieustanne znaki zapytania

Techniki wspomaganego rozrodu (ang. assisted reproductive technology, ART) to m.in. inseminacja oraz in vito. Jak wskazują dane, w samych tylko Stanach Zjednoczonych USA w 2017 roku przeprowadzono około 284 385 cykli ART, co pomogło w urodzeniu 78 052 żywych dzieci (informacje pochodzą z Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorób – CDC – jednej z agencji rządu federalnego USA). Jeśli zaś chodzi o Europę, w Wielkiej Brytanii w 2016 roku przeprowadzono 68 000 cykli in vitro, dzięki którym urodziło się 20 028 dzieci. Są to ogromne liczby i z roku na rok wciąż rosną, co nie zmienia faktu, że obawom nie ma końca.

Badanie przeprowadzone przez Centra Płodności w Illinois (USA), w których współpracowano z Rush University, wykazały, że techniki wspomaganego rozwoju nie wpływają ani na rozwój fizyczny, ani umysłowy dziecka. Jak mówi jedna z autorek badań: – Wielu pacjentów nie poddaje się leczeniu niepłodności ze strachu, że w rezultacie ich dziecko nie będzie „normalne” – wyjaśnia  dr Jennifer Hirshfeld-Cytron, położniczka i ginekolożka z Centrów Płodności w Illinois. – To badanie pozwala uspokoić te obawy – dodaje.

Zobacz też: Wady genetyczne płodu, czy częściej występują po in vitro?

Jak przeprowadzono badanie?

Warto zwrócić uwagę, że postanowiono oprzeć się na relacji rodziców, którzy najlepiej znają swoje dzieci i to oni są w stanie najdokładniej ocenić, czy maluch osiąga kluczowe etapy w rozwoju. W owej ocenie oparto się na wytycznych wspomnianego już Centrum Kontroli i Zapobiegania Chorób – CDC. Przykłady:

  • dwumiesięczne dziecko zaczyna uśmiechać się do ludzi, śledzi wzrokiem za rzeczami, podnosi samodzielnie główkę
  • roczny maluch samodzielnie siada
  • pięcioletnie dziecko mówi pełnymi zdaniami

Pytania zadano rodzicom poprzez aplikację mobilną. Przepytano 1881 rodziców, z których 229 (12,2 proc.) korzystało z technologii wspomaganego rozwoju, w tym 78 z in vitro, a 89 z IUI. Wyniki wskazały m.in. iż cztery lub więcej z przewidywanych kluczowych umiejętności rozwojowych w wieku dwóch miesięcy osiągnęło 64,2 proc. dzieci poczętych w sposób naturalny. Wynik wśród dzieci poczętych przy pomocy ART wyniósł 64,6 proc.

Dane jasno wskazują, że nie ma powodów do obaw. Rozwój dzieci, niezależnie od sposobu poczęcia, przebiega w takim samym tempie.

Pełne wyniki badań przedstawiono na dorocznym spotkaniu Pacific Coast Reproductive Society w Kalifornii.

Coraz więcej danych

Interesują cię inne informacje dotyczące ewentualnych różnic w rozwoju i zdrowiu dzieci poczętych drogą naturalną, a in vitro? Ostatnio przeprowadzono badanie odnośnie ryzyka zachorowania na raka w zależności od sposobu zapłodnienia – tutaj również nie ma złudzeń, co do wyników. Sam się przekonaj!  Czy dzieci poczęte dzięki in vitro częściej chorują na raka? Są badania

Źródło: Daily Mail

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW. Obecnie studentka V roku psychologii klinicznej na Uniwersytecie SWPS oraz studentka studiów podyplomowych Gender Studies na UW.