Przejdź do treści

Kontrola płci potomstwa? Badania na myszach pokazują, jak konkurują ze sobą chromosomy X i Y

kontrola płci potomstwa
fot. 123rf.com

Zgodnie z nowym odkryciem, molekularna funkcja genów myszy ma duży wpływ na płeć ich potomstwa. Badanie ujawnia więcej informacji na temat wpływu genów na płodność zwierząt – samce myszy, z częściową zmianą materiału genetycznego na chromosomie, zaburzają dotychczasowe przekonania.

Zapisz się do newslettera

Chłopiec czy dziewczynka?

To podstawy genetyki odpowiedzialne są za proces kształtowania płci zarodka. Komórka jajowa zawsze zawiera chromosom X, z kolei plemniki możemy podzielić na te z chromosomem X lub Y.  Mimo iż dostajemy po jednym chromosomie od każdego z rodziców, płeć determinowana jest przez chromosom otrzymany od ojca. Choć wielu rodziców już niemalże od samego początku zastanawia się, czy na świecie pojawi się chłopiec czy może dziewczynka, dopiero podczas badania USG około 16-19 tygodnia ciąży można uzyskać odpowiedź na zadane pytanie. Co ciekawe, dzięki rozwojowi medycyny, w przypadku zapłodnienia pozaustrojowego in vitro, płeć zarodka można określić już nawet trzy dni po zapłodnieniu.

O tym, czy z zamrożonych zarodków częściej rodzą się dziewczynki, możesz przeczytać TUTAJ.

Kontrola płci potomstwa – badania łamią dotychczasowe przekonania

Podstawy genetyki zapewniają, że plemniki z chromosomem X lub Y mają równe szanse na zapłodnienie komórki jajowej, a co za tym idzie szanse na poczęcie córki lub syna są równe. Jednak samce myszy z częściową delecją na chromosomie Y (Yqdel), czyli zmianą w materiale genetycznym polegającą na utracie jego fragmentu, łamią to żelazne prawo. Wytwarza się niekształcony stosunek płci – pojawia się większa liczba potomstwa żeńskiego niż męskiego.

Dlaczego tak się dzieje? Naukowcy poszukując odpowiedzi na zadane pytanie, przeprowadzili badanie, w którym wzięły udział zespoły z uniwersytetów Kent, Cambridge, Essex i Paris Descartes. Co się okazało? W tym przypadku najistotniejszy jest kształt nasienia i to, jak dobrze potrafi się ono poruszać.

Naukowcy wykazali, że istnieje możliwość skorygowania zniekształconej proporcji płci, dzięki zapłodnieniu pozaustrojowemu in vitro. Wykorzystano mikroskopię o wysokiej rozdzielczości i najnowocześniejszą analizę obrazu komputerowego, aby wykazać, że plemniki samców Yqdel są zniekształcone. Co najważniejsze, plemniki z chromosomem Y były bardziej dotknięte chorobą niż plemniki z chromosomem X. Sugeruje to, że ich funkcja była upośledzona. Używając innego transgenicznego szczepu myszy, który „wyłącza” geny połączone z Y zamiast je usuwać, udowodnili, że różnica w kształcie plemników zawierających X i Y była spowodowana różnicami w ekspresji genów.

Ostatnim etapem było przeprowadzenie „wyścigu plemników”, co miało na celu wyizolowanie najszybszych plemników od samców Yqdel. Badania potwierdziły, że najmniejsze plemniki to te z chromosomem X, co by wyjaśniało przewagę córek w potomstwie Yqdel.

(…) Kiedy geny przenoszone przez chromosom Y są usuwane, geny przenoszone przez chromosom X sabotują rozwój główki plemnika powodując, że plemniki posiadające Y płyną wolniej i zapewniają „samolubną” przewagę plemnikom z chromosomem X w wyścigu do komórki jajowej. Odkryliśmy również, że stosowanie IVF może odwrócić tę nierównowagę, co ma wyraźne konsekwencje dla stosowania tych technik do wpływania na płeć potomstwa ssaków” – mówi kierownik badań dr Peter Ellis, którego słowa cytuje  News Medical.

Źródło: News Medical

Zobacz też: Ciąża po chemioterapii? Jak pokazują badania – płodność można zachować

Klaudia Kierzkowska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, miłośniczka podróży, teatru i włoskiej kuchni.