Przejdź do treści

Luteina: co to za hormon i jak przygotowuje organizm do ciąży?

Kobieta w ciąży trzyma rękę na brzuchu. W tle napis: Loading 90% /Ilustracja do tekstu: Luteina (progesteron) a ciąża
Fot.: Giulio Palumbo Schiavone/Unsplash.com

Luteina odgrywa bardzo istotną rolę w prawidłowym funkcjonowaniu organizmu kobiety. Odpowiada m.in. za prawidłowy przebieg cyklu miesiączkowego i utrzymanie ciąży. Sprawdź, gdzie jest produkowany ten hormon, i jakie są jego normy.

Zapisz się do newslettera

Luteina, czyli progesteron, to żeński hormon płciowy o budowie stereoidowej produkowany przede wszystkim przez komórki ziarniste dojrzałego pęcherzyka jajnikowego. W niewielkiej ilości wydzielają go także nadnercza. Gdy kobieta zachodzi w ciążę, wytwarzanie tego hormonu zachodzi początkowo w ciałku żółtym (powstałym z pęcherzyka jajnikowego), a następnie w łożysku.

Działanie luteiny odbywa się poprzez receptory zlokalizowane m.in. w macicy, gruczołach sutkowych, ośrodkowym układzie nerwowym i przysadce mózgowej. Hormon ten wykazuje działanie wielokierunkowe – odpowiada m.in. za:

  • regulację temperatury ciała,
  • unormowanie poziomu glukozy we krwi,
  • obniżenie stężenia aminokwasów,
  • ułatwienie owulacji,
  • rozwój endometrium, umożliwiający implantację zapłodnionej komórki jajowej.

Luteina: działanie i normy przed owulacją i po owulacji

W trakcie dwóch pierwszych tygodni cyklu miesiączkowego luteina produkowana jest w niewielkich ilościach. Jej właściwe stężenie w tym okresie to zaledwie 0,28-0,72 ng/ml. Wraz ze zbliżaniem się do owulacji stężenie tego hormonu zaczyna jednak rosnąć, a maksymalny poziom osiąga on po jajeczkowaniu (norma: 1-28 ng/ml). Umożliwia to przygotowanie organizmu kobiety do ciąży i podtrzymanie jej w pierwszych miesiącach jej trwania.

ZOBACZ TEŻ: Testosteron: na czym polega to badanie i jakie są jego normy?

Stężenie luteiny w ciąży

Gdy dojdzie do zapłodnienia, luteina wytwarzana we właściwej ilości:

  • przygotowuje macicę do zagnieżdżenia się komórki jajowej,
  • hamuje odpowiedź immunologiczną matki na antygeny płodu,
  • hamuje skurcze macicy, ograniczając tym samym ryzyko przedwczesnego porodu,
  • pobudza wzrost pęcherzyków w gruczołach sutkowych, przygotowując je do laktacji,
  • umożliwia zatrzymanie wody w organizmie.

Warto wiedzieć, że  normy luteiny (progesteronu) w okresie ciąży są znacznie wyższe. Do 12. tygodnia ciąży prawidłowy poziom tego hormonu wynosi 9-47 ng/ml, a między 12. a 28. tygodniem ciąży – 17-146 ng/ml. Po 28. tygodniu ciąży właściwe stężenie luteiny to 55-200 ng/ml.

Jeżeli do zapłodnienia nie dochodzi, poziom progesteronu ulega obniżeniu, czego następstwem jest pojawienie się menstruacji.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Czynnik V Leiden. Dlaczego warto wykonać to badanie?

Luteina a in vitro

Właściwe stężenie luteiny (progesteronu) w organizmie kobiety jest niezwykle ważne dla prawidłowego przebiegu cyklu miesiączkowego, procedury in vitro i późniejszej ciąży. Zbyt niski poziom tego hormonu może być przyczyną zaburzeń cyklu i niepłodności. Nieprawidłowo niskie wartości progesteronu w okresie następującym po zapłodnieniu mogą z kolei prowadzić do poronień.

Wskazaniem do dalszej diagnostyki jest również zbyt wysoki poziom luteiny – może bowiem wynikać z rozwoju torbieli lub niektórych nowotworów jajników. Wysoka luteina występuje też przy powikłanej ciąży (np. przy zaśniadzie groniastym). Dodatkowo warto wiedzieć, że wysokie wartości luteiny podczas stymulacji do in vitro wpływają negatywnie na proces zagnieżdżenia się zarodka w śluzówce macicy. Wynika to ze zbyt szybkiego osiągania dojrzałości przez śluzówkę – jeszcze zanim zarodek osiągnie stadium odpowiednie do zagnieżdżenia się w niej.

W wyrównaniu poziomu luteiny w organizmie kobiety ciężarnej lub przygotowującej się do procedury in vitro stosuje się m.in. suplementację. Dawkowanie ustalane jest każdorazowo przez lekarza.

Źródło: chcemybycrodzicami.pl, novum.com.pl

POLECAMY TEŻ: Estradiol: badanie i normy. Co oznacza za wysoki i za niski poziom tego hormonu?

Natalia Łyczko

dziennikarka, redaktorka online

Leczenie niepłodności u pacjentek onkologicznych – skuteczność stymulacji hormonalnej

Leczenie niepłodności u pacjentek onkologicznych – skuteczność i bezpieczeństwo
fot.Pixabay

Amerykańscy naukowcy skupili się na obserwacji odpowiedzi na stymulację hormonalną u kobiet chorujących na różne typy nowotworu.

Zapisz się do newslettera

Płodność a nowotwór

Terapia onkologiczna ma istotny wpływ na żeńską płodność, jednak wciąż nie jest znany wpływ raka jako takiego na płodność. W przeszłości przeprowadzono badania, które wykazały, że kobiety obciążone nowotworem potrzebują silniejszej stymulacji hormonalnej, by osiągnąć gotową do pobrania komórkę jajową, inne badania z kolei nie wykazały różnic w wymaganej stymulacji hormonalnej u kobiet zdrowych i chorych na nowotwór.

Badania amerykańskich naukowców, których wyniki ukazały się w zeszłym roku w magazynie Fertility Research and Practice miały na celu rozjaśnienie tej zależności. Skupili się oni na obserwacji odpowiedzi na stymulację hormonalną u kobiet chorujących na różne typy nowotworu. Komórki miały być pobrane i zamrożone przed rozpoczęciem terapii onkologicznej.

Zobacz też: Co to jest zarodek?

Na czym polegało badanie?

Badacze przeprowadzili retrospekcyjne badanie kohortowe, w ramach którego przeanalizowali wyniki stymulacji hormonalnej 147 pacjentek onkologicznych, które zdecydowały się na pobranie i zamrożenie komórek jajowych (lub stworzenie i zamrożenie zarodków) w pewnej klinice leczenia niepłodności w latach 2007-2014.  Tę grupę podzielili na dwie podgrupy, z zależności od zaawansowania nowotworu. Odpowiedź na stymulację hormonalną tych pacjentek porównali z odpowiedzią zdrowych kobiet poddanych stymulacji w tej samej klinice w tych samych latach.

Zobacz też: Nowy Jork – dziadkowie użyją nasienia zmarłego syna, by spłodzić wnuka?

Wyniki badania

Nie zaobserwowane istotnych różnic między odpowiedzią na stymulację hormonalną w e wszystkich trzech grupach kobiet. Czas stymulacji, liczba uzyskanych komórek nie rózniły się. Jednak kobiety chorujące na nowotwór miały statystycznie niższą rezerwę jajnikową, niż zdrowe kobiety, wymagały zastosowania większych dawek FSH.

To pozwoliło badaczom wyciągnąć wniosek, że stymulacja hormonalna pacjentek przed rozpoczęciem terapii onkologicznej, mimo, że wymaga wyższej dawki FSH,  jest jak najbardziej skuteczna i pozwala na uzyskanie zdrowych, dojrzałych komórek jajowych, co pozwala na wyhodowanie zarodków, które mogą zostać użyte w przyszłości, po wygranej walce z rakiem.

Źródło: Fertility Research and Practice

Zobacz też: Jakość nasienia w populacji spada? Na pewno w Szwajcarii

Olga Plesińska

Bioetyk, dziennikarka. W wolnym czasie dużo czyta, najchętniej z kotem na kolanach, jeździ na wrotkach i fotografuje.

Jakość nasienia w populacji spada? Na pewno w Szwajcarii

Jakość nasienia młodych mężczyzn w Szwajcarii spada
fot.Fotolia

Naukowcy z Uniwersytetu Medycznego w Genewie zbadali jakość nasienia młodych Szwajcarów. Jakość nasienia 17% z nich znajduje się znacznie poniżej normy WHO, co rodzi uzasadnione podejrzenie, że młodzi mężczyźni będą się w przyszłości borykać z problemami z poczęciem dziecka. Wyniki badania zostały opublikowane w magazynie “Andrology”.

Zapisz się do newslettera

Wyniki poniżej normy WHO

Aż 17% młodych Szwajcarów ma poniżej 15 mln plemników na mililitr ejakulatu, podczas gdy wartość referencyjna WHO wynosi 39 mln. Jedynie 38% Szwajcarów mieści się w przedziale jakości uważanym za średnią w Europie (41-67 mln/ml). Badanie naukowców z Genewy jako pierwsze zostało przeprowadzone na poziomie ogólnokrajowym, w innych krajach europejskich badania miały zasięg regionalny.

Najwyższą jakość nasienia w Europie, zgodnie z danymi Szwajcarskich naukowców, mają mężczyźni w Hiszpanii, Estonii i na Litwie, jednak porównywanie wyników jest utrudnione ze względu na różnicę w metodologii badań.

Jeśli chodzi o Polskę, przekrojowe badania nasienia nie były robione, naukowcy dysponują tylko wynikami mężczyzn, którzy zgłosili się do kliniki leczenia niepłodności, co czyni ich mało reprezentatywną grupą.

Zobacz też: Normy nasienia według WHO, czyli męska płodność pod lupą

Przebieg badania

Naukowcy przebadali 2500 mężczyzn w wieku 18-22 lat. Próbki nasienia pobierane były jako element badań przed rekrutacją do wojska. Mężczyźni pochodzą z różnych regionów Szwajcarii. Uczestnicy wypełniali kwestionariusz dotyczący ich ogólnego zdrowia, stylu życia, diety i edukacji. Rodzice uczestników również zostali objęci badaniem i otrzymali osobny, odpowiednio sprofilowany kwestionariusz.  Nasienie było badane pod kątem liczby, koncentracji plemników i ich ruchliwości i kształtu.

Jakość męskiego nasienia nie różniła się wśród mężczyzn pochodzących z różnych regionów, również między mieszkańcami miast i obszarów wiejskich.

Zdaniem androloga, współautora badań, doktora Alfreda Seann’a, niskie parametry nasienia mogą mieć wpływ na płodność mężczyzn, jednak mówią bardziej o ryzyku niepłodności, niż są jej pewnym wyznacznikiem. Mimo wszystko, ekspert uważa wyniki za znak ostrzegawczy, że jakość nasienia w populacji młodych mężczyzn Szwajcarii wkracza w fazę krytyczną.

Zobacz też: Nowy Jork – dziadkowie użyją nasienia zmarłego syna, by spłodzić wnuka?

Dlaczego jakość nasienia spada?

Professor Serge Nef z Uniwersytetu w Genewie (UNIGE) powiedział dziennikarzom The Independent,  że niska jakość nasienia może być związana z rosnącym natężeniem takich czynników środowiskowych jak zanieczyszczenie środowiska, w tym powietrza, pestycydy w żywności oraz stylem życia, w szczególności paleniem papierosów, piciem alkoholu i stosowaniem innych używek. Czynnikiem pogarszającym jakość nasienia zdaniem doktora Nef’a jest również nadwaga i otyłość.

Bieżące dane sugerują, że gorszej jakości nasienie pojawia się u mężczyzn, których matki paliły na początku ciąży. Profesor zwraca uwagę na rosnącą liczbę zachorowań na raka jądra jako na prawdopodobną przyczynę spadku średniej jakości nasienia w populacji. Według danych statystycznych z różnych krajów Europy, im więcej zachorowań na raka jądra, tym gorsza populacyjna jakość nasienia.

Źródło: The Independent

E-wydanie Magazynu Chcemy Być Rodzicami znajdziesz tutaj.

Olga Plesińska

Bioetyk, dziennikarka. W wolnym czasie dużo czyta, najchętniej z kotem na kolanach, jeździ na wrotkach i fotografuje.

Nieinwazyjne badania prenatalne nowej generacji są już dostępne w Polsce!

Spółki Synevo i NIPD Genetics na konferencji prasowej, która odbyła się 16 maja w Warszawie ogłosiły wprowadzenie na polski rynek nieinwazyjnych badań prenatalnych nowej generacji – VERACITY i VERAgene.
(materiały Synevo)

Spółki Synevo i NIPD Genetics na konferencji prasowej, która odbyła się 16 maja w Warszawie ogłosiły wprowadzenie na polski rynek nieinwazyjnych badań prenatalnych nowej generacji – VERACITY i VERAgene.

Zapisz się do newslettera

Zobacz też: Inżynieria genetyczna, czyli oszukać przeznaczenie dzięki CRISPR/Cas9

Badanie VERACITY

VERACITY  to precyzyjne, bezpieczne, przystępne cenowo i szybkie nieinwazyjne badanie prenatalne pozwalające na przeprowadzenie diagnostyki płodu pod kątem aneuploidii chromosomów i mikrodelecji w ciążach pojedynczych i bliźniaczych. Badanie można wykonywać od 10. tygodnia ciąży. Jest ono bezpieczne zarówno dla matki, jak i dziecka i jest przeprowadzane na podstawie próbki krwi pobranej ze zgięcia łokciowego matki.

Czułość i swoistość testu VERACITY pod względem wykrywania trisomii u płodu wynosi ponad 99,9%. Czułość, specyficzność i odporność testu VERACITY zostały wykazane w trzech klinicznych badaniach walidacyjnych, podczas których przebadano setki próbek. 

Zaawansowane badania (takie jak VERACITY) wykrywają różnice w sekwencjach DNA matki i płodu pozwalając na dużo bardziej precyzyjną analizę aberracji chromosomowych u płodu. Analiza sekwencji wybranych regionów chromosomowych płodu pozwala na wykrycie nie tylko aneuploidii (tj. nieprawidłowej liczby chromosomów), ale również mniejszych modyfikacji genetycznych, które powodują zespoły mikrodelecji (utratę małego fragmentu chromosomu) i choroby jednogenowe (uszkodzenie pojedynczego genu)mówi dr n. med. Marek Bodzioch, kierownik Zakładu Genetyki Synevo

Zobacz też: Hodowla i transfer zarodków – EmbryoGlue wspiera implantację?

Badanie VERAgene

VERAgene to unikalne i kompleksowe nieinwazyjne badanie prenatalne, pozwalające na jednoczesną diagnostykę pod kątem często spotykanych aneuploidii, wybranych mikrodelecji oraz panelu 50 chorób jednogenowych.

Choroby te charakteryzują się umiarkowanym lub ciężkim fenotypem klinicznym, obejmującym schorzenia zagrażające życiu, umiarkowane lub ciężkie upośledzenie, wady wrodzone, opóźnienie rozwoju, ubytek słuchu, ślepotę, zaburzenia metabolizmu itd. W przeciwieństwie do aneuploidii, w przypadku mikrodelecji i chorób jednogenowych nie występuje ryzyko związane z wiekiem oraz nie są dostępne biomarkery chemiczne ani ultrasonograficzne, które umożliwiałyby ich wczesne wykrycie.

Skumulowane ryzyko wystąpienia u płodu którejkolwiek z chorób jednogenowych diagnozowanych przy pomocy testu VERAgene wynosi 1 do 354 i jest wyższe w niektórych społecznościach etnicznych, w których określone choroby występują z większą częstotliwością. Te cenne informacje pozwalają przyszłym rodzicom na podejmowanie świadomych decyzji dotyczących diagnostyki, profilaktyki, postępowania klinicznego i leczenia.

Test VERAgene został zweryfikowany w ramach międzynarodowego badania obejmującego setki próbek. Badanie to wykazało, że precyzja testu VERAgene w odniesieniu do badanych aneuploidii i mikrodelecji wynosi ponad 99,9%, a w odniesieniu do badanych mutacji punktowych – 100%.

Zobacz też: Od komórki do zarodka. Czyli kilka słów o moruli

Redakcja In Vitro Online

Jedyny poradnikowy portal o in vitro.