Przejdź do treści

Monitoring zarodków Primo Vision

Monitoring zarodków Primo Vision
System mikroskopów-kamer Primo Vision pozwala na ciągłą obserwację embrionów – fot. Fotolia

Obniża odsetek poronień, zwiększa prawdopodobieństwo powodzenia procedury in vitro i wyklucza pewne nieprawidłowości w rozwoju zarodkowym. Jakie jeszcze korzyści niesie monitoring zarodków Primo Vision?

Zapisz się do newslettera

W trakcie procedury zapłodnienia pozaustrojowego niektóre kliniki oferują swoim pacjentom system monitorowania zarodków Primo Vision.

Jest to nowoczesna metoda umożliwiająca stałą obserwację całego procesu rozwoju zarodków. Jego zaletą jest bardzo wysoka dokładność.

Zobacz też: Diagnostyka preimplantacyjna. Kiedy się ją przeprowadza i czemu służy?

Monitoring zarodków Primo Vision

W „klasycznej” hodowli, komórki jajowe są po zapłodnieniu umieszczane w specjalnym inkubatorze. W kolejnych dniach przebieg zapłodnienia, a następnie rozwój zarodków są oceniane raz dziennie pod mikroskopem.

System mikroskopów-kamer Primo Vision pozwala na ciągłą obserwację embrionów, bez konieczności ich wyjmowania z inkubatora. Kamera wykonuje zdjęcia co 5 minut, przesyłając obraz na monitor komputera, dzięki czemu embriolog może obserwować tworzenie przedjądrzy i kolejnych podziałów blastocysty.

Na podstawie tej obserwacji ekspert jest w stanie określić czas pierwszego i następnych podziałów komórkowych. Co ważniejsze, zarodki wyjmowane są z inkubatora dopiero w dniu transferu.

Zobacz też: Zamrożone zarodki – co się z nimi dzieje?

Jakie korzyści niesie hodowla zarodków w systemie Primo Vision?

Dzięki nowoczesnej technologii zarodki mają zapewnione stałe warunki hodowlane, takie jak temperatura czy odpowiednie stężenie gazów. Embriony są niezwykle wrażliwe, zatem nawet niewielka zmiana temperatury może negatywnie wpłynąć na ich rozwój.

Niezwykle precyzyjny system pozwala na zarejestrowanie wszystkich zmian morfologicznych i podziałów komórkowych, wykluczenie pewnych nieprawidłowości w rozwoju embrionu i w efekcie wybranie najlepszego zarodka do transferu. W szerszej perspektywie oznacza to większe szanse na powodzenie in vitro, zwłaszcza po podaniu jednego zarodka.

Źródło: Macierzyństwo, Medical Technologies, Biotechnologia

Anna Wencławska

Koordynatorka treści internetowych. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonatka obcych kultur i języków orientalnych.

Fragmentacja zarodka – czy przekreśla szanse na ciążę?

Fragmentacja zarodka
Im wcześniej w zarodku pojawią się bezjądrowe fragmenty cytoplazmy, tym gorsze są rokowania dla prawidłowego rozwoju zarodka – fot. Fotolia

Fragmentacja zarodka, czyli obecność w embrionie małych bezjądrowych fragmentów cytoplazmy, to dosyć powszechne zjawisko. Skąd się bierze i czy ma wpływ na dalszy rozwój embrionu, zdolność do implantowania i uzyskania ciąży?

Zapisz się do newslettera

Cykliczny podział blastomerów, czyli komórek tworzących embriony, warunkuje rozwój zarodków. W teorii z jednej komórki powinny powstać dwie identyczne komórki, jednak w rzeczywistości rzadko się tak dzieje.

Większość zarodków w sąsiedztwie prawidłowo zbudowanych blastomerów posiada jeszcze fragmenty cytoplazmy. Fragmenty te powstają najczęściej podczas pierwszych dwóch podziałów zapłodnionej komórki jajowej, a później zarodka.

Poziom fragmentacji zarodków może być różny, może także zanikać podczas kolejnych podziałów komórkowych. Fragmentacja zarodka jest jednym z głównych kryteriów oceny morfologii zarodków. Eksperci szacują stopień fragmentacji w stosunku do % objętości embrionów i klasyfikują je w oparciu o różne skale.

Zobacz też: Dlaczego zarodek nie rozwija się prawidłowo?

Fragmentacja zarodka a szanse na ciążę

Im wcześniej w zarodku pojawią się bezjądrowe fragmenty cytoplazmy, tym gorsze są rokowania dla prawidłowego rozwoju zarodka. Ich niewielka ilość (do 20% objętości całego embrionu) nie ma negatywnego wpływu na dalszy rozwój zarodka, szanse na zagnieżdżenie w macicy oraz ciążę.

Jednak im wyższy poziom fragmentacji zarodków, tym mniejszy odsetek tworzonych blastocyst, implantacji oraz ciąż. Fragmenty cytoplazmy ograniczają bowiem pulę żywych komórek, z których zbudowany jest zarodek.

Przyczyna powstawania bezjądrowych fragmentów cytoplazmy w zarodku nie jest do końca zbadana. Wiadomo jednak, że nie ma związku z wiekiem kobiety. Zgodnie z niektórymi hipotezami, za fragmentację blastomerów odpowiedzialna jest apoptoza (naturalny proces zaprogramowanej śmierci komórki w organizmie wielokomórkowym).

Źródło: nOvum, „Medycyna estetyczna w embriologii?” – mgr inż. Monika Wcisło

Anna Wencławska

Koordynatorka treści internetowych. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonatka obcych kultur i języków orientalnych.