Przejdź do treści

Od komórki do zarodka. Czyli kilka słów o moruli

morula- co to takiego
fot. Wikipedia - Ekem

Morula to inaczej zapłodniona komórka jajowa (zarodek), która jest zbudowana z 12-16 komórek zwanych blastomerami. Komórka jajowa osiąga stadium moruli po 3 lub 4 dniach od zapłodnienia, kiedy przebywa jeszcze w jajowodzie. Następnie dociera do jamy macicy i tam się zagnieżdża.

Zapisz się do newslettera

Morula powstaje w wyniku bruzdkowania całkowitego a przed rozpoczęciem blastulacji. Ka kształt bryłki przypominającej owoc morwy (morus alba) i to właśnie temu podobieństwu zawdzięcza swoją nazwę.

Odżywia się nagromadzonymi przez komórkę jajową substancjami odżywczymi oraz substancjami wydzielanymi przez jajowód. Z zewnątrz morulę otacza osłona przejrzysta. Średnica zarodka w tym okresie wynosi ok. 150 μm.

Zobacz także: Rozwój i transfer zarodka podczas in vitro – jak to wygląda krok po kroku? [WIDEO]

Podróż, którą napędzają hormony

Morula przemieszcza się z jajowodu do macicy, popychana przez ruchy perystaltyczne błony mięśniowej jajowodu w kierunku jego ujścia macicznego oraz rzęski nabłonka wyściełającego od wewnątrz jajowód. W tym procesie ważną rolę odgrywają estrogeny i progesteron.

Metody wspomaganego rozrodu uwzględniają mrożenie nadmiernej liczby uzyskanych w 4 dniu rozwoju morul. Do tego celu stosuje się witryfikację, czyli przemianę kinetyczną przejścia ze stanu ciekłego w stan szklisty.

Źródło: ciążowy.pl, Wikipedia

Tagi:

Anna Wencławska

dziennikarka, orientalistka

Atypowa centriola plemnika a niepłodność. To odkrycie może zmienić podejście do leczenia niepłodności

Plemnik i komórka jajowa - wizualizacja /Ilustracja do tekstu: Atypowa centriola plemnika a niepłodność
Fot.: Pixabay.com

Naukowcy z Uniwersytetu w Toledo (USA) dokonali niespodziewanego odkrycia, które może pomóc rozwikłać zagadkę nieznanych przyczyn niepłodności, poronień i wad wrodzonych zarodka. Okazuje się, że za te zaburzenia mogą odpowiadać błędy w strukturze plemnika, której do tej pory nie wiązano z procesem zapłodnienia.

Zapisz się do newslettera

Jak wynika z licznych badań, zapłodniona komórka jajowa do dalszego rozwoju potrzebuje centrioli, czyli specyficznego organellum komórkowego uformowanego z filamentów. Strukturę tą, odpowiadającą za prawidłowy podział komórek, rozwój rzęsek i cytoszkieletu, dostarcza plemnik.

Dotąd uważano, że w procesie zapłodnienia plemnik przekazuje tylko jedną centriolę, która następnie ulega multiplikacji. Najnowsze analizy, z których wnioski opublikowano w magazynie „Nature Communications”, zdają się przeczyć tej tezie.

– Ponieważ komórka jajowa matki nie zapewnia centrioli, a plemniki ojca zdawały się mieć tylko jedną centriolę o typowej budowie, chcieliśmy wiedzieć, skąd pochodzi druga centriola w zygotach – wyjaśnia prof. Tomer Avidor-Reiss z Uniwersytetu w Toledo, autor badań.

CZYTAJ TAKŻE: 6 przyczyn nieudanego in vitro

Atypowa centriola plemnika a niepłodność i poronienia. To odkrycie mogą zmienić strategię leczenia niepłodności

Przy wykorzystaniu zaawansowanych technik oraz nowoczesnych mikroskopów: optycznych, elektronowych oraz supermikroskopu optycznego zbadano występującą w plemniku dodatkową, atypową centriolę.

Okazało się, że uczestniczy ona w zapłodnieniu w tym samym stopniu, co typowa centriola. Choć pełni tę samą funkcję, istotnie różni się budową od tradycyjnej centrioli (ma mniejszą liczbę białek). Z tego powodu nie zwróciła wcześniej uwagi badaczy i nie została poddana szczegółowym analizom. Tymczasem – jak wynika z nowych odkryć – dodatkowa, atypowa centriola plemnika może mieć istotny udział w rozwoju niepłodności, a także poronień czy wad rozwojowych zarodka.

– Wspólnie z Departamentem Urologii przy Uniwersytecie w Toledo pracujemy nad badaniem atypowej centrioli plemnika, aby dowiedzieć się, czy jest ona związana z niepłodnością. A jeśli tak – z jakim jej rodzajem – mówi prof. Avidor-Reiss.

Wyniki tych analiz mogą pomóc stworzyć nowe ścieżki diagnostyki i strategie w leczeniu niepłodności.

Źródło: ibtimes.co.in, nature.com

POLECAMY RÓWNIEŻ: Jak wygląda zapłodnienie techniką ICSI? Wyjaśnia embriolog

Natalia Łyczko

dziennikarka, redaktorka online

Komputer oceni ryzyko poronienia. Nowa technologia zrewolucjonizuje rynek in vitro?

Komputer oceni ryzyko poronienia
fot. Fotolia

Dzięki nowej technologii kobiety nie będą musiały przeżywać koszmaru poronienia. Sztuczna inteligencja już niedługo będzie w stanie wykryć, które z ciąż zakończą się porodem, a które stratą.  

Zapisz się do newslettera

Około połowa poronień spowodowana jest wadami związanymi z nieprawidłową liczbą chromosomów w embrionach. Naukowcy wymyślili właśnie sposób na to, jak uniknąć ryzyka straty ciąży u pacjentek podchodzących do in vitro.

Badacze z Cornell University w Nowym Jorku oraz naukowcy z Imperial College London opracowali supernowoczesny komputer, który ocenia jakość embrionów i przewiduje, czy kobieta będzie w stanie urodzić dziecko.

Naukowcy zdradzili, że maszyna o nazwie „The Beast” do tej pory przewidziała z 85% dokładnością, z których zarodków rozwinie się ciąża i narodzi żywe dziecko. Komputer prawidłowo wytypował 280 z 328 wyników.

Zobacz także: Poronienie i geny: co mają ze sobą wspólnego?

Komputer określi ryzyko poronienia – jak to działa?

Lekarze wysyłają maszynie obraz zarodka. Po kilkuminutowej analizie komputer podaje wynik.

Naukowcy wprowadzili do superkomputera dane dotyczące niemal 700 pięciodniowych zarodków. Do tego celu wykorzystano fotografie poklatkowe – co dziesięć minut zarodkom umieszczonym w inkubatorze robiono zdjęcie.

– Jeżeli byłbym w stanie zobaczyć embriony pod względem prawidłowości chromosomów, poskutkowałoby to mniejszą liczbą poronień i przedwczesnych porodów. To główny powód naszych badań – wyjaśnił dr Nikica Zaninovic, który przewodniczy zespołowi badaczy.

Obecnie ocena zarodków w klinikach leczenia niepłodności opiera się na analizie ich kształtu, rozmiaru i tempa wzrostu.

Zobacz także: 6 przyczyn nieudanego in vitro

Mniej ciąż mnogich i przedwczesnych porodów

– Dane z ekspozycji poklatkowych to bardzo dobry pomysł. Dzięki niemu możemy odnaleźć wzorce i algorytmy, które są niewidoczne dla ludzkiego oka – zauważa profesor Allan Pacey z Uniwersytetu w Sheffield.

Nowa metoda ograniczy również praktykę podawania pacjentce dwóch zarodków w celu zwiększenia szans na ciążę. – Moglibyśmy pomóc kobietom w uniknięciu ciąż bliźniaczych i porodów mnogich, które prowadzą do różnego rodzaju komplikacji – twierdzi dr Zaninovic.

Wynalazcy przewidują twierdzą, że program wejdzie do obiegu za pięć lat.

Źródło: Daily Mail

Anna Wencławska

dziennikarka, orientalistka