Przejdź do treści

Sposób na zabezpieczenie płodności. Zobacz, na czym polega mrożenie komórek jajowych

mrożenie komórek jajowych
fot. Pixabay

Coraz więcej kobiet po 30 roku życia decyduje się na zabezpieczenie swojej płodności poprzez mrożenie komórek jajowych. Jak wygląda ten proces? Wyjaśnia embriolog Marta Sikora-Polaczek z Centrum Medycznego Macierzyństwo.

Zapisz się do newslettera

– Mrożenie komórek jajowych przebiega analogicznie do mrożenia zarodków. Jedyne o czym musimy pamiętać, to to, że komórka jajowa ma większą objętość niż komórki w zarodku i inną przepuszczalność błony komórkowej. Stąd proces krystalizacji jest dla niej bardziej niebezpieczny – wyjaśnia Marta Sikora-Polaczek z Centrum Medycznego Macierzyństwa.

Podczas gdy przy mrożeniu czy rozmrażaniu zarodków oczekujemy praktycznie 100 proc. efektywności, mrożąc i rozmrażając komórki musimy się liczyć z pewnym odsetkiem niepowodzeń. Proces zamrażania i rozmrażania przechodzi prawidłowo ok 80-90 proc. komórek jajowych.

Zobacz także: Jak wygląda mrożenie zarodków? Opowiada ekspertka

Mrożenie komórek jajowych: ile sztuk jajeczek jest pobieranych i w jaki sposób?

Podczas punkcji jajników pobierany jest płyn pęcherzykowy zawierający komórki jajowe.

– Płyn pobiera się igłą założoną na głowicę USG i połączoną ze specjalna pompą. Płyn pobierany jest ze wszystkich rosnących pęcherzyków, liczba pobranych komórek zależy więc głównie od przebiegu stymulacji – tłumaczy eksperta.

Zazwyczaj jest to kilka, maksymalnie kilkanaście komórek. Warto jednak pamiętać, że nie w każdym rosnącym pęcherzyku znajduje się komórka jajowa i nie każda komórka jest dojrzała.

Zobacz także: Jak wygląda proces wyboru plemnika do in vitro?

Mrożenie komórek jajowych: czy znieczulenie jest konieczne?

Jak wyjaśnia Marta Sikora-Polaczek, pobranie wykonuje się w analgosedacji – znieczuleniu polegającym na dożylnym podaniu leków nasennych i przeciwbólowych.

– Nie jest to klasyczna narkoza, ponieważ nie wymaga intubacji, układ oddechowy funkcjonuje samodzielnie. Analgosedacja trwa kilka-kilkanaście minut, zaraz po zabiegu pacjentka jest wybudzana i wciągu kilkudziesięciu minut uzyskuje pełna sprawność psychoruchową – mówi Sikora-Polaczek.

 

Anna Wencławska

Koordynatorka treści internetowych. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonatka obcych kultur i języków orientalnych.

Kolposkopia, czyli “oględziny pochwy”. Niedoceniana diagnostyka wielu kobiecych chorób

Kolposkopia, czyli “oględziny pochwy”. Niedoceniana diagnostyka wielu kobiecych chorób
fot.123rf

Nazwa “kolposkopia” pochodzi od dwóch greckich słów: kolpos – pochwa oraz scopia – oglądanie. Ta metoda badawcza jest znana od niemal stulecia, mimo to nie jest w pełni spopularyzowana i doceniana. 

Zapisz się do newslettera

Na czym polega kolposkopia?

Badanie polega na wzrokowej ocenie powierzchni szyjki macicy, ścian pochwy i sromu w kilkukrotnym powiększeniu i dobrym oświetleniu.

Poza wizualną oceną, elementem badania są próby barwnikowe (3-5% kwas octowy i płyn Lugola). Celem badania jest przede wszystkim ocena tak zwanej strefy przekształceń (transformacji), czyli granicy nabłonka płaskiego ścian pochwy z nabłonkiem gruczołowatym, który pokrywa kanał szyjki macicy. Strefa styku nabłonków podlega migracji w trakcie życia kobiety. 

W strefie przekształceń zaczyna się rozwijać większość schorzeń szyjki macicy. Stąd też zaletą kolposkopii jest możliwość wczesnego i małoinwazyjnego wykrycia zmian, na przykład wczesnych etapów zakażenia HPV. Zmian związanych z tym onkogenem nie da się zaobserwować gołym okiem, jednak w powiększeniu, które umożliwia kolposkopia, są one widoczne. 

Zobacz też: Test PCT: co to za badanie i jak się do niego przygotować?

Próby barwnikowe w kolposkopii

Próby barwnikowe nastawione są na wykrycie infekcji nabłonka pochwy i szyjki macicy. Zainfekowany nabłonek zabarwia się pod wpływem działania kwasu octowego i płynu Lugola.

Na przykład: wtórne zmniejszenie przejrzystości po kontakcie z roztworem kwasu octowego oraz brak zabarwienia tego obszaru na brunatny kolor przez płyn Lugola jest kryterium rozpoznawczym aktywnego zakażenia i replikacji wirusów Papilloma (HPV). 

W kolposkopii rozpoznanie jest właściwie natychmiastowe, badanie pozwala ustalić lokalizację i zasięg zmian oraz zaobserwować, które obszary są zaatakowane najsilniej. Dzięki temu można precyzyjnie pobrać wycinki histopatologiczne z ognisk chorobowych i wykonać miarodajne badanie w kierunku zmian przed nowotworowych i nowotworowych. 

To z kolei umożliwia szybkie podjęcie leczenia. Pamiętajmy, że wcześnie zdiagnozowane zmiany umożliwiają w 100% skuteczne leczenie i uniknięcie rozwoju nowotworów. 

Zmiany uwidocznione w trakcie kolposkopii o kilka lat wyprzedzają odchylenia w badaniu cytologicznym. Dziwny wydaje się więc fakt, że kolposkopia jest w większości krajów stosowana jako badanie II rzutu do weryfikowania odchyleń w badaniu cytologicznym. – mówi dr n. med. Grzegorz Głąb z Grupy Medycznej Parens.

Zobacz też: Badanie HSG: kiedy się je wykonuje, na czym polega i jak się do niego przygotować?

Kolposkopia jako samodzielne narzędzie diagnostyczne

Kolposkopia może być narzędziem diagnostyki pierwotnej, które czułością przewyższa powszechnie zalecaną diagnostykę cytologiczną.

W ostatnich latach kolposkopia przeżywa pewnego rodzaju renesans, pojawiają się opinie ekspertów, według których powszechne stosowanie kolposkopii połączonej z badaniami molekularnymi DNA HPV typów wysokoonkogennych, wykrywającymi kobiety zainfekowane, ale niekoniecznie już chore, wydaje się bardziej efektywne od badania opartego na konwencjonalnej cytologii. 

Zmienia się także aparatura stosowana do badania. Kolposkopy optyczne są obecnie wypierane przez wersje elektroniczne – videokolposkopy cyfrowe HD, HDMI czy, w niedalekiej perspektywie, 4K. 

Pacjentka może śledzić etapy badania, jego wynik jest rejestrowany cyfrowo, istnieje możliwość poddania go dalszej obróbce elektronicznej, poprawiającej dokładność rozpoznania. Przyszłością są mobilne urządzenia z bezprzewodową transmisją danych przez sieci telefonii komórkowej (Mobile ODT Eva System).

Zobacz też: Na czym polega zachowanie płodności?

Redakcja In Vitro Online

Jedyny poradnikowy portal o in vitro.

Brak pęcherzyków w jajnikach. Jakie są szanse na macierzyństwo?

Brak pęcherzyków w jajnikach możliwy jest do zdiagnozowania podczas badania USG lub badań laboratoryjnych – fot. Canva

Brak pęcherzyków w jajnikach to jedna z wielu przyczyn niepłodności. Długotrwałe i bezskuteczne starania o dziecko sprawiają, że partnerzy zaczynają poszukiwania przyczyny niepowodzenia. Tylko odpowiednie badania, właściwie postawiona diagnoza i skuteczne leczenie są w stanie doprowadzić do wymarzonego rodzicielstwa. Czasami jednak droga do szczęścia bywa kręta, a znalezienie przyczyny trudne i wymagające cierpliwości. Brak pęcherzyków w jajnikach – to diagnoza, która odbiera kobietom wiarę i poczucie własnej wartości.

Zapisz się do newslettera

Brak pęcherzyków w jajnikach, czyli przedwczesne wygaszanie czynności jajników

Przedwczesne wygaszanie czynności jajników (POF – premature ovarin failure) to ustanie funkcji jajnika przed 40 rokiem życia. Schorzenie to diagnozowane jest u zaledwie 1% pacjentek w wieku 20-40 lat.

Wystąpienie przedwczesnego wygaszania czynności jajników związane jest z zakończeniem funkcji germinatywnej i hormonalnej jajnika, które spowodowane są wyczerpaniem puli pęcherzyków jajnikowych.

Zobacz też: Mezoterapia jajników: na czym polega?

Jak wykryć brak pęcherzyków w jajnikach?

Brak pęcherzyków w jajnikach, który bardzo często towarzyszy przedwczesnemu wygaszaniu czynności jajników, możliwy jest do zdiagnozowania podczas badania USG lub badań laboratoryjnych.

Powodem do niepokoju są nieprawidłowe wyniki hormonalne, które w większości przypadków oznaczają przedwczesne wygaszanie czynności jajników – niskie  stężenie estradiolu (E2 < 20 pg/ml), wysokie stężenie gonadotropin (FSH > 20 IU/I) i niskie stężenie hormonu antymüllerowskiego (AMH < 1 nm/ml).

Nie powinno się jednak stawiać diagnozy na podstawie jednorazowego oznaczenia hormonu folikulotropowego, stężenie FSH > 40 IU/I oznaczone przynajmniej dwukrotnie w przeciągu 4-6 godzin upoważnia do stwierdzenia POF. Uważa się, że najlepszym markerem do oznaczenia rezerwy jajnikowej jest hormon AMH produkowany przez komórki ziarniste pęcherzyków preantalnych.

Badania hormonalne mające na celu oznaczenie rezerwy jajnikowej powinno wykonać się w 3 dniu cyklu.

Zobacz też: AMH – marker potencjału płodnościowego kobiety

Przyczyny braku pęcherzyków w jajnikach

Do zbyt przedwczesnego wygaszania czynności jajników może przyczynić się operacja w obrębie przydatków przeprowadzona w związku z pojawieniem się torbieli czy guzów.

Brak pęcherzyków może okazać się również następstwem po radioterapii lub chemioterapii. Zdarza się, że przyczyny należy doszukiwać się na podłożu genetycznym.

Zobacz też: Niska jakość komórek jajowych po stymulacji do in vitro. Z czego wynika i jak ją poprawić?

Możliwości leczenia

W przypadku kobiet posiadających drożne jajowody i chociażby minimalną reakcje jajników na stymulację przeprowadza się cykle stymulowane. Pod pojęciem stymulacji kryje się pobudzanie jajników do produkcji i prawidłowego dojrzewania komórek jajowych poprzez zastosowanie kuracji hormonalnej.

W przypadku prawidłowych wyników nasienia skuteczność stymulacji nie przekracza niestety 25%. 6 nieudanych cykli jest wskazaniem do zapłodnienia pozaustrojowego.

Znane są przypadki całkowitego wyleczenia i przywrócenia prawidłowego funkcjonowania jajników – np. po zastosowaniu diety bezglutenowej po rozpoznaniu celiakii.

Redakcja In Vitro Online

Jedyny poradnikowy portal o in vitro.