Przejdź do treści

Naukowcy przewidzą IQ dziecka poczętego dzięki in vitro

Naukowcy przewidzą IQ dziecka poczętego dzięki in vitro
fot. Fotolia

Być może już w niedalekiej przyszłości osoby korzystające z metody zapłodnienia pozaustrojowego będą miały możliwość poznania IQ swojego przyszłego dziecka – prognozują naukowcy. Wszystko dzięki testom, które pozwolą wykryć złożone czynniki genetyczne, w tym również takie, które powodują choroby i obniżenie poziomu inteligencji dziecka.

Zapisz się do newslettera

O niezwykłym doniesieniu pisze magazyn „New Scientist”. Test, o którym mowa, to produkt firmy Genomic Prediction.

Zobacz także: Innowacyjny test wyznaczy optymalny moment transferu zarodka i zwiększy skuteczność in vitro

Naukowcy przewidzą IQ dziecka poczętego dzięki in vitro

Test jest w stanie oszacować ryzyko wystąpienia nieprawidłowości u płodu, w tym chorób prowadzących do obniżenia poziomu IQ. Póki co na podstawie takiego testu nie jest możliwe precyzyjne określenie poziomu inteligencji dziecka, jednak badanie wskazuje na embriony, których IQ będzie co najmniej o 25 punktów niższe od przeciętnej.

Sprawdzanie embrionów pod kątem inteligencji budzi jednak kontrowersje i pytania natury etycznej. Jak zapewnia firma Genomic Prediction, ich testy mają służyć wyłącznie identyfikacji zarodków, z których mogą narodzić się upośledzone dzieci.

Zobacz także: Nowa metoda selekcji plemników do in vitro. Większa szansa na ciążę?

Nieetyczna praktyka czy przyszłościowa diagnostyka?

Możliwe, że w przyszłości podobne badania będą wykorzystywane do wyszukiwania embrionów z materiałem genetycznym warunkującym ponadprzeciętną inteligencję.
– Myślę, że ludzie będą tego wymagać. Jeśli my tego nie zrobimy, zrobi to inna firma – zauważa współzałożyciel Genomic Prediction, Stephen Hsu.

Jak twierdzi genetyk Peter Visscher z University of Queensland w Australii, pomysł użycia tego typu testów na zarodkach, choć „odrażający, jest technologicznie wykonalny”. Metoda może jednak wiązać się z pewnymi ograniczeniami, ponieważ wiele par decydujących się na in vitro ma do wyboru zaledwie kilka zarodków.

Test już wkrótce będzie dostępny w Stanach Zjednoczonych.

Źródło: New Scientist, Interia – Mam Dziecko

Anna Wencławska

dziennikarka, orientalistka

In vitro i sport. Czy to bezpieczne połączenie?

in vitro i sport
fot. Fotolia

Jeżeli jesteś osobą aktywną, być może zastanawiasz się, czy uprawianie sportu podczas procedury in vitro jest bezpieczne. Czy w tym szczególnym okresie powinno się ograniczyć uprawianie niektórych sportów, a może warto całkowicie zrezygnować z aktywności fizycznej?

Zapisz się do newslettera

Dotychczasowe badania pokazują, że kobiety uprawiające sport powinny nieco zwolnić tempo w czasie in vitro.

In vitro i sport – przyjmowanie leków

Jednym z ważniejszych etapów podczas procedury zapłodnienia pozaustrojowego jest przygotowanie do pobrania komórek jajowych. Przyjmowane w tym czasie leki stymulujące owulację powodują, w miarę wzrostu pęcherzyków, powiększenie jajników. Warto wówczas chronić okolice brzucha i unikać forsujących treningów.

Intensywne ćwiczenia narażają też organizm na stres fizyczny, do którego zaliczają się wszelkie urazy, wypadki, hałas, intensywna aktywność fizyczna, zbyt niska lub zbyt wysoka temperatura itd. Takie czynniki mogą zaburzać reakcję organizmu na działanie leków.

Zobacz także: Palisz? Sprawdź, jak wpływa to na twoją płodność i skuteczność in vitro

Intensywne treningi niewskazane

Podczas in vitro powinno się ograniczyć wszelkie stresy do minimum. Nadmierny wysiłek jest zatem niewskazany. Bieganie, intensywna jazda na rowerze czy podnoszenie ciężarów mogą się okazać zbyt obciążające dla organizmu. Treningi interwałowe i spinning również nie są zalecane dla pacjentek będących w trakcie leczenia niepłodności metodą in vitro.

Badania wykazują, że intensywne ćwiczenia fizyczne mogą mieć negatywny wpływ na powodzenie in vitro. Badanie opublikowane w czasopiśmie „Obstetrics  Ginecology” wykazało bezpośrednią korelację pomiędzy ciężką aktywnością fizyczną a negatywnymi wynikami in vitro.

Kobiety, które podczas procedury ćwiczyły do czterech godzin tygodniowo (i prowadziły podobny, aktywny tryb życia nawet do dziewięciu lat przed rozpoczęciem leczenia), miały aż o 40 proc. niższe szanse na ciążę niż pacjentki, które nie ćwiczyły w okresie leczenia.

Intensywne ćwiczenia mogą zmieniać poziom hormonów w organizmie i tym samym zmniejszać skuteczność leków hormonalnych przyjmowanych podczas in vitro.

Innym powodem, dla którego warto rezygnować z forsownych ćwiczeń, są niebezpieczne zmiany temperatury, które mogą przyczynić się do poronienia. Dlatego też bieganie, podnoszenie ciężarów, ale również korzystanie z sauny i jacuzzi są niewskazane.

Zobacz także: In vitro i alkohol. Czy to dobre połączenie?

Nie rezygnuj całkowicie ze sportu!

Przygotowanie do in vitro może również odebrać chęci do uprawiania sportu. Terapia hormonalna miewa bowiem uciążliwe skutki uboczne, takie jak zmęczenie, bóle głowy, wzdęcia i nudności. To wyraźna wiadomość dla organizmu, by zwolnić tempo.

Jednak jeżeli czujesz się na siłach, nie ma potrzeby całkowitej rezygnacji ze sportu. Dla wielu kobiet aktywność fizyczna jest sposobem na radzenie sobie ze stresem. In vitro to z pewnością stresujące doświadczenie i ważne, aby wykorzystać wszelkie skuteczne (i zdrowe!) sposoby na zredukowanie lęku i napięcia.

Marsz, spokojne ćwiczenia na orbitreku, czy lekka jazda na rowerku stacjonarnym są jak najbardziej wskazane. Delikatne rozciąganie i joga to również dobry pomysł. Jeżeli jednak nie chcesz uprawiać sportu w tym szczególnym czasie, priorytetem powinna być dla ciebie zdrowa dieta i odpowiednia długość i jakość snu.

Dla wielu pań rezygnacja z dotychczasowej formy aktywności może okazać się trudna. Warto jednak rozważyć inne opcje – porozmawiaj ze swoim lekarzem i zapytaj, które ćwiczenia będą dla ciebie odpowiednie. Pamiętaj, że w trakcie in vitro twoje ciało pracuje na wysokich obrotach. Bądź więc dla siebie łaskawa i zwiększ swoje szanse na udane in vitro.

Źródło: Southern California Reprouctive Center

Anna Wencławska

dziennikarka, orientalistka

Nieudane in vitro – co dalej?

Nieudane in vitro - co dalej?
fot. Fotolia

Choć zapłodnienie metodą in vitro odznacza się wysoką skutecznością, na każdym etapie leczenia mogą pojawić się nieprzewidziane komplikacje. Co zrobić, gdy zabieg zakończył się niepowodzeniem?

Zapisz się do newslettera

Nieudane in vitro to z pewnością duże rozczarowanie i trudne doświadczenie dla pary, jednak może dostarczyć wielu cennych informacji.

Za niepowodzeniem zabiegu mogą stać zarówno przyczyny medyczne, jak i embriologiczne. Każdy przypadek analizuje lekarz prowadzący oraz zespół embriologów. Dzięki dokładnej analizie eksperci mogą dobrać alternatywną metodę leczenia i zwiększyć szanse na urodzenie dziecka.

Zobacz także: Nieudane in vitro – jakie mogą być przyczyny?

Nieudane in vitro – co dalej?

  • Nieprawidłowa odpowiedź na stymulację hormonalną jajników to jedna z najczęstszych przyczyn nieudanego in vitro. W takim przypadku szanse na zajście w ciążę może zwiększyć modyfikacja sposobu prowadzenia stymulacji pod kątem indywidualnych potrzeb pacjentki, zastosowanie dodatkowej terapii farmakologicznej i diagnostyka genetyczna w kierunku polimorfizmu odpowiednich genów mogących mieć wpływ na terapię.
  • Niska jakość komórek jajowych to kolejny częsty powód niepowodzeń procedur in vitro. Oznacza gorsze rokowania w zakresie uzyskania zapłodnień i prawidłowego rozwoju zarodka. W przypadku niedoborów możliwym rozwiązaniem jest wprowadzenie spersonalizowanej diety suplementacyjnej w oparciu o wyniki badań. Przy zwiększonym ryzyku genetycznym – konsultacje specjalistyczne, badania pary, diagnostyka przedimplantacyjna PGS/PGD lub program in vitro z komórkami jajowymi od dawczyni.
  • Bywa, że choć komórki jajowe wyglądają prawidłowo, nie dochodzi do zapłodnienia. Możliwą ścieżką postępowania jest wówczas aktywacja komórek jajowych z użyciem jonoforów wapnia. Metoda ta może zwiększyć odsetek zapłodnień nawet o ok. 40 proc.! Jest również bezpieczna dla dalszego rozwoju zarodka. Warto wykonać również pogłębioną diagnostykę czynnika męskiego i rozważyć techniki wspomagające wybór odpowiedniego plemnika (IMSI-MSOME, FAMSI).

Zobacz także: Diagnostyka preimplantacyjna. Kiedy się ją przeprowadza i czemu służy?

Zaburzenia rozwoju zarodka i czynnik męski

  • Częstą przyczyną nieudanego in vitro jest zatrzymanie lub poważne zaburzenia rozwoju zarodka. Przy tego typu problemach należy wykonać badania genetyczne pary i odbyć konsultację genetyczną oraz diagnostykę przedimplantacyjną PGS/PGD.
  • W wielu przypadkach powodem niepowodzeń procedury zapłodnienia pozaustrojowego są zaburzenia implantacji, które mogą wynikać z nieprawidłowego rozwoju zarodków lub zaburzeń po stronie endometrium lub macicy. W przypadku czynników genetycznych zalecana jest diagnostyka przedimplantacyjna. Jeżeli za nieudanym in vitro stoją zaburzenia funkcji endometrium, należy wdrożyć odpowiednią farmakoterapię lub rozważyć małoinwazyjne zabiegi chirurgiczne w przypadku zmian w macicy. Dodatkowo warto wykonać badanie fragmentacji DNA plemnika i badania immunologiczne.
  • Nawracające poronienia i utraty ciąż to najczęstszy problem par podchodzących do in vitro. Przyczyn może być wiele – od endokrynologicznych, przez genetyczne, immunologiczne aż do anatomicznych. Możliwe rozwiązanie to, w zależności od źródła problemu, zastosowanie leków i suplementów oraz zabiegi i badania genetyczne zarodków (diagnostyka PGS/PGD).
  • Jeżeli chodzi o czynnik męski, głównym powodem niepowodzenia procedury jest obniżona jakość nasienia. Wskazana jest wówczas konsultacja andrologiczna i badania: fragmentacja DNA plemnika, morfologia plemników MSOME, test hyposmotyczny H0S, rozszerzone badania nasienia SOME+HOS i test wiązania plemników z hialuronioanem.

Źródło: Invicta

Anna Wencławska

dziennikarka, orientalistka

In vitro wyłącznie dla małżeństw? Projekt ustawy trafił do Sejmu

In vitro wyłącznie dla małżeństw
fot. Fotolia

Do Sejmu wpłynął projekt ustawy dotyczący zapłodnienia pozaustrojowego. Autorzy projektu proponują wprowadzenie wielu ograniczeń w stosowaniu metody in vitro.

Zapisz się do newslettera

Na wniosek posłów Kukuz’15, niezrzeszonych, PSL-UED, WiS i PiS do Sejmu trafił „Poselski projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w związku z ochroną zdrowia i życia dzieci poczętych metodą in vitro”.

Przedstawicielem wnioskodawców jest niezrzeszony poseł i były burmistrz Rumii Jan Klawiter.

Zobacz także: Jak zarejestrować dziecko poczęte dzięki procedurze in vitro?

In vitro wyłącznie dla małżeństw? To nie koniec zmian!

Projekt zakłada ograniczenie możliwości stosowania metody zapłodnienia pozaustrojowego wyłącznie do małżeństw. Dodatkowo w dokumencie jest zapis mówiący o tym, że podczas procedury można dokonać zapłodnienia tylko jednej komórki jajowej.

Zgodnie z treścią projektu od zapłodnienia do umieszczenia zarodka w organizmie kobiety nie może upłynąć więcej niż pięć dni. To oznacza zakaz kriokonserwacji. Za złamanie tego zakazu grożą sankcje administracyjne.

Zmianą ma być również odtajnienie imienia i nazwiska dawcy komórek rozrodczych lub dawców zarodka oraz rok i miejsce ich urodzenia.

Źródło: Chcemy Być Rodzicami, sejm.gov.pl

Anna Wencławska

dziennikarka, orientalistka

Witamina D zwiększa szanse na udane in vitro

Witamina D zwiększa szanse na udane in vitro
fot. Fotolia

Kobiety, które decydują się na in vitro, powinny zwrócić uwagę na odpowiedni poziom witamin w organizmie. Okazuje się, że niedobór jednej z nich może obniżać szanse na zapłodnienie.

Zapisz się do newslettera

Włoscy naukowcy przeanalizowali stan zdrowia pacjentek, które poddano leczeniu metodą in vitro. W badaniu wzięło udział 154 kobiet z niedoborem witaminy D oraz 181 pań z prawidłowym poziomem tej witaminy.

Eksperci doszli do wniosku, że u pacjentek z prawidłowym poziomem witaminy D prawdopodobieństwo rozwinięcia się zdrowego zarodka było większe.

Zobacz także: Nieudane in vitro – jakie mogą być przyczyny?

Witamina D zwiększa szanse na udane in vitro

Na podstawie obserwacji naukowcy wysnuli wniosek, że witamina D ma pozytywny wpływ zarówno na produkcję dobrej jakości komórek jajowych, jak i implantację zarodka w macicy.

– Suplementacja witaminą D jest łatwa i niedroga, ma też niewiele skutków ubocznych. Dodatkowe badania w tym obszarze mogą znacząco wpłynąć na sposoby leczenia niepłodności – powiedział Alessio Paffoni, ekspert z mediolańskiego Ospedale Maggiore Policlinico.

Badanie włoskich naukowców zostało opisane w magazynie „Endocrine Society’s Journal of Clinical Endocrinology & Metabolism” (JCEM).

Zobacz także: Ciekawostki o in vitro. Te informacje mogą was zaskoczyć!

Witamina D na damską płodność

Większości z nas witamina D kojarzy się z zaburzeniami mineralizacji kości, krzywicą czy osteoporozą. Okazuje się, że to również witamina płodności.

Dieta bogata w witaminę D zmniejsza ryzyko wystąpienia wcześniejszej menopauzy nawet o 17 proc. Zwiększa produkcję hormonów spowalniających starzenie się jajników i spowalnia tempo, w którym kobieta traci jajeczka.

Badania sugerują również, że przyjmowanie tej witaminy ogranicza ryzyko wystąpienia ponownych poronień. Po suplementacji szansa na zajście w ciążę wzrasta o 10 proc., natomiast szansa na żywe urodzenie podnosi się o 15 proc.

Źródło: FIGO, Chcemy Być Rodzicami

Anna Wencławska

dziennikarka, orientalistka