Przejdź do treści

PCOS – kiedy potrzebne jest in vitro?

Istnieje grupa pacjentek z PCOS u których wskazane jest leczenie niepłodności z wykorzystaniem metod wspomaganej reprodukcji – fot. 123rf

Pacjentki, które zmagają się z zespołem policystycznych jajników, nie są typowymi kandydatkami do in vitro. Większość pań, u których rozpoznano PCOS, może zajść w ciążę spontaniczną. Istnieje jednak grupa pacjentek, u których wskazane jest leczenie niepłodności z wykorzystaniem metod wspomaganej reprodukcji. Jakie to są przypadki?

Zapisz się do newslettera

Wskazania do vitro przy PCOS

Dr n. med. Monika Szymańska, ginekolog-położnik, endokrynolog z kliniki leczenia niepłodności FertiMedica wymienia grupy pacjentek, u których wskazane jest leczenie niepłodności z wykorzystaniem in vitro:

To pacjentki, które mają inne, dodatkowe czynniki powodujące niepłodność, oraz takie, które długo starają się o ciążę i pomimo owulacji nie dochodzi u nich do zapłodnienia. Są też kobiety, u których nie udaje się uzyskać owulacji z jednego lub dwóch pęcherzyków i wtedy musimy przystąpić do zapłodnienia pozaustrojowego ze względu na duże ryzyko ciąży mnogiej.

Zobacz też: Zaburzenia owulacji: jak je zdiagnozować i leczyć? Wyjaśnia ekspert

Gdy inne metody zawodzą

Z kolei dr. n. med. Tomasz Rokicki, specjalista ginekolog-położnik, dyrektor medyczny kliniki InviMed wskazuje, iż procedura in vitro wskazana jest u pacjentek z PCOS, gdy metody takie jak stymulacja owulacji czy metody laparoskopowe okazują się nieskuteczne, bądź efekt pozytywny tych zabiegów jest stosunkowo krótki.

 

W takich przypadkach rozważamy przejście do metod wspomaganego rozrodu i zwykle jest to procedura in vitro, ponieważ stymulacje u takich pacjentek są bardzo obfite, jest wzrost dużej ilości pęcherzyków jajnikowych i jedynym bezpieczną formą zakończenia takiej procedury jest po prostu zabieg in vitro.

Zobacz też: PCOS a ciąża. Właściwe leczenie zwiększa skuteczność starań [WIDEO]

Alina Windyga-Łapińska

Dziennikarka portalu In Vitro Online. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego.

Pierwsza klinika in vitro non-profit w Anglii – już w 2021 roku!

klinika in vitro
fot. 123rf.com

Już w 2021 roku zostanie otworzona w Londynie klinika in vitro non-profit. To pierwsza taka klinika w Anglii, która powadzona będzie przez organizację charytatywną znaną z przeprowadzania aborcji.

Zapisz się do newslettera

BPAS otwiera własną klinikę leczenia niepłodności

BPAS (British Pregnancy Advisory Service), czyli Brytyjska Służba Doradcza ds. ciąży, która od ponad 50 lat pomaga kobietom w przerywaniu ciąży, postanowiła otworzyć własną klinikę leczenia niepłodności, aby zaradzić nierównościom w zakresie in vitro jakie mają miejsce w Anglii.

Koszty leczenia będą o wiele niższe w porównaniu do prywatnych klinik i będą mieściły się w przedziale od 15 000 zł do 17 500 zł w danym cyklu – nie wliczając leków. Zwykle koszt zabiegu w Wielkiej Brytanii wynosi od 25 do 30 tys. złotych,

Co ważne, pacjentki nie będą zachęcane do „drogich dodatków”, z których większość i tak nie przynosi żadnych korzyści.

Kobietom należy zaoferować trzy cykle in vitro w ramach NHS (National Health Service), zgodnie z wytycznymi National Institute for Clinical Excellence (Nicea), który zaleca jakie leki i metody leczenia powinny być dostępne w NHS w Anglii i Walii.

Niestety wiele klinik w Anglii wprowadziło pewne niekorzystne ograniczenia – przykładowo para do in vitro może podejść jeden lub dwa razy. Ponadto niektórzy odmawiają leczenia kobiet w wieku powyżej 35 lat, które nie mogą udowodnić, że są w „stałym związku”.

BPAS dostrzega podobieństwo między świadczeniem IVF w 2020 r. a  przeprowadzaniem aborcji w 1968 r., kiedy to założono organizację charytatywną.

W 1968 roku kobiety nie miały dostępu do opieki aborcyjnej finansowanej przez NHS i były zmuszone zwracać się do prywatnych usługodawców, którzy często wykorzystywali ich desperację, żądając wygórowanych cen” – powiedziała Katherine O’Brien, zastępca dyrektora ds. komunikacji i kampanii w BPAS, której słowa cytuje The Guardian.

Zobacz też: Molekularny „kod kreskowy” decyduje, które plemniki dotrą do komórki jajowej? Poznaj badania!

Równość i nadzieja

Klinika BPAS zostanie otworzona w centrum Londynu we wrześniu 2021 r. By uniknąć nieprzyjemnych sytuacji i emocjonujących spotkań, w klinice będą dwa osobne wejścia – dla kobiet leczących niepłodność i dla tych, które chcą usunąć ciążę.

W klinice nie będą obowiązywały żadne ustalone kryteria leczenia. Chcemy, aby nasza klinika była jak najbardziej integracyjna pod względem różnorodności etnicznej, orientacji seksualnej i tożsamości płciowej. (…) Planujemy przestrzegać wszystkich profesjonalnych wytycznych i zapewnić pacjentom pełny obraz szans i zagrożeń dla nich oraz dziecka, które mogą mieć – mówi Marta Jansa Perez, dyrektor embriologii w organizacji charytatywnej.

Jansa Perez sama zmagała się z niepłodnością i przeszła długą drogę zanim urodziła dwójkę dzieci, dzięki czemu wie i rozumie, jak wrażliwi są pacjenci.

 Jedną z rzeczy, które mnie pasjonują, jest to, że ważne jest, aby ludzie mieli dostęp do leczenia niepłodności. Jest to coś, co ma znaczący wpływ na życie ludzi, a także wpływa na ich zdrowie psychiczne.

Choć oczywistym jest, że in vitro to zapłodnienie pozaustrojowe, wciąż wiele par nie wie, jak krok po kroku wygląda leczenie.  >Tutaj< znajdziecie odpowiedzi na większość podstawowych pytań.

Źródło: The Guardian

Zobacz też: Selekcja wysokiej jakości plemników za pomocą fal akustycznych? To możliwe!

Klaudia Kierzkowska

Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, miłośniczka podróży, teatru i włoskiej kuchni.