Przejdź do treści

W Chinach narodziły się pierwsze modyfikowane genetycznie dzieci

Pierwsze modyfikowane genetycznie dzieci
fot. Fotolia

W Chinach narodziły się bliźniaczki z genetycznie zmodyfikowanych zarodków. W eksperymencie wzięło udział siedem par starających się o dziecko.

Zapisz się do newslettera

O niezwykłym doniesieniu poinformował He Jiankui, naukowiec z Południowochińskiego Uniwersytetu Nauki i Technologii w Shenzhen. To właśnie jego zespół dokonał przełomowych zmian w DNA ludzkiego zarodka.

Zobacz także: Naukowcy przewidzą IQ dziecka poczętego dzięki in vitro

Pierwsze modyfikowane genetycznie dzieci

Celem eksperymentu była eliminacja genu CCR5. Osoby pozbawione tego genu są w znacznym stopniu lub całkowicie odporne na zakażenie wirusem HIV. Zmian w kodzie genetycznym dokonano na embrionach w procesie zapłodnienia in vitro.

Agencja Associated Press podkreśla jednak, że informacja o narodzinach bliźniaczek nie została do tej pory potwierdzona w niezależnych źródłach, a opis modyfikacji przeprowadzonej przez zespół Jiankui nie był publikowany w żadnym czasopiśmie naukowym.

Amerykańska agencja zwraca również uwagę, że rodzice dzieci mogli nie zdawać sobie sprawy z celu i potencjalnych zagrożeń programu. W formularzach zgody na udział w eksperymencie określono go mianem badań nad szczepionkami przeciw ADIS.

He Jiankui i współpracujący z nim amerykański badacz Michael Deem zapewnili jednak, że wszyscy uczestnicy programu byli świadomi celu i ewentualnego ryzyka płynącego z uczestnictwa w programie.

Zobacz także: Czy in vitro ma wpływ na zdrowie dziecka? Naukowcy nie mają już wątpliwości

Zabawa w Boga?

Ingerencję w ludzkie DNA potępiło wielu naukowców. Pojawiły się głosy, że tego typu praktyka to eksperymenty na ludziach, których skutki trudno przewidzieć. Istnieje obawa, że „zabawa w Boga” pozwoli w przyszłości rodzicom na masowe programowanie dzieci. Mogliby np. wybierać ich kolor oczu, włosów i konkretne cechy charakteru.

– Przed nami wciąż wiele pracy. Musimy się upewnić, czy ta procedura jest bezpieczna. Obecnie dzieci z takich genetycznych eksperymentów nie powinny się rodzić. Ta technologia jest zbyt świeża, jest po prostu za wcześnie – uważa dr Kiran Musunuru z Uniwersytetu w Pensylwanii.

Chiński naukowiec odpiera jednak zarzuty. Twierdzi, że ingerencja w DNA pozwoli w przyszłości na uniknięcie wielu chorób, zwłaszcza tych przekazywanych genetycznie.

– Nazywanie dziecka modyfikowanym jest niepoprawne. To obraża ich rodziców obciążonych chorobami genetycznymi, wywołuje strach i nienawiść. Jeżeli możemy pomóc rodzicom uchronić ich dzieci przed ciężkimi chorobami, byłoby to nieludzkie, gdybyśmy tak nie uczynili – twierdzi He Jiankui. – Świat jest już gotów do formowania genetycznego zarodków. Jeżeli ja się tym nie zajmę, zrobi to ktoś inny – zauważa naukowiec.

He zdradził, że bliźniaczki urodziły się w listopadzie i są zdrowie. Tożsamość dziewczynek i ich rodziców nie jest znana. W eksperymencie Chińczyków wzięło udział siedem par, jednak tylko jedna kobieta zaszła w ciążę i urodziła dzieci. W programie uczestniczyły pary, w których mężczyzna był zarażony wirusem HIV, a kobieta nie.

 Źródło: TVN24 Bis, Dziennik  

Anna Wencławska

Redaktorka serwisu internetowego In vitro online. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonatka obcych kultur i języków orientalnych.

To białko ma kluczowe znaczenie dla płodności! Czym jest i jak działa albumina?

Albumina
Fot. 123rf

Nowe badanie przeprowadzone na Uniwersytecie Kalifornijskim ujawniło, że ​ albumina (Alb), jedno z najliczniejszych białek w ludzkim organizmie, aktywuje kanał protonowy (hHv1), umożliwiając plemnikom penetrację i zapłodnienie komórki jajowej. Czy powinniśmy zatem suplementować albuminę w procesie leczenia niepłodności?

Zapisz się do newslettera

Badanie zatytułowane „Bezpośrednia aktywacja kanału protonowego przez albuminę prowadzi do kapacytacji ludzkich plemników i przedłużonego uwalniania mediatorów zapalnych przez neutrofile” zostało opublikowane w Nature Communications.

Suplementacja albuminami a in vitro

Albumina (od łac. słowa albus oznaczającego biały) to białko występujące w osoczu krwi, pełniące szereg funkcji w organizmie, m.in. transportową.

Naukowcy zbadali fizjologiczny związek między albuminą (Alb) a ludzkimi kanałami protonowymi (hHv1). Zademonstrowali również mechanizm, dzięki któremu Alb bezpośrednio wiąże się z hHv1, aby aktywować kanał. Te badania wyjaśniają, w jaki sposób plemniki są pobudzane do zapłodnienia.

Odkryliśmy, że interakcja Alb i hHv1 aktywuje plemniki, gdy opuszczają nasienie i wchodzą do żeńskiego układu rozrodczego, ponieważ Alb ma niską zawartość w nasieniu i wysoką w układzie rozrodczym. Teraz rozumiemy, dlaczego suplementacja albuminami wspiera zapłodnienie in vitro. Odkryliśmy również, że ta sama interakcja Alb/hHv1 pozwala białym krwinkom zwanym neutrofilami wytwarzać i wydzielać mediatory zapalne, które zabijają bakterie i zwalczają infekcje. Należy jednak pamiętać, że sama reakcja zapalna może prowadzić do choroby – wyjaśnia dr Ruiming Zhao, główny autor badania z UCI School of Medicine, jego słowa cytuje News Medical.

Zobacz też: 5 sposobów, które jednocześnie wspomagają płodność kobiety i mężczyzny

Kanały protonowe – inne funkcje

Kanały protonowe (hHv1), oprócz kapacytacji plemników i wrodzonych odpowiedzi immunologicznych uwzględnionych w badaniu, biorą udział w wielu innych procesach biologicznych. Niestety, również w tych zagrażających życiu. Kanały odgrywają znaczącą rolę w proliferacji (rozmnażaniu) komórek rakowych, uszkodzeniu tkanek podczas udaru niedokrwiennego i w nadciśnieniowym uszkodzeniu nerek.

Ponieważ albuminy są wszechobecne w organizmie, opisane w artykule wzmocnienie hHv1 przez Alb jest zależne od tkanek i może odgrywać zarówno zbawienną, jak i niekorzystną rolę w fizjologii człowieka.

„To ekscytujące odkrycie, że zwykłe białko ma moc aktywowania kanału protonowego. To odkrycie sugeruje nowe strategie blokowania lub zwiększania płodności oraz wzmacniania lub tłumienia wrodzonej odpowiedzi immunologicznej i stanu zapalnego” – powiedział profesor Steve A.N. Goldstein z Wydziału Pediatrii oraz Fizjologii i Biofizyki UCI.

Źródło: News Medical

Zobacz też: Dziecko na zamówienie? Edycja genów zarodka stwarza nowe, potencjalnie niebezpieczne możliwości 

Alina Windyga-Łapińska

Dziennikarka portalu In Vitro Online. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego. Copywriterka medyczna.

Zastrzyki a in vitro. Co musisz wiedzieć?

in vitro

In vitro jest owiane wieloma mitami. Jednymi z nich są bolesne iniekcje, czyli wkłucia celem podania leku oraz pobrania jajeczek. Sprawdziliśmy, jak wygląda kwestia zastrzyków podczas terapii in vitro.  

Zapisz się do newslettera

In vitro jako metoda pozaustrojowego zapłodnienia wiążę się z koniecznością używania igieł, których wielu z nas się boi. Krok po kroku wyjaśniamy, jak wyglądają procedury związane z terapią.  

Jak wygląda in vitro? 

Podczas terapii in vitro lekarstwa są podawane przez wstrzyknięcia podskórne, za pomocą igły do tkanki tłuszczowej znajdującej się nad mięśniem. Są to zastrzyki, które „wyłączają” twój naturalny cykl. Leki te są stosowane w celu zapobiegania przedwczesnej owulacji i działają poprzez blokowanie działania hormonu uwalniającego gonadotropiny (GnRH). Następnie podawane są zastrzyki, które będą stymulować jajniki – oznacza to, że pęcherzyki (pęcherzyk to worek wypełniony płynem, w którym rozwija się niedojrzała komórka jajowa) w celu uzyskania odpowiedniej liczby komórek jajowych do pobrania jajeczek. Leki te to hormon folikulotropowy, FSH lub HMG.  

Lek przyjmuje się zwykle przez 7-12 dni. Nie ma jednak obaw – nie jest to wielka igła do punkcji czy choćby nieco mniejsza do pobierania krwi. Lekarstwo podawane jest drobną igłą i z pewnością samo ukłucie nie będzie zbytnio bolało. W rzeczywistości  raczej powiedzielibyśmy, że iniekcje mogą powodować dyskomfort, a nie ból. Część z tych zastrzyków należy wykonać w domu, dlatego warto mieć przy sobie osobę, która nam pomoże. Mniej bolesne są zastrzyki w udo i okolice pępka.  

Zobacz też: Dziecko na zamówienie? Edycja genów zarodka stwarza nowe, potencjalnie niebezpieczne możliwości

Zastrzyki in vitro – skutki uboczne 

Czy zastrzyki terapii in vitro mają skutki uboczne? Niektórzy pacjenci odczuwają lekki obrzęk lub wzdęcie brzucha lub ból pod koniec leczenia, ale objawy te są zwykle łagodne i nie wymagają żadnych dodatkowych działań. Jeśli chodzi o nastrój, niektóre kobiety odczuwają zmiany emocjonalne, takie jak skłonność do płaczu, smutek lub niepokój. Na szczęście sytuacje te po zabiegu nie są dotkliwe.  

Ostatni element terapii, progesteron należy stosować od dnia po pobraniu komórki jajowej do dnia wykonania testu ciążowego. Test ciążowy wykonuje się najczęściej 11 dni po transferze zarodka, jeśli transferowany zarodek był w stadium blastocysty (zarodek w 5. lub 6. dniu rozwoju). Jeśli test ciążowy jest pozytywny, progesteron należy podawać do około 10 tygodnia ciąży. Progesteron można stosować dopochwowo (krążki dopochwowe) lub wstrzykiwać w brzuch. 

Źródło: https://www.ivfbabble.com/

Zobacz też: Litwa: Zautomatyzowany system selekcji zarodków zwiększy szansę na sukces IVF