Przejdź do treści

Płeć zarodka – kiedy i jak można ją określić?

Zarodek

Choć pytanie: „Chłopiec czy dziewczynka?” elektryzuje każdego przyszłego rodzica, odpowiedź na nie poznajemy zazwyczaj dopiero II trymestrze ciąży – podczas badania USG. Nie wszyscy jednak wiedzą, że płeć zarodka kształtuje się znacznie wcześniej – już w chwili połączenia komórki jajowej i plemnika.

Zapisz się do newslettera

Aby wyjaśnić proces kształtowania się płci zarodka, trzeba odwołać się do podstaw genetyki. U człowieka występuje  46 chromosomów – 22 pary chromosomów autosomalnych i jedna para chromosomów płci (genosomów). To ostatnia z tych par determinuje płeć.

Komórka jajowa kobiety ma zawsze chromosom X, plemniki zaś dzielą się na te z chromosomem X i z chromosomem Y. W większości przypadków połączenie dwóch chromosomów X determinuje żeńską płeć zarodka, a para chromosomów X i Y jest odpowiedzialna za męską płeć zarodka.

Chromosomy – znaczniki płci zarodka

Chociaż dostajemy po jednym chromosomie od obojga rodziców, płeć zarodka determinuje chromosom otrzymywany od ojca. Mimo mniejszych rozmiarów, to Y niesie informację o płci męskiej. Znajduje się w nim bowiem gen SRY (ang. Sex-determining Region Y), który odpowiada za wykształcenie jąder.

Zanim płód znajdzie się na etapie rozwoju, w którym możliwe będzie określenie jego płci na podstawie budowy narządów płciowych, musi minąć wiele tygodni. Dopiero powyżej 8. tygodnia ciąży komórki znajdujące się w jądrze płodowym zaczynają wytwarzać testosteron, który wyzwala różnicowanie genitaliów męskich. Jeżeli zarodek nie otrzymał chromosomu z genem SRY, ok. 11. tygodnia życia płodowego zaczyna tworzyć się jajnik, a następnie zachodzą kolejne etapy różnicowania żeńskich cech płciowych.

Przeważnie płeć płodu poznaje się podczas badania USG wykonywanego między 15. a 20. tygodniem ciąży.

Czy podczas in vitro można wybrać płeć zarodka?

Dziś, dzięki rozwojowi medycyny, zaplanowanie płci zarodka jest już w niektórych sytuacjach możliwe. W przypadku zapłodnienia pozaustrojowego (in vitro) płeć zarodka można określić w trzecim dniu od zapłodnienia.

Musimy jednak wiedzieć, że o płci zarodka, który zostanie wybrany do transferu in vitro, nie mogą zadecydować przyszli rodzice – możliwość ta zarezerwowana jest jedynie do wyjątkowych przypadków medycznych. Chodzi o sytuacje, gdy jedno z rodziców jest nosicielem genu odpowiedzialnego za rozwój dziedzicznej choroby występującej tylko u mężczyzn lub tylko u kobiet, a determinacja płci zarodka może zmniejszyć związane z tym zagrożenie.

Innym sposobem, który w takich sytuacjach pozwala z dużym prawdopodobieństwem (sięgającym 80-90%) zaplanować płeć zarodka, jest inseminacja domaciczna z użyciem plemników dobranych pod kątem profilu chromosomalnego. Plemniki sortowane są wówczas metodą MicroSort – w oparciu o budowę ich DNA – w cytometrze przepływowym.

Przeczytaj także: Wskazania do in vitro – kobieta

 

Natalia Łyczko

dziennikarka, redaktorka online

Samotne kobiety nie mają prawa do swoich zarodków

Kobiety straciły prawo do swoich zarodków – for. Pixabay

Ustawa o leczeniu niepłodności z 2015 roku wprowadziła przepis przewidujący in vitro wyłącznie dla małżeństw oraz osób pozostających w związku partnerskim. Przepisy wykluczyły także możliwość singielek do korzystania z inseminacji z wykorzystaniem nasienia anonimowego dawcy. A co z zarodkami samotnych kobiet, które przed laty rozpoczęły leczenie metodą in vitro? Straciły prawo do nich prawo i nadal czekają. Ustawa wymaga zmian.

Zapisz się do newslettera

Dziennik Gazeta Prawna zwrócił uwagę na problem, o którym mało się mówi. Przed 2015 r. wiele samotnych kobiet i rozpoczęło procedurę in vitro. W trakcie leczenia zastała je ustawa i pozbawiła prawa do powstałych zarodków. Dziś, gdyby chciały urodzić dzieci, nie mogą ich wykorzystać.

dr Grzegorz Południewski, ginekolog ocenia – Ustawa nie tylko odebrała prawo samotnym kobietom do metody in vitro. Ugodziła przede wszystkim w te z nich, które były w trakcie leczenia. Znam wiele pacjentek, które urodziły jedno dziecko, pozostałe zarodki zamroziły, licząc się z tym, że po roku, dwóch latach spróbują znów zajść w ciążę. Wszystkie straciły prawo do swoich zarodków.

Stowarzyszeniu na rzecz Leczenia Niepłodności i Wspierania Adopcji „Nasz Bocian” twierdzi, że skala zjawiska jest znaczna. Z deklaracji klinik wynika, że samotne kobiety przed 2015 rokiem stanowiły między 5 a 10 proc. ich pacjentek.

Dwa lata temu Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) zmieniła definicję niepłodności. Mowa w niej teraz nie tylko o niedrożności jajowodów czy słabym nasieniu, ale też o niepłodności społecznej, która dotyka osoby fizycznie zdrowe – singielki czy żyjące w związkach jednopłciowych – mówi Marta Górna ze stowarzyszenia.

Zobacz też: Inseminacja nasieniem dawcy dla samotnych. Jakie są możliwości?

 

Koszty rosną, a szanse maleją

Kobiety płacą za utrzymywanie zarodków od 300 do 700 zł rocznie. Czas jest jednak wrogiem kobiet, bo ich szanse na macierzyństwo z każdym rokiem maleją. Ustawodawca przewidział, że odzyskają prawo do zarodka, jeśli wyjdą za mąż lub przyprowadzą partnera, który jeszcze przed rozpoczęciem procedury podpisze dokumenty, w których uzna dziecko z wszystkimi konsekwencjami dotyczącymi dziedziczenia i ewentualnej alimentacji. To olbrzymie zobowiązanie.

Jeszcze w 2015 r. RPO skierował do Trybunału Konstytucyjnego wniosek w sprawie niemożności skorzystania przez samotne kobiety z wcześniej zamrożonych ich zarodków.

– Zdaniem rzecznika narusza to zasadę zaufania obywatela do państwa i stanowionego przez nie prawa oraz zasadę ochrony praw nabytych. Trybunał po trzech latach umorzył sprawę bez merytorycznego rozstrzygnięcia o konstytucyjności przepisu – mówi Anna Białek z Zespołu Prawa Konstytucyjnego, Międzynarodowego i Europejskiego Biura RPO. – Ideą ustawodawcy było to, by dziecko wychowywało się w pełnej rodzinie. Zabrakło przepisów przejściowych, które uwzględniłyby prawa kobiet.

Źródło: Dziennik Gazeta Prawna

Zobacz też: Projekt: dziecko, czyli jak zajść w ciąże bez partnera. Inseminacja domowa nasieniem dawcy czy zagraniczna klinika?

Alina Windyga-Łapińska

Dziennikarka portalu In Vitro Online. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego.