Przejdź do treści

PŁODNOŚĆ w kilku krokach

„Zadbaj o swoją płodność” – to nie tylko puste słowa. To konkretne wskazówki, które mogą pomóc Ci spełnić marzenia o rodzicielstwie. Jak to zrobić? Opowiadają o tym specjaliści z porozumienia The Fertility Partnership Polska: Vitrolive ze Szczecina oraz CM Macierzyństwo z Krakowa.

Zapisz się do newslettera

Wraz z nadejściem października wystartowała ogólnopolska kampania edukacyjna „Zadbaj o swoją płodność” z The Fertility Partnership Polska. Przez 10 tygodni specjaliści grupy będą przekazywać wiedzę z zakresu zdrowia reprodukcyjnego. W ramach akcji będzie można też wykonać niektóre badania oraz otrzymać vouchery na bezpłatne konsultacje (pierwszorazową i kolejną). Wszystkie te działania są niezwykle ważne, ponieważ pozwalają zwiększać świadomość na temat problemów związanych z płodnością, a jak wiadomo, owa świadomość redukuje lęk i ewentualne obawy przed sięgnięciem po pomoc. Ułatwia też działania profilaktyczne, pomaga zadbać o siebie i swoich najbliższych. Co zatem warto wiedzieć?

POZWÓL SOBIE POMÓC

Jeśli masz jakiekolwiek wątpliwości dotyczące swoich możliwości naturalnego poczęcia dziecka, warto skonsultować się z lekarzem. Pomoc niosą w tym zakresie między innymi specjaliści ze wspomnianych już klinik zrzeszonych w ramach europejskiego porozumienia The Fertility Partnership (TFP)Vitrolive znajduje się w Szczecinie i zajmuje się pełnoprofilową diagnostyką niepłodności partnerskiej, a także leczeniem z zakresu ginekologii i położnictwa. Działając od ponad 12 lat, przeprowadza leczenie metodami wspomaganego rozrodu, osiągając świetne wyniki skuteczności. To samo dotyczy Centrum Medycznego Macierzyństwo w Krakowie, gdzie lekarze bazują na medycynie opartej na faktach, profesjonalizmie, doświadczeniu oraz empatii. Oba ośrodki mogą pochwalić się bardzo dobrze działającymi laboratoriami in vitro, co jest wynikiem zaangażowania zespołu, wyposażenia klinik, wdrożonych procedur i kontroli jakości.

Sukces leczenia w Vitrolive i CM Macierzyństwo nie jest obietnicą bez pokrycia, bowiem obecność klinik w porozumieniu TFP gwarantuje wysokie standardy opieki – usługi są weryfikowane przez system, który wypracowywano przez ponad 35 lat wymiany do świadczeń między załogami z tej transgranicznej grupy. TFP składa się z kilkunastu placówek zlokalizowanych w 6 państwach, w tym dwóch ośrodków w Polsce. Ma też sieć placówek satelitarnych, laboratorium diagnostyczne, własny ośrodek dializ i bank komórek rozrodczych. Takie zaplecze pozwala dzielić się
doświadczeniami, a także mobilizować się wzajemnie do dalszej pracy.

Dla obserwatorów swoich social mediów organizatorzy kampanii „Zadbaj o swoją płodność” z The Fertility Partnership Polska przygotowali vouchery na bezpłatne konsultacje do lekarzy Vitrolive i CMM oraz pakiety bezpłatnych badań AMH i badań nasieniaŚledźcie profile klinik na Facebook (funpage Vitrolive Macierzyństwo), Instagramie oraz youtube.com!

Zobacz też: Jak czasowe zaprzestanie leczenia niepłodności spowodowane pandemią COVID-19 wpłynęło na psychikę kobiet? Najnowsze badania!

OTO PIERWSZE 5 WSKAZÓWEK OD SPECJALISTÓW Z THE FERTILITY PARTNERSHIP POLSKA:

1. WIEK

Wrogiem płodności, którego nie da się pokonać, jest wiek. Jeśli para chce mieć własne biologicznie poczęte dziecko, powinna starać się o nie przed ukończeniem 30. roku życia – prof. Rafał Kurzawa, dyrektor medyczny The Fertility Partnership Polska.

2. REGULARNE WSPÓŁŻYCIE

Aby zajść w ciążę, potrzebne jest regularne współżycie, bez zamykania się na konkretne fazy cyklu. Tymczasem wiele par pragnących mieć potomstwo „ustawia” swoje życie seksualne pod dzień owulacji, uprawiając tzw. współżycie celowane.
Jak wykazują badania, najwyższy wskaźnik płodności występuje, gdy kochamy się systematycznie co 2–3 dni
 – dr Robert Sienkiewicz z kliniki Vitrolive.

3. PŁODNOŚĆ

Radzimy sobie coraz lepiej z chorobami nowotworowymi, doprowadzając bardzo często do całkowitego wyzdrowienia pacjentów. Ubocznym skutkiem terapii przeciwnowotworowych może być jednak utrata płodności. Mając tę świadomość, możemy skutecznie zachować potencjał płodności przed rozpoczęciem terapii. Korzystajmy z tej możliwości! – dr Wojciech Kolawa z CM Macierzyństwo.

4. BMI

Nadwaga i otyłość mogą niekorzystnie wpływać na płodność kobiety. Masa ciała w normie to większa szansa na prawidłowe poczęcie, mniejsze ryzyko powikłań w trakcie ciąży, łatwiejszy poród i fizjologiczny przebieg połogu – dr Wojciech Głąbowski z kliniki Vitrolive.

5. PAPIEROSY? STOP!

Rzuć palenie! Korzyści dla zdrowia (w tym reprodukcyjnego) są oczywiste. Palenie papierosów istotnie obniża parametry nasienia u mężczyzn, a u kobiet może powodować problemy z owulacją i wcześniejszą menopauzę. Myślisz o rodzicielstwie – porzuć nikotynę! – dr Krzysztof Mirocki z CM Macierzyństwo.

 

Redakcja In Vitro Online

Jedyny poradnikowy portal o in vitro.

Dlaczego komórki jajowe mają tyle tłuszczu?

komórka jajowa tłuszcz
fot. 123rf.com

W komórkach jajowych ssaków obecne są duże ilości tzw. kropel lipidowych magazynujących energię. Dotąd nie było wiadomo, po co one są. Teraz zespół – kierowany przez Polkę – pokazał w publikacji w PNAS, że krople te są niezbędne w diapauzie – okresie, kiedy zarodek czeka na czas dogodny do implantacji.

Zapisz się do newslettera

W komórkach jajowych ssaków znajduje się zaskakująco wiele tłuszczu. A dokładniej: kropel lipidowych gromadzących energię. Do czego one służą? Autorzy pracy, opublikowanej w „Nature” 30 lat temu wykazali, że nawet jeśli te krople tłuszczu usunie się z zarodków – to te nadal rozwijają się tak samo, jak z nimi. Taki komórkowy magazyn energii wydawał się więc przez bardzo długi czas ewolucyjną „ekstrawagancją”, zbędnym balastem. Kwestia ta nie dawała jednak spokoju embriolog prof. Grażynie Ptak z Małopolskiego Centrum Biotechnologii Uniwersytetu Jagiellońskiego.

Diapauza kluczem

Podejrzewała ona, że ten komórkowy magazyn tłuszczu przydaje się tylko w szczególnych okolicznościach dotyczących rozwoju zarodka – a mianowicie podczas diapauzy. Diapauza embrionalna to czas oczekiwania zarodka przed implantacją w macicy na warunki dogodne do rozwoju. Wśród ssaków diapauza jest raczej rzadkością – to standard zaledwie wśród 1 proc. gatunków ssaków. A diapauzy nie brano pod uwagę w dotychczasowych badaniach dotyczących kropel lipidowych.

Hak wygląda diapauza u różnych gatunków zwierząt? Np. u sarny, jeśli zapłodnienie nastąpi około lipca, to zarodek w stanie diapauzy czeka do zimy – czasu, kiedy dzień zaczyna się wydłużać. Dopiero wtedy embrion dostaje sygnał od matki, że jest już czas na implantację w macicy i zaczyna się właściwa część ciąży. Dzięki temu młode rodzą się na wiosnę, a nie zimą, kiedy przeżycie nowonarodzonych saren byłoby zagrożone. U saren diapauza trwa więc 5 miesięcy.

Zobacz też: Jak wygląda wczesna embriogeneza człowieka?

Czy człowiek ma diapauzę?

Embriolog z MCB UJ mówi, że nie ma żadnych przesłanek, aby możliwość diapauzy u człowieka wykluczyć. Podejrzewa się nawet, że można do niej doprowadzić w sposób sztuczny. opinii prof. Ptak diapauza teoretycznie może mieć miejsce, kiedy matka używa kannabinoidów (zawartych choćby w marihuanie). Związki te bowiem blokują receptywność macicy i implantacja zarodka może się opóźnić. To jednak nie zostało potwierdzone w celowych badaniach.

Takich badań na ludzkich zarodkach nie było – nie byłyby one możliwe do wykonania choćby ze względów etycznych – ale domyślamy się, że tak może być, ponieważ mechanizmy kierujące rozwojem zarodkowym u ssaków są silnie zakonserwowane. Nie ma powodu twierdzić, iż jakiś szczególny gatunek, w tym wypadku człowiek, będzie różnił się od pozostałych

-wyjaśnia prof. Ptak.

Źródło: www.naukawpolsce.pap.pl

Zobacz też: Jakie białko potrzebne, by nasienie miało prawidłowe parametry?

Jakie białko potrzebne, by nasienie miało prawidłowe parametry?

plemniki procesy niezbędne do zapłodnienia udane zapłodnienie nasienie parametry naukowcy badania

Plemniki ssaków nie mogą od samego początku zapłodnić komórki jajowej. Jest to zdolność nabyta dopiero podczas przejścia przez układ rozrodczy samicy i wymaga dwóch następujących po sobie, wrażliwych na czas procesów, aby zapewnić plemnikom cechy fizyczne i biochemiczne niezbędne do wykonania ich podstawowej pracy.  

Zapisz się do newslettera

By doszło do zapłodnienia, potrzebne jest bardzo wiele czynników, które wiążą się z biochemicznymi przemianami plemników. Zespół naukowców z University of California San Diego School of Medicine szczegółowo opisał te zmiany.  

Dwa procesy w plemnikach potrzebne do zapłodnienia 

Pierwszy istotny proces nazywa się kapacytacją, który zmienia fizjologię każdego plemnika, zmieniając błonę głowy. Pomaga to przeniknąć twardą, zewnętrzną warstwę jaja – strefę przejrzystą. Drugim procesem jest reakcja akrosomowa (AR), działanie chemiczne, które polega na uwalnianiu enzymów w główce plemników, dodatkowo zwiększają one penetrację osłonki przejrzystej.  

Oba procesy są niezbędne do pomyślnego zapłodnienia komórki jajowej, a AR jest zależny od czasu: nie może nastąpić za wcześnie ani za późno. Rzeczywiście, przedwczesne AR jest związane z idiopatyczną (spontaniczną) niepłodnością u mężczyzn. Żaden z tych procesów nie był jednak dobrze poznany pod względem zaangażowanych mechanizmów molekularnych. Dopiero w nowym artykule, opublikowanym w czasopiśmie “eLife” dowiadujemy się więcej o tych procesach.  

Zobacz też: Jak wygląda wczesna embriogeneza człowieka?

Ważna jest cząsteczka sygnalizacyjna 

Najistotniejszą rolę pełni tu GIV/Girdin, wszechobecna cząsteczka sygnalizacyjna, odgrywa kluczową rolę w męskiej płodności, organizując kapacytację i AR w celu poprawy ruchliwości plemników, przeżycia i powodzenia zapłodnienia. Naukowcy odkryli, że GIV – członek rodziny białek G, reguluje aktywność enzymów, które włączają i wyłączają procesy kapacytacji i AR.  

Odkrycia pokazują, w jaki sposób GIV organizuje różne programy sygnalizacyjne w plemnikach, które są oddzielone przestrzenią i czasem, skutecznie wspierając kapacytację, jednocześnie hamując przedwczesne AR. W rezultacie GIV odgrywa zasadniczą rolę w męskiej płodności  

 – wyjaśnia Pradipta Ghosh, profesor na wydziałach medycyny oraz medycyny komórkowej i molekularnej w UC San Diego School of Medicine.  

Według opublikowanych badań niepłodność dotyka około 8 do 12 procent par na całym świecie, przy czym mężczyźni są głównym lub przyczyniającym się czynnikiem w mniej więcej połowie wszystkich przypadków. Przyczyn niepłodności męskiej jest wiele, ale około 25% obejmuje zaburzenia transportu plemników lub czynniki idiopatyczne w plemnikach bez widocznej dysfunkcji. Niski poziom transkryptów GIV u mężczyzn jest kluczowy. Daje to podstawę do dalszych badań nad rozwiązaniami problemu męskiej niepłodności.  

Źródło: Science Daily  

Zobacz też: Mężczyźni po 51. roku życia z mniejszą szansą na ojcostwo in vitro