Przejdź do treści

Poronienie i geny: co mają ze sobą wspólnego?

Łańcuch DNA /Ilustracja do tekstu: Poronienie a geny /CRISPR/Cas9 w inżynierii genetycznej
Fot. Pixabay.com

Jak wynika ze statystyk, nawet co siódma rozpoznana ciąża kończy się poronieniem samoistnym. W większości przypadków ta bolesna sytuacja ma miejsce w pierwszym trymestrze. Za zdecydowaną większość wczesnych poronień (bo aż 60-80%) odpowiadają geny, a ściślej – zaburzenia w obrębie liczby lub struktury chromosomów. Jak sprawdzić, czy właśnie one były przyczyną utraty ciąży?

Zapisz się do newslettera

Przypomnijmy, że materiał genetyczny każdego człowieka pochodzi w połowie od matki (która dostarcza go w komórce jajowej), a w połowie od ojca (który geny przekazuje w plemniku).

Poronienie a geny: niszczycielskie aberracje chromosomalne

Czasem w materiale genetycznym któregoś z rodziców występują dziedziczne nieprawidłowości, tzw. aberracje chromosomalne, które uniemożliwiają prawidłowy rozwój zarodka. W większości sytuacji wady te rozwijają się jednak dopiero po zapłodnieniu, prowadząc do defektów rozwijającego się zarodka. Zazwyczaj kończy się to jego obumarciem w pierwszym trymestrze ciąży.

Poronienie a geny: ocena kariotypu rodziców

Jednym z podstawowych badań, które pozwalają sprawdzić, czy przyczyny poronienia tkwią w naszych genach, jest ocena kariotypu. To badanie cytogenetyczne, podczas którego analizowany jest materiał genetyczny obojga rodziców. Na podstawie próbki krwi analityk ocenia, czy u kobiety lub mężczyzny występują wady genetyczne, które utrudniają prawidłowy rozwój zarodka. Szacuje się, że jedna z najczęściej występujących anomalii genów – translokacja Robertsonowska – odpowiada za blisko 5% poronień nawracających.

Kobieta, która chce poznać przyczyny poronienia, powinna wykonać także badanie w kierunku trombofilii wrodzonej i mutacji genu MTHFR. Warto wiedzieć, że nawet minimalny defekt genów może być przyczyną poronienia lub niepłodności.

Poronienia nawracające: badanie genetyczne kosmówki

W przypadku poronień nawracających powinniśmy też rozważyć wykonanie badań cytogenetycznych fragmentów kosmówki płodu. Pozwalają one wykryć takie aberracje chromosomalne, jak trisomia (odpowiedzialna m.in. za zespół Edwardsa, który w 95% przypadków prowadzi do poronienia, i zespół Downa) czy monosomia (zespół Turnera).

Dzięki badaniom po poronieniu możemy się także dowiedzieć, czy wykryte aberracje chromosomalne:

  • powstały samoistnie podczas podziału komórek (wówczas ryzyko ich powtórzenia jest nikłe),
  • zostały odziedziczone po rodzicach (a tym samym mogą się powtarzać w przyszłości).

Wiedza na temat własnych genów jest niezwykle istotna. Pozwala podjąć świadomą decyzję o dalszych staraniach o dziecko i zmniejszyć ryzyko poronienia. W czasie przygotowań do kolejnej ciąży warto zasięgnąć porady specjalisty, który w razie potrzeby zleci dodatkowe badania i zaordynuje odpowiednie leczenie.

Natalia Łyczko

dziennikarka, redaktorka online

„Seksmisja” w realu? Dzieci będą się rodziły poprzez sztuczną macicę?

Świat nauki jest w szoku po obejrzeniu krótkiego filmu koncepcyjnego autorstwa mieszkającego w Berlinie Hashema Al-Ghaili, filmowca i biotechnologa. Jest w nim mowa o tym, że sztuczne macice mogą być „bezpieczną i bezbolesną alternatywą” naturalnego rodzenia dzieci w przyszłości.

Zapisz się do newslettera

Al-Ghaili wpadł na pomysł stworzenia sztucznej macicy EctoLife. Wideo pokazuje również, w jaki sposób „pierwsza na świecie sztuczna macica”, która wciąż jest tylko koncepcją, pozwala rodzicom na stworzenie dostosowanego dziecka. Macica jest w stanie wydać na świat do 30 000 dzieci rocznie.

Jak w Matrixie?

Ectolife pozwala niepłodnym parom począć dziecko i stać się prawdziwymi rodzicami własnego potomstwa. To idealne rozwiązanie dla kobiet, które miały chirurgicznie usuniętą macicę z powodu raka lub innych powikłań.

– wyjaśnia lektor prawie dziewięciominutowego animowanego filmu.

Sztuczna macica ma pomóc krajom, które cierpią z powodu spadku liczby ludności. Mowa tu o Japonii, Bułgarii i Korei Południowej. Według wideo obiekt będzie zasilany energią odnawialną i mieści 75 laboratoriów, z których każde wyposażone jest w do 400 „strąków wzrostu”.

Strąki zostałyby zaprojektowane tak, aby odtwarzały środowisko wewnątrz łona matki. Dodatkowo zawierają wiele czujników i skanerów do monitorowania wzrostu dziecka, z których dane byłyby dostępne dla rodziców na ich telefonach.

Co więcej, strąk wzrostu i ciągłe monitorowanie dziecka pozwoliłyby również rodzicom dowiedzieć się o wszelkich potencjalnych nieprawidłowościach genetycznych. Według wideo zapłodnienie in vitro zostałoby przeprowadzone przy użyciu nasienia i komórki jajowej w celu stworzenia, a następnie wybrania zarodka o najlepszej genetyce.

Film pokazuje również, w jaki sposób rodzice z „elitarnym pakietem” będą w stanie genetycznie zmodyfikować „dowolną cechę” swojego dziecka, od koloru włosów, wzrostu, odcienia skóry i koloru oczu, po nawet wyeliminowanie dziedzicznych chorób genetycznych i zwiększenie inteligencji.

Możesz edytować dowolną cechę swojego dziecka za pomocą szerokiego zakresu ponad 300 genów”, powiedziano w filmie. Dzieci byłyby wyjmowane za naciśnięciem jednego przycisku, a EctoLife zapewniało „bezpieczną i bezbolesną alternatywę”

– mówi  Al-Ghaili.

Wielu komentujących zastanawiało się nad moralnym sensem takich rozwiązań. Nie brakuje porównań do „Matrixa”, gdzie maszyny wykorzystywały „produkcję” ludzi do wytwarzania energii.