Przejdź do treści

Rozwiewamy mity dotyczące in vitro! Czy wiesz, że…

in vitro IVF
Fot archnoi1/ 123RF

W kontekście metody leczenia in vitro (IVF – in vitro fertilization) powielanych jest wiele nieprawdziwych informacji. Część z nich je demonizuje, część postrzega jako „lekarstwo” na wszelkie problemy związane z płodnością. Obie te perspektywy potrzebują urealnienia. Rozwiewamy więc jedne z częściej pojawiających się mitów!

Zapisz się do newslettera

1. Po in vitro zawsze in vitro

Nie jest to prawdą – zdarza się, że pary, które swoje pierwsze dziecko poczęły metodą in vitro, po raz kolejny zostają rodzicami w całkowicie naturalny sposób. Może mieć na to wpływ wiele czynników. Po pierwsze, może dojść do skutecznej terapii chorób lub zaburzeń, które utrudniały zajście w pierwszą ciążę. Po drugie, istotny wpływ mogą mieć na to czynniki psychologiczne.

Warto jednak dodać, że równie niejednoznaczne jest to także w drugą stronę – jeśli pierwsza ciąża była naturalna, druga (lub kolejne) może wymagać wsparcia pod postacią IVF.

Zobacz też: Ciąża po in vitro vs ciąża po zapłodnieniu naturalnym

2. Nie martw się o wiek, zawsze jest in vitro!

Niestety, in vitro czasu nie cofa – wiek kobiety ma znaczenie zarówno w przypadku naturalnych starań o dziecko, jak i stosowania technik wspomaganego rozrodu.

IVF ma największe szanse powodzenia u kobiet poniżej 35. roku życia – skuteczność, rozumiana jako urodzenie dziecka, wynosi w tym przedziale wiekowym około 29-33 proc. Niektóre dane wskazują, iż u pań w wieku 37-39 lat jest to już 25 proc. Zaś u kobiet pomiędzy 40 a 42 rokiem życia niecałe 11 proc. Nieraz wskazane jest wtedy skorzystanie z komórek jajowych dawczyni. Co ważne, dawstwo komórek opiera się w naszym kraju na zasadach anonimowości.

3. Zgłoszenie się do kliniki leczenia niepłodności od razu oznacza in vitro

Owszem, część pacjentów rzeczywiście może dość szybko usłyszeć o konieczności leczenia właśnie metodą in vitro, jednak nie jest to oczywiste. Medycyna rozrodu oferuje znacznie szerszy zakres wsparcia. Niektóre pary będą potrzebowały wyregulowania gospodarki hormonalnej i już samo to okaże się wystarczające. Inne mogą wymagać zabiegu, np. laparoskopii (często w przypadku endometriozy), kolejnym zaś uda się zajść w ciążę dzięki inseminacji (IUI).

Specjaliści dopasowują wskazane metody indywidualnie i naprawdę nie zawsze od razu musi oznaczać to IVF. Co przy tym ważne, tego typu przekonanie – nieraz oparte na stereotypach i mitach – może blokować parę przed sięgnięciem po jakąkolwiek pomoc, a jak to zostało wspomniane, zdarza się, że wystarczą zupełnie nieinwazyjne działania, by osiągnąć sukces.

Źródła: Chcemy Być Rodzicami 09/2019 (54)verywellfamily

Zobacz też: Ciekawostki o in vitro. Te informacje mogą was zaskoczyć!

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW (dziennikarstwo). Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS, jest też byłą słuchaczką studiów podyplomowych Gender Studies na UW. Redaktorka prowadząca e-magazyn "Chcemy Być Rodzicami" oraz portal o tej samej nazwie. Współautorka książki "Kobiety bez diety".

Zdrowie psychiczne osób urodzonych dzięki in vitro – czy sposób zapłodnienia ma na nie długofalowy wpływ?

zdrowie psychiczne metoda ART in vitro badania rodzaj zapłodnienia

Dane wskazują, że od 1978 do 2019 roku dzięki metodom wspomaganego rozrodu urodziło się ponad 9 milionów dzieci. Cały czas przeprowadzane są jednak badania, które mają na celu sprawdzenie, czy i w jaki sposób zapłodnienie wpływa na późniejsze zdrowie poczętych w ten sposób ludzi. Tym razem naukowcy wzięli na tapet zdrowie psychiczne – okazało się, że in vitro i inne metody z zakresu wspomaganego rozrodu nie mają na nie większego wpływu.

Zapisz się do newslettera

Zdrowie psychiczne pod lupą

Badanie przeprowadzono w Szwecji, a w jego trakcie obserwacjom poddano ponad 1,2 mln ludzi, z czego 31,565 urodziło się dzięki metodom wspomaganego rozrodu (ang. assisted reproductive technologies, ART). Uczestnicy pojawili się na świecie w latach 1994-2006 – w czasie badania mieli 12-25 lat. Poza wiedzą o sposobie poczęcia danych osób, badacze mieli też dostęp do bazy informacji dotyczących ich zdrowia psychicznego i ewentualnych diagnoz klinicznych w tym zakresie (m.in. zaburzeń lękowych, obsesyjno-kompulsyjnych, tzw. dużej depresji czy zachowań samobójczych).

Co ważne, w tworzeniu wniosków nie pominięto wpływu, jaki na zdrowie psychiczne mają inne czynniki, jak np. środowisko, zwłaszcza rodzina, w której dane dziecko jest wychowywane. Badacze starali się więc oddzielić rolę, jaką w powstawaniu ewentualnych zaburzeń miał sposób zapłodnienia od innych aspektów, w tym chociażby wieku rodziców, wykształcenia czy nawet ich historii z zakresu zdrowia psychicznego. Pozwoliło to wyciągnąć następujące wnioski:

Ostatecznie nie stwierdziliśmy, aby stosowanie metod ART miało jakikolwiek negatywny wpływ na zdrowie psychiczne dzieci w okresie dojrzewania. Osoby poczęte dzięki ART miały nieznacznie podwyższone ryzyko OCD [red. obsessive-compulsive disorder – zaburzenia obsesyjno-kompulsyjne] w porównaniu z populacją ogólną, ale wytłumaczono to różnicami zależnymi od wpływu rodziców, ponieważ nadmierne ryzyko nie było już obecne po wyregulowaniu różnego rodzaju cech rodzicielskich – słowa autorki badania, prof. Sary öberg z Zakładu Epidemiologii i Biostatystyki Instytutu Karolinska, cytuje portal news-medical.

Zobacz też: Pierwsze „dziecko z próbówki” w USA ma już 40 lat!

Długofalowy wpływ in vitro – wciąż sprawdzamy

Są to bardzo ważne wnioski, ponieważ wiedza o długofalowym wpływie metod ART na zdrowie poczętych w ten sposób ludzi wciąż jest niewielka. Wynika to przede wszystkim z faktu, że większość z nich dopiero teraz osiąga dorosłość – nie było więc wcześniej szansy na jakiekolwiek szczegółowe obserwacje (pierwsze IVF Baby pojawiło się na świecie 25 lipca 1978 roku). Możemy więc założyć, że tego typu analiz będzie coraz więcej – oby każde kolejny były równie optymistyczne!

Badanie Long-term Follow-up of Psychiatric Disorders in Children and Adolescents Conceived by Assisted Reproductive Techniques in Sweden opublikowano na stronie JAMA Psychiatry – jednego z najbardziej prestiżowych czasopism naukowych z dziedziny psychiatrii.

Źródło: News Medical

Zobacz też: Jak wygląda wczesna embriogeneza człowieka?

Katarzyna Miłkowska

Dziennikarka, absolwentka UW (dziennikarstwo). Obecnie studiuje psychologię kliniczną na Uniwersytecie SWPS, jest też byłą słuchaczką studiów podyplomowych Gender Studies na UW. Redaktorka prowadząca e-magazyn "Chcemy Być Rodzicami" oraz portal o tej samej nazwie. Współautorka książki "Kobiety bez diety".