Przejdź do treści

Rozwój i transfer zarodka podczas in vitro – jak to wygląda krok po kroku? [WIDEO]

Jak ocenić, czy w wyniku zabiegu in vitro doszło do zapłodnienia, i jaki jest optymalny moment na transfer zarodka? Na te i inne ważne pytania odpowiada dr Katarzyna Kozioł z Przychodni Lekarskiej nOvum, specjalistka położnictwa i ginekologii, embriolog kliniczny PTMRiE, senior clinical embryologist ESHRE.

Zapisz się do newslettera

Transfer zarodka: jak to wygląda krok po kroku

  Jeśli parametry nasieniasą prawidłowe, czyli odpowiednia jest liczba plemników (ok. 15 mln/ml) oraz ich ruchliwość (powyżej 40% ruchliwości, w tym  32% ruchliwości postępowej), to takie nasienie jest kwalifikowane do tzw. klasycznego zapłodnienia pozaustrojowego– wyjaśnia dr Kozioł.

Oznacza to, że po odpowiednim przygotowaniu nasienia dodaje się je do pobranych wcześniej komórek jajowych. Plemniki te – w szalce, dodane do  odpowiedniej pożywki, w której wcześniej umieszczone zostały komórki jajowe – samodzielnie docierają do komórek i zapładniają je.

– Tu trzeba podkreślić, że zgodnie z prawem u pacjentek poniżej 35. roku życia można zapłodnić maksymalnie sześć komórek, więc nawet jeśli udało się uzyskać ich więcej, to te ponad 6 komórek nie mogą być zapłodnione, mogą natomiast być zamrożone i możliwe do wykorzystania, jeśli ta próba by się nie powiodła albo jeśli pacjentka będzie chciała wrócić po kolejne dziecko – opowiada dr Kozioł.

Jeśli natomiast parametry nasieniasą niezadowalające lub jeśli istnieje ryzyko że z jakiegokolwiek innego powodu komórki jajowe mogą samoistnie się nie zapłodnić, wtedy należy zastosować odmianę zapłodnienia pozaustrojowego, która nazywa się mikroiniekcją plemnika do komórki jajowej(ICSI).

POLECAMY: Przygotowania do in vitro – na czym polega?

– W skrajnych przypadkach może w ogóle nie być plemników w nasieniu. Wtedy należy poszukiwać ich w jądrze lub najądrzu – mówi ekspertka nOvum. Pozyskiwanie takich plemników odbywa się podczas zabiegu (w znieczuleniu ogólnym) biopsji jąder lub najądrzy męża lub partnera pacjentki jeszcze na etapie przygotowania do in vitro.

Spośród pozyskanych plemników embriolog wybiera najlepsze plemniki (najlepiej zbudowane i najbardziej ruchliwe) a następnie przy pomocy szklanej, bardzo cienkiej pipetki pod mikroskopem wstrzykuje pojedynczo do wnętrza komórki jajowej.

Skuteczność zapłodnienia in vitro i ICSI

Po 16 – 18 godzinach od zapłodnienia ocenia się, czy było ono skuteczne. Po zapłodnieniu klasycznym średnio 60% komórek zapładnia się prawidłowo, a po ICSI – 65%.
Aby stwierdzić, czy doszło do zapłodnienia, embriolog ogląda komórki jajowe pod mikroskopem – te prawidłowo zapłodnione mają dwa przedjądrza oraz dwa ciałka kierunkowe.


– Po około 22-24 godzinach od zapłodnienia zarodek dzieli się na dwie komórki potomne (czyli dwa blastomery), po 44 godzinach – na cztery, po 68 godzinach – na 6-8 komórek itd. Gdy komórek przybywa, stają się coraz mniejsze. W czwartej dobie po zapłodnieniu wszystkie komórki zarodka zlewają się, tworząc tzw. morulę. W piątej dobie tworzy się zarodek, który nazywany jest blastocystą– tłumaczy dr Katarzyna Kozioł – widoczny jest węzeł zarodkowy, z którego jeśli zarodek jest zdolny do dalszego rozwoju powstanie organizm płodu a następnie dziecka a część utworzy pojedynczą warstwę komórek na obwodzie zarodka (trofoektodermę), z której ukształtuje się łożysko.

Jeśli zarodki rozwijają się do tego etapu, świadczy to bardzo dobrze o ich potencjale rozwojowym,  witalności i możliwości zapoczątkowania ciąży.

Transfer zarodka – jaki jest optymalny czas na ten zabieg i ile zarodków można podać?

Transfer zarodka przeprowadza się w drugiej, trzeciej bądź piątej dobie od zapłodnienia, czasem  choć rzadko w czwartej, zależnie od sytuacji klinicznej. W nOvum moment transferu ustala się indywidualnie, w zależności od historii dotychczasowego leczenia pacjentów, wieku kobiety, liczby zarodków, kondycji kobiety po punkcji i stymulacji .
Najczęściej do macicy podaje się jeden zarodek – po to, żeby uzyskać pojedynczą ciążę.

– Taka ciąża jest najbardziej fizjologiczna i najbezpieczniejsza – dla kobiety i dla płodu. Z tego powodu unika się podawania dwóch lub trzech zarodków – dodaje dr Katarzyna Kozioł.

Jak wyjaśnia ekspertka nOvum, dwa zarodki podaje się tylko w wyjątkowych sytuacjach:

  • u kobiet nieco starszych, które mają mniejsze szanse na ciąże z racji na wiek,
  • gdy zarodki są nieco słabsze i słabiej rokują,
  • jeśli poprzednie próby zapłodnienia pozaustrojowego kończyły się niepowodzeniem.

Jak przechowuje się zarodki?

Pozostałe uzyskane zarodki(jeśli takie są) poddaje się kriokonserwacji. Kriokonserwacjato jedyna metoda, by zachować pozostałe zarodki przy życiu.

Pary, u których nie powiodło się pierwsze in vitro,mogą wracać po zamrożone zarodki i nie muszą przechodzić kolejnych stymulacji hormonalnych oraz punkcji jajników. Pary, którym urodziło się dziecko a nadal mają przechowywane zarodki,  wracają po kolejne dzieci. W szczęśliwej sytuacji rodzina może doczekać się 2-3 dzieci, przechodząc tylko jedną procedurę stymulacji i punkcji do in vitro. To zmniejsza uciążliwości związane z leczeniem kobiety i oczywiście zdecydowanie redukuje koszty leczenia.

Zarodki dobrze znoszą proces mrożenia. Co więcej: najnowsze badania pokazują, że uzyskane z nich ciąże są silniejsze a dzieci rodzą się większe. Pojawiają się nawet wypowiedzi naukowców, że przyszłość in vitrobędzie polegać na stymulacji hormonalnej, mrożeniu wszystkich zarodków i podawaniu ich pojedynczo w kolejnych, naturalnych cyklach.

 

Aneta Grinberg - Iwańska

dziennikarka, redaktorka prowadząca online

Stymulacja do in vitro a rezerwa jajnikowa. Czy IVF może wywołać przedwczesną menopauzę?

Procedura zapłodnienia pozaustrojowego, mimo stosunkowo wysokiej skuteczności, wywołuje wśród pacjentek wiele obaw. Jedna z nich dotyczy wpływu stymulacji do in vitro na ryzyko przedwczesnej menopauzy. Czy rzeczywiście w wyniku stosowania gonadotropin może dojść do istotnego obniżenia rezerwy jajnikowej, skutkującego wygasaniem czynności jajników? Wyjaśnia prof. dr hab. n. med. Krzysztof Łukaszuk, kierownik Klinik Leczenia Niepłodności INVICTA.

Zapisz się do newslettera

Zapłodnienie pozaustrojowe to skomplikowana i wymagająca procedura medyczna – zarówno dla lekarza prowadzącego leczenie, jak i dla pacjentki. U kobiet, które uzyskują kwalifikację do tego zabiegu, nadzieja na pomyślny finał starań miesza się niejednokrotnie z lękiem – o rezultat tego rodzaju leczenia niepłodności, ale i ryzyka zdrowotnego, które łączy się z zastosowaniem tej metody.

Jedno z pytań, które zadają pacjentki, dotyczy tego, czy stymulacja in vitro obniża rezerwę jajnikową i może prowadzić do przedwczesnej menopauzy. Eksperci wskazują jednak, że takich korelacji nie potwierdza żadna z dotychczasowych analiz naukowych.

Stymulacja do in vitro a rezerwa jajnikowa

Jak podkreśla prof. Krzysztof Łukaszuk, kierownik Klinik Leczenia Niepłodności INVICTA, stymulacja hormonalna z użyciem gonadotropin jest bezpieczna:

  • dla zdrowia ogólnego pacjentki,
  • dla funkcji jej jajników.

Podawane pacjentce leki wpływają wyłącznie na aktualnie wzrastające pęcherzyki jajnikowe, dlatego procedura ta w większości przypadków nie prowadzi do znaczącego obniżenia rezerwy jajnikowej.

– Stymulacja działa tylko i wyłącznie na te komórki, które w danym momencie są gotowe do wzrostu i które za chwilę będą obumierać – wyjaśnia prof. Krzysztof Łukaszuk.

ZOBACZ RÓWNIEŻ: Niska jakość komórek jajowych po stymulacji do in vitro. Z czego wynika i jak ją poprawić?

Warto przypomnieć, że w cyklu naturalnym, w okresie poprzedzającym owulację, pod wpływem działania estrogenów w jajnikach kobiety zaczyna dojrzewać kilkanaście pęcherzyków jajnikowych. Pełną dojrzałość, skutkującą pęknięciem i uwolnieniem komórki jajowej, osiąga zazwyczaj tylko jeden z nich – pęcherzyk dominujący. Pozostałe dojrzewające pęcherzyki ulegają zanikowi (atrezji).

Dzięki stymulacji hormonalnej do in vitro możliwy jest pełny wzrost większej liczby pęcherzyków jajnikowych, a tym samym pobranie (podczas punkcji) kilku, a nawet kilkunastu komórek jajowych.

Źródło: klinikainvicta.pl, chcemybycrodzicami.pl

POLECAMY:

Innowacyjny test wyznaczy optymalny moment transferu zarodka i zwiększy skuteczność in vitro

Natalia Łyczko

dziennikarka, redaktorka online