Przejdź do treści

Skuteczność in vitro w Polsce. Poznaj najnowsze dane

skuteczność in vitro w Polsce
fot. Fotolia

Jak podało Polskie Towarzystwo Medycyny Rozrodu i Embriologii (PTMRiE), do dnia 11 września 2018 roku w wyniku „Programu – Leczenie Niepłodności Metodą Zapłodnienia Pozaustrojowego w Polsce w latach 2013-2016” urodziło się 21666 dzieci.

Zapisz się do newslettera

13 września w Warszawie odbyło się doroczne Sympozjum Naukowe Polskiego Towarzystwa Medycyny Rozrodu i Embriologii. Podczas wykładu dr n. med. Anny Janickiej mieliśmy okazję wysłuchać najnowszych danych na temat skuteczności zapłodnienia pozaustrojowego w Europie i Polsce oraz poznać wyniki rządowego programu in vitro.

Zobacz także: In vitro skuteczniejsze niż kiedykolwiek

Europa a Polska

Wykład rozpoczął się od analizy raportu EIM, europejskiego programu oceny skuteczności leczenia niepłodności w roku 2015. Pod uwagę brano głównie zapłodnienie pozaustrojowe, inseminację, adopcję prenatalną (z gamet własnych, gamet dawców, mrożonych i świeżych).

W Europie w 2015 roku do raportowania przystąpiły 34 kraje. Pod uwagę wzięto 1200 ośrodków leczenia niepłodności, w których przeprowadzono 771 tys. procedur wspomaganego rozrodu, w wyniku których urodziło się ok. 160 tys. dzieci

Jeżeli chodzi o Polskę, zaraportowano 26790 procedur wspomaganego rozrodu, w tym prawie 15500 świeżych cykli IVF ICSI, czyli nieco mniej, niż jeszcze rok wcześniej.  – Może to wynikać z tego, że trzy kliniki nie przystąpiły do raportu – zauważyła dr Anna Janicka.

Ok. 40 proc. klinik wykonało rocznie od 200 do 500 cykli, jedna trzecia ośrodków ponad tysiąc cykli. Dotyczy to cykli ICSI zarówno z mrożonymi, jak i świeżymi zarodkami.

– Jesteśmy w czołówce krajów, które wykonują bardzo dużo cykli, ponad 10 tysięcy. Najwięcej ich robi się w Hiszpanii, Rosji, Niemczech – wymieniła ekspertka. Polska znajduje się w tym rankingu na dziewiątym miejscu.

Jak zauważyła dr Anna Janicka, według danych ogólne zapotrzebowanie na techniki wspomaganego rozrodu to 1500 cykli na milion mieszkańców. – My jesteśmy w połowie, więc teoretycznie w Polsce moglibyśmy robić co najmniej dwa razy więcej cykli – oznajmiła ekspertka.

Zobacz także: ICSI w in vitro – co to za metoda?

Skuteczność in vitro w Polsce

W 2015 roku w Polsce w wyniku przeprowadzonych procedur udało się uzyskać 7785 ciąż, 5108 porodów i urodziło się 5302 noworodków. Warto zauważyć, że odsetek dzieci urodzonych po ART, w stosunku do wszystkich urodzeń w 2015 roku, to 1,43 proc.

Skuteczność technik wspomaganego rozrodu w Polsce jest porównywalna do skuteczności procedur w innych państwach europejskich. Jeżeli chodzi o transfer przy IVF i ICSI, na tle Europy wypadamy nawet lepiej niż inne kraje. Ogólnie, jeżeli chodzi o skuteczność in vitro, mieścimy się w średniej europejskiej.

Pani doktor zwróciła uwagę, że efektywność zabiegu jest zdecydowanie wyższa u młodszych pacjentek poniżej 34 roku życia i wynosi 30.6 proc. Powyżej 40. roku życia skuteczność ta spada do 19,7 proc.

Ekspertka zwróciła również uwagę, że największe szanse na ciążę można uzyskać przy transferze zarodków pięciodniowych.

Według danych w Polce coraz więcej par decyduje się też na adopcję zarodka, a skuteczność zabiegu jest dosyć wysoka i wynosi prawie 35 proc., w Europie 39 proc.

W przypadku inseminacji nasieniem męża lub partnera powodzenie procedury wynosi ok. 10,5 proc., nasieniem dawcy 15.5 proc.

Zobacz także: Skuteczność in vitro, czyli jak kliniki oszukują swoich pacjentów

Czy in vitro jest bezpieczne?

– Techniki wspomaganego rozrodu okazują się być bezpieczne. W Polsce nie odnotowano wielu istotnych zdarzeń niepożądanych. Jeżeli chodzi o procenty, to tylko 0,26 proc. to pacjentki, u których wystąpił OHSS co najmniej trzeciego stopnia (zespół hiperstymulacji jajników). Najczęściej odnotowywane komplikacje związane z punkcją jajników to krwawienia i zakażenia – wyjaśniła lekarka.

W Polsce nie odnotowano przypadków śmiertelnych w wyniku przeprowadzonej procedury in in vitro.

Liczba transferów zarodków

– W Polsce wykonujemy bardzo często transf pojedynczych zarodków. W 2015 roku było to 63 proc. wszystkich transferów – wyjaśniła dr Anna Janicka.

– Przypomnę, że 2015 rok był czasem, w którym trwał program ministerialny i w pewnym stopniu wymuszał on na nas transfery pojedynczych zarodków – zaznaczyła.

Dzięki temu w naszym kraju obserwowany był znacznie niższy odsetek ciąż wielopłodowych, niż w innych krajach europejskich (10,6 proc. ciąż bliźniaczych w Polsce w porównaniu  do 17 proc. średniej europejskiej). Ponad 93 proc. procedur zapłodnienia pozaustrojowego w Polsce to procedury ICSI.

Zobacz także: Rozwój i transfer zarodka podczas in vitro – jak to wygląda krok po kroku? [WIDEO]

Efekty rządowego programu in vitro

Podczas wykładu dr Anna Janicka przedstawiła najświeższe dane dotyczące programu zdrowotnego Ministerstwa Zdrowia na lata 2013-2016. Jak pokazują statystyki, z 102791 przeniesionych zarodków na przestrzeni trzech lat udało się uzyskać 23816 ciąż pojedynczych oraz 1900 ciąż wielopłodowych.

Skuteczność, w przeliczeniu na transfer jednego zarodka, wynosiła zatem aż 25 proc. – Do chwili obecnej z tych procedur urodziło się 21666 dzieci – poinformowała ekspertka.

Program nie jest już kontynuowany, jednak kilka miast postanowiło realizować go we własnym zakresie. Do tych miast należą Częstochowa, Łódź, Sosnowiec, Szczecinek, Poznań, Gdańsk, Warszawa, Słupsk i Chojnice. Średnio na dofinansowanie in vitro miasta przeznaczają 359616 zł. Do tej pory do tych programów zakwalifikowano 2624 pary, przeprowadzono 2585 procedur IVF/ICSI, uzyskano 838 ciąż, z których narodziło się 173 dzieci.

Dane pochodzą z wykładu dr Anny Janickiej wygłoszonego podczas Sympozjum Naukowe Polskiego Towarzystwa Medycyny Rozrodu i Embriologii 13 września 2018 r. w Warszawie

Anna Wencławska

Koordynatorka treści internetowych. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonatka obcych kultur i języków orientalnych.

Czy można przyjmować antybiotyki w trakcie procedury in vitro? Odpowiada lekarka

Antybiotyki a in vitro

Choroba nie wybiera. Bywa, że dopada również tuż przed lub w trakcie procedury in vitro. Czy antybiotykoterapia może wpłynąć na powodzenie zapłodnienia pozaustrojowego?

Zapisz się do newslettera

Antybiotyki to naturalne wtórne produkty metabolizmu mikroorganizmów, które hamują wzrost i podziały innych mikroorganizmów. Antybiotyki stosuje się w leczeniu wszelkiego rodzaju zakażeń bakteryjnych, a także profilaktycznie, w zapobieganiu zakażeniom bakteryjnym.

Niestety, antybiotykoterapia może się wiązać z wystąpieniem skutków ubocznych. Stosowanie leków niekiedy powoduje reakcje uczuleniowe, dysbakteriozę, a także dziania toksycznie na niektóre ograny (nerki, wątrobę).

Co w przypadku, gdy w trakcie in vitro zachorujesz i będziesz musiała przyjść antybiotyk? Czy leki mogą wpłynąć na powodzenie procedury?

Zobacz też: Przeciwwskazania do in vitro

Antybiotyki a in vitro

– Antybiotyki to obok szczepionek jeden z największych sukcesów nauk medycznych, jednakże w ostatnich 30 latach ich nieodpowiedzialne stosowanie doprowadziło do powstania wyjątkowo groźnych wielolekooopornych szczepów bakteryjnych – wyjaśnia lekarka i naukowczyni Karina Sasin.

– Do niedawna rutynowo podawano je profilaktycznie wszystkim pacjentkom przed punkcją jajników. Obecnie brak jest dowodów na zasadność takiego postępowania – dodaje ekspertka.

Znakomita większość antybiotyków jest całkowicie bezpieczna w trakcie stymulacji owulacji, a po transferze zarodka należy stosować preparaty dopuszczone do leczenia pacjentek ciężarnych. Jednakże przyjmuje się, że na najwcześniejszym etapie rozwoju, czyli przez pierwsze dwa tygodnie od zapłodnienia, zarodek nie ma technicznej możliwości otrzymania substancji z krwi ciężarnej. Dlatego też uważa się, że leki czy inne substancje (np. alkohol) przyjęte przed dniem spodziewanej miesiączki nie mają wpływu na zarodek – mówi Karina Sasin.

Zobacz też: In vitro i sport. Czy to bezpieczne połączenie?

„Warto być ostrożnym”

Przygotowanie do procedury i samo zapłodnienie in vitro to szczególny czas. W tym okresie lekarz prowadzący powinien wiedzieć o wszystkich przepisanych bądź zażywanych przez pacjentkę medykamentach.

Według informacji opublikowanych przez CNY Fertility, część antybiotyków można bez przeszkód stosować podczas in vitro.

– Pacjentki w trakcie leczenia niepłodności są specyficzną grupą kobiet wymagających szczególnej troski, dlatego zawsze warto być ostrożnym i podawać antybiotyki tylko wtedy, gdy jest to konieczne – mówi Karina Sasin.

Źródło: CNY Fertility

Tagi:

Anna Wencławska

Koordynatorka treści internetowych. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonatka obcych kultur i języków orientalnych.

Skuteczne in vitro – od czego zależy? Rozwiąż QUIZ i sprawdź swoją wiedzę!

skuteczne in vitro - od czego zależy?
fot. Fotolia

Czy wiesz, jak przygotować się do in vitro? Czy zdajesz sobie sprawę, jakie czynniki mogą wpływać na powodzenie procedury zapłodnienia pozaustrojowego? Rozwiąż quiz i sprawdź swoją wiedzę!

Zapisz się do newslettera

Jaki wynik uzyskałeś?

 

 

Zobacz także: Hormony, jakość gamet czy niereceptywne endometrium? Przyczyny niepowodzeń in vitro

Logo Kliniki Invicta

Anna Wencławska

Koordynatorka treści internetowych. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonatka obcych kultur i języków orientalnych.

Nieudane in vitro – co dalej?

Nieudane in vitro - co dalej?
fot. Fotolia

Choć zapłodnienie metodą in vitro odznacza się wysoką skutecznością, na każdym etapie leczenia mogą pojawić się nieprzewidziane komplikacje. Co zrobić, gdy zabieg zakończył się niepowodzeniem?

Zapisz się do newslettera

Nieudane in vitro to z pewnością duże rozczarowanie i trudne doświadczenie dla pary, jednak może dostarczyć wielu cennych informacji.

Za niepowodzeniem zabiegu mogą stać zarówno przyczyny medyczne, jak i embriologiczne. Każdy przypadek analizuje lekarz prowadzący oraz zespół embriologów. Dzięki dokładnej analizie eksperci mogą dobrać alternatywną metodę leczenia i zwiększyć szanse na urodzenie dziecka.

Zobacz także: Nieudane in vitro – jakie mogą być przyczyny?

Nieudane in vitro – co dalej?

  • Nieprawidłowa odpowiedź na stymulację hormonalną jajników to jedna z najczęstszych przyczyn nieudanego in vitro. W takim przypadku szanse na zajście w ciążę może zwiększyć modyfikacja sposobu prowadzenia stymulacji pod kątem indywidualnych potrzeb pacjentki, zastosowanie dodatkowej terapii farmakologicznej i diagnostyka genetyczna w kierunku polimorfizmu odpowiednich genów mogących mieć wpływ na terapię.
  • Niska jakość komórek jajowych to kolejny częsty powód niepowodzeń procedur in vitro. Oznacza gorsze rokowania w zakresie uzyskania zapłodnień i prawidłowego rozwoju zarodka. W przypadku niedoborów możliwym rozwiązaniem jest wprowadzenie spersonalizowanej diety suplementacyjnej w oparciu o wyniki badań. Przy zwiększonym ryzyku genetycznym – konsultacje specjalistyczne, badania pary, diagnostyka przedimplantacyjna PGS/PGD lub program in vitro z komórkami jajowymi od dawczyni.
  • Bywa, że choć komórki jajowe wyglądają prawidłowo, nie dochodzi do zapłodnienia. Możliwą ścieżką postępowania jest wówczas aktywacja komórek jajowych z użyciem jonoforów wapnia. Metoda ta może zwiększyć odsetek zapłodnień nawet o ok. 40 proc.! Jest również bezpieczna dla dalszego rozwoju zarodka. Warto wykonać również pogłębioną diagnostykę czynnika męskiego i rozważyć techniki wspomagające wybór odpowiedniego plemnika (IMSI-MSOME, FAMSI).

Zobacz także: Diagnostyka preimplantacyjna. Kiedy się ją przeprowadza i czemu służy?

Zaburzenia rozwoju zarodka i czynnik męski

  • Częstą przyczyną nieudanego in vitro jest zatrzymanie lub poważne zaburzenia rozwoju zarodka. Przy tego typu problemach należy wykonać badania genetyczne pary i odbyć konsultację genetyczną oraz diagnostykę przedimplantacyjną PGS/PGD.
  • W wielu przypadkach powodem niepowodzeń procedury zapłodnienia pozaustrojowego są zaburzenia implantacji, które mogą wynikać z nieprawidłowego rozwoju zarodków lub zaburzeń po stronie endometrium lub macicy. W przypadku czynników genetycznych zalecana jest diagnostyka przedimplantacyjna. Jeżeli za nieudanym in vitro stoją zaburzenia funkcji endometrium, należy wdrożyć odpowiednią farmakoterapię lub rozważyć małoinwazyjne zabiegi chirurgiczne w przypadku zmian w macicy. Dodatkowo warto wykonać badanie fragmentacji DNA plemnika i badania immunologiczne.
  • Nawracające poronienia i utraty ciąż to najczęstszy problem par podchodzących do in vitro. Przyczyn może być wiele – od endokrynologicznych, przez genetyczne, immunologiczne aż do anatomicznych. Możliwe rozwiązanie to, w zależności od źródła problemu, zastosowanie leków i suplementów oraz zabiegi i badania genetyczne zarodków (diagnostyka PGS/PGD).
  • Jeżeli chodzi o czynnik męski, głównym powodem niepowodzenia procedury jest obniżona jakość nasienia. Wskazana jest wówczas konsultacja andrologiczna i badania: fragmentacja DNA plemnika, morfologia plemników MSOME, test hyposmotyczny H0S, rozszerzone badania nasienia SOME+HOS i test wiązania plemników z hialuronioanem.

Logo Kliniki Invicta

Źródło: Klinika Leczenia Niepłodności Invicta

Anna Wencławska

Koordynatorka treści internetowych. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonatka obcych kultur i języków orientalnych.