Przejdź do treści

Wady wrodzone po in vitro

Wady wrodzone po in vitro
fot. Fotolia

Jakie wady wrodzone mogą wystąpić u dzieci poczętych dzięki metodzie zapłodnienia pozaustrojowego? Czy wady wrodzone po in vitro są bezpośrednim skutkiem zabiegu?

Zapisz się do newslettera

Czy in vitro jest w pełni bezpieczny dla zdrowia dziecka? Przeciwnicy metody straszą rozszczepem wargi, defektem przegród serca czy zrośnięciem przełyku, a zdezorientowane pary starające się o potomstwo często nie wiedzą już komu i w co mają wierzyć.

Należy zaznaczyć, że wady wrodzone po in vitro wynikają przede wszystkim z czynnika matczynego. Do zabiegu przystępują często kobiety po 35. roku życia. Wiek matki jest zatem głównym czynnikiem wpływającym na ryzyko pojawienia się wad wrodzonych u dziecka. Komórki jajowe u dojrzałych pań są bowiem bardziej narażone na powstanie mutacji.

Zobacz także: ICSI w in vitro – co to za metoda?

Wady wrodzone po in vitro a czynnik matczyny

Naukowcy z Australii Południowej przeprowadzili badania w tym kierunku. Pod lupę wzięli dzieci poczęte metodą in vitro (2211 przypadków), ICSI (1399) oraz metodą naturalną (301060). Zauważyli, że wady wrodzone wystąpiły w 7,1 proc. przypadków dzieci poczętych dzięki in vitro, 9,9 proc. z ICSI oraz 5,7 proc. z ciąż naturalnych. W grupie poczęć metodą naturalna ryzyko wystąpienia wad wrodzonych wzrastało wraz z wiekiem matki.

Natomiast w przypadku in vitro i ICSI, większy współczynnik ryzyka wystąpienia wad zauważalny był u pacjentek poniżej 29 roku życia. Takiej zależności nie zaobserwowano u kobiet w wieku 35-39 lat. U matek powyżej 40 roku życia ryzyko pojawienia się wad wrodzonych u dziecka było już wyższe.

Wystąpienie wad wiązało się również z anemią i infekcjami dróg moczowych w przypadku ICSI (ale nie po in vitro). Naukowcy doszli więc do wniosku, że „normalna” zależność pomiędzy późnym wiekiem matki a wystąpieniem wad rozwojowych u dziecka jest odwrócona  w przypadku in vitro i ICSI.

Zobacz także: In vitro krok po kroku

Wady wrodzone przy ciążach mnogich

Inne badania opublikowane w „British Journal of Obstetrics and Gyneacology” pokazują z  kolei, że w pomiędzy rokiem 1984 a 2007 dwukrotnie zwiększyła się częstotliwość występowania wad wrodzonych u dzieci z ciąż mnogich.

– Trzeba przeprowadzić jeszcze dodatkowe badania, jednak podejrzewamy, że ten wzrost wad wrodzonych u dzieci z ciąż mnogich może być wynikiem technik wspomaganego rozrodu – mówiła wówczas jedna z autorek badań dr Breidge Boyle. Wady te nie były związane z nieprawidłowościami chromosomowymi (takimi jak np. zespół Downa), ale z wadami fizycznymi, które mogą rozwinąć się w trakcie ciąży, zwłaszcza chodzi tu o wady serca i układu pokarmowego – wyjaśniła ekspertka.

Inni eksperci zauważyli jednak, że ryzyko wystąpienia wad wrodzonych w ciążach mnogich było niezwykle małe, ponieważ dotyczyło 10 na 10 000 przypadków, co daje 0,1 proc. wszystkich porodów mnogich.

Naukowcy podkreślają również, że z biegiem lat ciąże mnogie po in vitro stają się coraz rzadszym zjawiskiem. A to właśnie one wiążą się z komplikacjami: przedwczesnym porodem, niską masą urodzeniową i problemami zdrowotnymi  dziecka.

Wszystkiemu winne ICSI?

W 2012 roku podczas konferencji w Nowym Orleanie zaprezentowano wyniki badań przeprowadzonych na prawie 50 tys. noworodków. Wady wrodzone wystąpiły u 9 proc. dzieci poczętych dzięki metodzie in vitro i u 6,6 proc. dzieci poczętych w sposób naturalny.

Zdaniem emerytowanego profesora położnictwa Gedisa Grudzinskas, wiąże się to z rozwojem metody ICSI. Jest to jedna metod w zapłodnieniu in vitro. Została opracowana w 1992 roku i polega na wprowadzeniu jednego plemnika do komórki jajowej. W „klasycznym”  in vitro do zabiegu wykorzystuje się więcej plemników.

Źródło:  ncbi.nlm.nih.gov, The Telegraph

Anna Wencławska

Redaktorka serwisu internetowego In vitro online. Absolwentka Uniwersytetu Warszawskiego, pasjonatka obcych kultur i języków orientalnych.