Przejdź do treści

Zaburzenia owulacji: jak je zdiagnozować i leczyć? Wyjaśnia ekspert

Ginekolog pokazuje pacjentce wykres cyklu miesięcznego /Ilustracja do tekstu: Ilustracja do tekstu: Zaburzenia owulacji: jak je zdiagnozować i leczyć? Wyjaśnia ekspert
Fot.: Fotolia.pl

Niepłodność to problem, który dotyczy dziś nawet co piątej pary. W ok. połowie przypadków przyczyny trudności z uzyskaniem ciąży leżą po stronie kobiety. Jak często odpowiadają za to zaburzenia owulacji oraz w jaki sposób można je wykryć i leczyć, opowiedział nam dr Tomasz Rokicki, ginekolog-położnik z kliniki leczenia niepłodności InviMed.

Zapisz się do newslettera

Przyczyny zaburzeń owulacji

Zaburzenia cyklu miesiączkowego mogą mieć wiele przyczyn. Nierzadko mają one swoje źródło we wczesnym dzieciństwie, w okresie pokwitania bądź we wczesnej młodości. Wiele pacjentek już po pierwszej miesiączce rozpoczyna przyjmowanie leków, które pomagają im w regulacji kolejnych cykli.

– Bardzo rzadko zdarza się, że kobieta regularnie miesiączkuje i nagle – z dnia na dzień – traci cykl, nie ma owulacji, nie miesiączkuje. Może się tak przydarzyć w sytuacji gwałtownego odchudzania, bardzo dużego spadku wagi, chorób bądź podjętej specjalistycznej terapii. Ale większość kobiet, które zgłaszają się z zaburzeniami cyklu, przyznaje, że problem ten występuje od zawsze – mówi nam ginekolog dr Tomasz Rokicki.

Często za zaburzenia cyklu miesiączkowego obwinia się również nadwagę. Ekspert InviMed zauważa, że choć istotnie istnieją takie powiązania, nadwaga nie zawsze jest powodem braku owulacji. Częściej to jedynie objaw innych chorób, które wpływają na gospodarkę hormonalną organizmu. Jednym z takich schorzeń jest PCOS (zespół policystycznych jajników).

Niepłodność z powodu zaburzeń cyklu miesiączkowego: jak wielu par dotyczy?

Warto mieć świadomość, że owulacja to tylko jeden z elementów precyzyjnego mechanizmu hormonalnego, jakim jest cykl miesięczny.

– Wydaje się, że odsetek par, u których jest to izolowana przyczyna niepłodności, nie jest taki duży, jak się szacuje. To jest, powiedzmy, kilka-kilkanaście procent – uważa ginekolog dr Tomasz Rokicki. – Łatwiej jest mówić o problemie z owulacją wtedy, kiedy w ogóle nie ma cyklu miesięcznego, czyli nie występują miesiączka i krwawienia. Jest to równoznaczne z brakiem owulacji. We wszystkich innych przypadkach, kiedy mamy cykle regularne lub mniej czy bardziej nieregularne, sprawa jest bardziej złożona. Właściwie można przyjąć, że te pacjentki, które mają względnie regularne cykle: od 26 do 32 dni, nie mają problemu ani z cyklem, ani z owulacją – dodaje.

Nieregularne cykle nie zawsze oznaczają brak owulacji

Jeśli jednak u pacjentki występują dłuższe przerwy w miesiączkowaniu, wynoszące 40, 50, 60 czy 90 dni, wtedy rzeczywiście w wielu tych sytuacjach dochodzi do braku owulacji. Nie dzieje się tak jednak zawsze.

– Są osoby, które mają kilka krwawień w roku, a mimo to miewają owulację. Żeby mówić o braku owulacji, musimy dokładnie sprawdzić cały cykl – podkreśla dr Tomasz Rokicki.

Pomocne w tym są wyniki samodzielnej obserwacji pacjentki (np. wykresy i informacje z dedykowanych aplikacji bądź programów do monitoringu cyklu, takich jak: e-owulacja.pl). Następnie uzupełnia się je o specjalistyczne badania.

Badanie owulacji: kiedy je wykonać?

Pierwszymi badaniami diagnostycznymi, które przeprowadza się u pacjentki, by sprawdzić, czy występuje u niej owulacja, są:

  • podstawowe badanie ginekologiczne,
  • USG.

Niezbędne jest również wykonanie badań hormonalnych: m.in. poziomu estradiolu, progesteronu i hormonu luteinizującego (LH).

– Pierwszy cykl diagnostyczny jest tym, któremu trzeba poświęcić trochę więcej czasu. Wstępna wizyta powinna wyprzedzać owulację o jakieś 3 dni. Oznacza to, że osoba, która regularnie miesiączkuje, co 28-32 dni, powinna zgłosić się do lekarza ok. 12-13 dnia cyklu. Następnie – w zależności od obrazu, który uzyskamy w badaniu USG – zlecane są ewentualne kolejne wizyty – wyjaśnia dr Tomasz Rokicki.

CZYTAJ TEŻ: Luteina: co to za hormon i jak przygotowuje organizm do ciąży?

Zaburzenia cyklu: i co dalej? Metody leczenia zaburzeń owulacji

Gdy podczas badań u pacjentki wykryte zostaną zaburzenia cyklu miesięcznego, które prowadzą do problemów z owulacją, lekarz zleca dalsze działania – zarówno w obszarze diagnostyki metabolicznej, jak i suplementacji. Czasem konieczna jest też normalizacja masy ciała – to zaś wymaga czasu i cierpliwości.

Jeśli po założonym przez lekarza okresie nie widać efektów, wymagane jest rozpoczęcie leczenia farmakologicznego, które pobudzi cykl miesiączkowy. Można w tym celu zastosować jedną z dwóch dostępnych metod.

– Pierwsza, tzw. metoda pierwszego rzutu, to powszechnie stosowane leki w formie doustnej. Rzadziej, w drugim rzucie, pod ścisłą kontrolą lekarza podaje się leki w formie iniekcyjnej – wyjaśnia dr Tomasz Rokicki.

ZOBACZ TAKŻE: Sposób na zabezpieczenie płodności. Zobacz, na czym polega mrożenie komórek jajowych

Warto jednak pamiętać, że działania te podejmuje się tylko, gdy zaistnieje taka potrzeba – w przeciwnym razie skutek może być odwrotny od zamierzonego.

– Jeżeli cykl miesięczny samoistnie dobrze działa, to nie próbujmy tutaj nic modyfikować. Nie stymulujmy się wtedy, kiedy regularnie miesiączkujemy, bo nie przyniesie to korzyści – mówi dr Tomasz Rokicki.

Chcecie dowiedzieć się więcej na temat zaburzeń cyklu miesięcznego i owulacji? Obejrzyjcie nagranie z naszego livechata z drem Tomaszem Rokickim, ginekologiem-położnikiem z kliniki leczenia niepłodności InviMed.

POLECAMY RÓWNIEŻ: Estradiol – badanie i normy. Co oznacza za wysoki i za niski poziom tego hormonu?

Natalia Łyczko

dziennikarka, redaktorka online

Badanie genu MTHFR przed ciążą. Dlaczego warto je wykonywać?

Badanie genu MTHFR przed ciążą
fot. rfphoto/123rf.com

Przed pierwszą ciążą mało kto decyduje się na jakiekolwiek badania – to błąd. Przeprowadzając odpowiednią diagnostykę można znacznie zwiększyć szanse na ciążę i jej prawidłowy przebieg, a także zadbać o stan zdrowia – swój i dziecka. Czy wiesz, jakich informacji może dostarczyć badanie genu MTHFR przed ciążą?

Zapisz się do newslettera

Badanie w kierunku trombofilii wrodzonej i genu MTHFR – dlaczego warto wykonać je przed pierwszą ciążą? Oto 3 najważniejsze korzyści.

Zobacz także: Badanie kariotypu rodziców, czyli co należy zbadać przed in vitro

Większa szansa na prawidłowy przebieg ciąży

W ciąży krew naturalnie gęstnieje, ale przy braku dodatkowych czynników sprzyjających nadkrzepliwości równowaga najczęściej zostaje zachowana. Inaczej wygląda to u kobiet z trombofilią wrodzoną – zapisaną w genach tendencją do powstawania zakrzepów. A zmiany genetyczne z nią związane dotyczą nawet do 10% osób[1].

Przyszłe mamy z trombofilią wrodzoną są bardziej narażone na powikłania w ciąży. Jakie? Chodzi m.in. o poronienia, niewydolność łożyska, wewnątrzmaciczne ograniczenie wzrostu płodu, stan przedrzucawkowy czy przedwczesne oddzielenie łożyska [2].

Jeśli masz świadomość, że trombofilia wrodzona jest obecna – lekarz może dobrać odpowiednie leczenie i lepiej zaplanować poród.

Zobacz także: 5 badań genetycznych po poronieniu, które warto wykonać

Możliwość uniknięcia zakrzepicy

W ciąży i podczas połogu rośnie ryzyko zakrzepicy – nawet u całkowicie zdrowych kobiet (właśnie ze względu na gęstnienie krwi). Trombofilia wrodzona to ryzyko zwiększa jeszcze bardziej. Jeśli wiesz, że masz zmiany w genach predysponujące do powstawania zakrzepów – możesz więc lepiej zadbać o stan swojego zdrowia.

Pamiętaj, że aż w 2/3 przypadków zakrzepica nie daje widocznych objawów [3]. Wtedy chora osoba dowiaduje się o jej obecności dopiero w sytuacji, gdy wystąpią powikłania, np. niebezpieczna zatorowość płucna.

Zobacz także: Poronienie i geny: co mają ze sobą wspólnego?

Okazja na lepsze dobranie suplementacji

Kwas foliowy jest niezbędny, by dziecko mogło rozwijać się prawidłowo, dlatego na etapie planowania ciąży i w jej czasie zalecana jest suplementacja tej witaminy. Niedobory kwasu foliowego mogą wiązać się m.in. z wystąpieniem u dziecka rozszczepu kręgosłupa, a u ciebie – zmęczenia, drażliwości czy anemii megaloblastycznej.

Czy wiesz jednak, że standardowa forma kwasu foliowego nie zawsze będzie skuteczna? Polskie Towarzystwo Ginekologów i Położników zwraca uwagę, że dla kobiet z polimorfizmem genu MTHFR skuteczniejsza będzie suplementacja aktywnymi formami folianów (w porównaniu ze zwykłym kwasem foliowym). [4]

Jeśli sprawdzisz, czy masz polimorfizm (wariant) C677T/A1298C genu MTHFR, zyskasz szansę na lepsze dobranie suplementacji. Lekarz będzie mógł określić odpowiednie dawki i formy, co pozwoli Ci lepiej zadbać o siebie i dziecko.

Źródła:
[1] A. Padjas, Wskazania do diagnostyki w kierunku trombofilii.
[2] M. Pasińska, K. Soszyńska, A. Runge, A. Dąbrowska, A. Juraszek, T. Janiszewska, O. Haus, Badania molekularne w kierunku trombofilii u pacjentek skierowanych do poradni genetycznej z powodu niepowodzeń ciążowych. Doświadczenia jednego ośrodka, „Ginekologia Polska” 2012, nr 3.
[3] P. Rzepecki, K. Głogowska, T. Chojnacki, Zakrzepica a nowotwór: Praktyczny poradnik dla pacjentów, http://www.onkologia.pl/assets/pdf/Poradnik_zakrzepica_a_nowotwor.pdf.
[4] D. Bomba-Opoń, L. Hirnle, J. Kalinka, A. Seremak-Mrozikiewicz, Suplementacja folianów w okresie przedkoncepcyjnym, w ciąży i połogu. Rekomendacje Polskiego Towarzystwa Ginekologów i Położników, „Ginekologia i Perinatologia Praktyczna” 2017, tom 2, nr 5.
Autor: www.testDNA.pl
Zdjęcie: © rfphoto/123rf.com

test DNA

Redakcja In Vitro Online

Jedyny poradnikowy portal o in vitro.